Lidan Posted January 3, 2010 Author Posted January 3, 2010 Witam po przerwie i życzę wszystkim Zdrowia, spokoju i wszelkiej pomyślności w Nowym 2010 Roku. Rekonwalescencja Koli przebiegała prawie dobrze, tylko jakiś odczyn alergiczny na szwy wewnętrzne wystąpił po kilku dniach od odperacji co prawie doprowadziło mnie do histeri bo myślałam, że zrobiła się przepuklina na skutek wskoczenia na łóżko 2 dni po operacji. Na szczęście nic nie trzeba było z tym robić i po 9 dniach od operacji szwy zostały wyciągnięte. Kola szaleje, skacze, biega i niszczy co się da...ale już nic nie zniszczy ... bo od momentu gdy w ciągu kilku godzin wypruła "flaki" z mojego łóżka i gąbkę z posłania Gapy ma areszt przedpokojowy w czasie gdy nikogo nie ma w domu. Przykro mi, że musiałam podjąć takie kroki, ale nie mam innego wyboru. Mam nadzieję, że jej to przejdzie. Pojawił się też problem wzajemnych relacji pomiędzy Kolą i Gapą. W okresie przygotowań przedświątecznych Kola kilkakrotnie pogoniła Gapę gdy ta chciała wejść do kuchni i raz w pokoju. Nie do końca wiem jak mam postępować w tym wypadku :niewiem: Reagować czy zostawić psom tą sprawę do rozwiązania :???: Tylko Gapci trochę żal bo w końcu starsza i po przejciach... Odwiedziła nas ostatnio siostra mojego męża. Kola bardzo się spodobała i zastanawiała się długo nad tym czy by Koli nam nie zabrać. Jednak trochę za daleko mieszka i w wynajmowanym mieszkaniu, więc w razie problemów byłby kłopot z odebraniem Koli. Myślę, że Koli już nikomu nie oddamy...Nasz dom jest najlepszy dla niej bo wprawdzie przez kilka godzin siedzi w areszcie ale nikt jej z domu nie wyrzuci nawet za zniszczone łóżko :-) Jedynie w sytuacji gdyby nasze psy poważnie zaczęły skakać sobie do gardeł musielibyśmy ponowanie rozważyć inny dom dla Koli. Proszę trzymać kciuki za poprawne stosunki w tym małym psim stadku ;-) Quote
Agnisia71 Posted January 3, 2010 Posted January 3, 2010 [quote name='Lidan'] Myślę, że Koli już nikomu nie oddamy... i to jest bardzo dobra decyzja:lol::lol::lol: Quote
Jagienka Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 Lidan trzymam kciuki, bo to dobra, ale niełatwa decyzja!!! Quote
Lidan Posted January 4, 2010 Author Posted January 4, 2010 Napewno skończyły się wyjazdy na wczasy :hmmmm: ale ...swoje już wyjeździliśmy :-) Przeżyjemy :p Quote
Lidan Posted January 20, 2010 Author Posted January 20, 2010 Mimo problemów jakie mam z pisaniem na dogomani spróbuję wrzucić kilka zdjęć Koli bo wreszcie udało mi się przenieść z aparatu i telefonu do komputera. Próbuję jeszcze raz ale jedno zdjęcie chyba wykaowałam w ogóle z komputera :( Kilka dni po sterylce Tu Kola z czymś co kiedyś było frędzlem Na kolanach u pańci I u pana Razem z Gapą No i za chwilę się okaże czy coś się wkleiło :hmmmm: Quote
Soema Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 A ja widzę 2 na 5 zdjęć :( czego Cię dogo nie lubi?:mad: Quote
wellington Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 No nareszcie jakies wiadomiosci o Koli ! Czekamy na dalsze relacje jak sie Kola rozwija :))) Quote
wellington Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 No wlasnie - tej zabawy z fredzlem nie widze :( Quote
Lidan Posted January 20, 2010 Author Posted January 20, 2010 Chyba za duże zdjęcia chciałam wkleić. Oporządzę moje psie i ptasie stado i spróbuję jeszcze raz. wellington, dzięki za wklejenie tego zdjęcia.Będzie o jedno mniej do zmniejszania :p No to wrzucimy i tu jakieś zdjęcia :) Cd sesji łóżkowej, którą zaingurowała weelington ;-) Na parapecie też fajnie się śpi choć wskakiwanie tam jest powodem wstawienia zamka do drzwi od kuchni :p Tak czekamy na spacerek A tak spacerujemy Dwa psy da się prowadzić na jednej smyczy pod warunkiem, że można je spóścić na chwile z tej smyczy. Kola robi koope zaraz po wyjściu z domu, w najgłębszym śniegu, a Gapa pod koniec spaceru w zupełnie innym miejscu. Gdy Kola chce sikać Gapa ja ciągnie, gdy Gapa sika Kola musi stać. Te psy mają zupełnie inny temperament. Gapa chodzi jak dama chodnikiem, odśnieżoną dróżką a Kola skacze jak zając po śniegu. Wielkościowo są podobne ale wagowo różnica wynosi 5 kg z przewagą dla Gapy. Quote
