Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

suche napisał(a):
Ja bym nigdy nie kupiła szczeniaka z takiej hodowli i z takiego krycia. Oczywiście, że wiem że tak powstały rasy, ale nie widzę sensu takiej hodowli gdy do dyspozycji jest wiele mniej spokrewnionych osobników.



Zwłaszcza wśród pomeranianów.;)

  • Replies 50
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Chefrenek napisał(a):
Zwłaszcza wśród pomeranianów.;)


No faktycznie nie orientuje się jakie jest pogłowie tej rasy. Nawet jeśli jest bardzo niskie to i tak trudno mi uwierzyć że trzeba stosować aż tak wysoki inbred.

Posted

jak to dobrze ze na swiecie jest nadal sporo rozmnazajacych sie kundelkow. ludzie sami sie unicestwia ale psy i tak przetrwaja.....
hodowcy nikt nie nazywa oszustem, to po prostu ktos komu zalezy na kasie, wygodzie. po co szukac gdzies tam i placic za krycie. lepiej wyjsc z zalozenia "moje psy sa doskonale, maja najlepsze geny swiata" - choc po fenotypie nie mozna zbyt wiele powiedziec o genotypie osobnika....a juz tymbardziej nie da sie rokowac co powstamnie w wyniku krzyzowki....kombinacji jest tak wiele....

Posted

Jestes niesprawiedliwa. nie mozna mówić, że zależy na kasie. To jedna z metod hodowlanych po prostu. Choć trzeba wiedzieć co się robi.

Posted

isabelle30 napisał(a):

hodowcy nikt nie nazywa oszustem


Stronę wcześniej zrobił to Grey, na podstawie lakonicznego postu, z którego nie dało się wywnioskować nic poza tym, że szczeniak jest zinbredowany - a już na pewno nie to, czy zrobiono to z jakąś myślą hodowlaną, czy tylko dla oszczędzenia kosztów pokryto własnym psem.

Autorka wątku wyparowała, więc nie wiem, czy ma on w ogóle sens; zaraz rozpęta się awantura, czy stosowanie inbredu jest dobre, czy wszyscy rozmnażają swoje spokrewnione psy tylko dla kasy i są oszustami, a za 2 dni dojdziemy pewnie do zagadnienia po co zachowanie czystości rasy w ogóle, bo to przeciez nienaturalne ;)

Posted

Jest takie powiedzenie "uderz w stół .....".
Takimi nożycami to miniaga i Martens, bo popierają taką metodę.
Martens coś Ci się pomyliło, bo ja jeszcze żadnej strony nie mam.
Chyba można odpisać na post.
Gdzie jest mecia123 ?

Posted

Grey napisał(a):
Jest takie powiedzenie "uderz w stół .....".
Takimi nożycami to miniaga i Martens, bo popierają taką metodę.
Martens coś Ci się pomyliło, bo ja jeszcze żadnej strony nie mam.
Chyba można odpisać na post.
Gdzie jest mecia123 ?


No to nożyce Martens pozostawiają pole do popisu nożycom Grey :evil_lol: bo mają dosyć dyskutowania na takim poziomie drugiej strony - argumentów brak, w zamian tylko epitety i gierki słowne. Czytanie ze zrozumieniem też ciężko idzie - nigdzie tu nie napisałam, że popieram stosowanie inbredu na hura; próbowałam tylko wyjaśnić, że nie zawsze jest on stosowany bezcelowo i ze złym skutkiem, i nie ma tu podstaw, żeby oczerniać hodowcę i straszyć mecię123 nie wiadomo jakimi kalectwami szczeniaka.

