Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='fiorsteinbock']Co to za cisza! :mad: Britney, pańcia co sie opuszcza ;););)

Może watek opuściła, ale mojego Brita po prostu nie da się opuścić :diabloti: Non stop łazi za mną suczydło jedne :loveu:A nie raz i ucieka za mną jak do szkoły idę... :evil_lol:

A teraz jeszcze fotka z zimy :roll: w sumie niedługo też tak będzie...
Walki psów :diabloti:

Posted

[quote name='fiorsteinbock']Zobacz, mlodziencom jak sie nudzilo to kota wlozyli do dmuchawy i wystrzelili - na to bym nie wpadla![/quote]

Mają pomysły, mają :diabloti: Jak to się takie głupie rodzi to ja nie wiem :shake::shake:

Posted

Czasu trochę mam zaraz fotek parę dam :diabloti: Cicho tu u Brici, codziennie chyba będą fotki teraz :diabloti: Trzeba naładować aparat i wziąć niunię na sesyjkę jesienną jakąś :eviltong:

Zdjęcia jeszcze stare. Z wypadu na wieś :p Z ulubioną koleżanką Lindą.


Biegnieeeeemy! (zdjęcie krzywe, sorry dopiero teraz zauważyłam:roll:)


Chwila odpoczynku, ale z dala od pańci:razz: :


I jeszcze jedno :eviltong::



A teraz uciekam z Britem na krótki spacerek:lol:

Posted

Moja niunia wycałowana :loveu: Dziękuję w jej imieniu :cool3:
A mi ręce z zimna odpadają po spacerku :diabloti: mimo, że słoneczko świeci to zimno strasznie. Ale Britowi to nie przeszkadza. Wybiegała się w lasku, wytarzała w liściach i cały czas zapraszała mnie do zabawy ;) Kochana moja :loveu:
naładujemy baterie i jutro nowe fotki powinny być :lol:

Posted

Dobrze ma Dziewczyna z taka odpowiedzialna Pańcią!
Moja gruba juz na swoja tez grubą nie wiele moze liczyc :evil_lol: Biedna! Siedzi w domu i nie narzeka. Spacer po centrum tez nie zadawala :shake: ale jeszcze troche!
Chociaz co ja sie łudzę! Nuka marzy tylko aby miesnie zuchwy prawidlowo funkcjonowaly i codziennie pilnie nad tym pracuje a dworek, owszem, ale bez przesady! W tym czasie moze ktos w domu miske uzupelnic...i co, ma jedzenie czekac :razz:

Posted

Ona tak specjalnie, żeby Ciebie nie męczyć :diabloti: Wie, że już niedługo w trójkę będzie latać po podwórku :evil_lol: Zbiera siły:razz:

A moja godzinami siedziałaby na dworze, ale tylko z kimś. jak ja wypuszczę na dwór i zamknę drzwi, to głupia siedzi pod drzwiami i drapie :diabloti: Nie zaszczeka, chyba, że na kota, wtedy to taaak :megagrin: I głupio to powiedzieć, ale jestem nieprzyzwyczajona do szczekania :eviltong: Jak miałam buldożkę koleżanki na tydzień i szczekała to aż mnie uszy bolały, w schronie inaczej, w domu też :eviltong:

Posted

Kamila, caluj po łapkach Brit za cisza jaką Wam ofiaruje:evil_lol:
Moja Aśka (drugie imie Nuki) szczeka namietnie! Wszystko ją denerwuje, szmer na korytarzu, klapa smietnika, podniesiony glos domownikow...wszystko :shake: Jest dominantką i chce miec kontrole nad wszystkim i wszystkimi. Chodzi za nami krok w krok. Rano szykuje sie do pracy, Aska ze mna w łazience, ide sie napic do kuchni - aska rowniez...i tak wkolo!
Uslyszy, ze zagaduje do kota juz pedzi, aby zwrocic na siebie uwage - kot ma sie zajmowac sam soba.

Jest Kochana, bo oddana niesamowicie i inteligentna bestia - tyle, ze rozpiescilismy nasza Aśkę i czasem jest nie do wytrzymania! Zauwazylismy, ze wraz z wiekiem zmienia sie usposobienie i charakter. Jak u ludzi. Szkoda tylko, ze Aska coraz bardziej chce rzadzic :evil_lol:

Bo moj Filipek z avartu to juz inny typ! Opanowany, zdystansowany do swiata, prawie indywiduum jak kot. Dawal nam siebie powoli, z umiarem... i kochal mnie nad zycie :loveu: od szczeniaczka po ostatni dni! Byl to pies jednego wlasciciela i wybral mnie. Kamus, jak ja go kochalam... Moj najwiekszy przyjaciel! Pozostal nim po dzis dzien i na zawsze. Filipek to moja pierwsza, prawdziwa milosc - od dziecka po staruszka.

