Caragh Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 Nie wiem jak u Was, ale u mnie sypie śnieg tonami... I jak patrze na Miauczerka, jak się wyleguje na dywanie... aż nie chce sobie wyobrażać, ze mogło być inaczej... I na tym zimnie tyle biednych zwierzaków.... u mnie na osiedlu biegają 3 psy :-( 2 małe i 1 średni, niestety boja się mojego Rexa, choć on na żadnego nie szczeka :shake: Takie kruszynki, średni to chyba sunia, biega ciągle z podkulonym ogonkiem :-( Quote
Doda_ Posted October 14, 2009 Author Posted October 14, 2009 caragh - tu od rana ciagle sypie duzy snieg. Jak prawdziwa zima.. Zapomnialam Ci sie zapytac, co to za rudy piesek, ktory koczuje pod twoim blokiem. Nie wiem czy ma wlasciciela. Probowalam go wciagnac do klatki, bo tam cieplej, ale w ogole nie chcial, uciekl. Taki maly piesek, zimno mu bylo.. :-( Moze go znasz? Ma wlasciciela? I dziekuje Ci jeszcze raz... pomogłas Miauczerowi, dalas mu dt...:loveu: Ale bardzo szkoda innych zwierzat, ktore musza w taka pogode mieszkac na dworze.. Quote
Caragh Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 Ojjj bardzo szkoda bardzo, no właśnie taki mały rudy od kilku dni biega po osiedlu z czarnym, latki (brązowo-biała) dziś nie widziałam. Ten rudy niestety szczeka na wszystko czego się boi, na duże psy, na parasol... Dzisiaj siedział u nas w klatce, ktoś go wpuścił, niestety jak wychodziłam z moim to od razu zwiał :( A Ty kiedy go wciągnąć próbowałaś? Jak z Miauczer u weta był? Nie znam ani jednego niestety, jak bym znała, to by właściciele byli biedni :mad: Quote
Doda_ Posted October 14, 2009 Author Posted October 14, 2009 Caragh napisał(a):A Ty kiedy go wciągnąć próbowałaś? Jak z Miauczer u weta był? Nie znam ani jednego niestety, jak bym znała, to by właściciele byli biedni :mad: przedwczoraj, po weterynarza. Quote
Caragh Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 To przedwczoraj :cool3: w poniedzialek byl :cool3: Ojjj Doda nam tu chyba coś pila, dni jej sie tracą :D pewnie na rozgrzanie :evil_lol::evil_lol: No ten rudy to właśnie tak od weekendu biega, czarny i latka trochę wcześniej, był jeszcze jeden łaciaty, wyglądali prawie tak samo, raz go widziałam i zniknął gdzieś Quote
Doda_ Posted October 14, 2009 Author Posted October 14, 2009 kurcze :oops::oops::oops: no tak przedwczoraj :evil_lol::evil_lol::evil_lol: nic nie piłam:diabloti: Trzeba pomóc temu psiakowi.. czy teraz nadal tam jest ? Quote
Caragh Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 :D:D:D No teraz znikły obydwa, jakieś 2h temu biegały pod oknem u mnie i szczekały, teraz tak zimno, pewnie gdzieś się schowały :-( W klatce był cichuteńko biedak, tylko na większe od niego psy szczeka jak oszalały :shake: Quote
Doda_ Posted October 14, 2009 Author Posted October 14, 2009 Caragh napisał(a)::D:D:D No teraz znikły obydwa, jakieś 2h temu biegały pod oknem u mnie i szczekały, teraz tak zimno, pewnie gdzieś się schowały :-( W klatce był cichuteńko biedak, tylko na większe od niego psy szczeka jak oszalały :shake: czy moglabys zrobic mu zdjecie? Quote
Caragh Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 Doda_ napisał(a):czy moglabys zrobic mu zdjecie? Postaram się, ale to chyba jutro, rano często biegają, dziś już ich chyba nie znajdę :( Quote
milcia17 Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 Halo, pytałam się, ale mnie zbyłyście... Czyżbym moja "rola" tutaj nie liczy? :-( W górę, miauuuczerkuśś... Quote
Caragh Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 To chyba jedyne, na które nie widzę odpowiedzi :hmmmm: milcia17 napisał(a):A może by porozwiesić ogłoszenia w no małym sklepie Zoologicznym, że jest Miauczer do adopcji? To jest pomysł, u mnie nawet jeden zoologiczny jest, wiec można przyczepić, Doda u Ciebie pewnie tez jakieś są, wiec tak samo możesz tam rozwiesić :razz: Kazda Ciocia sie liczy, my z Doda poprostu jak pogoda niemrawe jakieś jestesmy :razz: Quote
