kornelia Posted May 24, 2005 Posted May 24, 2005 mogę sobie tylko wyobrazić, jaka jesteś zmęczona więc dobrej nocy, sercem jestem z Wami... pzdr A Quote
avii Posted May 24, 2005 Posted May 24, 2005 No to teraz dziewczyny .. trzymamy mocno mocno kciuki i myslimy TYLKO pozytywnie . Eurydyko >>> :buzi: Quote
eurydyka Posted May 24, 2005 Posted May 24, 2005 dziekuje Avi i Andzi za kolejne wplaty w sumie 150 zl wplaty z wczoraj i dzis daly juz kwote 310 zl, jestescie cudowni i dziekuje, ze pomagacie Quote
heket Posted May 24, 2005 Posted May 24, 2005 Eurydyko, jesteście wspaniali. Numer konta na pw, poproszę. Zawsze się przyda jeszcze parę groszy. Quote
Axel Posted May 24, 2005 Posted May 24, 2005 Trochę mnie nie było, a tu takie informacje :( Azuniu trzymam z moją Axą za Ciebie mocno kciuki, oby wszystko skończyło się dobrze. EURYDYKA dla Ciebie i dla męża wielkie uściski i podziękowania, że z takim oddaniem zajmujecie się Azą. Quote
andzia69 Posted May 24, 2005 Posted May 24, 2005 Nic dodać nic ująć - oczy mi się pocą, i gdyby nie moje 2 psiury to zdecydowałabym się bez wachania odciążyć Blankę i wziąć Azunię na stałe, no ale cóż - też mam dwa ogonki nie z wyboru tylko z przypadku, no ale to inna historia. Moją nieżyjącą od 1,5 roku wilczycę, jak miała operację na guzy to wkładałam w podkoszulkę i wiązałam jej gumkę na szyi. Ponieważ nie miała bardzo jak wsadzić pyska to nie "męczyła" bardzo ran. Trzymam kciuki, myślę, że bedzie dobrze. Quote
Mantis Posted May 24, 2005 Posted May 24, 2005 Azunia, dużo pozywnej energii leci do Ciebie maleńka, Eurydyki i jej TZ... niech doda Wam sił :kciuki: Quote
deszczowa Posted May 25, 2005 Posted May 25, 2005 Eura, trzymajcie się. Duże ukłony dla Was za poświęcenie i oddanie... :cry: Quote
Ludek Posted May 25, 2005 Posted May 25, 2005 Mam nadzieję, że noc upłynęła spokojnie. Zaraz zrobię przelew na parę groszy. Quote
asiaf1 Posted May 25, 2005 Posted May 25, 2005 Kochani jesteście wspaniali. Mam nadzieję, że dzięki Wam sunia będzie mogła rozpocząc nowe, lepsze życie. Trzymam kciuki. Quote
Shady Posted May 25, 2005 Posted May 25, 2005 Witam wszystkich! Wbrew zapowiedziom lekarzy, że Aza będzie spała po narkozie długo i słodko, psica niedługo po wpuszczeniu jej przeze mnie dwóch zastrzyków (kobiety, same wiecie, jak źle faceci znoszą widok igły i strzykawki, ale mnie się udało mam nadzieję bezbłędnie :oops: ) czyli w granicach godziny duchów bynajmniej do duchów zaliczać się nie miała ochoty. Najpierw powoli, jak żółw ociężale... wstała i się po mieszkaniu przeszła. Oczywiście będąc w ciągłym strachu o jej wszystkie szwy sprowadziłem ją do parteru i zmusiłem do dalszej drzemki. W granicach godziny pierwszej czy drugiej w nocy pies rozbudził się zupełnie i z miejsca postanowił nadrobić wszelkie braki w piciu i jedzeniu. Oczywiście mając na względzie jej sfastrygowany przewód trawienny ograniczyliśmy się do kilku łyków wody. Sytuacja w tej chwili jest taka, że pies jest żywy, radosny, ale przede wszystkim szuka okazji do podskubania sobie czegoś (nawet trawy czy gołębich piór), bo najwyraźniej nie zapomniała przez ten czas, co znaczy jedzenie. Z żalem poniekąd odbieram jej od pyska wszystko, ale mam świadomość, że jedna mała nieostrożność może ją kosztować życie. Lekarze dają nam 3-4 dni oczekiwania na wyjaśnienie się sytuacji. Jeżeli Aza przeżyje ten okres czasu, a szew na jelicie nie puści będziemy mogli być niemalże pewni, że przy stopniowym "utwardzaniu" diety pies będzie żył. Mam nadzieję, że jej młodzieńcza siła i wola życia pomoże organizmowi w szybkim zasklepieniu się tego spojenia. Wszystkim dzięki za doping i pomoc materialną, jesteście wielcy! Pozdrawiam Niewyspany TZ Quote
avii Posted May 25, 2005 Posted May 25, 2005 :) :) to dobre wiadomości ! Trzymamy dalej kciuki za wyzdrowienie Azy I TYLKO pozytywnie myślimy !!!!!!!!!! Shady>>>> :lilangel: za Twoje poświęcenie . Quote
Lagunka Posted May 25, 2005 Posted May 25, 2005 Shady, jesteście kochani, wspaniali, cudowni :angel: :angel: :angel: Prosze bardzo delikatnie ode mnie maleńką uściskać i powiedzieć jej, że ma dbać o szew, bo inaczej ze mną będzie miała do czynienia :wink: Jesteście niesamowici !!! :buzi: :buzi: :buzi: Quote