Jagienka Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 No to macie kolorowy zawrót głowy!!! :) Cudna jest, obie są cudne!!! Quote
Soema Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 Teraz widzę jakie to cudo :) może się kiedyś zsynchronizują na spacerze?:diabloti: Gapa jest dużo starsza? Quote
wellington Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 [quote name='Lidan'] To jest BOMBA ! Lidan, wyslij mi prosze to zdjecie na gmail, obrobie go sobie i zapisze w specjalnym folderze :) Quote
Lidan Posted January 21, 2010 Author Posted January 21, 2010 Wysłałam przed chwilą. Mam nadzieję, że dobre :-) Gapa jest dużo starsza? Prawdopodobnie o ok 6-7 lat. Gapa została znaleziona pod lasem ponad 3 lata temu. Mogła mieć już wtedy ok 4 lat. Gapa jest psem na pewno bitym i głodzonym w przeszłości i nadal jest trochę bojąca. To stateczna dama dopóki nie zobaczy jakiejś suki z sąsiedztwa na spcerze. Wtedy wstępuje w nią diabeł i wygląda jak wściekły pies gotowy rozszarpać wszystko i wszystkich. Nic wtedy nie widzi, nie słyszy i nie czuje. Kole toleruje, ale niezbyt chętnie się z nią bawi. Za to Kola to pies bez żadnych zahamowań. Wskakuje wszystkim na głowę - Gapie też. Kilka razy przegoniła Gapę (przeważnie z kuchni podczas szykowania jedzenia) z warkotem i kłapiąc zębami. Boję się, żeby to się nie przerodziło któregoś razu w regularną bitwę bo mam za małe mieszkanie na trzymanie psów osobno. Nie wiem czy reagowć jakoś na takie zchowanie czy zostawić suczki, żeby załatwiły sprawy same. Może jakas mądra głowa coś tu doradzi? A przy okzaji...może słyszałyście o kimś kto chciałby młodą spanielkę? Tu jest jej wątek: http://www.dogomania.pl/threads/178194-Spanielka-z-przypalonym-nosem-ByA-a-zabawkAE-dla-dzieci-Potrzebny-DS Quote
wellington Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Lidan, Kola jest mlodym jeszcze psem, prawie szczeniakiem, pelnym temperamentu i ochoty do zabawy. Jak male dziecko chce wytestowac do jakich granic moze sie posunac zanim 'oberwie', wiec wlazi kazdemu na glowe. A ze jest wyjatkowo sliczna to trudno jej cokolwiek zabronic. Ja bym jej tez na wszystko pozwalala ,nie potrafilabym sie na nia gniewac :oops: Gapcia juz nie ma ochoty na szalenstwa , woli spokojny zywot prowadzic, chociaz az taka stara znowu nie jest, po prostu spokojniejsza natura. Mysle ze jesli dojdzie do spiecia miedzy Gapcia i Kola to powinnas interweniowac - w koncu Gapcia byla rezydentem ktoremu sie naleza pewne prawa i Kola MUSI to uszanowac . Czy sie podporzadkuje ? Nie wiem :hmmmm: Niech sie ktos madrzejszy prosze wypowie :help1: :help1: :help1: Quote
Lidan Posted January 22, 2010 Author Posted January 22, 2010 Dzięki wellington za zainteresowanie problemem. Pewnie masz rację co do tego, że na zbyt wiele jej pozwalamy, ale ona właśnie taka śmieszna jest. Raz gryzie po rękach, łapie za nogi, szczeka i wskakuje na plecy (dosłownie ;-) ) a za chwilę wlezie na kolana i patrzy w oczy z taką miłością, że ma się ochotę zacałować ją :-) U sąsiadki jest remont i kręci się po korytarzu sporo ludzi co powoduje, że Kolusia wszczyna bezpodstawny alarm kilka razy dziennie. Wiecie co? Ona jednak jest hałaśliwa. Na spotkane na spacerze psy szczeka okropnie i uciszyć ją można albo biorąc na ręce albo spuszczając ze smyczy. Nie da się np porozmawiać spokojnie ze spotkanym psiarzem na spacerku. Diablica mała :p Quote
