Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

To ja przed wizytką chce pigułe informacji, co i jak sprawdzić, i konkretie wszytsko w jednym poscie co możecie mi o tym psie powiedzieć. Wybaczcie, ale po 10h pracy nie potrafie wyłapać konkretnych informacjii. Wizyte moglabym zrobić, ale dopiero w przyszłym tygodniu, wtorek przy dobrych wiatrach najwczesniej...

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='BoUnTy']To ja przed wizytką chce pigułe informacji, co i jak sprawdzić, i konkretie wszytsko w jednym poscie co możecie mi o tym psie powiedzieć. Wybaczcie, ale po 10h pracy nie potrafie wyłapać konkretnych informacjii. Wizyte moglabym zrobić, ale dopiero w przyszłym tygodniu, wtorek przy dobrych wiatrach najwczesniej...

Nadzieja została schwytana jako dziki pies. Jej rodzina prawdopodobnie do dziś grasuje po okolicy stanowiąc zagrożenie dla ludzi.
Jakim cudem oddzieliła się od sfory - tego nie wie nikt.

[SIZE=2]To jeszcze szczeniak, ma około 4 miesięcy.

Jej reakcja na bliskość człowieka jest gwałtowna: ucieka, kłapie zębami na oślep, chroni się w ciasne szczeliny.

Potrzebny jej dom, w którym będzie spokój, (jeżeli są zwierzęta muszą być do siebie pozytywnie nastawione). Muszą mieć również zaufanie do właściciela, aby stanowiły terapię dla małej. Niech jej pokazują, że można być blisko ludzi.

Dt powinien kochać zwierzęta i mieć determinację aby pomóc psu.


Posted

i wiedziec, że najprawdopodobniej tymczas bedzie bardzo krótkowtrwały, i że maja chowac wszystkie cenne przedmioty oraz pożegnac się z dywanami, wykładzinami i innymi, tak? ;P

Posted

BoUnTy napisał(a):
i wiedziec, że najprawdopodobniej tymczas bedzie bardzo krótkowtrwały, i że maja chowac wszystkie cenne przedmioty oraz pożegnac się z dywanami, wykładzinami i innymi, tak? ;P

dt będzie raczej długotrwały.

Wykładziny, dywany i inne tego typu ozdoby pójdą pewnie precz, bo sunia długo na spacer nie pójdzie i siłą rzeczy załatwiać się będzie w domku :shake:

Posted

pozwolę sobie odezwać się;]
Więc dt u mnie oczywiście będzie bezpłatny,nawet nie wiedziałam,że są inne.

Co do cennych przedmiotów,to mam prośbę,jak jakieś znajdziecie,dajcie mi proszę znać:lol: Moje perskie dywany,też gdzieś poznikały;]


Generalnie jest tak,cały mój dom jest bardziej dla zwierząt niż dla ludzi.
Jak coś zniszczy,to trudno,płakać nie będe,bo bym musiała siedzieć i wyć ;)

Posted

Negri_2008 napisał(a):
dt będzie raczej długotrwały.

Wykładziny, dywany i inne tego typu ozdoby pójdą pewnie precz, bo sunia długo na spacer nie pójdzie i siłą rzeczy załatwiać się będzie w domku :shake:


wybacz, dugotrwały. Ja juz bredze ;] Ząbki pewnie tez pójdą w ruch. Sama mam taka podopieczną i doskonale wiem jak to wygląda. miała 2 m-ce jak zostaa wzięta z lasu... i w sumie psy o takim charakterze to bomba zegarowa...

Posted

Jesli Aga ma warunki w domu i psy tolerują inne psy -tzw.tymczasy -obce -to może i da sobie radę z Nadzią a sunia da sobei u nich radę ? kto wie ?
zobaczymy ...

Posted

Laura-a Ty chodzisz spać o 3-ej a wstajesz o 7-ej ,czy też może na bezsenność cierpisz ?;):evil_lol:. :-o.Masz zdrowie cioteczko ...:razz:
A Łapka nie mogla trafić do osobnego boksu czy kąta ,żeby tak się nie stalo?:shake:
Pewnie nie ma gdzie za bardzo,za duzo psów wszędzie ..To duża sunia-
taka mila i ladna.

Posted

Dziewczyny,

Wizyty nie było :shake:

Agabytom już w środę napisała mi na pm, że wzięła na dt innego psa.

Trochę mnie ta informacja przygnębiła. Nic się nie układa.

Dopóki Nadzieja jest ulokowana w najlepszym miejscy w azylu, przy domu, gdzie zawsze kręcą się ludzie jest nienajgorzej.
Ale gdy pójdzie do kojców ogólnych - :shake:

Szukamy domu tymczasowego dla Nadzieji

Posted

No cóż, chyba Aga pomogła innemu już psu-trudno..A ci państwo-wcześniej przymierzający sie do adopcji Nadzi ,juz nie wchodzą w grę raczej ?
Trzeba szukać dalej domku dla Nadzi .. Ona nie może iść do boksu ogolnego ,bo tam zginie .:shake:

Posted

Wizyta była, acz tak jak napisane Aga musiała pilnie przyjac innego psiaka - zagłodzonego, któremu ratuje łapkę... Sytuacja bardzo pilna. A agabytom napewno nie jest niedoświadczonym tymczasem, i napewno ma olej w głowie...

