Makoba Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 Witajcie Kochani. Czytam od dawna, podziwiam i chcę pomóc w miarę swoich możliwości Mam na imię Marta. Jestem mamą świeżo upieczonej gimnazjalistki i starszaka. Zwierzaki wszelkie kocham od dziecka. Opiekowałam się gołębiami, wróblami, motylami, sarnami, jeżami, bocianami, a nawet tygryskami w warszawskim zoo... i długo bym musiała jeszcze wymieniać. To jest miłość na całe życie:) Na chwilę obecną w domciu jest znajdka Jami i królica Elza. Nasza historia jest typowym przykładem, że to nie człowiek wybiera sobie psa, ale pies - człowieka. 7 lat temu pracowałam w biurze pod Warszawą. Gospodarz biura miał na podwórku 2/2 m klatkę z budą pośrodku. Na dachu budy jamniczka długowłosa, dookoła budy błoto, odchody, a pod budą w dziurze do połowy zalanej błotem mała mordka... To było szczenię wypędzone przez matkę z budy. Sunia z brzuszkiem jak balonik i chudziutka tak, że serce się kroiło :( Tego wieczoru w domu nie mogłam sobie znaleźć miejsca. Następnego dnia wzięłam wolne i zabrałam suńkę do domu. To była ostatnia chwila, tak była zarobaczona. Teraz nie wyobrażam sobie jak by było bez niej:) Przedstawiam Wam Jami :) A to nasza Elza: Pozdrawiam Was cieplutko. Marta Quote
karola&gacek Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 Witam ;) Patrząc na Jami pysk myślałam że to jakiś owczarkowaty pies :diabloti: Ale jest ślicznym jamnikowatym, w dodatku szczęściarzem że trafił do ciebie :) Quote
Makoba Posted September 5, 2009 Author Posted September 5, 2009 Cześć Karola :) Twój Gacek rzeczywiście uszy i mordeczkę ma gackowatą;) Przesłodki. Nasza Jami imię ma od ang. mniam-mniam, bo żarłok straszny, no i od jamnikowatego wyglądu:) Pozdrawiam. Quote
zmierzchnica Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 Smutny ten początek historii Jami, ale cieszę się, że trafiła do swoich ludzi i jest teraz szczęśliwa :loveu: Świetna sunia. http://images39.fotosik.pl/189/5548a935b5742afbmed.jpeg Przesłodkie zdjęcie! :p Quote
Makoba Posted September 5, 2009 Author Posted September 5, 2009 Na szczęście wystarczyło tylko jedno Jej spojrzenie ;) Oprócz tego, że jest wspaniała dla dzieci, cierpliwa i kochana, to wiele Jej zawdzięczamy. Tylko dzięki Niej synek nauczył się prawidłowo raczkować, co w Jego tamtejszym stanie było bardzo ważne. Nikt oprócz Jamiśki nie zmotywował Go lepiej;) Nasza wspaniała, domowa Dogoterapeutka. A, żeby było ciekawiej, to zanim Ją znalazłam, właśnie goldena miałam w planach. A tu nie dość, że kolejne psie życie uratowane, to jeszcze tyle psiego serca i miłości otrzymaliśmy. Nie da się tego porównać do niczego. W październiku mamy termin sterylki, teorię mam opanowaną. Doświadczenie pewne również, bo nasz wczesniejszy pies (też jamnik, tyle, że z papierami), łyknął kiedyś jakiegoś gnata na dworze i musiał mieć operację, bo mu jelito zatkało. Miał ponad 30 szwów... Pucek wyszedł z tego spiewająco i dożył sędziwego woeku, bo odszedł, gdy miał 18 lat. Tak więc jestem dobrej myśli, że z Jamiśką będzie wszystko ok. Dobrej nocki. Quote
zmierzchnica Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 Super, że z niej taka terapeutka :loveu: A ze sterylką będzie dobrze, dużo stresu przed, a potem już idzie jak z płatka. Trzymam kciuki, żeby wszystko OK było :p Quote
taxelina Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Witam sie serdecznie i zapraszam tez do nas! Quote
pinkmoon Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 Cześć :) miło czytać psie historie, które tak dobrze się kończą... Jami jest śliczna! A skoro do tego ma taki charakter, to więcej chyba chcieć od psa nie można ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.