Evelin Posted September 12, 2009 Author Posted September 12, 2009 Kretka,ja Cie bardzo proszę,zachowuj się...Kotki sa fajne.. A Dakota najfajniejsza :loveu::loveu::loveu: Quote
ronja Posted September 13, 2009 Posted September 13, 2009 Spotkanie oko w oko Kretka i Dakota:p Ani jedna ani druga nie były sobą zainteresowane zupełnie. Kretka przymilała się do mnie, Dakotka obwąchała miski i sobie wyskoczyła z boksu Kretki. Kretka tak samo traktuje inne psy - bez zainteresowania. Najważniejszy jest dla niej człowiek. Spokojnie może iść do domku z kotami:p Quote
Evelin Posted September 13, 2009 Author Posted September 13, 2009 Ale wieści....:multi::multi::multi: Kretka w kołnierzu wyglada jak kosmitka :crazyeye: Z całych sił bede trzymała kciuki w czwartek :lol: Quote
ronja Posted September 13, 2009 Posted September 13, 2009 a bez kołnierza na spacerkach skacze, biega i cieszy się ze wszystkiego w czwartek czeka ją ważna kocia próba. mam nadzieję, że zachowa się tak grzecznie jak do naszej Dakoci. w czwartek proszę o trzymanie kciuków:kciuki: Quote
Evelin Posted September 13, 2009 Author Posted September 13, 2009 Dakocie należy sie nagroda...za pracę jako testera na koty :lol: Jak to pracowita kotka :evil_lol: Kretunia od razu wyczuła, że koty są ok :multi::multi::multi: Quote
Pipi Posted September 14, 2009 Posted September 14, 2009 Kochane ciocie,dziękuję.Ale czy to ta sama suczka? Jaka szczęśliwa?,błyszcząca? A miała wszy,jak ruskie czołgi. . . . . no,no,no????? trzymam kciuki za czwartek Quote
ronja Posted September 17, 2009 Posted September 17, 2009 Pipi, kciuki potrzebne jeszcze do niedzieli:p Kretka była dziś w odwiedzinach. Wypadła super, nie reagowała na zestresowaną syczącą kotkę. Pokazała całe swoje ciepło, delikatność i oddanie człowiekowi. W niedzielę będzie wielki dzień Kretki:p Quote
Evelin Posted September 17, 2009 Author Posted September 17, 2009 Myślałam dziś o Kretce..dzielna maleńka.. Ona che tylko swój dom znaleźć,może byc i z kotami i z wszystkimi innymi stworzeniami ..byle tylko ktos się Nią zaopiekował... Aż nie moge uwierzyć,że Kretka (jesli nic się nie zmieni) w niedziele pojedzie do domu :multi: Szczęściara jedna...ot tak, weszła na dogo,przedstawiła się...i ktos Ja odnalazł...:multi::multi::multi: Quote
faalka Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 Cześć :-) Z naszej strony nic się nie zmieni :-) Krecia jest maleńkim cudem. Była bardzo grzeczna. Jestem nią zachwycona. A jak znam moją mamę to pokocha Kretkę w pięć minut. Już się do niej przywiązała a zna ją tylko ze zdjeć i opisów. Myślę, że dla Kreci moja mama będzie najwspanialszą opiekunką a Krecia dla mamy idealną towarzyszką. Zanim napisałam do Ronji w sprawie Kretki czytałam sporo ogłoszeń ale Kretka chwyciła mnie za serce natychmiast, jak tylko ją zobaczyłam. No i tyle :loveu: Moja kotka - Faleczka - bardzo się zestresowała wizytą. Na powitanie zjeżyła sie cała i ustawiła bokiem do ataku. Moje koty nigdy nie widziały psa i muszą się nauczyć dopiero psiego języka. Dla Falki machanie ogonem jest agresją - kot macha ogonem jak jest wściekły. A Krecia macha ogonem cały czas, bo właśnie chce pokazać, że nie jest agresywna. Generalnie Falka jest koteczką bardzo pokojową i nie przejawia żadnych agresywnych zachowań. W trakcie godziny pobytu Kretki u nas sytuacja się stabilizowala. Pod koniec Falka leżała na kanapie obok Ronji, wywalała brzuch na podłodze więc czuła się już znacznie bezpieczniej. Myślę, że łatwo nie będzie - trzeba będzie im poświęcić dużo uwagi ale jestem dobrej myśli. Przez tydzień będą cały czas pod kontrolą mojej mamy u nas. W najgorszym razie zrezygnujemy z integrowania Kretki z kotami i mama zabierze ją do siebie wcześniej. Mam jednak nadzieję, że wszystko pojdzie zgodnie z planem i zapanuje pokój w kontaktach psio-kocich. Tak, że proszę o kciuki przez cały nadchodzący tydzień. Za pokój psio-koci, kocio-psi :-) p.s. Własnie wzięłam urlop na poniedziałek, żeby wspomóc mamę i zwierzyniec w pracy integracyjnej ;) Quote