Posted

Edytko, te moje czarne, grube futro nie jest lepsze od Twojej Aśki :megagrin:
Ona na zdjęciach tak tylko wygląda, hehe. W skrócie to jest tak: gdy ja wstaję z łóżka i schodzę po schodach Britney już się budzi, o mało co mnie ze schodów nie zrzuci, tak się cieszy. Ja jeszcze zaspana łapię się ścian i dochodzę do kuchni, pierwsze co robię to biorę tabletkę i idę do łazienki. W tym czasie gdy ja wracam do żywych pies mój leci z powrotem do góry spać. Już gdy tylko wychodzę- leci na dół, siada koło mnie i patrzy co robię. Jak jej się znudzi to siada pod drzwiami i czekana spacer. Ja szybko jem śniadanie, wystarczy, że zobaczy, że zakładam bluzę czy też kurtkę i już jest przy mnie. Skacze, cieszy się, piszczy, całuje. Udaje mi się jej założyć obrożę i lecimy. Rano spacerujemy około 30 minut i hop do domu. Później pakuje potrzebne książki do szkoły, jeszcze raz wchodzę do łazienki, ale tylko po to by poprawić fryzurę i na pożegnanie głaszczę Brita.
Ze szkoły najczęściej przychodzę z pełnym pęcherzem :diabloti: więc szybciutko lecę to toalety, Brit ze mną, cieszy się, skacze i wariuje, przecież w końcu przyszłam do domu, ona sie tak bardzo stęskniła. :eviltong: Gada ze mną zawsze, skarży się i opowiada. za chwilę przychodzi do mnie babcia i zaczyna opowiadać, że Britney znowu nie zeszła do nikogo mimo, że ją wołali, nawet jak ciocia przyszła. :diabloti:
A później spacer, znów około 30-45 min :eviltong:

Reszta dnia to głaskanie, chodzenie na spacerki. Moja tak samo biega za mną krok w krok! Czasem denerwujące, czasem ok:razz:

Gdy nie ma nikogo z nas w domu (nas czyli: mnie, mamy, taty i brata) to Britt nie zejdzie na dół. Mieszkamy z dziadkami, którzy mają swoje pokoje na dole. Babcia ma taki charakterek, że musi sprawdzać jak mamy w szafkach, co robimy, czy mama poprała, poprasowała ubrania itp. itd.:diabloti: Ale łatwo jej to nie idzie odkąd Britch jest z nami. Dziś mi babcia powiedziała, że Britka ją ugryzła! Na moje pytanie jak do tego doszło, powiedziała, że chciała sprawdzić coś w komputerze. Dla wyjaśnienia- moja babcia nie wie jak włączyć komputer :diabloti:
Oj mam tą babcię, mam. dzisiaj mnie okrzyczała za to, że wyrzuciłam kanapkę (zapomniałam wynieśc do kuchni i troszkę... spleniała :razz:). także mam nawet przeszukane kosze na smieci :eviltong:

oho ale mi piękny skrót wyszedł :diabloti:

Posted

Miały być zdjęcia... :roll: Nowych zdjęć ni mam bo u nas pada... a jak nei pada to brzydka pogoda jest :roll:
Jak Net mi będzie szybciej chodził to dodam :razz:

  • 4 weeks later...
Posted

fiorsteinbock napisał(a):
A co slychac u Pieknej Naszej Kolezanki?
hmmm?

Żyje :diabloti:
Powolutku, pomalutku... Teraz sobie śpi niunia :cool3:

A wczoraj mieliśmy cudowny wieczór... na ostatnim siusianiu mała musiała wdepnąć łapcią w coś bardzo śmierdzącego, brązowego :evil_lol: o nazwie KUPCIA... biegała tak po całym domu, jak w końcu ją złapałam i chciałam wytrzeć niespodziankę zaczęła piszczeć, gryźć i się rzucać... ale nie było przebacz. Po wylaniu przez nią wody z miski, poszłam z nią do wanny, gdzie z bratem ją trzymaliśmy, i myliśmy łapy... A później do północy sprzątanie i pranie dywanów... :roll:
Uffff :eviltong:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...