anna10025 Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Prosimy o jakieś aktualne zdjęcia Nadi. Quote
anna10025 Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Oraz rozliczenie...Zdjęcia pokazują , że Nadi jest u Wiosny rzeczywiście.. a każde rozliczenie jest podstawą do kolejnej wpłaty. Wybaczcie, ale ja na słowo nikomu nie wierzę. Quote
Ra_dunia Posted September 27, 2011 Author Posted September 27, 2011 Tym bardziej, że bez rozliczeń trudno monitorować zadłużenie - a jak wiemy niestety Nadinka jest zadłużona. Quote
__Lara Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 Pewnie wiosna jest zawalona robotą, na pewno się odezwie. Czekamy. Quote
agusiazet Posted October 15, 2011 Posted October 15, 2011 Jak ten wątek ma dobrze funkcjonować, kiedy opiekun psa w ogóle nie zagląda:( Quote
anna10025 Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 odstępuję od deklaracji i znikam z tego wątku, nawet nie wiem czy Nadi jest czy jej nie ma, jeżeli jest to przepraszam Cię piesku... Quote
agusiazet Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 anna10025 napisał(a):odstępuję od deklaracji i znikam z tego wątku, nawet nie wiem czy Nadi jest czy jej nie ma, jeżeli jest to przepraszam Cię piesku... Czasami też nad taką decyzją myślę, bo tutaj martwa cisza, która źle wróży! Zatem informuję, że z końcem bieżącego roku (2011) kończę moje deklarowane wpłaty na Nadinkę, chyba, że zaczniemymieć informacje i zdjęcia o psie oraz rozliczenia! Quote
Lu_Gosiak Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 poprosilam Wiosne by pojawiła sie na watku i sama wszystko opisala - ma to zrobic dzis Quote
wiosna Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 ano, nieźle. A ja mogę też zrezygnować? To ja poproszę też o wypisanie mnie, może być z końcem 2011. Kto zabierze Nadię? Czy Nadia jest moim psem? Nie. Czy psem kogoś z Was? nie. Bezdomnym? Nie całkiem. Nadia jest w pewien sposób psem nas wszystkich, choć nikt z nas nie chciał, aby tak to wyglądało. Czy tylko dlatego że Nadia jest teraz u mnie ja mam ją sobie zostawić i machnąć ręką na wszystko to, co "miało być"? No chyba nie bardzo.. Nikt z Was nie zadzwonił zapytać jak Nadia, więc wybaczcie, ale pretensje że mnie nie ma na dogo nie są całkiem na miejscu, bo mój hotel nie jest żadnym dogo hotelem. Jako firma powinnam w tej chwili patrząc na zadłużenie Nadii albo odwieźć ją do schroniska - jeśli jakiekolwiek przyjmie - albo nie wiem, uśpić? Bo co ja niby mam zrobić? Nie można ot tak sobie zrezygnować. To nie jest żaden wirtualny pies, tylko żywa, duża suka która każdego dnia chce jeść, chce wyjść i chce pobiegać. Ja robię to wszystko codziennie w zasadzie charytatywnie, bo na Nadię przychodzi bardzo mało wpłat i jej dług był i jest ogromny. Powiedzcie mi jak się mogę wypisać, też chcę. A jak nie mogę, to wybaczcie, ale i Wy nie bardzo, niestety. Wypisaniem się będzie doprowadzenie sprawy do końca. A więc proszę - siądźcie do ogłoszeń, Nadia musi znaleźć dom. Ja dbam o to, żeby Nadia nie była głodna, była zdrowa, odrobaczona, zaszczepiona, odpchlona i miała wszystko czego jej trzeba. Nie wystawiam za to rachunków i nic już nie dopisuję do rozliczeń. A tu? Pretensje.. Zadbajcie o ogłoszenia, bardzo o to proszę. Ja na dogo nie bywam. Nie czytam, nie piszę, mam naprawdę dużo wszystkiego. Jeśli chcecie żeby wątek na dogo żył, znajdźcie opiekuna wątku, kogoś kto będzie prowadził finanse i rozliczenia. Wieści o Nadii można uzyskać telefonicznie zawsze - numer, jeśli dobrze pamiętam mam w podpisie, zresztą nie trudno mnie chyba znaleźć. I - umówmy się - nie przez brak zdjęć Nadia ma długi. Quote