ronja Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 będzie dobrze, trzymam kciuki za przyjaźń Falkowo-Kretkową:p czekamy w niedzielę:multi: Quote
Evelin Posted September 18, 2009 Author Posted September 18, 2009 Faalka, chyba Cię Niebiosa zesłały:multi::multi::multi: Ale sie cieszę... Mam nadzieję,że polubia się nawzajem z Twoją Mamą... Nie mogę się nadziwić,że tak to się udało :multi::multi::multi: Quote
Evelin Posted September 19, 2009 Author Posted September 19, 2009 No to jutro wielki dzień Kretki....:multi::multi::multi: Quote
ronja Posted September 19, 2009 Posted September 19, 2009 Evelin napisał(a):No to jutro wielki dzień Kretki....:multi::multi::multi: Krecia chyba coś podejrzewa:razz:, bo na spacerku przed chwilą była wyjątkowo radosna, biegała, skakała i ogonka o mało nie zgubiła... Quote
faalka Posted September 20, 2009 Posted September 20, 2009 Polubią się, polubią :p Za chwilę idę na kreciowe zakupy :-) Mam taki plan, że na noc mama z Kretką zostaną odseparowane w sypialni, tak, żeby nie było ryzyka niekontrolowanego spotkania Falki i Kretki. Proszę o opinię na temat pomysłu w sprawie integracji. Krecia to ma być pies mamy, więc właściwie to ona powinna sobie Krecię zjednać, a Kretka powinna do niej się dopasować i jej słuchać najbardziej na świecie. Moja Falka jest zazdrosna o Kretkę, bo to było widać w trakcie spotkania. No i tak sobie pomyślałam, że może należałoby tę integrację tak poprowadzić, żeby mama zajmowała się tylko Kretką a my tylko naszymi kotami. Kretka będzie wtedy wiedziała, że to mama jest jest panią a nasze koty, że my się nimi zajmujemy i nie miałyby powodu do zazdrości. Oczywiście - tak całkiem bez Kreciowych przytulanek nie wytrzymamy ale chodzi o zasadę :lol: Czy oddzielenie na noc i podział opieki to jest dobry pomysł? Quote
ronja Posted September 20, 2009 Posted September 20, 2009 faalka napisał(a):Polubią się, polubią :p Za chwilę idę na kreciowe zakupy :-) Mam taki plan, że na noc mama z Kretką zostaną odseparowane w sypialni, tak, żeby nie było ryzyka niekontrolowanego spotkania Falki i Kretki. Proszę o opinię na temat pomysłu w sprawie integracji. Krecia to ma być pies mamy, więc właściwie to ona powinna sobie Krecię zjednać, a Kretka powinna do niej się dopasować i jej słuchać najbardziej na świecie. Moja Falka jest zazdrosna o Kretkę, bo to było widać w trakcie spotkania. No i tak sobie pomyślałam, że może należałoby tę integrację tak poprowadzić, żeby mama zajmowała się tylko Kretką a my tylko naszymi kotami. Kretka będzie wtedy wiedziała, że to mama jest jest panią a nasze koty, że my się nimi zajmujemy i nie miałyby powodu do zazdrości. Oczywiście - tak całkiem bez Kreciowych przytulanek nie wytrzymamy ale chodzi o zasadę :lol: Czy oddzielenie na noc i podział opieki to jest dobry pomysł? moim zdaniem bardzo dobry pomysł. Falka nie poczuje się zagrozona i odtrącona, a Krecia będzie szczęsliwa, ze będzie koło swojej Pani (ciekawe czy wtarabani się do łózka...) Quote
faalka Posted September 20, 2009 Posted September 20, 2009 No jakby to powiedzieć - nie mam złudzień, co do wtarabaniania się :lol: Quote
Evelin Posted September 20, 2009 Author Posted September 20, 2009 Jak fajnie czytać takie wieści...jeszcze niedawno Kretka martwiła się,zeby przezyc kolejny dzien,a teraz proszę...to o Kretkę niektórzy się martwia,żeby było dobrze:loveu: Nie mam doswiadczeń z integracją psio-kocią,ale mam nadzieję,że bedzie dobrze. Kciuki będę trzymać nieustajaco ,żeby wszystko poszło zgodnie z planem.. I bedę czekac na wieści... Quote
faalka Posted September 20, 2009 Posted September 20, 2009 Nie umiem sobie wyobrazić Kretki walczącej o przeżycie. Jest mi strasznie źle jak o tym myslę. To jest takie biedne, delikatne maleństwo. Cała zasługa po Waszej stronie, że dostała szansę. Quote
