luka1 Posted October 16, 2009 Author Posted October 16, 2009 malibo57 napisał(a):To trzymajcie, trzymajcie! Jak się nie odezwę do 14.00, to wyślijcie po mnie ekspedycję ratunkową:painting: a kogo trzeba bedzie ratować? ciebie czy tych ludzi :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Lilek Posted October 16, 2009 Posted October 16, 2009 Ja też trzymam paluszki mocniutko,żeby Julisi się udało.Malibo, ty sie nie wygłupiaj, bo wszystkie ciotki na zawał padną, jak nie będzie wiadomości od ciebie.Oj, trzymam paluszki, Julinko, trzymam.I Jędrek i wszystkie psiaki łapki ściskają, żeby się udało.:loveu: I niech pańcie nowe kochają Julkę z całych sił, bo zasługuje na to.:multi: Quote
malibo57 Posted October 16, 2009 Posted October 16, 2009 luka1 napisał(a):a kogo trzeba bedzie ratować? ciebie czy tych ludzi :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Lukasku:) Tylko Ty na to wpadłaś:mdrmed: Quote
malibo57 Posted October 17, 2009 Posted October 17, 2009 :Cool!::Cool!::Cool!::Cool!::Cool!: :laola: :cunao::cunao: :laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2: :drink1::drink1::drink1::drink1: :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: :cool2: Quote
malibo57 Posted October 17, 2009 Posted October 17, 2009 Są nowe wieści!:) Julka, potraktowała "pawikiem" taxi i okropnie wydygana przyjechała do domku. Na razie jeszcze nie je i nie pije, ale już zapoznała się z miejscową kanapą, a w trakcie mojej rozmowy telefonicznej, z kolankami pana! Kochane stworzenie:lol: Wszyscy są nią zachwyceni, łącznie z sąsiadami. Quote
Ziutka Posted October 17, 2009 Posted October 17, 2009 malibo57 napisał(a): Julka, potraktowała "pawikiem" taxi Eeee...nic nowego :diabloti: nasze taxi też tak potraktowała :evil_lol: malibo57 napisał(a):Wszyscy są nią zachwyceni, łącznie z sąsiadami. Niczego innego się nie spodziewałam :loveu: :multi: :laugh2_2::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: Quote
malibo57 Posted October 17, 2009 Posted October 17, 2009 Jeszcze mało szcześliwa, bo Cioteczki odjeżdżają. Ale nowa Pańcia promienieje:) I tak ich trzyma do tej pory, a nawet bardziej:evil_lol: Quote
malibo57 Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Są informacje!:multi: Jest rewelacyjnie, pan składa szczegółową relację z zachowań Julki, ze wszystkiego, co robi lub nie i widać i słychać, że jest nią zachwycony. Konkluzja jest taka - możemy z niej być dumne:) Je, pije, śpi w pokoju Bąbla, kokietuje spojrzeniem wchodząc na kanapę, chodzi na spacery, ale późno wieczorem już nie chce - niech Pan sam idzie! Wstaje ok. 9.00, nie brudzi, jeszcze nie przychodzi na wołanie na dworze, ale od tego są parówki cielęce jako nagroda - Pan przewiduje, że wystarczy tydzień. Jest ok wobec wszystkich psów, jakie spotyka na spacerach, a spotyka ich mnóstwo. Szkoda, że nie mogę tu jakoś przekazać tej radości i pełnej akceptacji, a nawet zachwytu, jaki brzmi w głosie Pana, kiedy o niej opowiada:lol: Babel jest w Julce zakochany i przestał nawiedzać o świcie rodziców w sypialni - bo jest z nią Julka. :cunao::cunao::cunao:Następnym razem zanotuję każde słowo, bo az szkoda, żeby to umykało:) Quote
luka1 Posted October 22, 2009 Author Posted October 22, 2009 Julcia, jak ci tam? Co się do ciotek z prowincji juz nie odzywasz? Quote
malibo57 Posted October 24, 2009 Posted October 24, 2009 Od wczorajszego wieczora szukamy Banderasa, który sforsował ogrodzenie i udał się w niewiadomym kierunku! Może być w promieniu nawet 60km od Sochaczewa. Wszystkich z miejscowości w tym obszarze prosimy o otwarte oczy i pomoc w poszukiwaniach!!!!! Chętnym do drukowania i rozwieszania ogłoszeń prześlemy tekst na maila. RATUNKU! Quote
goldor Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 "Julcia vel Luska ma sie dobrze. Rzeczywiscie kanapa to ulubione miejsce do spedzania czasu. Jest straszna przylepa, choc mamy troszke problemow wychowawczych, glownie uwielbiamy wyc, jak trzeba zostac samemu w domu. Na szczescie jest to max ok. 1 godziny, ale juz czujny komitet sasiedzki, byl z awanturka... Coz na kretynow nie ma rady, a moje wyjasnienia, ze schron i nowe miejsce zajmie troche czasu, zeby sie zaadoptowac, niewiele pomagaja. Kochamy wszystkie psy, choc tak naprawde lubimy dominowac, a im wiekszy towarzysz do zabawy tym lepiej. Fotki beda, ale mamy remont w kamienicy wiec wszyscy biegaja, zeby uporzadkowac jak najszybciej powstale zniszczenia po robotnikach. Wyslemy Wam mms- kiem na razie jakies fotki, a reszta na maila, juz lepszej jakosci, ale dopiero, jak sie troszke ogarniemy" Pozdrowinka L:) Quote