obraczus87 Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 Nie mam deklaracji stałej u Nadii, więc może nie powinnam sie udzielać. Wiosna - czy jesteś w stanie wstawić jakieś nowe zdjęcia Nadinki? I czy możemy liczyć na aktualne rozliczenie ? Wiem, że dług jest duży. Ale szukanie wsparcia u innych dogomaniaków jest bez sensu, gdy nie ma aktualnego rozliczenia w tym informacji o zadłużeniu. Ja przynajmniej na wszystkie prośby jakie wysyłałam, dostałam odpowiedź, że "niestety, ale nie pomagam tam gdzie jest nie jasna sytuacja". I na nic się zdało to, że tłumaczyłam, że prosiłam... Coraz więcej osób na DGM ma jakieś tam swoje wymagania i najwidoczniej ich się trzymają. Nie można mieć do nich pretensji zresztą. Wiosna - a może wolałabyś, aby kasa była zbierana na konto któregoś z dogomaniaków? Może łatwiej byłoby opanować rozliczenia... sama nie wiem. Tak samo jak nie ma co się dziwić, że po Nadię nikt nie dzwoni.. bo z tego co wiem ogłoszeń nie ma. Mam wykupiony jeden pakiet ogłoszeń. Mogę go odstąpić dla Nadinki. Wiem, że 1 pakiet to kropla w morzu potrzeb.. ale od czegoś trzeba zacząć. Czy jest ktoś, kto mógłby wstawić na wątek bazarkowy dane do ogłoszeń dla Nadinki? Quote
agusiazet Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 Mogę się wypisać w każdej chwili, bo jak ogłaszać psa bez informacji, bez zdjęć, a może jej już w ogóle nie ma? Próbowałam, ale podawałam informacje przedawnione i nieaktualne, a telefon do ogłoszeń podawałam swój, bo Twojego nie znałam. Musisz przynajmniej raz w miesiącu pisać wpłaty i rozliczenia, jak zbierać na dług o którym się nie ma danych! Wszystkie opiekunki psów z hoteli tak robią, jeśli nie ma księgowej! Nie proszę o nic wielkiego, jeden wpis na miesiąc, jak się ma Nadin, czy robi jakieś postępy, jest zdrowa i jak jej finanse. Niestety nie mogę podjąć się bycia jej księgową, bo mam kilka już "swoich" psów do rozliczania i pozakładane za ich długi własne pieniądze. Więcej nie wydolę:( Przykro mi, że sama nie czujesz się zobowiązana do tego, tłumacząc się że nie jesteś dogomaniackim hotelem!!! Moim zdaniem to marne wytłumaczenie! Z cudzych pieniędzy zawsze należy się rozliczać, bo potem są właśnie takie niemiłe sytuacje. Napisz jaka jest Nadin, moje allegro dla niej jest tak stare jak świat:( Zamówię jej ogłoszenia! Wybacz, ale jeśli potrzebujesz tej naszej jakże mizernej pomocy musisz tu bywać, inaczej nam się nie uda. Z całym szacunkiem do faktu, że nie oddałaś Nadin do schronu! Ale jak każdy z nas, którzy bierzemy psy (ja na pprzykład mam na BDT sukę, która nie ma jak i Nadin żadnych szans na dom, bo jest niesamowicie bojaźliwa, a co za tym idzie kłopotliwa, a nikt mi tego o niej nie powiedział, bo wtedy nie wzięłabym jej!), istnieje ryzyko, że pies pozostanie na naszej głowie! Wiem, w przypadku hotelu to zupełnie inne liczby psów, ale ryzyko to samo! Ciotki tu zaglądające, może któraś z Was wesprze Nadin jakimś bazarkiem??? Quote
