Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie wiem jak u Was, ale u mnie sypie śnieg tonami... I jak patrze na Miauczerka, jak się wyleguje na dywanie... aż nie chce sobie wyobrażać, ze mogło być inaczej... I na tym zimnie tyle biednych zwierzaków.... u mnie na osiedlu biegają 3 psy :-( 2 małe i 1 średni, niestety boja się mojego Rexa, choć on na żadnego nie szczeka :shake: Takie kruszynki, średni to chyba sunia, biega ciągle z podkulonym ogonkiem :-(

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

caragh - tu od rana ciagle sypie duzy snieg. Jak prawdziwa zima..
Zapomnialam Ci sie zapytac, co to za rudy piesek, ktory koczuje pod twoim blokiem. Nie wiem czy ma wlasciciela. Probowalam go wciagnac do klatki, bo tam cieplej, ale w ogole nie chcial, uciekl. Taki maly piesek, zimno mu bylo.. :-( Moze go znasz? Ma wlasciciela?

I dziekuje Ci jeszcze raz... pomogłas Miauczerowi, dalas mu dt...:loveu:
Ale bardzo szkoda innych zwierzat, ktore musza w taka pogode mieszkac na dworze..

Posted

Ojjj bardzo szkoda bardzo, no właśnie taki mały rudy od kilku dni biega po osiedlu z czarnym, latki (brązowo-biała) dziś nie widziałam. Ten rudy niestety szczeka na wszystko czego się boi, na duże psy, na parasol... Dzisiaj siedział u nas w klatce, ktoś go wpuścił, niestety jak wychodziłam z moim to od razu zwiał :( A Ty kiedy go wciągnąć próbowałaś? Jak z Miauczer u weta był? Nie znam ani jednego niestety, jak bym znała, to by właściciele byli biedni :mad:

Posted

Caragh napisał(a):
A Ty kiedy go wciągnąć próbowałaś? Jak z Miauczer u weta był? Nie znam ani jednego niestety, jak bym znała, to by właściciele byli biedni :mad:


przedwczoraj, po weterynarza.

Posted

To przedwczoraj :cool3: w poniedzialek byl :cool3: Ojjj Doda nam tu chyba coś pila, dni jej sie tracą :D pewnie na rozgrzanie :evil_lol::evil_lol: No ten rudy to właśnie tak od weekendu biega, czarny i latka trochę wcześniej, był jeszcze jeden łaciaty, wyglądali prawie tak samo, raz go widziałam i zniknął gdzieś

Posted

kurcze :oops::oops::oops:
no tak przedwczoraj :evil_lol::evil_lol::evil_lol: nic nie piłam:diabloti:
Trzeba pomóc temu psiakowi.. czy teraz nadal tam jest ?

Posted

:D:D:D
No teraz znikły obydwa, jakieś 2h temu biegały pod oknem u mnie i szczekały, teraz tak zimno, pewnie gdzieś się schowały :-( W klatce był cichuteńko biedak, tylko na większe od niego psy szczeka jak oszalały :shake:

Posted

Caragh napisał(a):
:D:D:D
No teraz znikły obydwa, jakieś 2h temu biegały pod oknem u mnie i szczekały, teraz tak zimno, pewnie gdzieś się schowały :-( W klatce był cichuteńko biedak, tylko na większe od niego psy szczeka jak oszalały :shake:



czy moglabys zrobic mu zdjecie?

Posted

To chyba jedyne, na które nie widzę odpowiedzi :hmmmm:

milcia17 napisał(a):
A może by porozwiesić ogłoszenia w no małym sklepie Zoologicznym, że jest Miauczer do adopcji?

To jest pomysł, u mnie nawet jeden zoologiczny jest, wiec można przyczepić, Doda u Ciebie pewnie tez jakieś są, wiec tak samo możesz tam rozwiesić :razz:

Kazda Ciocia sie liczy, my z Doda poprostu jak pogoda niemrawe jakieś jestesmy :razz:

Posted

fiorsteinbock napisał(a):
Caragh - do soboty leze w łóziu, w poniedzialek juz postaram sie przeslac paczuszka dla Miauczera. Sorry, ale przeziebienie mnie juz pokonało :shake:

:thumbs: spokojnie, nie pali się, pewnie,ze zdrówko ważniejsze :loveu:

Posted

Nic nie było :p Nawet biegunki nie miał :p Myślę, ze można spokojnie powiedzieć, ze zostało tylko oczko, uszy tez już zostawił prawie całkowicie w spokoju :p Ogólnie staje się coraz pewniejszy siebie :razz: I coraz bardziej mu się podoba przebywanie na rekach :p Odpływa wtedy zupełnie i mogę drapać jego wspaniały puchowy brzuszek, bez bycia podrapana :eviltong:[SIZE="1"](to napisał Miauczer do Was :D : ztttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttt#
RRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRrt555555555555555555544et5) Uwielbia po mojej klawiaturze spacerować :diabloti: Na gości reaguje chowaniem się za swojego puffa i tylko łebek widać, jak ciekawsko zagląda, ale po chwili już z nami w pokoju był. Wskoczył sobie artysta na oparcie z kanapy tak od tylu, przeskoczył gościowi centralnie przed nosem i jakby nigdy nic zeskoczył na podłogę :diabloti: Co tam, ze gość zawalu prawie dostał :evil_lol:

Posted

To gdzie robale :roll: czy caragh nie zjadła? :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
zartuje :diabloti: a jak Miauczerek z psem? lepiej?
Nie widzialam twojego psa :oops:

Posted

A tak, zostawiłam Tobie :eviltong: Jak nie było, to przecież dobrze, nie koniecznie musiały być ;)
A piesia nie widziałaś, bo jak przychodzisz, to zabierasz Miauczerka do weta, wiec piesio zamknięty w drugim pokoju. Piesio ma to do siebie, ze jak ktoś przychodzi, okazuje swoja nieokiełzaną radość, a kot wtedy tym bardziej ucieka :evil_lol: I byśmy go już wcale nie wyciągnęły :evil_lol: Ogólnie to im piesio spokojniejszy, tym kot odważniejszy :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...