bros Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 kochane cioteczki nie liczę na cud jednak nie mogę się powstrzymać od założenia staruszkowi wątku , który da mu choć cień szansy na opuszczenie schronu. Piesek jest stary (trudno chyba oszacować wiek) , powolny i bardzo bardzo miziasty . Trafił do schronu kilka m-cy temu w zimny pochmurny dzień prosto z ulicy. nie miał siły i upadł w kałuży zrezygnowany, głodny, niekochany. Przebywał w izolatce. Teraz misiek chodzi luzem po schronisku jest przyjazny do innych piesków, nastawia łepek do głaskania - nadaje sie jak nic do domeczku z ogródkiem - wystarczy mu miseczka jedzonka i kącik do spania. Oto misiasty brzydal jeszcze w schronie tutaj płakał kiedy odchodziłam (po spacerku) a tutaj zdięcia aktualne : Quote
iwna5702 Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Na razie podnosze, od czegos musimy zaczac, na pewno beda potrzebne banerki, piesio wyglada troszke na labradorka chyba;) Quote
graynew Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Oj Brosku Ty to zawsze wynajdziesz jakas biede :) No coż brzydal nie taki brzydki. Jak on ma te uszy?? Bo on troche do labka podobny. Przynajmniej tak go mozna zachecajoco reklamowac :razz: No nic my jedynie mozemy podnosic watek, ale z racji aktualnego stanu wiecej nie jestesmy w stanie zrobic :( Quote
bros Posted September 7, 2009 Author Posted September 7, 2009 graynew on jest tak cudnie brzydaśny :) a do tego taki kochany bardzo , płakać mi się chciało bo na spacerek szedł bbbaaardzo po woli , jak ślimaczek , wydawało mi się ze dojście do trawki trwało wieczność. z powrotem misio zaczął protestować , on nie chciał zebym odchodziła , chciał pieszczot i płakał jak zamykałam drzwi :-( teraz chodzi sobie po schronie ......... ale jakie było by moje szczęście gdyby miał swoją własną osobistą rączkę do drapkania za uszkiem :bluepaw: Quote
iwna5702 Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 CZy jakas wprawna reka zrobialby banerek cudaczkowi ? Moze chociaz na hotelik bysmy uzbieraly, czy bylaby mozliwosc gdzies go w lepszym miejscu umiescic:-o ? Quote
Uru Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 :) Ten staruszek faktycznie chodzi sobie luzem po schronie. na szczęscie nie ma tam tak źle jak inne schronowce. na prawde. kazdy go posmyra gdzie się da. mysle ze on czuje się tam na prawde ok. nie jest zamykany na noc do kojców ani nic z tych rzeczy. taki ot rezydencik schronu wyjątkowy. Fakt,do labradora podobny,umaszczenie, rodzaj futerka, budowa ciala(duza;) itd.tylko uszy ma zapewne bo dziadku nietoperzu lub innej zwierzopodobnej istocie;) Piesio nie ma ząbków. porusza sie bardzo powoli. jak slimak,jak to ciotecza brosowa ujęla. Jest bardzo pogodny,pozytywnie nastawiony do ludzi i uwielbia pieszczoty,jak go zawolac podejdzie glowe nadstawi i czeka na smyranko:) wszyscy go tam drapią za uszkiem. tak sie zastanawiam nad ta zbiórką na hotelik. sama nie wiem. mysle ze on czuje sie tam u siebie. na prawde nie ma zle. byloby idealnie gdyby znalazl sie ktos kto wziałby go pod swa opieke dozgonnie i nigdzie go juz nie wozic,nie zmieniac miejsca itd. piesio ma swoje lata. po schronie sobie chodzi.najczesciej wyleguje sie przed budynkiem na betonie w sloncu. tylko ze jesien idzie zima... hm... a moze jednak ten hotelik nie byl by zły? trudno powiedziec. przypadek do adopcji jednak latwy nie jest ze wzgledu na wiek i figlarnośc pyszczka;) aczkolwiek piesio kochanyyy!!!! jemu to potrzeba 'serca na dloni' i cieplego kąta! niby tak niewiele a jednak cięzko znaleźć! powodzenia przytulasku! Quote
:: FiGa :: Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Ja natomiast odnoszę wrażenie, że Dziadkowi wcale źle w schronisku nie jest. Jeśli chce się pomiziać to idzie do Wiktora, albo do którejś z wolontariuszek i smyranko ma. Może łazić po całym terenie schroniska, więc ruchu też mu nie brakuje. Poburkuje sobie na kogo chce i ogólnie nie widać po nim by był nieszczęśliwy. A nowy dom będzie wiązał się z tęsknotą za miejscem, do którego się już przywiązał i nerwami związanymi ze zmianą otoczenia i ludzi. Weźmie go ktoś sobie do domu i będzie miał spacerki 3 razy dziennie. A tu wychodzi kiedy chce, siq robi kiedy dusza zapragnie. Ja bym go nie ruszała stamtąd ;) Z drugiej jednak strony jest to tylko moje zdanie, to nie zbrodnia je mieć i proszę nie krzyczeć ;) Quote
Uru Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 o no i prosze.Figa myslisz podobnie jak ja. doslownie uwazam ze jemu tam dobrze:) Quote
bros Posted September 7, 2009 Author Posted September 7, 2009 FiGa nikt nie będzie krzyczał , bez obaw , ja się tylko zastanawiam czy jesienią i zimą też będzie mu tam dobrze ???? on jest taki kochany Quote
:: FiGa :: Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 W budynku schroniska mało miejsca, ale czy nie mógłby on tam własnie swój stary tyłek wylegiwać? Jestem nowa, niewiele jeszcze wiem o tym schronisku. Co się dzieje z rezydentami w zimie? Quote
Agnieszka(Visenna) Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 rzeydencji noce spędzają w specjalnym boksie przy kompleksie C Quote
bros Posted January 5, 2011 Author Posted January 5, 2011 staruszek dalej zwany Dziadek w schronie jako rezydent ma naprawdę dobrze :) na mnie się wypiął dosłownie :) Quote
:: FiGa :: Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 Dziadeczek trzyma sie dobrze, a jego kumpel 3-lapek za TM biega... :( Quote
bros Posted January 7, 2011 Author Posted January 7, 2011 nawet nie wiedziałam ze "mój" dziadunio ma swoje miejsce na stronce schroniska :) http://www.psy.info.pl/schronisko_wroclaw/nasi_rezydenci.html Quote
bros Posted March 31, 2011 Author Posted March 31, 2011 kochany staruszek odszedł za TM - żegnaj białasku [*] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.