Jump to content
Dogomania

JAMNICZKA FIGA uratowana od śmierci - ZNALAZŁA SWOJE MIEJSCE NA ZIEMI :-)


Recommended Posts

  • Replies 249
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 months later...
  • 4 months later...
Posted

dopiero początek marca, a jak pięknie

moje towarzystwo przepłoszyło już na porannych spacerach
parkę bażantów migdalących się w zaroślach,
dzięcioła zajadle pukającego w drzewa
i wiewiórki coraz bezczelniej machające rudymi kitami
zrobiłam i z pomocą dzieci cudniastą i jeszcze gorącą sesję fotograficzną :cool3:

%20%20Uploaded%20with%20ImageShack.us" class="ipsImage" alt="">











Posted

Dziękuję klusko że się odezwałaś.
Świetne masz stadko :lol:
Wspaniałe zimowo- wiosenne zdjęcia. Figa okrąglutka, pasowałaby nawet do moich grubasów , które są chyba najgrubszymi jamnikami na dogo :evil_lol:

Posted

Ja bardzo lubię takie lekko zaokrąglone jamniczki.:cool3:
Ta zima wszystkim dała się we znaki.

Ale Twoje stadko jest niepowtarzalne, każdy psiak inny, każdy w swoim rodzaju.:p

  • 2 years later...
Posted

Nie jest to rok szczęśliwy dla mnie
na początku roku odszedł Gromek
a wczoraj ukochana Figunia
będąc pod naszym domem miała śmiertelny wypadek
całe życie ignorowała przewagę kierowców nad swoją osobą
ale według relacji sąsiadki wczoraj jej zachowanie było niewytłumaczalne
zwykle siedziała na ulicy i niechętnie ustępowała przejazdu samochodom
a wczoraj jak zwykle biegła zaciekawiona obok toczącego się nie więcej niż 10/h samochodu
kiedy nagle skręciła wprost pod oponę i zginęła na miejscu
my jesteśmy u dzieci na obozie sportowym w Zwierzyńcu
a tu babcia dzwoni zapłakana
nie wiem jak powiedzieć chłopcom
wszyscy tak bardzo ja kochali
cała noc myślałam o tym dlaczego to zrobiła
bo wyglądało to bardziej jak "samobójstwo" niż wypadek
i dziś rano weszłam na forum
znalazłam post soboz4 z soboty
http://www.dogomania.pl/forum/threads/173573-Jamniki-i-jamnikowate-w-potrzebie-z-ca%C5%82ej-Polski-!!!!!!/page316
czy to znak
czy powinnam szukać możliwości transportu obu suczek z Katowic do Lublina
czy tylko rozpacz i żałoba odebrały mi rozum
potrzebuję wsparcia

Posted

kluska z lublina napisał(a):
Nie jest to rok szczęśliwy dla mnie
na początku roku odszedł Gromek
a wczoraj ukochana Figunia
będąc pod naszym domem miała śmiertelny wypadek
całe życie ignorowała przewagę kierowców nad swoją osobą
ale według relacji sąsiadki wczoraj jej zachowanie było niewytłumaczalne
zwykle siedziała na ulicy i niechętnie ustępowała przejazdu samochodom
a wczoraj jak zwykle biegła zaciekawiona obok toczącego się nie więcej niż 10/h samochodu
kiedy nagle skręciła wprost pod oponę i zginęła na miejscu
my jesteśmy u dzieci na obozie sportowym w Zwierzyńcu
a tu babcia dzwoni zapłakana
nie wiem jak powiedzieć chłopcom
wszyscy tak bardzo ja kochali
cała noc myślałam o tym dlaczego to zrobiła
bo wyglądało to bardziej jak "samobójstwo" niż wypadek
i dziś rano weszłam na forum
znalazłam post soboz4 z soboty
http://www.dogomania.pl/forum/threads/173573-Jamniki-i-jamnikowate-w-potrzebie-z-całej-Polski-!!!!!!/page316
czy to znak
czy powinnam szukać możliwości transportu obu suczek z Katowic do Lublina
czy tylko rozpacz i żałoba odebrały mi rozum
potrzebuję wsparcia


Bardzo mi przykro, ze Figunia za TM.

Co do wsparcia, napiszę na swoim przykładzie...

