Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kaftanik w nocy połowicznie ściągnęła. Obejrzałam brzuch ale nie widać, żeby coś tam sobie wylizała.

Siku na spacerku porannym nie było.
Acana na śniadanie smakowała baaardzo :p

Na razie mnie uznała za swoją panią. Chodzi za moją nogą i się za mnie chowa, jak wcześniej za Ronją. No ale mama daje jej jedzenie, chodzi z nią na spacer, śpią w tym samym pomieszczeniu więc pewnie w końcu uzna mamę za opiekunkę.

Posted

[CENTER]To teraz czekamy na wielkie siooooo...U Ronji tez tak było,że Kretka sikac nie chciała.Jej tylko czas potrzebny...Z kotami nadal wszystko dobrze?
[/CENTER]

Posted

Krecia ze stresu zacina się na siku - potrzeba jej czasu i cierpliwości.

a gdzie dziewczynka spała? ona jest tak delikatna, że pewnie, nie miała śmiałości wtarabanić się sama na łózko do swojej nowej Pani.
a mama zadowolona z Kreci?

Posted

Czekamy na siku cierpliwie - były już 3 spacerki. Może wieczorem się uda?

Spała w garderobie na kocyku. Dziś sie wtarabaniła próbnie na łóżko ;)

Zjada wszystko z apetytem, ogonkiem macha, na kolana się wciska, na spacerku chodzi grzecznie przy nodze - czasem tylko zaprze się jak osiołek i trzeba ją przenieść kawałek.

Z kotami - nie chcę zapeszyć - odpukać w niemalowane - układa się lepiej niż dobrze. Jestem bardzo zdziwiona ale wygląda na to, że będzie wszystko pięknie albo i lepiej :-) Krecia i Falka spały dziś w odległości metra od siebie. Falka delikatnie i powoli ale dąży do kontaktu i dziś nawet miałam wrażenie, że chętnie położyłaby się obok Kretki. Saszynek nadal przerażony - syczy i jeży się ale ponieważ on jest kotem nie całkiem sprawnym fizycznie (słabo widzi) i długo musi się przekonywać do nowości, to nie ma się co dziwić. Dodam, że Saszynek nie zrobi nic więcej poza syczeniem. Dziś sprytnie sypia na biurku lub na parapetach - czyli tam gdzie Kretka nie wejdzie.

Kciuki dają efekt, więc proszę ich jeszcze nie puszczać :-)

Czy mama zadowolona z Kretki? A mogłaby nie być? Przecież znasz Kretkę :-) Stwierdziła tylko, że Kretka jest ładna a ja przecież miałam jej znaleźć brzydkiego psa. No ale może jakoś ten fakt zaakceptuje ;) To żart oczywiście.

Posted

faalka napisał(a):
Stwierdziła tylko, że Kretka jest ładna a ja przecież miałam jej znaleźć brzydkiego psa.


hahahaha...ciekawe czy dałoby się znaleźć takiego psa, który by się Twojej Mamie nie spodobał..
W sumie jak sie dobrze przyjrzeć to każdy pies ma w sobie coś...
Ciesze się bzrdzo,ze aklimatyzacja Kretki przebiega pomyslnie, że koty w mniejszym lub wiekszym zakresie zaakceptowały Kretkę...
mam nadzieje,że nadal wszystko bedzie ok...

Posted

Nie ma to, jak poprawić sobie humor dobrą kupą...Już niejednego na dogo zdrowa kupa w euforię wprowadziła...:evil_lol:
Oj,Kretka,Kretka ale Ty miałaś szczęście piesku..sama nie mogę uwierzyć...
A imie Kretka zostaje,czy Mama chce zmienić?

Posted

czyli jest tak jak u nas - kupy były, a siku nie - najważniejsze, ze wiemy, ze nie jest chora, ze to tylko stres, który za 2 dni ustąpi

ja cały czas myślę o Kretce, wczoraj było mi cięzko, a dziś już mogę patrzeć na pustą podusię i patrząc na nią cieszę się, że Krecik ma wspaniały troskliwy dom.

Posted

Domyślam się, że cięzko oddać stworzonko, skoro człowiek leczył i dbał. Dlatego tak się tu spowiadam z każdego kroku Kretki. Ale pewnie już gdzieś jakieś nowe psisko czeka w kolejce na swój tymczasowy kojec i swoją szansę.

Krecia jest zadowolona. Będzie jej dobrze u mamy :-) Już ją zaakceptowała i trzyma się blisko niej :-)

Evelin - na razie zostaje Kretka. Adresówka jest wypisana na Kretkę. Mamy tu trochę kłopotów, bo się wszyscy mylimy i mówimy Kropka, Kreska, Kredka. Zobaczymy jak się sytuacja rozwinie - jeśli się pojawi jakieś imię samo z siebie, to będzie nowe. Jeśli się nie pojawi to Kretka zostanie Kretką :-)

Posted

Falka i Kretka

Leżały tak sobie udając, że śpią ok. 30 min. Łypały tylko spod powiek :lol:


Nie lubię flesza


Macham ogonkiem, choć tego na zdjęciu nie widać :loveu:

Posted

Krecik się jeszcze trochę boi ale mniej niz można byłoby sądzić ze zdjęć. I poprawa jest stała. Dziś po powrocie ze spacerku chciała mnie zaskakać i zamachać ogonkiem na amen. Tak, że jest dobrze i nie ma się czym martwić :p

Ona strasznie smiesznie je. To znaczy pewnie jak na psa to normalnie ale jak porównuje z kotami, to ona jest przezabawna. Rzuca się na tę miskę jakby ją chciała pożreć w całości :lol:

Posted

Zdjęcia z dziś :p

Idziemy na spacerek

Falka kontroluje wymarsz ;)

Jaka jestem śliczna


Po spacerku.

Krecik na spacerze znowu zrobił siku i dopraszał się pochwały.

Krecia gramoli się już na łóżko bezpardonowo ;)

Posted

Krecik przesliczny:loveu:

cieszę się, że wróciła do równowagi. ja za siku zawsze ją chwaliłam, przybiegała w podskokach po głaski. mała kochana dziewczynka

Posted

Hmm... chyba udało nam się rozpieścić psa w dwa dni :roll: Czy to możliwe? Wczoraj ryżu z konserwą nie dojadła a dziś acanę zjadła łaskawie, jak ją polano oliwą.

Niestety w nocy uszkodziła sobie skórę w okolicy byłego szwu. Rozlizała trochę, powierzchniowo. Uszkodzenie jest malutkie ale pojawiła się krew. Nie wiem - czy to juz trzeba lecieć do weta czy można opatrzeć wodą utlenioną, ew. tribiotikiem. Proszę o podpowiedź.

Zapomniałam napisać, że Krecik zaczyna pokazywać swoją prawdziwą naturę :evil_lol: To mała wariatuńcia. Biega, podskakuje, ledwo ogonek za nią nadąża. Uwielbia głaskanie, czesanie, spacery. Mojej mamy nie odstępuje na krok.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...