Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witajcie Kochani.
Czytam od dawna, podziwiam i chcę pomóc w miarę swoich możliwości
Mam na imię Marta. Jestem mamą świeżo upieczonej gimnazjalistki i starszaka.

Zwierzaki wszelkie kocham od dziecka. Opiekowałam się gołębiami, wróblami, motylami, sarnami, jeżami, bocianami, a nawet tygryskami w warszawskim zoo... i długo bym musiała jeszcze wymieniać. To jest miłość na całe życie:)

Na chwilę obecną w domciu jest znajdka Jami i królica Elza.

Nasza historia jest typowym przykładem, że to nie człowiek wybiera sobie psa, ale pies - człowieka.

7 lat temu pracowałam w biurze pod Warszawą. Gospodarz biura miał na podwórku 2/2 m klatkę z budą pośrodku. Na dachu budy jamniczka długowłosa, dookoła budy błoto, odchody, a pod budą w dziurze do połowy zalanej błotem mała mordka...
To było szczenię wypędzone przez matkę z budy. Sunia z brzuszkiem jak balonik i chudziutka tak, że serce się kroiło :(
Tego wieczoru w domu nie mogłam sobie znaleźć miejsca. Następnego dnia wzięłam wolne i zabrałam suńkę do domu. To była ostatnia chwila, tak była zarobaczona. Teraz nie wyobrażam sobie jak by było bez niej:)

Przedstawiam Wam Jami :)

















A to nasza Elza:





Pozdrawiam Was cieplutko.

Marta

Posted

Cześć Karola :)
Twój Gacek rzeczywiście uszy i mordeczkę ma gackowatą;) Przesłodki.
Nasza Jami imię ma od ang. mniam-mniam, bo żarłok straszny, no i od jamnikowatego wyglądu:)

Pozdrawiam.

Posted

Na szczęście wystarczyło tylko jedno Jej spojrzenie ;)
Oprócz tego, że jest wspaniała dla dzieci, cierpliwa i kochana, to wiele Jej zawdzięczamy. Tylko dzięki Niej synek nauczył się prawidłowo raczkować, co w Jego tamtejszym stanie było bardzo ważne. Nikt oprócz Jamiśki nie zmotywował Go lepiej;) Nasza wspaniała, domowa Dogoterapeutka. A, żeby było ciekawiej, to zanim Ją znalazłam, właśnie goldena miałam w planach.
A tu nie dość, że kolejne psie życie uratowane, to jeszcze tyle psiego serca i miłości otrzymaliśmy. Nie da się tego porównać do niczego.

W październiku mamy termin sterylki, teorię mam opanowaną. Doświadczenie pewne również, bo nasz wczesniejszy pies (też jamnik, tyle, że z papierami), łyknął kiedyś jakiegoś gnata na dworze i musiał mieć operację, bo mu jelito zatkało. Miał ponad 30 szwów... Pucek wyszedł z tego spiewająco i dożył sędziwego woeku, bo odszedł, gdy miał 18 lat.
Tak więc jestem dobrej myśli, że z Jamiśką będzie wszystko ok.

Dobrej nocki.

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...