Posted

Hodowczyni ,mnie nie uprzedziła iż moja ślicznota jest z krycia wsobnego. A jak dowiadywalam sie w Związku Kynologicznym - jet to jest jej obowiązkiem !!! Nie wspominam o kwocie za którą ją kupiłam,bo kupiłam ją do kochania !!!! i moje obawy związane są tylko z jej zdrowiem a NIE Z PIENIĄŻKAMI jakie za nią zapłaciłam. Zresztą trudno powiedzieć ,już kto kogo krył ,gdyż na powierzchni 20 m 2 , hoduje 12 pomeranianów różnej płci ,owczarki Coli, koty persy.Zwierząt na tej powierzchni mieszka około 22 ( nadmieniam ,że to mieszkanie w kamienicy 1 pokój + kuchnia a w kuchni łazienka .Oczywiście w tym stadzie mieszka hodowczyni. Jestem po raz pierwszy właścicielką rasowej psiuni,z którą chcę jeździć na wystawy. Ale juz w tej chwili dostaje kilku sekundowych niedowładów kończyn tylnych i prawdopodobnie ma wiotkość krtani.Jest w trakcie diagnostyki. Ja jestem lekarzem i dla mnie dziecko z brata i siosty czy też z matki i syna to dziecko wielo wadowe. Uważam,że hodowczyni to ZWYKŁA HANDLARA, nastawiona tylko na pieniążki, dla mnie ta kobieta jest OSZUSTKĄ

Posted

mecia123 napisał(a):
Jestem po raz pierwszy właścicielką rasowej psiuni,z którą chcę jeździć na wystawy. Ale juz w tej chwili dostaje kilku sekundowych niedowładów kończyn tylnych i prawdopodobnie ma wiotkość krtani.


Czy odrobaczałaś sunie już u siebie ? Czasem niedowłady spowodowane są silnym zarobaczeniem szczenięcia (marne pocieszenie skoro dochodzi do porażenia układu nerwowego).Smutno to się wszystko czyta.Na temat chowu wsobnego wszystyko już zostało napisane, jest to metoda tylko dla prawdziwych Hodowców operujących najlepszym materiałem genetycznym(Taks pisze o tym jak dla mnie najjaśniej) w rękach pseudohodowców , nawet członków ZK to tragedia. Zyczę zdrowia suni.

Posted

Zastanawia mnie jedno. Czy rzeczywiście powinno stosować się inbred matka +syn. Z tego co słyszałam od hodowców to raczej nie. Ponoć bezpieczniejsze jest kojarzenie matka + "wnuk".
Wydaje i się, że inbred stosuje się także jeśli ma się jakiś szczególny zamysł a nie tylko dlatego, że brakuje niespokrewnionych reproduktorów. Czy rzeczywiście pomeraniany to tak mało liczebna rasa aby nie można było skorzystać z reproduktora z innego kraju?

Posted

mecia123 napisał(a):
Hodowczyni ,mnie nie uprzedziła iż moja ślicznota jest z krycia wsobnego. A jak dowiadywalam sie w Związku Kynologicznym - jet to jest jej obowiązkiem !!! Nie wspominam o kwocie za którą ją kupiłam,bo kupiłam ją do kochania !!!! i moje obawy związane są tylko z jej zdrowiem a NIE Z PIENIĄŻKAMI jakie za nią zapłaciłam. Zresztą trudno powiedzieć ,już kto kogo krył ,gdyż na powierzchni 20 m 2 , hoduje 12 pomeranianów różnej płci ,owczarki Coli, koty persy.Zwierząt na tej powierzchni mieszka około 22 ( nadmieniam ,że to mieszkanie w kamienicy 1 pokój + kuchnia a w kuchni łazienka .Oczywiście w tym stadzie mieszka hodowczyni. Jestem po raz pierwszy właścicielką rasowej psiuni,z którą chcę jeździć na wystawy. Ale juz w tej chwili dostaje kilku sekundowych niedowładów kończyn tylnych i prawdopodobnie ma wiotkość krtani.Jest w trakcie diagnostyki. Ja jestem lekarzem i dla mnie dziecko z brata i siosty czy też z matki i syna to dziecko wielo wadowe. Uważam,że hodowczyni to ZWYKŁA HANDLARA, nastawiona tylko na pieniążki, dla mnie ta kobieta jest OSZUSTKĄ


a mnie zastanawia jedno, choc nie chcę naskakiwać i pytam z czystej ciekawości skoro wiedziałaś jakie jest zageszczenie w tej hodowli i widziałaś to wszystko co tu wyzej napisałaś to dlaczego kupiłas psa od tej pani? bo ja gdybym zobaczyła takie warunki to bym nie kupowała pieska z takiego miejsca. Małej życzę dużo zdrowia.

