Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 238
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie miałam czasu wcześniej pisać bo miałam gościa.
No właśnie zastanawiam się nad tym allegro... Chyba nie ma potrzeby wznawiać. Zainteresowanie Kolą było prawie zerowe, choć zupełnie nie rozumiem dlaczego :niewiem: Ostatnio dzwoniła do mnie pani (chyba widziała plakat Koli, a może z Wyborczej) i pytała o suczkę, ale sama powiedziała, że Kola jest chyba dla niej za młoda bo to chyba starsza osoba była. W tej chwili Kolę mogabym oddać już chyba tylko komuś kogo dobrze znam bo nie wyobrażam sobie, że mogłabym stracić z nią kontakt. Ona jest chyba we mnie zakochana :loveu: Wskakuje na kolana jak tylko usiądę, śpi w łóżku i rozdaje calusy przy każdej okazji :lol:
Wiem, że trzeba ją wysterylizować i generalnie jestem jak najbardziej ZA tylko nie wiem czy nie należałoby odczekać jeszcze trochę. Weterynarz mówil, że jesli nie jest w ciąży to najlepiej zrobić to 3 miesiące po cieczce. Nie wiem czym grozi wczesniejsza operacja :???:

Posted

Myślę, że na ten rok chyba limit cieczkowy Kola ma wyczerpany :p
Zrobiliśmy błąd pozwalając spać jej w łóżku...tzn. sama sie tam wprowadziła :oops: Chciałabym ja tego oduczyć bo mam dość jej drapania się i rozpychania o 6 rano :angryy: oraz zasierszczonej poduszki i piasku na prześcieradle :mad: Tylko jak tego teraz dokonać :hmmmm:

Posted

Stanowczością Lidan :mad: ale to tak w weekend próbuj, bo pewnie pierwsza noc będzie ciężka.:eviltong: masz chyba jakieś określenie, jak jej czegoś nie wolno?
Do znudzenia, jak chce wejść i jak siedzi na posłanku nagroda.
Wiem łatwo mówić, bo to niby proste, a się trzeba narobić :evil_lol:
i te błagalne oczka przy łóżku...:roll:

Posted

Jednak zaczęłam od tej nocy. Sama nie mogłam spać z powodu kataru i drapania w gardle, więc znosiłam Kolę chyba z 5 razy w nocy na jej nocne posłanie. Ciemno było, więc nie widzialam wyrazu oczu ;) Narazie kładę poduchę koło łóżka i tam Kolę przenoszę do spania. W czasie naszej nieobecności Kola jeszcze nie ma dostępu do pokoju bo obawiam się o kable, których jeszcze TZ nie miał czasu zabezpieczyć, więc nie wyleguje się na łóżku.Dopiero gdy wracamy do domu ma możliwość wskocznia na kanapę.
Myślicie, że pies jest w stanie zrozumieć, że na łóżku z pościelą nie wolno mu wchodzić, a na zaścielone może wskoczyć?

Posted

Moim zdaniem tak.. ale to masa pracy.:razz: A i tak większość psów pod nieobecność właścicieli, grzeje doopki w pościeli.
I w sumie nie wiem, czy to z wygody, czy z potrzeby bliskości z zapachem człowieka.. ja raczej starałam się byc stanowcza, zakaz na łóżko, czy zaścielone, czy nie. Ale zawsze jak wracałam, o dziwo psiak na posłanku, ale cieplutkie miejsce na łózku było :evil_lol:

Posted

Nasz poprzedni pies byl zapraszany do lozka i weszlo mu to w nawyk - potem byla siersc i piasek w poscieli, a dran tak sie wycwanil, ze jak tylko slyszal kroki, to od razu zeskakiwal, nie mozna go bylo przylapac na goracym uczynku, wiec ucieklismy sie do tego triku z krzeslami...
Natomiast Sookie i Kacper od poczatku nie byly zapraszane na lozko i nawet, jak chce, zeby wskoczyly, one nie chca, zle sie czuja... to chyba tak jak z dzieckiem, ktore sie wychowuje bez czekolady- potem mu ponoc nie smakuje i nie chce jesc.

