Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Aga-33-76 napisał(a):
Dziewczyny, bardzo Was proszę o cierpliwość i zaufanie.
Na Negri zbyt wiele tragedii spadło w ostatnim czasie :(
Jestem w 100% pewna że wszystko zostanie uaktualnione, zdjęcia Nadinki też będą, błagam o jeszcze trochę cierpliwości...


Ok, czekamy!!!

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Negri :-( Trzymaj się bardzo ciepło.

Dobrze, że zajrzałam, bo nie było mnie tutaj dawno, a najgorszą rzeczą byłoby, aby Negri misiała jeszcze martwić się teraz o pieniądze dla Nadinki.

Malutka ma się dobrze, robi postępy, choć powoli niestety bardzo. Ale ostatnio krok zrobiła ogromny i chyba otwierający nam szanse na przyszłość - zaczęła jeść z ręki, da się więc ją łatwiej nagradzać i zachęcać do przebywania z nami. Wcześniej obecność człowieka powodowała u niej całkowity zanik apetytu i niechęć do współpracy żywieniowej.
Nadinka niedawno trochę nam schudła, odrobaczyliśmy ją i mam nadzieję, że przybierze na wadze. Urosła nieco w górę, może to dlatego, jest poza tym strasznie żywa i rzadko zdarza jej się po prostu leżeć - cały czas chodzi, bawi się z innymi psami - a na wybiegu to już istne szaleństwo, skacze, bryka i podrzuca uszami.
Bardzo zaprzyjaźniła się z naszą Fioną, bernardynowatą wielgaśną psicą, którą zaczepia bez przerwy, podskubuje i się ciągle przymila.

Nie wiem, w jakich warunkach Nadine wyrastała, co ją wcześniej spotkało, ale uraz przed człowiekiem ma głęboki, a do tego jest trochę dzikusem. Nie wiem, ile czasu będzie potrzebne na dojście do jako-takiej normy, nie wiem też co będzie dla Nadii możliwą normą. Nie wyobrażam sobie na dzień dzisiejszy trzymania jej w mieście czy nawet podmiejskiej okolicy. Ja mieszkam na absolutnym zadupiu, nie ma tutaj absolutnie nic gwałtownego, ruchliwego, strasznego czy innych jakichś potworności, a Nadia boi się zaparkowanego samochodu, zamknięcia (nawet nie trzaśnięcia) drzwi u sąsiada 100m od niej czy idącego człowieka widzianego z daleka. Takie rzeczy ją paraliżują, panikuje, szarpie się i chce koniecznie gdzieś się schować. Jest lepiej, ale lepiej robi się potwornie powoli.

Postaram się niedługo zrobić Nadii jakieś zdjęcia i wstawić Wam tutaj. Będę też częściej zaglądać na wątek pod nieobecność Negri. Proszę Was też o wyrozumiałość - ja ufam Negri w 100%, wiem, że nie zniknie ona z Waszymi pieniędzmi. Wpłaty za hotel dostajemy regularnie mimo braku wpisów tutaj na forum.

Posted

Anna - ależ nikt nie ma pretensji, że zapytałaś :) Bardzo dobrze, że pytasz!
My tu się w większości znamy, dlatego wysyłamy kasę do Negri "w ciemno" ale gdybym jej nie znała to miałabym dokładnie takie same wątpliwości.

Wiosenko - jak dobrze Ciebie znowu "widzieć" :) Dziękujemy pięknie za relację. Biedna Nadinka dzikusek. Dobrze, że trafiła do Ciebie.

Posted

Anno, nie chciałam Cię speszyć, przepraszam. Jest tak, jak napisała Radunia - tutaj jest sporo osób, które wybiągają już któregoś z kolei psa, znają się z wielu wątków i wielu akcji i wierzą sobie po prostu. Ale ja sama też może byłabym podejrzliwa, gdybym nie znała osoby, której przelewam pieniądze, a ta osoba przestałaby się pojawiać na wątku.

Radunia :)

Mam kilka zdjęc Nadii, ale dzisiaj już Wam ich nie pokażę, spać idę, bo nie odespałam jeszcze naszego zwariowanego weekendu i niebardzo orientuję się już dzisiaj jak się zdjęcia tutaj wstawia. Dobrej, spokojnej nocy!