Posted

Zresztą trudno powiedzieć ,już kto kogo krył ,gdyż na powierzchni 20 m 2 , hoduje 12 pomeranianów różnej płci ,owczarki Coli, koty persy.
Czy mogłabyś napisać w jakiej miejscowości jest ta hodowla?

Te Pomeraniany i Collie przywiodły mi na myśl jedną hodowlę która nie ma zbyt dobrej opinii w kolakowym środowisku...

Mni słyszałam jak mówiła że kryje psy bo muszą przecież na siebie(i na swoje jedzenie zarobić)...

W kolakach również robiła inbred matka +syn.

Mam ogromną nadzieję że to jednak nie ta hodowla...

Trzymam kciuki za twoją małą sunię ;)

Posted

Grey napisał(a):
Jest takie powiedzenie "uderz w stół .....".
Takimi nożycami to miniaga i Martens, bo popierają taką metodę.
Martens coś Ci się pomyliło, bo ja jeszcze żadnej strony nie mam.
Chyba można odpisać na post.
Gdzie jest mecia123 ?


Grey
Wiesz dotychczas miałam 2 mioty, moja suka była kryta psami z zupełnie obcych linii, dodatkowo w tym roku sprowadziłam ze Stanów psa z linii również po to by wprowadzić nową krew. Nie zamierzam łączyć mojej suki z żadnym spokrewnionym z nią osobnikiem, bo uważam, że mam zbyt małe doświadczenie i wiedzę co niosą w genach moje psy.
Uważam, że inbredowanie jest dla doświadczonych hodowców, którzy odpowiedzialnie podchodzą do tematu i mają konkretny plan by skojarzyć spokrewnione z soba psy.

Hoduję psy oczywiście dla kasy, dlatego jedna moja suka jest wysterylizowana, wydaje tysiące na badania moich psów w kierunku dziedzicznych chorób, psa z pierwszego miotu do Holandii oddałam za darmo, tylko dlatego, że wiedziałam że będzie miał tam dobre życie. Nawiasem mówiąc odnosi tam już pierwsze sukcesy wystawowe

Niestety zbyt szybko wyciągasz wnioski i w ogóle nie zgłębiasz tematu na który się wypowiadasz.

Posted

mecia123 napisał(a):
Hodowczyni ,mnie nie uprzedziła iż moja ślicznota jest z krycia wsobnego. A jak dowiadywalam sie w Związku Kynologicznym - jet to jest jej obowiązkiem !!! Nie wspominam o kwocie za którą ją kupiłam,bo kupiłam ją do kochania !!!! i moje obawy związane są tylko z jej zdrowiem a NIE Z PIENIĄŻKAMI jakie za nią zapłaciłam. Zresztą trudno powiedzieć ,już kto kogo krył ,gdyż na powierzchni 20 m 2 , hoduje 12 pomeranianów różnej płci ,owczarki Coli, koty persy.Zwierząt na tej powierzchni mieszka około 22 ( nadmieniam ,że to mieszkanie w kamienicy 1 pokój + kuchnia a w kuchni łazienka .Oczywiście w tym stadzie mieszka hodowczyni. Jestem po raz pierwszy właścicielką rasowej psiuni,z którą chcę jeździć na wystawy. Ale juz w tej chwili dostaje kilku sekundowych niedowładów kończyn tylnych i prawdopodobnie ma wiotkość krtani.Jest w trakcie diagnostyki. Ja jestem lekarzem i dla mnie dziecko z brata i siosty czy też z matki i syna to dziecko wielo wadowe. Uważam,że hodowczyni to ZWYKŁA HANDLARA, nastawiona tylko na pieniążki, dla mnie ta kobieta jest OSZUSTKĄ


Jesli nazywasz kogoś oszustką to powinnaś podpisać się z imienia i nazwiska, bo mimo, że nie wymieniasz nazwy hodowli ani danych właścicielki, to dla wielu może być jasne o kim mówisz.