wiosna Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 No niestety nie zobowiążę się do bywania tutaj, natomiast od zawsze i prawdopodobnie na zawsze będę pod telefonami dla tych, którzy chcą się czegośtam dowiedzieć. Nic co dotyczy Nadii się nie przedawniło - nadal jest psem potrzebującym odpowiedniego prowadzenia, potrzebuje czasu żeby się do obcych osób przekonać. Nadaje się raczej do ogródka/na podwórko niż do domu, i najlepiej jeśli będzie miała stały kontakt z innym psem. To wszystko było od dawna, jestnie może jej wiek trzeba w treści ogłoszeń zaktualizować. O znalezienie księgowego czy opiekuna wątku - jak zwał tak zwał - proszę od dość dawna. Z pewnością rozwiązałoby to problemy z rozliczeniami, bo ja naprawdę nie mam kiedy tego robić. W najbliższym czasie zrobię Wam rozliczenie, ale byłoby dobrze gdyby kolejne wpłaty szły już do innej osoby, która zrobi mi przelew np raz czy dwa razy na miesiąc, jakkolwiek. Poddawanie w wątpliwość tego, czy Nadia u mnie jest jest dla mnie obraźliwe i przykre. Przyjedź, zobacz, proszę bardzo. Jak nie to wyślij kogoś żeby dla Ciebie sprawdził, albo zapytaj na moim fundacyjnym profilu na facebooku - tam jest dużo osób które moje zwierzęta odwiedzają i na pewno uzyskasz wiadomości. Albo - powtarzam znów - zwyczajnie zapytaj jeśli coś chcesz wiedzieć, a nie snuj domysłów że Nadii dawno nie ma, bo to nie fair. Liczenie się z ryzykiem że pies w dt zostanie długo owszem, jest, tyle tylko że w zasadzie każdy inny hotel nieopłacanego psa dawno by się pozbył. To jest firma, ja nie mogę ZUSowi powiedzieć 'sorry, poczekajcie, bo mi pies od 10 miesięcy zalega". Ja muszę zapłacić. Jak zapewne pamiętacie olałam dług jaki pozostał po Negri, bo Negri zniknęła. Nie wiem jak dla kogo, ale dla mnie to góra pieniędzy, którą po prostu olałam. Ale nie mogę utrzymywać Nadii w taki sposób w nieskończoność, i do tego jeszcze z ale że mnie nie ma. Wybaczcie, ale nie ma mnie choćby dlatego, że muszę zapracować na jedzenie dla Nadii, i dla kilku jej podobnych, nikt tego za mnie nie niestety zrobi. Nigdy nikt jeszcze nie przysłał dla niej głupiego worka karmy, ani nawet jednej tabletki na odrobaczenie. I nie mówię, że należy mi się 'dziękuję', bo mam to szczerze mówiąc w nosie, ale pretensje są nie na miejscu i naprawdę powodują, że mi się odechciewa. Powtarzam - ogłaszajcie Nadię PILNIE, bo każdy z nas chce wreszcie rozwiązać i zamknąć tę sprawę. Nie pamiętam, żeby ktokolwiek zrobił dla Nadii jakiś bazarek, a przecież chyba możnaby..? Nowych zdjęć Nadii nie robiłam od dość dawna. Znajdźcie opiekuna, pojadcie mi adres mailowy i numer telefonu, będzie z pewnością łatwiej. Quote
agusiazet Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 Robiłam dla Nadin bazarek w 2010 roku, pieniążki ( w kwocie 115 zł) przelałam oraz jedną kawę, która nie zeszła wysłałam do Ciebie, wydaje mi się, że potwierdziłaś jej otrzymanie! Ale nie oto chodzi:( Dla mnie brak wiadomości z hotelu, a współpracuję z kilkoma, jest złe i nie do pomyślenia. Przede wszystkim dlatego, ze tylko wiadomości o psie czynią wątek tyle o ile żywym! Zatem napisanie raz w miesiącu co u psa jest wg mnie konieczne. Jeśli więc nikt nie chce być księgową Nadin mogę zbierać od listopada pieniądze dla niej na moje konto, ale nie oznacza to, że będę dokładać brakującą co miesiąc kwotę!!! Poza tym muszę mieć od Ciebie info zwrotne, że zgromadzone pieniądze do Ciebie dotarły i co u psa. Inaczej się nie podejmę! To minimum minima! Napisz ile miesięcznie wpływa na Nadin, a ile powinno wpływać i jaki jest dług. Niestety nie liczę na to, że uda się pozyskać nowych darczyńców, bo tych od dawna już na Dogo brakuje! Co do dzwonienia, wydaję majątek co miesiąc na psie telefony i mój telefoniczny budżet tego nie uniesie! Poza tym mam inne psie zobowiązania, własną rodzinę, pracę, swoje prywatne życie, a Nadin jest tylko małym okruszkiem w tej maszynie. Zresztą moja tymczaska jest taka sama i niestety od roku nie mogę jej znaleźć domu:( Co z Nadin będzie, jesli miomo ogłoszeń, nadal będzie brak zainteresowania psem? Czy Nadin nie zrobiła u Ciebie żadnych postępów? Quote
