ewelka408 Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Witam Bardzo pilnie poszukuję szkoleniowca dla mojego niestety bardzo agresywnego doga. Jeśli ktoś zna godnego zaufania tresera, będę bardzo wdzięczna za pomoc. Pozdrawiam Quote
anawa Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Zajrzyj na www.jamor.pl To wprawdzie w Warce (mazowieckie) ale jest hotel. Zostawiasz psa na jakiś czas i odbierasz............. mądrzejszego i wyszkolonego ;) Jamor, jako chyba jeden z niewielu, przyjmuje agresywne psy a fachowiec z niego bardzo dobry :lol: Quote
karjo2 Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Unikalabym raczej wyjscia wyslania psa na szkolenie. Na ogol problem lezy nie w psie, lecz w nieumiejetnym postepowaniu wlasciciela, warto wiec sie podszkolic. Tu jest watek o szkoleniowcach z okolic: http://www.dogomania.pl/forum/f372/szkolenie-kielce-ostrowiec-sw-104799/?highlight=kielce Ale moze udaloby sie dojezdzac na pare zajec (na ogol raz w tygodniu) do dobrego szkoleniowca w Krakowie? Quote
ewelka408 Posted September 8, 2009 Author Posted September 8, 2009 Zostawianie psa nie wchodzi w ogóle w grę. Chcę uczestniczyć w tresurze psa, bez żadnych elektrycznych obroży i bez kilku dni głodówki. To ma być pies posłuszny. który nie rzuca się na każdy rower i dziecko które akurat przechodzi obok bramy. Boję się jednak że kiedyś niechcący nie dopilnuję bramy i komuś stanie się krzywda. O spacerach nie ma mowy, gdyż mój pupil jest zdecydowanie silniejszy niż ja. Próby uspokojenia pupila nie przynoszą żadnych rezultatów. P O M Ó Ż C I E !! Quote
karjo2 Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Bez przeglodzenia psa praca na smaka nie bedzie dla niego interesujaca. Skoro problem poszedla az tak daleko, to tylko nalezy zabezpieczyc psa, by nie stanowil zagrozenia dla otoczenia i jak najszybciej zaczac pracowac z nim pod okiem dobrego szkoleniowca. Na poczatku praca nie bedzie pewnie milo i ladnie wygladala, w takich okolicznosciach. Sprobuj sie skontaktowac z szkoleniem: Marek Fryc K9 dog training center Wprawdzie kawalek, ale warto, moze jeszcze uda sie psa uratowac, zanim bedzie sie nadawal tylko do uspienia... A tu podobny problem i pies, ku przestrodze: http://www.dogomania.pl/forum/f78/dla-mnie-bedziesz-zawsze-choc-ty-juz-biegasz-za-tm-112219/?highlight= Quote
puli Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 ewelka408 napisał(a):Zostawianie psa nie wchodzi w ogóle w grę. Chcę uczestniczyć w tresurze psa, bez żadnych elektrycznych obroży i bez kilku dni głodówki. To ma być pies posłuszny. który nie rzuca się na każdy rower i dziecko które akurat przechodzi obok bramy. Boję się jednak że kiedyś niechcący nie dopilnuję bramy i komuś stanie się krzywda. O spacerach nie ma mowy, gdyż mój pupil jest zdecydowanie silniejszy niż ja. Próby uspokojenia pupila nie przynoszą żadnych rezultatów. P O M Ó Ż C I E !! Szkoleniowiec nie ma czarodziejskiej różdżki i moze pracowac z psem wyłącznie wtedy gdy pies tego zechce. A pies zechce wtedy gdy jest zmotywowany czyli gdy mu sie to opłaci albo gdy go sie do tego zmusi. Trzeciego wyjścia nie ma. Agresywny, nieodwoływalny duzy pies jest na prostej drodze do uspienia i gdyby nalezał do mnie to szukałabym fachowca i ratowałabym zwierzaka za wszelka cene nie dyskutujac o sposobach jezeli byłyby skuteczne... Nawiasem mówiac kilka dni głodówki nie jest jakims szczególnym sadyzmem. Moja własna suka głodowała dobrowolnie cztery dni zanim zdecydowała sie zjadac smakołyki podczas szkolenia. Owszem, brała miesko ale zamiast jesc to odchodziła kilka kroków i zakopywała. W domu nie dostawała nic a mimo to dopiero w piatym dniu ją " odblokowało", przestała nagrody zakopywać i zaczeła zjadać Quote
karjo2 Posted September 11, 2009 Posted September 11, 2009 Takie bylo pilne, zalozycielka topiku bywa i albo pies trafil pod igle, albo...? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.