6 sierpnia 2002 roku odszedł za TM mój jamniś Edi. Rok 2002 był najtragiczniejszym rokiem w moim życiu.
Wylądowałam w szpitalu, wypisałam się na własne życzenie i.... zaczęłam szukać jamniczka. No i tak 8 sierpnia 2002 zamieszkał ze mną Rambo. I TO BYŁA DOSKONAŁA DECYZJA. Nie wyszłabym z żałoby i rozpaczy bez Rambusia, nie tylko po Edim ale po mamie i dwojgu innych ważnych dla mnie osób.

Posted

mój starszy syn przeczytał posta i się rozpłakał poprosiłam go żeby na razie nie mówił Czarkowi bo oni byli z Figą nierozłączni i zawsze sypiali przytuleni
Adam wstępnie popiera pomysł sprowadzenia suczek bo widzi jak bardzo cierpią w schronisku tylko Katowice to bardzo daleko
i pozostaje kwestia Misi która zasadniczo bardzo dobrze dogaduje sie z innymi psami ale nigdy nic nie wiadomo na pewno
na razie Misia jest na wczasach u cioci na wsi i mamy od niej wolne ale czy z pary wyjdzie zgodny trójkąt taki jak miałam wcześniej nie wiadomo

Posted

Też sie bałam sprowadzajac trzeciego jamnika. Wprawdzie miała Ganga być tymczasem ale i tak się obawiałam, bo Ruda taka delikatnie mówiac bardzo zachowawcza i potrafi pokazać szeroki uśmiech. No i okazało się że Ruda wyłagodniała nieco przy Gandze. Oczywiście że nie jest to regułą, ale tak w kwestii "czasem warto zaryzykować".

Posted (edited)

Figa zawsze chadzała własnymi drogami i była bardzo niezależna
z racji że u nas bardzo spokojna osiedlowa uliczka nie broniłam jej chodzenia samopas
często towarzyszyła dzieciom jak sie bawiły pod domem i sama wracała ze spaceru jak nie miała ochoty na dłuższy
furtkę umiała otwierać sama a często też brama wjazdowa była otwarta
tak jakoś się utarło że dzieci z całej okolicy bawiły się na ulicy pod naszym domem i drzwi u nas zawsze były otwarte
taka wieś w mieście
zamknięty jest tylko ogródek z tyłu domu i tam było królestwo Misi i Gromka
Figa niechętnie spędzała tam czas jak nie było na ogródku ludzi
była bardzo zdeterminowana jak chciała gdzieś pójść to dotąd drapała łapką i popiskiwała aż ktoś otworzył jej drzwi
a w pierwszych miesiącach pobytu u nas notorycznie ściągała sobie szelki przez głowę i zadowolona z siebie chodziła jak chciała
miała zwężające sie do przodu ciałko i żadne próby ucywilizowania nie dały efektu
nigdy nie uciekała i była bardzo grzeczna
więc po potwierdzeniu nieskuteczności trzeciej pary szelek daliśmy jej spokój

Edited by kluska z lublina
Posted

My też szukamy transportu, ale mam nadzieję, że będziesz zamykać bramę? One są nowe i będą wystraszone, mogą obie polecieć w "długą", a to byłoby straszne.

Kora już wczoraj miała zabieg, ma usuniętą - jednak przepuklinę nie guza i jest wysterylizowana, Nora ma iść jeszcze w tym tygodniu na sterylkę.

Czy zgodzisz się na wizytę przedadopcyjnę jakiegoś dogomaniaka???

Na razie co prawa nie mamy osoby, ale staralibyśmy się takiej poszukać.

Pozdrawiam gorąco z Katowic Bożena!

Posted

oczywiście będą tylko w domu i na zamykanej części ogródka a na spacerki na smyczy
muszą się oswoić bo na pewno są w wielkim szoku po utracie domku
Misię też sprowadzę ze wsi dopiero jak sie zadomowią
pierwsze spotkanie też zrobimy na wsi na neutralnym terenie

Posted

Kluseczko, Nora jutro ma sterylkę i razem z Kora przyjechałby pociągiem do Lublina, przywiezie je Danusia i jej koleżanka pociągiem, chcielibyśmy żebyś odebrała dziewczyny z dworca PKP w Lublinie, czy jet taka możliwość???

Posted

:-) Będę z dziewczynami o 14:15 w Lublinie. Czy mogłabyś wysłać mi na prv numer do siebie? Mój to : 504 362 741

  • 5 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...