Ra_dunia Posted November 2, 2011 Author Posted November 2, 2011 Trzeba się poważnie zastanowić co robić w tej sytuacji. Ciężko jest zbierać deklaracje gdy nie wie się jak wygląda stan zadłużenia i w ogóle na czym stoimy. Ciężko robić ogłoszenia, gdy nie ma zdjęć... Quote
agusiazet Posted November 2, 2011 Posted November 2, 2011 Ra_dunia napisał(a):Trzeba się poważnie zastanowić co robić w tej sytuacji. Ciężko jest zbierać deklaracje gdy nie wie się jak wygląda stan zadłużenia i w ogóle na czym stoimy. Ciężko robić ogłoszenia, gdy nie ma zdjęć... Niestety, wiosna nie czuje się zobowiązana do pisania rozliczeń i choć symbolicznego zaglądania na watek raz w miesiącu! Więc sytuacja jest patowa:( Jeśli wiosna nie zobowiąże się do zaglądania raz w miesiącu na wątek Nadin i informowania nas o jej położeniu, postępach i zadłużeniu, wątek umrze śmiercią naturalną:( Quote
agata51 Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 Ciotki, chyba was porąbało! Wątek założyła Radunia. Wysłałyśmy Nadinkę do Wiosny. Byłam świadkiem. Potem była N...., cóż, zdarza się. Jakoś nikt za księgowego robić po niej nie chciał. Wieczne pretensje. Nadinko, buziaki. Zaległości ureguluję. Wiosno, pozdrawiam. Quote
__Lara Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 No to może ruszmy z kopyta. obraczus, gdzie jest ten wątek bazarkowy z ogłoszeniami? Quote
Ra_dunia Posted November 4, 2011 Author Posted November 4, 2011 Sprostowanie - wątek założyłam nie ja, ja go przejęłam gdy się okazało, że N się nie pojawia a w hotelu są długi. W sumie informacja o zadłużeniu też pojawiła się bardzo późno. W tej chwili sytuacja jest taka, że nie mamy zielonego pojęcia o stanie finansów suni, nie wiemy jaka jest kwota zadłużenia. Nawet jeśli Agusiazet przejmie finanse (tzn będzie zbierała wpłaty na swoje konto), to przecież informacje o Nadine tak czy siak musimy mieć. Rozumiem, że mamy zaległości w opłatach, ale chyba mimo wszystko osoby, które wpłacały mają prawo pytać o sunię. Wejście raz na miesiąc i napisanie paru słów bądź też wklejenie choć jednego zdjęcia nie jest chyba aż tak wielkim problemem. Jeśli jest - może czas zastanowić się nad alternatywnym wyjściem: zabraniem Nadii do innego hotelu, oczywiście spłacając jej zadłużenie w obecnym. Dużo łatwiej zbiera się deklaracje na wątkach, gdzie są bezpośrednie informacje od opiekunów psa, niż na takich gdzie przez kilka stron przewijają się tylko pytania co u psa? Wiosno - wierzę, że masz ogrom obowiązków i potrzeby a dług Nadii pewnie zamiast znikać rośnie. Zapewniam, że postaramy się zrobić wszystko aby go spłacić, tylko proszę Cię bardzo o podanie kwoty. Quote
obraczus87 Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 __Lara - wrzucisz dane Nadine do ogłoszeń?? Ja mam pakiet wykupiony tutaj: http://www.dogomania.pl/threads/216725-Nie-przyjmuję-więcej-zleceń!!-bazarek-na-kastrację Quote
Ra_dunia Posted November 7, 2011 Author Posted November 7, 2011 Dane są na pierwszej stronie wątku - mail i numery telefonów. Quote
agata51 Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 Raduniu, przepraszam, rzadko bywam, a się wymądrzam. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.