Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jak jej kiedyś na wieczorny spacer założyłam kaganiec z materiału to tarzała się i nie chciała iść, ale była wtedy na smyczy :hmmmm: Czasem zakładałam jej tamten kaganiec w autobusie i karmiłam przez niego smakołykami ;-) Ten plastikowy zakładam dopiero jak mam odpiąć smycz i Kola jest taka szczęśliwa, że puszcza się pędem przed siebie :p Czasem tarza się w nim -ostatnio w zdechłym krecie :mdleje: Poza tym stuka mnie nim po łydkach więc muszę pamiętać, żeby przebrać się w czyste spodnie po spacerze :scream7:

Byłam z nią 4 razy na agility. :Dog_run:Radzi sobie lepiej niż nie jeden rasowy psiak i jest dużo posłuszniejsza od większości psów, który tam przychodzą. W ogóle ten kundel nie jest głupi :bigok: Tylko ja przy niej wysiadam bo biegać muszę równo z nią :painting:

  • Replies 238
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Hi hi... Bo Kola w sumie to taka trochę porąbana jest :megagrin: Szczeka, skacze, wchodzi na głowę :diabloti: Trudno w tym doszukać się inteligencji :eviltong: Choć spojrzenie całkiem bystre ma :mdrmed:
Wczoraj siostra przywiozła mi plastikowe kliny do blokowania drzwi. Jednego dzisiaj rano używałam. Nie przetrwał nawet do południa bo Kolusia przerobiła go na trociny :mad:

Posted

Lidan, zadzwon prosze do mnie ws. klinow na przyszly tydzien.
Mam gdzies kilka takich podobno niezniszczalnych, niech posluza do testowania, zobaczymy czy Kola je "przerobi" czy nie :)

Posted

Dziękuję fiziu :-)
Ciekawe z czego te niezniszczalne kliny :hmmmm: Może z kauczuku jak kong :???: Kupiłam Koli takiego czarnego extremalnego konga i nie ma na nim nawet jednej ryski. Wart był swojej ceny ;-)

  • 4 weeks later...
Posted

Bo to jest wielki pies w małym ciele ;-) i chociaż taka trochę kocia (drapanie i wspinaczki to jej żywioł) wody się nie boi. Nawet czasem do pustej wanny sama wskakuje, do pełnej zagląda ale już przed prysznicem czuje respekt :p

  • 4 weeks later...
Posted

Spędziliśmy weekend poza Krakowem razem z naszymi psami, znajomymi i ich psem. Mąż znalazł miejsce gdzie pieski mogły ochłodzić się w upalne przedpołudnie, nawet próbował przy pomocy kolegi zbudować tamę, żeby było głębiej :-)





Wyprawa jakoś tak osłabiająco wpłynęła na nasze psy. Przez cały poniedziałek spały nie zwracając zbytniej uwagi na to co się działo w domu :p

Posted

Wyprawa jakoś tak osłabiająco wpłynęła na nasze psy. Przez cały poniedziałek spały nie zwracając zbytniej uwagi na to co się działo w domu
Widocznie ich te zabawy wodne troche wykonczyly :)
Teraz juz wiesz co zrobic zeby miec swiety spokoj na caly dzien :evil_lol:

  • 2 months later...
Posted

Dawno nikt tu chyba nie zaglądał co mnie w sumie nie dziwi bo Kola pomocy nie potrzebuje ;-) Energia i dobry humor jej nie opuszczają, zdrowie (odpukać!) jej dopisuje.

Gdy tylko ma okazję wygląda przez okno.



Gdy chłodno sama się przykryje



Gdy się zmęczy odpoczywa na wznak




A gdy na coś czeka zwisa z taboretu jak kot



Jak nie może wejść na kolana to wdrapuje się na głowę

Posted

Wczoraj na spacerku Kola znalazła sobie naturalną zabawkę w postacie sporego zielonego pomidora



A to jest chyba miłość prawdziwa



Lecę do Was!