Doda_ Posted October 14, 2009 Author Posted October 14, 2009 no pewnie ze u mnie sa sklepy zoologiczne :evil_lol: OK, porozwiesze, tylko ze Milcio musialabys wydrukowac, bo nie mam tuszu w drukarce :evil_lol: Quote
milcia17 Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 Oki to zrobię i wydrukuję (obecnie jestem w domu więc mam drukarkę:p) edit; jednak niemam office, czyli worda ;/ Quote
elinka Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 to rozwieście też w klinikach weterynaryjnych Quote
Doda_ Posted October 14, 2009 Author Posted October 14, 2009 milcio ja ci dam :mad::mad::mad: u swego chlopa wydrukuj :cool3::evil_lol: Quote
milcia17 Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 nie no, może ktos zrobi a ja zainstaluje i wydrukuję. bo drukarka jest nieużyteczna przez moich rodziców :P Quote
fiorsteinbock Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 Caragh - do soboty leze w łóziu, w poniedzialek juz postaram sie przeslac paczuszka dla Miauczera. Sorry, ale przeziebienie mnie juz pokonało :shake: Quote
Caragh Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 fiorsteinbock napisał(a):Caragh - do soboty leze w łóziu, w poniedzialek juz postaram sie przeslac paczuszka dla Miauczera. Sorry, ale przeziebienie mnie juz pokonało :shake: :thumbs: spokojnie, nie pali się, pewnie,ze zdrówko ważniejsze :loveu: Quote
Doda_ Posted October 15, 2009 Author Posted October 15, 2009 caragh a jak tam Miauczerek? robale wyszły? :evil_lol: Quote
Caragh Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 Nic nie było :p Nawet biegunki nie miał :p Myślę, ze można spokojnie powiedzieć, ze zostało tylko oczko, uszy tez już zostawił prawie całkowicie w spokoju :p Ogólnie staje się coraz pewniejszy siebie :razz: I coraz bardziej mu się podoba przebywanie na rekach :p Odpływa wtedy zupełnie i mogę drapać jego wspaniały puchowy brzuszek, bez bycia podrapana :eviltong:[SIZE="1"](to napisał Miauczer do Was :D : ztttttttttttttttttttttttttttttttttttttttttt# RRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRrt555555555555555555544et5) Uwielbia po mojej klawiaturze spacerować :diabloti: Na gości reaguje chowaniem się za swojego puffa i tylko łebek widać, jak ciekawsko zagląda, ale po chwili już z nami w pokoju był. Wskoczył sobie artysta na oparcie z kanapy tak od tylu, przeskoczył gościowi centralnie przed nosem i jakby nigdy nic zeskoczył na podłogę :diabloti: Co tam, ze gość zawalu prawie dostał :evil_lol: Quote
fiorsteinbock Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 Caragh - czy jestes pewna, ze Miauczer jeszcze Ciebie nie zmanipulowal :cool3::evil_lol: Quote
fiorsteinbock Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 hehhee :evil_lol: Ja juz sie poddalam sile Cezara, zlozylam bron u jego łapek i teraz jestem oddana służka! Da sie z tym zyc :eviltong: Quote
Doda_ Posted October 15, 2009 Author Posted October 15, 2009 To gdzie robale :roll: czy caragh nie zjadła? :evil_lol::evil_lol::evil_lol: zartuje :diabloti: a jak Miauczerek z psem? lepiej? Nie widzialam twojego psa :oops: Quote
Caragh Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 A tak, zostawiłam Tobie :eviltong: Jak nie było, to przecież dobrze, nie koniecznie musiały być ;) A piesia nie widziałaś, bo jak przychodzisz, to zabierasz Miauczerka do weta, wiec piesio zamknięty w drugim pokoju. Piesio ma to do siebie, ze jak ktoś przychodzi, okazuje swoja nieokiełzaną radość, a kot wtedy tym bardziej ucieka :evil_lol: I byśmy go już wcale nie wyciągnęły :evil_lol: Ogólnie to im piesio spokojniejszy, tym kot odważniejszy :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.