gallegro Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 Miała dużo szczęścia. Około 4 miesięczna sunia, na oczach dzieci została w brutalny sposób wywalona z samochodu na drodze. Dzieciaki zaopiekowały się nią jak umiały, a potem przyszły do nas prosić o pomoc... No i jest. Ma na imię Sonia. Będzie dużym pieskiem. Ma krzywicę, łapki są zgrubiałe w stawach i klatka piersiowa wystająca. Waży 6 kilo. Została dziś wykąpana, odrobaczona i zaopatrzona przeciw pchłom, bo skakały po niej całą gromadą. Jest bardzo chuda, ma słabiutką sierść. Była bardzo głodna i zmęczona. Nie siusia w domu, czasami zdarza się jej zrobić koo, jeśli długo nie wychodzi np. w nocy. Jest miłym, kochanym szczeniaczkiem i mamy nadzieję znaleźć jej dobry domek. Do tego czasu zostanie u nas. Fotki wieczorem. Quote
gallegro Posted September 6, 2009 Author Posted September 6, 2009 Jeszcze filmik... YouTube - Sonia 06 09 2009 Quote
Tigraa Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 Sonieczka szuka domku. Jeśli ktoś może pomóc z ogłoszeniami, to bardzo prosimy. Quote
enia Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 podnosze białaskę:lol: Aniu wiesz ,że Szurka ma dom?:loveu:tylko Wandzie trudno było się rozstać chyba.........;) Quote
LadyS Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Zrobić małej allegro? Jeśli tak, potrzebuje kontaktu do kogoś odpowiedzialnego za adopcję. Quote
gallegro Posted September 8, 2009 Author Posted September 8, 2009 Sunia ma wyróżnione Allegro, a jutro wyjdzie ogłoszenie w prasie lokalnej. Jeśli nie będzie odzewu, prosilibyśmy o pomoc w ogłaszaniu w necie. Kontakt na mnie 600 870 225 Quote
gallegro Posted September 8, 2009 Author Posted September 8, 2009 Kolejny film i nowe fotki małej psotki ;): http://www.youtube.com/watch?v=PLZdCxj3Uf8 Quote
elmira Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Śliczna malutka. Ma bardzo długie łapki. A z Beni zrobił sie kluseczek. Quote
gallegro Posted September 9, 2009 Author Posted September 9, 2009 elmira napisał(a):(...)A z Beni zrobił sie kluseczek. To "zasługa" jej ukochanej Pańci :razz: ;). Pod Jej kuratelą wszystkie nasze psiaki nabierają ciała, bo podobno wciąż są głodne... Ja z kolei głodzę zwierzęta (opinia TZ-ki), co pozwala utrzymywać je w jako takiej kondycji i powoduje, że w sumie mamy "tylko" 150 kilogramopsów, a nie dajmy na to, ćwierć tony :roll:. Aktualnie mamy fazę głodzenia (TZ-ka chwilowo nieobecna ;)), ale już ok. południa przejdziemy w fazę tuczenia i wszystko wróci do "normy" :p. Ta dbałość o pełne brzuszki czworonogów przekłada się na systematyczne dokarmianie psiaków bezdomnych, których w naszej najbliższej okolicy jest bez liku :shake:. TZ-ka nie wyjdzie z domu, żeby nie wynieść kolejnej porcji jedzonka dla naszych stałych "klientów"... Z tego miejsca pragnę Jej za to podziękować :loveu:. P.S. Skarbie, naszym potforom naprawdę niczego nie brakuje :evil_lol:. Quote
gallegro Posted September 11, 2009 Author Posted September 11, 2009 Sonia już w nowym domku :-). Zamieszka w dużym domu z ogrodem i będzie mieć za towarzysza kilkuletniego psiaka, który uwielbia figle i wylegiwanie na kanapie. Będą stanowić idealny duet ;-). Po pierwszej cieczce Sonia zostanie wysterylizowana. Za kilka dni otrzymamy zdjęcia, które od ręki wrzucimy na wątek. Quote