Lidan Posted April 5, 2010 Author Posted April 5, 2010 Witam w to świąteczne przedpołudnie :-) Tak sobie dla przypomnienia przeczytałam kilka postów z początku pobytu Koli u nas i nadziwić się nie mogę jak to nasza psina się "zmieniła" :p Pisałam, że nie jest hałaśliwa :hmmmm: Teraz szczeka na każdego napotkanego na spacerze psa :angryy: We wrześniu "użalała" się nad sobą gdy zostawała sama i przy każdej innej okazji, w tej chwili zostaje spokojnie ze smakołykiem w pysiu :-) Kupiłam jej kulę-smakulę plastikową o średnicy 11 cm licząc, że nie da rady jej zniszczyć, a ten potwór wnosi ją w paszczy na łóżko :niewiem: W kuli już trochę plastiku brakuje :diabloti: Jednak wydaje mi się, że ostatnio troszkę się utemperowała i przestała atakować Gapę :multi: Gdyby tak udało mi się jeszcze oduczyć ją zbierania i zjadania różnych świństw, które znajduje na spacerze to byłabym już naprawdę szczęśliwa :happy1: Miałyśmy kilka indywidualnych lekcji z posłuszeństwa dzięki którym Kola przychodzi na wołanie (tak w 90 %), siada, waruje, zostaje, przychodzi do nogi i trochę niezbyt dokładnie ale chodzi przy nodze :multi: Byłyśmy też 2 razy na agility, ale nie wiem czy będziemy chodzić regularnie bo za mało mam czasu, a poza tym ja tam chyba ducha wyzionę biegając razem z nią do każdej przeszkody :oops: Poza tym że Koli łzawią oczy z niewiadomego powodu (już ze 3 weterynarzy gapiło się w te ślepia i nic nie zauważyli niezwykłego) i nie opróżniają się całkiem zatoki przy odbycie to nic jej nie dolega. Pozdrawiam świątecznie :iloveyou: Quote
wellington Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 Gdyby tak udało mi się jeszcze oduczyć ją zbierania i zjadania różnych świństw, które znajduje na spacerze to byłabym już naprawdę szczęśliwa Oj, Lidan, chyba Ci sie nie uda :( To jest cecha wszystkich znajd ktore musialy grzebac gdzies w smietnikach i wszedzie szukac jedzenia zeby przezyc. Jedyne wyjscie to kaganiec, ale ja nie mialam serca go mojej suni na pyszczek zalozyc .... lepiej nie spuszczac jej z oka i obserwowac gdzie nos wsadza. Quote
Lidan Posted April 5, 2010 Author Posted April 5, 2010 Coraz częściej myślę o kagańcu tylko, że wtedy nie będę miała możliwości nagradzania jej smakołykiem np za to, że przyjdzie do mnie ani gdy jednak wypuści jakieś znalezisko z pyska :hmmmm: No i nie polata za piłeczką ani za patyczkiem :watpliwy: Wiesz co jest najgorsze? Ona czasem zjada koopy :wallbash: Przypuszczam, że skoro nie wszystkie więc pewnie wynajduje na łąkach ludzkie :flaming: Nie dość, że jest to obrzydliwe to jeszcze nie da się tego odebrać :motz:Wiesz jaki to ruchliwy diabełek. Nie mogę jej trzymać cały czas na smyczy, zwłaszcza gdy zostaje przez wiele godzin sama w domu. Drugim znaleziskiem, które uwielbia jest suchy chleb :razz: Ale to można jeszcze przeboleć :p Najwyżej ktoś pomyśli, że głodzę psa :megagrin: Ważyłam Kolę przed świętami i chyba nic nie przytyła, co bardzo mnie cieszy bo skoro ja nie potrafię walczyć ze swoimi zbędnymi kilogramami to niech chociaż psy będą szczupłe :laugh2_2: Quote
wellington Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 Wiesz co jest najgorsze? Ona czasem zjada koopy Przypuszczam, że skoro nie wszystkie więc pewnie wynajduje na łąkach ludzkie Lidan, to jest niedopuszczalne !!! Absolutnie ! W takim wypadku musi miec kaganiec ! A nagrode mozesz jej przeciez wsunac przez szpary kaganca albo zdjac jej kaganiec i dac giga-nagrode :) Quote
dorota1 Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 A może to łzawienie oczu u Koli jest spowodowane tym, co ma moja sunia tzn. wrastające od środka rzęsy mikroskopijnych rozmiarów nie widoczne gołym okiem? Podaję link do wątku na ten temat, który kiedyś założyłam http://www.dogomania.pl/threads/108838-UsuniAE-cie-dodatkowych-rzAE-s-u-psa Quote