Przykro mi że sunia ma problemy ze zdrowiem, nie mniej jeśli hodowla budziła twoje wątpliwości, to czemu zdecydowałaś się na zakup szczenięcia?
Nie rozumiem tego.
Bardzo jestem również ciekawa jak zareagowała hodowczyni na wiadomość o tym , że suczka ma wiotkość krtani (proszę mnie poprawić jeśli się mylę), bo jest to chyba uwarunkowane genetycznie.

Jeśli masz wątpliwości kto jest rodzicami twojej suni,to możesz zażądać badań genetyczny.

Posted

mecia123 napisał(a):
Hodowczyni ,mnie nie uprzedziła iż moja ślicznota jest z krycia wsobnego. A jak dowiadywalam sie w Związku Kynologicznym - jet to jest jej obowiązkiem !!! Nie wspominam o kwocie za którą ją kupiłam,bo kupiłam ją do kochania !!!! i moje obawy związane są tylko z jej zdrowiem a NIE Z PIENIĄŻKAMI jakie za nią zapłaciłam. Zresztą trudno powiedzieć ,już kto kogo krył ,gdyż na powierzchni 20 m 2 , hoduje 12 pomeranianów różnej płci ,owczarki Coli, koty persy.Zwierząt na tej powierzchni mieszka około 22 ( nadmieniam ,że to mieszkanie w kamienicy 1 pokój + kuchnia a w kuchni łazienka .Oczywiście w tym stadzie mieszka hodowczyni. Jestem po raz pierwszy właścicielką rasowej psiuni,z którą chcę jeździć na wystawy. Ale juz w tej chwili dostaje kilku sekundowych niedowładów kończyn tylnych i prawdopodobnie ma wiotkość krtani.Jest w trakcie diagnostyki. Ja jestem lekarzem i dla mnie dziecko z brata i siosty czy też z matki i syna to dziecko wielo wadowe. Uważam,że hodowczyni to ZWYKŁA HANDLARA, nastawiona tylko na pieniążki, dla mnie ta kobieta jest OSZUSTKĄ


Widziały gały co brały. Byłaś tam, widziałaś co się dzieje i kupiłaś psa. Trzeba było brać nogi za pas i szukać psa u kogoś innego. To samo tyczy się rodowodu. Mogłaś poprosić o rodowody rodziców wtedy wyszłoby szydło z worka. Zresztą już po metryce można było się domyślać, że rodzice to rodzeństwo (vide imię na tą samą literkę).

Dziwne, że dopiero teraz Cię coś "tknęło" a nie po zakupie.:roll:

Posted

Widzę, że nie jestem jedyną osobą, którą zdziwił zakup szczeniaka z takich warunków. I dlaczego mecia zapoznała się z rodowodem miotu dopiero po zakupie psiaka, zwłaszcza że myśli o wystawianiu suczki.

Wydaje mi się, że największym problemem jest tu niestety sama uczciwość i podejście hodowcy. Już same warunki utrzymania tylu zwierząt dają do myślenia - zgłosiłabym hodowlę do odpowiedniego oddziału ZK, i być może do TOZ, jest zwierzęta sprawiały wrażenie zaniedbanych.

[SIZE="1"]P.S. Pokłony dla tego, kto zbanował Greya, bo zaczął mnie maltretować i na PW :cool1: Pech tylko, że wciąż bez jakichkolwiek merytorycznych argumentów.

Posted

co do liczebnosci dostepnych pomeranianow. poszukalam wlasnie w necie miotow dostepnych juz lub za chwile. jest ich tyle ze trudno uwierzyc w brak reproduktorow (chyba ze wszystkie suki hodowlane korzystaja z tego samego psa). i wszystkie z rodowodem wiec zupelnie legalnie. nie widac tu jakos potrzeby krycia wsobnego z az tak ogromnym powinowactwem....