Posted

No tak -dopiero niedawno dowiedzieliśmy się dużo więcej na temat samej Agi jak i jej stosunku do psów oraz zajęciu wolontariuszki w schronie oraz doświadczenia w zajmowaniu się psami oraz przyjmowaniu psów na dt .
Przyznaję,że nic o tym nie wiedząc -nie tylko chyba ja-i czytając o reakcji na proponowaną Adze niewiomą sunię /z wczesniejszego wątku/,mialam obawy ,czy Aga z dwoma doroslymi psami w domu/a ktore nie bardzo akceptowaly ostatniego,nieduzego psa na dt u niej/-da radę sobie z takim przerażonym szczeniakiem ,jakim jest Nadzia.Mam nadzieję,że Aga wybaczy ,że tak to odebralam ,ale wyniklo to z braku informacji .

Posted

Kochane
Ciesze się,że nikt nie ma mi za złe.
Naprawde sytuacja była dramatyczna.
To Sarcia,która jest u mnie.Łapę prawdopodobnie da się uratować.


To najbardziej oszpecony Rambo.Kochany i przyjazny psiaczek z wielkim smutkiem w oczach.


Kolejna dwójka,szczeniak i Murzyn.Wystraszone i dzikie psiaki.Szczeniak dzisiaj już pójdzie prawdopodobnie do adopcji.


Więc rozumiecie,że nie mogłam inaczej:placz:
Nadziejko,jestem z Tobą całym sercem

Tu link do wątku,żeby Nadzi nie zaśmiecać.
http://www.dogomania.pl/forum/f1166/borys-rambo-sara-murzyn-mala-148433/#post13120201

Posted

Boszzz nie moge na to patrzeć... Rambo aż tak źle wygląda? Najgorsze to to, że rana wygląda na zgojoną więc wiekszość zabiegów rekonstrukcji jest niemozliwa ;(

Wymiziaj Sarcie ode mnie cioteczk, to naprawde sympatyczny psiaczek, dziękuje, że mogłam ją poznac :loveu:

Posted

Co do Nadziejki-Nadii nie byłabym taka przekonana , że nie jest źle wg mnie jest xle o ile nie tragicznie . Nadziejka nie wychodzi z kojca na zawołanie a nawet widząc blisko człowieka to nie wyjdzie wcale . Wychodzi tylko wtedy gdy nie ma nikogo w pobliżu i od razu leci daleko od kręcący się osób . Podczas wyciągania z kojca na szczepienie i chyba na samym szczepieniu ugryzła pracownika schoru dość mocno (widziałam ) . Nadii jest potrzebny DT na cito to nie to , że jest czas by sobie gdybać i możać tutaj trzeba niemal natychmiast działać każdy dzień dłużej w kojcu to każdy dzień do tyłu po prostu stracony . Suka się co raz bardziej wycofuje , ma kontakt głownie z psami a nie człowiekiem , nikt w schronie nie poświęci jej odpwiednią dużo czasu . Nadziejka powinna zamieszkać blisko człowieka tak by codziennie spitykała się z ludziem , by miała możliwość obserowowania człowieka w domu podczas wykonywania wszelkich możliwych czynności domowych by powoli mogła się oswjać z otaczającym ją ludzkim światem a nie tylko zwierzęcym .

Ten domek z Nadarzyna juz am psa .

Posted

[quote name='Laura1108']Co do Nadziejki-Nadii nie byłabym taka przekonana , że nie jest źle wg mnie jest xle o ile nie tragicznie . Nadziejka nie wychodzi z kojca na zawołanie a nawet widząc blisko człowieka to nie wyjdzie wcale . Wychodzi tylko wtedy gdy nie ma nikogo w pobliżu i od razu leci daleko od kręcący się osób . Podczas wyciągania z kojca na szczepienie i chyba na samym szczepieniu ugryzła pracownika schoru dość mocno (widziałam ) . Nadii jest potrzebny DT na cito to nie to , że jest czas by sobie gdybać i możać tutaj trzeba niemal natychmiast działać każdy dzień dłużej w kojcu to każdy dzień do tyłu po prostu stracony . Suka się co raz bardziej wycofuje , ma kontakt głownie z psami a nie człowiekiem , nikt w schronie nie poświęci jej odpwiednią dużo czasu . Nadziejka powinna zamieszkać blisko człowieka tak by codziennie spitykała się z ludziem , by miała możliwość obserowowania człowieka w domu podczas wykonywania wszelkich możliwych czynności domowych by powoli mogła się oswjać z otaczającym ją ludzkim światem a nie tylko zwierzęcym .

Ten domek z Nadarzyna juz am psa .

Widzisza Lauro, nie ma to jak własna ocena sytuacji, naoczna.

Gdy rozmawiałam ostatnio z Celiną mówiła, że Nadzieja daje się głaskać
:angryy:

Posted

Negrii mówisz o głaskaniu ?? :crazyeye::crazyeye: No to chyba tylko Celinie bo z relacji tego chłopaka , który tam parcuje to raczej nie da się głaskać i ucapała w rękę podczas wyciągnia z budy na szczepienie więc nie wiem nie wiem czy to ku dobremu to jej siedzenie w kojco-budzie . Nadziejce potrzebne domowe warunki a nie żaden kojec ona się z psami umie dogadać ale z człowiekiem nie a jakoś nie kojarzę by w tym kojcu z Nadziejką mieszkał człowiek widziałam tylko psy ale może mało widziałam .

Najgorsze jest jak informacje zaczynją się rozjeżdżać i jedno mówi tak drugie tak odnoszę wrażenie , że Celina wybiegła nieco naprzód bo kiedy ostatnio będąc po wyżła widziałam Nadziejkę to zwiewała tak jak miesiąc temu więc czy się da głaskać to szczerze wątpię chyba że na siłę podczas szczepienia komuś udało się ją pogłaskać .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...