magda19 Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 Witam wszystkich miłośników zwierzaków:multi: w te wakacje stwierdzono u moje psa rasy PON podaczkę.Nagłe niespodziewane ataki sa stresem zarówno dla psa jak i członków naszej rodziny.Studiuje weterynarie lecz nie jeszcze na takim poziome zeby znac sie na lekach itd.Podajemy mu mizodin i czopki w razie ataku,Tak sie zastanawiam czy te leki to juz bede musiala mu podawać dożywotnio czy tez istnieje mozliwość ich odstawienia????????:-opozdrawiam wszystkich Quote
Dominisia Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 Cześć.Bardzo Wam współczuję i nie poddawajcie się.Padaczka jest chorobą nieuleczalną.Trudno dojść przyczyn jej powstania.My walczyliśmy z tą chorobą ponad rok i przegraliśmy tę walkę pomimo podawania luminalu, mezodinu potem bromku potasu .Ataki mojego psiunia dzięki tym lekom występowały co dwa tygodnie i trwały tylko kilka minut.Żałuję że nie zrobiłam tomografi komputerowej jego głowy (bardzo żle znosił podróże ).Niestety ostatniego dnia jego życia ataki nasiliły się i kiedy zaczęły występować co dwie godziny i przestał się orientować gdzie jest nastąpiło najgorsze.Nie mogę się z tym pogodzić tak bardzo mi go brakuje i tak bardzo za nim tęsknię dlatego proszę walczcie o każdy dzień życia waszego psa .Wierzcie że warto Quote
KRYSKA_Z Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 Witajcie Dominisia! Współczuję Ci. Nie męcz się myślą, że nie zrobiłaś ktg - co by Ci to dało, wymęczyła byś tylko psa. Magda 19 Myślę, że przy ataku skuteczniejszy i szybciej działający jest Diazepam RecTubes. Przeczytaj historię mojego padaczkowca opisaną w wątku wyżej. Jak na razie u mojego psa jest spokój i tego wszystkim padaczkowcom życzę. Pozdrawiam Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.