Marka Posted May 25, 2005 Author Posted May 25, 2005 :D Nareszcie dobre wiadomości! Teraz już będzie dobrze - musi, musi, musi! :multi: Quote
Matylda1975 Posted May 25, 2005 Posted May 25, 2005 :) bardzo sie ciesze, ze jest poprawa! niestety nie jestem w stanie jeszcze pomoc finansowo, bo wszystkie oszczednosci poszly na walke (niestety przegrana) z nowotworem mojej suni wspieram za to bardzo mocno duchowo i sle pozytywna energie wielkie slowa uznania dla Eurydyki i Jej TZ! :modla: Quote
tanitka Posted May 25, 2005 Posted May 25, 2005 To sa najwspanialsze wieści tego dnia :angel: Pieniążki dzis wysyłam express przelewem. Shady i Eurydyko JESTEŚCIE NAJWSPANIALSI, URATUJECIE JĄ!!! Quote
Shady Posted May 25, 2005 Posted May 25, 2005 Heh, mam nowe, malutkie wieści od swojej teściowej na temat Azy. W tej chwili przyjechała do niej jej docelowa przyszła opiekunka - Agnieszka i zostanie z nią w ciągu dnia. Aza ma chłodny i wilgotny nosek, co dla mnie - kompletnego laika jest dobrym znakiem. poprawcie mnie, jeżeli źle główkuję. Ponadto okazało się, że zabrała naszej Ciruni zabawkę - takiego silikonowego szczurka i podobno z dużym zacięciem do memła. Tak jak mówiłem wcześniej, kombinuje jak tylko może, co by tu do pysia wrzucić. Uczuliłem opiekunki, by wzróciły uwagę, czy nie będzie go chciała przypadkiem przełknąć. Choć mam nadzieję, ze mimo wszystko, będzie to nawet dla Azy totalna ostateczność takie żywienie gumowym szczurkiem. Mijają tym samym 24 godziny po przebudzeniu po operacji, a Aza coraz weselsza i aktywniejsza... kurka, jak ja się denerwuję. Wciąż się o nią boję, ale jak sobie pomyślę, jaki to będzie cudowny psiak, jak wyjdzie z tej opresji, to normalnie nie mogę się doczekać... Quote
Lagunka Posted May 25, 2005 Posted May 25, 2005 Shady... zimny i mokry nos, akurat nie świadczy o niczym, poza tym, że jest zimny i wilgotny ;) Dobrym znakiem jest t, że mała się bawi :D To znaczy, że ma wolę walki i chęć do życia :angel: Zresztą, pod taką opieką, trudno, żeby było inaczej ;) Nadal całym sercem jestem z Wami i trzymam kciuki za malutką :thumbs: Shady, czy ja dobrze zrozumiałam, że Azuni szykuje się jej właśna Pańcia ?? :lol: Quote
Lagunka Posted May 25, 2005 Posted May 25, 2005 Shady... zimny i mokry nos, akurat nie świadczy o niczym, poza tym, że jest zimny i wilgotny ;) Dobrym znakiem jest t, że mała się bawi :D To znaczy, że ma wolę walki i chęć do życia :angel: Zresztą, pod taką opieką, trudno, żeby było inaczej ;) Nadal całym sercem jestem z Wami i trzymam kciuki za malutką :thumbs: Shady, czy ja dobrze zrozumiałam, że Azuni szykuje się jej właśna Pańcia ?? :lol: Quote
Shady Posted May 25, 2005 Posted May 25, 2005 Lagunka napisał(a):Shady... zimny i mokry nos, akurat nie świadczy o niczym, poza tym, że jest zimny i wilgotny ;) Dobrym znakiem jest t, że mała się bawi :D To znaczy, że ma wolę walki i chęć do życia :angel: Zresztą, pod taką opieką, trudno, żeby było inaczej ;) Nadal całym sercem jestem z Wami i trzymam kciuki za malutką :thumbs: Shady, czy ja dobrze zrozumiałam, że Azuni szykuje się jej właśna Pańcia ?? :lol: No widzisz, a mnie kiedyś wmawiali, że chłodny i wilgotny (nie cieknący)nos jest jedną z oznak zdrowia. Rozumiem, że zabobon... A co do Pańci, to nie tylko Pańca ale całe Pańćstwo :wink: młoda para bardzo sympatycznych i odpowiedzialnych osób. Aza się własnie powolutku dowiaduje, dla kogo (poza sobą samą) musi przetrwać. Quote
Ka-ka Posted May 25, 2005 Posted May 25, 2005 Shady!!!! wspaniałe wieści dzisiaj przynosisz :D pal licho nos, ale sądząc po zainteresowaniu rzeczami potencjalnie (dajmy na to....:wink:) nadającymi się do jedzenia, dobrym humorku i chęci zabawy-moje obawy dotyczące zdrowia Azuni powoli nareszcie topnieją trzymamy kciuki i cały czas czekamy na wieści. JESTEŚCIE WIELCY! Quote
tanitka Posted May 25, 2005 Posted May 25, 2005 Pieniążki wysłane i płyną do Was. Ja też myślę, że skoro szczurek budzi takie emocje to to jest dobry znak. Suńca musi lepiej się czuć skoro ma ochotę na rozrabianie. Trzymajcie się MOCNO. Nowi Państwo TEŻ. Quote
atha_maris Posted May 25, 2005 Posted May 25, 2005 Azuś, zdrowiej szybciutko, bo nowi państwo pewnie nie mogą sie doczekać :D Kiedy będzie mogła iść do nowego domku? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.