Lidan Posted April 5, 2010 Author Posted April 5, 2010 Dzięki :-) Już przeczytałam wątek o dodatkowych rzęskach. Koli łzawią oczka, zwłaszcza jedno, ale nie ma ropy ani nic takiego. Przy okazji wizyt w dwóch gabinetach weterynaryjnych chyba już trzej weci oglądali te oczy gołymi oczami własnymi i żaden niczego się nie dopatrzył. Koleżanka sugeruje, że to może być od suchej karmy, ale moje psy tylko garść na śniadanie dostają a główny posiłek mają gotowany w domu :niewiem: Quote
Lidan Posted May 2, 2010 Author Posted May 2, 2010 Pewnego dnia znudzona Kola leżąc na łóżku myślała jakby tu urozmaicić sobie nudne popołudnie. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/145480-Kola-zostaje-na-zawsze-w-obecnym-domu-%29"][IMG]http://img571.imageshack.us/img571/4439/prawieon.jpg[/IMG][/URL] Następnego dnia pani poszła rano do pracy, a pan wychodzący później zapomniał zamknąć drzwi od łazienki [URL="http://www.dogomania.pl/threads/145480-Kola-zostaje-na-zawsze-w-obecnym-domu-%29"][IMG]http://img405.imageshack.us/img405/1449/azienkan.jpg[/IMG][/URL] Papier wiszący nad toaletą wyglądał tak kusząco, że Kola nie mogła się powstrzymać [URL="http://www.dogomania.pl/threads/145480-Kola-zostaje-na-zawsze-w-obecnym-domu-%29"][IMG]http://img99.imageshack.us/img99/3163/przedpokj.jpg[/IMG][/URL] Pani nie była zachwycona tym aktem wandalizmu i zagroziła, że się wyprowadzi z tego domu wariatów. Jednak Kola nie może żyć bez swojej pani, więc również zaczęła się pakować. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/145480-Kola-zostaje-na-zawsze-w-obecnym-domu-%29"][IMG]http://img576.imageshack.us/img576/5466/kolawyjeda.jpg[/IMG][/URL] Gdy emocje opadły pani postanowiła jednak nie wyjeżdżać ale nie odzywa się do Koli, a Kola zastanawia się jak tu panią zmiękczyć [URL="http://www.dogomania.pl/threads/145480-Kola-zostaje-na-zawsze-w-obecnym-domu-%29"][IMG]http://img26.imageshack.us/img26/9194/zamyleniekoli.jpg[/IMG][/URL] Quote
Lidan Posted May 2, 2010 Author Posted May 2, 2010 Trudno zapanować nad żarłocznością Koli. Kierując się zdrowym rozsądkiem oraz za namową wellington w miejscach gdzie spuszczam Kolę ze smyczy zaczęłam zakładać jej kaganiec. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/145480-Kola-zostaje-na-zawsze-w-obecnym-domu-%29"][IMG]http://img23.imageshack.us/img23/995/kaganiec.jpg[/IMG][/URL] Myślałam, że będzie gorzej ale okazało się, że Kola biega nadal jak torpeda i kaganiec w niczym jej nie przeszkadza. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/145480-Kola-zostaje-na-zawsze-w-obecnym-domu-%29"][IMG]http://img340.imageshack.us/img340/8200/prawdziwypies.jpg[/IMG][/URL] Ale skończyło się zjadanie świństw. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/145480-Kola-zostaje-na-zawsze-w-obecnym-domu-%29"][IMG]http://img413.imageshack.us/img413/2953/kolaigapa.jpg[/IMG][/URL] I podgryzanie Gapy też jest już niemożliwe, a że Gapa wcale Koli nie kocha więc z kagańca (zresztą należącego do Gapy) bardzo się cieszy co widać wyraźnie na załączonym obrazku :-) [URL="http://www.dogomania.pl/threads/145480-Kola-zostaje-na-zawsze-w-obecnym-domu-%29"][IMG]http://img512.imageshack.us/img512/2411/umiechgapy.jpg[/IMG][/URL] Na balkon-taras Kola wychodzi bez kagańca co kończy się tym, że mamy tam krajobraz księżycowy bo Kolusia to pies nie tylko skaczący ale i norowiec :p [URL="http://www.dogomania.pl/threads/145480-Kola-zostaje-na-zawsze-w-obecnym-domu-%29"][IMG]http://img121.imageshack.us/img121/4905/wykopkikoli.jpg[/IMG][/URL] Quote
wellington Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 Lidan, gratuluje ! Masz szczescie ze Koli kaganiec nie przeszkadza. Sa psy ktore za wszelka cene probuja go sobie sciagnac, ocieraja kagancem gdzie sie tylko da, a Kola chyba nawet nie zauwazyla kraty przed dziubem :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.