ronja Posted September 20, 2009 Posted September 20, 2009 faalka napisał(a):Nie umiem sobie wyobrazić Kretki walczącej o przeżycie. Jest mi strasznie źle jak o tym myslę. To jest takie biedne, delikatne maleństwo. Cała zasługa po Waszej stronie, że dostała szansę. Dostala szansę od Evelin - Evelin zawsze ratuje takie wsiowe bidy:loveu: Faalka, czekamy na Was, Kretka ma zdjęte szwy, trochę jest zaczerwienione trzeba jej pilnować, by się nie lizala - na noc założcie jej jakąś apaszkę na brzuch albo koszulkę. Quote
Evelin Posted September 20, 2009 Author Posted September 20, 2009 Dostała szansę od Pipi, ja tez swoja cegiełkę dołozyłam, od super DT ,Faalki i co najważniejsze od Mamy Faalki :loveu::loveu::loveu: Kretka pojechała do nowego domku... Po wysłuchaniu relacji Ronji mam tylko jedno do powiedzenia: każdemu zyczę tak odpowiedzialnego i troskliwego domu... Dziekuję! :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose: Quote
ronja Posted September 20, 2009 Posted September 20, 2009 Krecik troszkę wystraszony pojechał. Dostała od nowej Pani szeleczki, smycz i obrożę z adresówką. Mam nadzieję, że pokocha mamę Faalki jak najszybciej. Trzymam kciuki.:happy1: Quote
faalka Posted September 20, 2009 Posted September 20, 2009 Dziękujemy za pochwały :) Dojechaliśmy do domu. Krecia jest bardzo przestraszona. Przez całą drogę jechała na kolanach u mamy i zachowywała się wzorowo. Ze stresu chyba dyszała trochę. Napiła się wody mineralnej, niegazowanej z ręki od mamy. Część podrózy spędziła zastygnięta z przerażenia a część rozglądając się i wyglądając przez okno. Po wyjściu z auta nie chciała sama iść :( Mama zaniosła ją do domu. Teraz leży sobie w garderobie na kocyku. Dostała miskę z wodą i kawałek śmierdzącego żwacza ale nie zjadła go. Na razie leży i przeżywa. Spotkanie z kotami przebiegło zadzwiająco spokojnie. Krecia była na rękach u mamy i koty w ogóle jej nie zobaczyły. Kiedy Falka zorientowała się, że jest Kretka, to podbiegła do mamy ale bez jeżenia się i syczenia. Wzięlam ją na ręce i się dziewczyny powąchały z odległości ok. 5 cm - bez łapoczynów i puszenia się ze strony Falki. Teraz koty siedzą ciekawe pod drzwiami sypialni. Gotuję ryż z marchewką. Ciekawe czy Krecia zdecyduje się na kolację. Quote
Evelin Posted September 20, 2009 Author Posted September 20, 2009 Nie martw się Faalka, jak przyjechała do Ronji tez była przerażona...Potem sie rozkręciła.. To kolejna duza zmiana w zyciu Kretki i chyba musi się z tym nowym życiem oswoić.. Wygląda na to,że konfliktu z kotką Falką nie bedzie :) Quote
ronja Posted September 20, 2009 Posted September 20, 2009 faalka napisał(a):Dziękujemy za pochwały :) Dojechaliśmy do domu. Krecia jest bardzo przestraszona. Przez całą drogę jechała na kolanach u mamy i zachowywała się wzorowo. Ze stresu chyba dyszała trochę. Napiła się wody mineralnej, niegazowanej z ręki od mamy. Część podrózy spędziła zastygnięta z przerażenia a część rozglądając się i wyglądając przez okno. Po wyjściu z auta nie chciała sama iść :( Mama zaniosła ją do domu. Teraz leży sobie w garderobie na kocyku. Dostała miskę z wodą i kawałek śmierdzącego żwacza ale nie zjadła go. Na razie leży i przeżywa. Spotkanie z kotami przebiegło zadzwiająco spokojnie. Krecia była na rękach u mamy i koty w ogóle jej nie zobaczyły. Kiedy Falka zorientowała się, że jest Kretka, to podbiegła do mamy ale bez jeżenia się i syczenia. Wzięlam ją na ręce i się dziewczyny powąchały z odległości ok. 5 cm - bez łapoczynów i puszenia się ze strony Falki. Teraz koty siedzą ciekawe pod drzwiami sypialni. Gotuję ryż z marchewką. Ciekawe czy Krecia zdecyduje się na kolację. Dzieki za relację, martwiłam się troszkę - te jej przerażone oczka:-( ona u nas też trochę dochodziła do siebie, mam nadzieję, że szybko się przekona, że najlepiej trafiła jak tylko mogła, ze już zawsze będzie bezpieczna. cieszę się, że relacje z Falką idą ku dobremu. Quote
faalka Posted September 20, 2009 Posted September 20, 2009 Kretka zmiotła miskę ryżu z konserwą animondy :p A tak wyglądamy w naprędce wykombinowanym kaftaniku Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.