elmira Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 Nie ma to, jak dobry sąsiad:/ A ty Julka nie szalej. Quote
malibo57 Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 Na pohybel "dobrym" sąsiadom! Nowi Państwo Julki są asertywni:evil_lol: Quote
Dorota Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 I tak trzymać :lol: a poza tym sądzę że każdy z sąsiadów zapytany o stosunek do zwierząt ,odpowie że jest za i je co najmniej lubi :evil_lol: przerabiałam to sama, mogą być jeszcze skargi w administracji ale minie ,to takie typowo polskie zachowanie:evil_lol::evil_lol: Quote
Ziutka Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 A tutaj odpowiedź odnośnie jedzonka :evil_lol: Jemy royala, ale najlepsza byla akcja partyzancka, jak Babel jadl danonka u siebie w pokoju i wyszla na chwile, a ja akurat przechodzilem i Luska w przyczajce pelnej , wziela delikatnie zabkami pudeleczko z lyzeczka i powolutku do siebie do pontona. Na moje slowa oj ty zlodziejko jedna, grzecznie odstwila na stoliczek malej i truchcikiem do pontona i na plecki,jakby chciala powiedziec: glaszcz przytulaj przeca oddalam. Widac, ze suczysko zywilo sie na smietnikach, bo przez pierwszy tydzien wszystkie musiala sprawdzic i obwachac, teraz juz ja mniej interesuja. W kazdym razie suczy za parowki i preparowane jelita baranie( nomen omen chyba nic tak nie cuchnie) da sie pokroic na zywca...;) L:) Quote
malibo57 Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 Uwielbiam styl wypowiedzi nowego pana Julci:loveu: Quote
Ziutka Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 [quote name='malibo57']Uwielbiam styl wypowiedzi nowego pana Julci:loveu:[/QUOTE] Ja też i dlatego zaprosiłam Łukasza na wątek :cool3: Quote
luka1 Posted October 29, 2009 Author Posted October 29, 2009 To ci Julce sie trafiło - z lasu na salony. Jak to czasem "nie ma tego złego co by na dobrenie wyszło" (jak to kiedyś powiedział mój teść gdy nas doszczętnie okradziono :evil_lol::evil_lol:) Quote
Dorota Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 [quote name='luka1']To ci Julce sie trafiło - z lasu na salony. Jak to czasem "nie ma tego złego co by na dobrenie wyszło" (jak to kiedyś powiedział mój teść gdy nas doszczętnie okradziono :evil_lol::evil_lol:)[/QUOTE] I co ? oddali Ci dwa razy więcej?:evil_lol: Mnie dwa razy okradli :mad:ale nie wyszło mi to na dobre;) Quote
Ziutka Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 Mail od Łukasza :) Uwaga maly elaboracik na temat Julki vel Luski: Zloty pies i strasznyyyyyyyy pieszczoch. W gruncie rzeczy dzialamy w dwoch trybach: tzw. stand by w domu i najchetniej na kanapie, opcjonalnie jeszcze ktos glaszcze i przytula, i tryb tzw.outdoor, gdzie nie ma psa, ktory nie jest najfajniejszym kumplem, moze warczec rzucac sie byleby nie chcial dominowac, ale chociaz troszke pobiegac. Wszyscy sie smieja, ze Luska jest najszybszym psem na polach mokotowskich i rzeczywiscie nie bylo jeszcze psa, ktory ja dogonil, oczywiscie w gre wchodzi kazda kategoria wagowa i wzrostowa. Dziewczeta bardzo duzo czasu spedzaja ze soba i Babel caly czas trenuje Luske na tzw. paroweczki. Umiemy juz siadac, warowac, podawac lapke itp. Akcja pt. wracam do domu, chocby nie bylo mnie 3 minuty, to jest taka radosc jakbysmy sie nie widzieli ze 3 tyg. chyba, z takim spiewem i merdaniem ogona, ze jeszcze nie widzialem psa, ktory taka lambade potrafi odwalic ogonem. Pomysl z wykorzystaniem dlugiej linki do powrotow na komende byl trafiony w sete. Generalnie po godzinnym spacerze na polach Luska wraca do domu z ozorem ciagnacym sie po asfalcie i lapka za lapka, troszke wody i w kimonko, oczywiscie na kanapie. Jest oczywiscie smieciara i caly czas ma ciagotki do zywienia sie na smietnikach, ale pracujemy nad tym, z coraz wiekszym progresem. Hmmmm, tak mniej wiecej od 2- 3 tyg. Luska jest juz tak wyluzowana, ze potrafi siusiac na spacerze nawet 5 razy. Poniewaz remont wciaz trwa, to juz nawet szczeka na robotnikow. Komedia jest w momencie jak jezdza karetki, policja, bo Luska siada i wyje, jak prawdziwy wilczek z lasu ;), moze jakies nieznane korzenie pt. ojciec n/n. Zapraszamy do odwiedzin, bo z kompletnego wyplosza stala sie szczesliwym, no moze jeszcze nie na 100 % pewnym siebie psiakiem. Ciekawe czy byscie ja poznaly, bo ma tak mniej wiecej 500 % normy siersci w porownaniu z tym, jak ja zabieralismy, a ogon to juz taka kita, ze ho ho. Jezeli chodzi o fotki to wszystko wskazuje na to, ze jutro przychodzi majster latac zniszczenia po robotnikach, wiec mam nadzieje, ze jakos w przyszlym tydzniu sie uda. Pozdrawiamy L:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.