Posted

Myślę,że tak się stało bo jak wyżej pisała mecia 123 to jej pierwszy pies rodowodowy. Brak wiedzy , wprawy , wiara w człowieka oraz fakt,że pies jest rodowodowy uśpiło czujność nowej właścicielki. Wiele osób , które zetknęły się z takimi bądż podobnymi pseudohodowcami rejestruje sie na dogo po fakcie a tu dowiaduje się,że jest to wcale nie rzadki preceder i to z błogosławieństwem ZK. Nie mam teraz psa rodowodowego ,moja jedyna suczka jamniczka mini miała tylko metrykę bo była "petkiem" o czym od razu dowiedziałam sie od hodowcy. W związku z tym nigdy nie miałam kontaktów z ZK , dlatego może nie rozumiem jak suki z TAKICH "hodowli" są dopuszczane do rozrodu z taką kombinacją genów a potem ich potomstwo dostaje metryki? Czy nad tym nie ma czuwać ZK?

Posted

[quote name='mecia123']....... !!! Nie wspominam o kwocie za którą ją kupiłam,bo kupiłam ją do kochania !!!! i moje obawy związane są tylko z jej zdrowiem a NIE Z PIENIĄŻKAMI jakie za nią zapłaciłam. ......Jestem po raz pierwszy właścicielką rasowej psiuni,z którą chcę jeździć na wystawy. Ale juz w tej chwili dostaje kilku sekundowych niedowładów kończyn tylnych i prawdopodobnie ma wiotkość krtani.Jest w trakcie diagnostyki. ....

W wielu hodowlach pieski z wadami/tzw.pety/
sprzedaje się jako" pieski do kochania "
często wpisuje sie w metryke
,że piesek do kochania!!
Albo zaznacza -sprzedając ,że :piesek tylko do kochania"...
To znaczy ,
że hodowca świadomie
sprzedaje duzo taniej pieska z wadami,
niewystawowego!!!
Jezeli jak piszesz kupiłaś sunię "do kochania"
tzn.wiedzialas ,
że kupujesz sunię z wadami!!
I to ,że ona jest rasowa nie znaczy
,że możesz jezdzić z nią na wystawy...
Piesek wystawowy jest przeważnie duzo drozszy,
i zawsze jak sie takiego chce mieć
trzeba zaznaczyc hodowcy!!
Życze ,aby sunia wyzdrowiała ,
i żebyś długie lata mogła cieszyc się z jej towarzystwa....

  • 1 year later...
Posted

I bądź tu człowieku mądry. Jeśli pies, którego chcę kupić, bedzie z krewniaczego pokrewieństwa, teoretycznie może być zwadami. Ale gdy hodowca kojarzy dwa osobniki bez pokrewieństwa, też może się urodzić szczeniak z wadami. Jak sie tego ustrzec?.

Posted

Wybrać hodowlę dobrą, która bada psy(jeżeli w ogóle znajdzie się takową w danej rasie), ma je w dobrej kondycji i w dobrych warunkach. Genetyka jest trudną nauką i często wady wychodza po czasie, czesto sam hodowca nie wie że pies cos może mieć lub że coś się ujawni.Wybadac jakie choroby występuja w rasie jaka nas interesuje i popytac hodowców czy wystawców jak często ujawnia się ona,czy nie zaobserwowano że po którymś repie/suce ujawnia się częściej niż po innych.Np. wspomniane tu yorki bardzo czesto mają chore rzepki, własnie krtanie, rozczepy podniebienia,choroby oczu ale hodowcy ich nei badają i nie wykluczają. Ja sama osobiście od yorkarza słyszałam że ona by grzywaczy nei chciała bo takie chorowite i trzeba je badać. Oczy wysżły mi z orbit i pytam na jakiej podstawie się wypowiada bo grzywacze są jedną ze zdrowszych ras. Dostałam odpowiedź : bo wszyscy te grzywacze badają a u nas yorków się nie bada(a jak się nei baa to problemu nie ma bo sa zrowe tylko czemu co 2gi york musi miec operację na rzepki)...Więc spytałam się, że skoro takie zdrowe to czemu mają tyle wad i dlaczego nie dążą do ich wykluczenia czy zmniejszenia i dostałam odp że nie trzeba u nich badac więc nie badają. Porozmawiałayśmy i mówię że u nas też nei trzeba, robimy sami z siebie i dlatego grzywacze są jako rasa zdrowsze jak yorki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...