elmira Posted September 11, 2009 Posted September 11, 2009 O jejuńciu;) Ale tempo. Powodzenia Mała. Quote
gallegro Posted September 11, 2009 Author Posted September 11, 2009 Sonia doskonale zniosła 3 godzinną podróż. Najpierw z zaciekawieniem wyglądała przez okno, a kiedy ogarnęło ją znużenie, smacznie pospała. Swojego nowego kumpla przyjęła bez entuzjazmu, ale czemu się dziwić, kiedy ten z zapałem okładał ją po pyszczku wielkim mokrym jęzorem :razz:. Nowi opiekunowie są nią zachwyceni. Na jutro zaplanowana jest wizyta u weta. Quote
gallegro Posted November 13, 2009 Author Posted November 13, 2009 Ależ mam zaległości... Zacznę od rzeczy najważniejszej... Po zaznajomieniu się z otoczeniem, w tym szczególnie z psiakiem rezydentem, Sonia zaczęła dokazywać, aż miło. Robiła to z takim zapamiętaniem, że wspomniany psiak całkowicie ustąpił jej pola i wycofał się, zamykając się w sobie. Unikał Soni (ona wręcz przeciwnie), nie schodził z piętra, kiedy ona była na dole. Kiedy wychodził na spacer, nie chciał wraacać do domu, bo ona tam była... Kiedy razem wychodzili na spacer, on za chwilę stał pod drzwiami i domagał się wpuszczenia do domu. Krótko mówiąc, psiak unikał wszystkich, stał się apatyczny a depresja zdawała się pogłębiać. Po konsultacji z behawiorystą, który stwierdził, że stan ten może się tylko pogłębić, wspólnie podjęliśmy decyzję o zmianie domku dla Soni. Nie było z tym problemu, ponieważ w zanadrzu mieliśmy kolejnych chętnych, którzy z decyzją spóźnili się dosłownie o jeden dzień. Nowa Pani łamiącym się głosem stwierdziła, że widocznie Sonia była im pisana i niezwłocznie pojechali po Sunię. Zopowieści nowej pani wiemy, ze poprzednia właścicielka płakała jak bóbr, kiedy oddawała Sonię... Do dziś są w stałym kontakcie z nowym domkiem i na bieżąco śledzą poczynania suni (rozmowy tel., MMS'y itp) Podjęliśmy to ryzyko i nie zabieraliśmy Soni do siebie (chcieliśmy oszczędzić jej kolejnego stresu), ale poprzednich właścicieli uczuliliśmy, żeby w razie jakichkolwiek wątpliwości, odwieźli Sonię do nas. Odczucia państwa były bardzo pozytywne i Sonia (teraz Blendzia ;)) zamieszkała w dużym mieszkaniu w Warszawie na Ursynowie. Ponieważ wyznaję zasadę "ufaj i... sprawdzaj", skorzystaliśmy z zaproszenia i 11-go pojechaliśmy odwiedzić Blendzię. To co zobaczyliśmy na miejscu przeszło nasze najśmielsze oczekiwania... Blendzia trafiła do psiego Raju :p. Jest ulubienicą państwa, ich rodziny oraz mieszkańców osiedla. Jest przesympatyczną, wesołą sunią. W mieszkaniu doskonale komponuje się z wystrojem wnętrza (biel, czerń i brąz), co na początku wzbudziło moje obawy o rzeczywiste powody jej adopcji :razz: ;), ale już po krótkiej rozmowie okazało się, że jest to dom, o którym można było tylko marzyć. Zresztą zobaczcie sami... Jeszcze króciutki filmik... YouTube - Blendzia 11 11 2009 Quote
elmira Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 Śliczna jest i dobrze, że wszytko sie szczęśliwie dla wszystkich skończyło :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.