Posted

Dziewczyny, boje się czytać ostatnich postów:-(

Ale cokolwiek napisałyście - macie rację.

Pozostaje mi tylko Was przepraszać w nieskończoność i ufać, że nie skresliłyście starej Negri :-(

Moje sprawy mają się źle.
Zmarł mój brat a zaraz potem moja matka.
Spodziewałam się takiego obrotu sprawy, ponieważ moja mama chorowała na parkinsona i była już bardzo, bardzo schorowana.
To była starsza osoba (76 lat) i śmierć syna była dla niej ponad siły. Po pogrzebie brata zachorowała na zapalenie płuc.

Odchorowałam to okropnie. Mam już dorosłe córki i świadomość, że będa tak cierpiały gdy mnie coś się przytrafi poprostu jest ...powalająca.

Ale do rzeczy:

Wasze wpłaty od listopada:

AgusiaP - 30 zł
Aga-33-76 - 100 zł
Agusiazet - 20 zł
Agata51 - 20 zł
Anonim - 50 zł
Baldek2 - 60 zł ( za 3 m-ce
Laura1108 - 20 zł
Radunia - 30 zł


GRUDZIEŃ
Agusiazet - 20 zł
Anna10025 - 40 zł
Aga 33-76 - 100 zł
Agata51 - 20 zł
Baldek2 - 40 zł
AgusiaP - 30 zł
Anonim - 50 zł
Laura1108- 20 zł

STYCZEŃ
Aga 33-76 - 100 zł
Anna10025 - 40 zł
Laura1108 - 20 zł
AgusiaP - 30 zł
Agusiazet - 20 zł


LUTY

Anna10025 - 40 zł
Baldek2 - 20 zł
Aga 33-76 - 100 zł
Agusiazet - 20 zł
Agata51 - 20 zł
AgusiaP - 30 zł
Laura - 1108 - 20 zł

Jeszcze muszę wyjaśnić sprawe dwóch wpłat z bazarku i wtedy będę mogła uzupełnić pierwszy post.

Bardzo proszę - zerknijcie czy są Wasze wpłaty.

Posted

Kochanie - ależ wszyscy którzy Ciebie znają nie mieli wątpliwości, że musiało się coś zdarzyć...
Bardzo Ci współczuje, ale wiem, że tak na prawdę to żadne wyrazy współczucia nie są wystarczające... Po prostu - 3maj się.
Zresztą wszyscy tutaj - i ci Ciebie znający i nie - rozumieją. Nie martw się.

Posted

Na samym początku wyrazy współczucia dla tragedii , któa spotkała Negrii
[*]
[*] dla mamy i brata :( ..................



Negri czy za Nadinkę jest jakiś dług ?? Czy wpłat jest wystarczająco ??

Co do wpłat na Nadinkę to każdy spokojnie może wpłacać i deklarować wpłaty nic tu na pewno nie zginie nawet 1 gr się nie zaplącze tylko deklarujący wpłaty stałe niestety musza mieć świadomość , że utrzymanie Nadii może potrwać bardzo długo więc bardzo prosimy o rozważne deklaracje bo każda wycofana deklaracja to dodatkowy stres i rosnący dług . Najlepiej sprawę Nadinki znają osoby , które są na wątku od pocczątku a tak w skrócie Nadinka to przypadek prawie beznadziejny sunia naprawdę tak przerażona , że kiedy ja i Negri byłyśmy tam i widziałyśmy jak ona się zachowuje to szok był ogormny i pewnie nie prędko przyjdzie nam spotkać psa , który najbardziej na świecie boi się ...... wszystkiego po za innymi psami :(

Gdyby ktoś miał pytania i wolałby osobiście a nie przez internet to mam w podpisie numer telefonu pod który zawsze można zadzownić czy wysłąć sms jako , że poniekąd jestem osobą współodpowiedzialną za los Nadii .

Nadinko czy Ty kiedyś staniesz się "normalnym wesołym psiakiem " ???

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...