Zdjęcia średniej jakości bo z komórki, która częściej jest pod ręką niż aparat.

Właśnie zauważyłam, że na zdjęciach z pierwszej strony Kola nie ma takiego bujnego futra jak teraz :hmmmm: Podmienili mi psa tylko nie pamiętam kiedy :roll:

Posted

Zdjęcia średniej jakości bo z komórki, która częściej jest pod ręką niż aparat.
Niewazne ze zdjecia sredniej jakosci.
Wazne jest CO na tych zdjeciach widac.
A widac przeszczesliwa, przemadra, przerozbawiona, przekomiczna, przeslodka , przekochana i w ogole prze- prze- prze ....psinke :loveu:

Lidan, czy pamietasz jeszcze zycie przed Kola ?

Posted

Dzięki Lidziu za podesłanie linku do historii Koli. Częściej chciałoby się czytać takie wątki o wzajemnym uczeniu się siebie człowieka i psa i rodzącym się między nimi uczuciu. Pięknie o tym piszesz, a Kola -codziennie z pewnością daje Ci dowody tej miłości.
Jak ułożyły się relacje z Gapą?
Wrócę do Was na pewno; tak tutaj spokojnie- mimo niszczycielskich instynktów Koli :evil_lol:- i "cieplutko":loveu:
Buziaki lub mizianka dla Koli, Gapy i ich Pani. Wybierajcie sobie, co kto woli....;)

Posted

wellington napisał(a):

Lidan, czy pamietasz jeszcze zycie przed Kola ?

Hm... Jakoś trudno mi sobie przypomnieć jak to było bez Koli ;-) Dziwne :hmmmm: Na pewno było ciszej i nie musiałam ptaków pilnować przed psem...Nikt nie pchał mi sie podstępem do łóżka :evil_lol: Miałam też dużo małych roślinek na balkonie :lol: Mogłam spokojnie obrać ziemniaki i nikt nie sprawdzał, czy dobrze to robię...Nikt nie zajmował mojego fotela przy komputerze i nie przeszkadzał mi wskakując na kolana :eviltong: Chyba jednak trochę nudno było :diabloti:
danka4u1 napisał(a):
Jak ułożyły się relacje z Gapą?

Miłości miedzy nimi nie ma niestety, ale nie gryzą się w mieszkaniu. Kola codziennie próbuje zaczepiać Gapę, "poluje" na nią na spacerze. Nic nie mogę zrobić przy Gapie ani w ogóle w domu bez udziału wścibskiej Kolusi. Gapa znosi w miarę cierpliwie namolność Koli, czasem warknie, rzadziej pogoni małego upierdliwca. Gapa nigdy nie położy się przy Koli, a gdy ta na początku chciała spać razem z Gapą na jednym posłaniu to Gapa wyskakiwała jakby ją sparzyło. Można powiedzieć, że jest dobrze, ale mogłoby być lepiej. Pewnie gdyby Kola była odmiennej płci byłoby łatwiej bo Gapa bawi się z niektóry pieskami na spacerze, a suki żadnej nie lubi.
W tej chwili Gapa śpi pod moim biurkiem, a Kola leży na balkonie i usiłuje odgryźć drewniany słupek od takiego maleńkiego płotka :mad:
Muszę ją dzisiaj zaszczepić przeciwko wściekliźnie, w przyszłym miesiącu na wirusówki i już się tego boję bo rok temu Kola bardzo źle zareagowała na szczepienie :shake:

Posted

Masz Lidziu mnóstwo szczęścia, że sunie tolerują się nawzajem i nie dochodzi do pojedynków. Mój Oskar nie toleruje żadnego "panapsa"-nawet na spacerach są problemy, a w domu byłoby niemożliwe, gdyby obok plątał się jakiś rywal.
Kocha natomiast do nieprzytomności suczki..taki z niego amant nieco już starszawy wprawdzie, ale pełen wigoru. I niech będzie tak jak najdłużej.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...