Posted

Dzisiaj Kola spała do godz. 2 w nocy w kuchni - na własne życzenie :-o
Później przytuptała do pokoju i kilka razy cichutko i delikatnie wskakiwała na łóżko, ale widocznie czujnie spałam albo coś mnie obudziło bo za każdym razem intruz lądował na swojej poduszce. TZ spał więc szeptem tłumaczyłam, że dobrze wychowane psy nie sypiają w łóżku tylko na swoim posłaniu. Ze względu na obecność drugiej suczki nie mogę nagradzać Koli smakołykami za każdorazowe wejście na swoje posłanie bo musiałabym i Gape karmić, a ta już chyba przy Koli przytyła :angryy:

Dzisiaj kończy się ostatni bazarek na sterylkę Koli. Z pierwszego książkowego wpłynęło 25 zł, z tego powinno być 7 zł czyli razem 32 zł.
Skoro sterylka Koli nie jest taka pilna, a rzeczy kupione na bazarkach należały do mnie oraz biorąc pod uwagę fakt, że mamy zadeklarowny sponsoring na tą sterylkę :loveu: czy myślicie, że mogę z czystym sumieniem przeznaczyć te pieniądze na szczepienie Koli na wirusówki?

Posted

Miałam przyjemność poznać Kolę osobiście. To jest słodycz nad slodyczami, jest taka delikatna i urocza:loveu: (nie wiem Lidan jak Ty możesz jej nie chceć w łóżku :evil_lol:;)) Dostałam nawet całusa :lol:

Posted

Hi hi... Bo to małe słodkie psiątko o 6 rano budzi mnie rozpychając się niemiłosiernie, drapiąc się, gryząc i mlaskając, ruszając przy tym całym łóżkiem :razz: Potem budzi się mój TZ i wścieka rzucając mięsem od samego rana co mnie znowu doprowadza do szału :mad: A gdy dzwoni mój budzik Kola wskakuje na mnie :-o Można dostać zawału :razz: Już druga noc była spokojniejsza. Kola dopiero nad ranem przypominała sobie gdzie jest łóżko. Za to przed 7 usłyszałam podejrzane dźwięki dochodzące z kuchni. I gdzie zastałam Kolę? Dwoma łapami stala na kuchence i dwoma w zlewie :mad:

Posted

Ja widze stol niepoobgryzany, kapa niesciagnieta, firanki wisza idealnie, no i troche poszarpanego papieru na podlodze .
Czy chodzi Ci o ten papier czy o co :eviltong: ?

Kazdy mlody pies , i nie tylko, bo moj 13-letni tez lubi rolki papieru toaletowego postrzepic, lubi papier szarpac :lol:

Posted

O, jaka tolerancyjna ekipa :watpliwy: Poza całą rolką papieru, który zdjęła z uchwytu w łazience i przyniosła do pokoju, pudełku husteczek higienicznych (na łóżku), 2 notesach, stercie gazet załatwiła jeszcze kilka płyt i przegryzła kabelki od diod, które podświetlały klawiature komputera :angryy: W sumie to małocenne zniszczenia :bad-word: ale jak weźmie się za łóżko ... :lmaa:

Posted

[quote name='wellington']Soema, czy to to male niewiniatko z czarna glowka i bialymi lapkami sobie zabki cwiczylo na poreczy ?
Taak, na spółkę z siostrą
oprócz tego wydrapały mi dziurę w nowiutkim materacu (150zl poszłooo) i wylizały dziurę w ścianie:loveu:
Lidan - jestem z Tobą :lol:

  • 1 month later...
Posted

Kola ma już szczepienia za sobą. Źle je zniosła i bardzo mnie przestraszyła bo zachowywała się przez kilka godzin jakby się czegoś naćpała. Potrafiła np stać przez kilka minut w jednym miejscu i gapić się bezsensownie w pustą ścianę, nie dała rady wskoczyć na łóżko ani na fotel. Oczyma wyobraźni widziałam już paraliż, a nawet zgon. Do północy koleżanka czekała w pogotowiu gotowa zaiweźć nas do lecznicy. Na szczęście jeszcze przed północą wszystko wróciło do normy.
Niszczycielski zapał i temperament nie minął i często po powrocie z pracy zastaję porwane gazety, chodniczki i kocyki wywleczone na środek pokoju, serewtkę z lawy zrzuconą na podłodze itp. Fotel na któym śpi też juz nadgryzła...
W środę jesteśmy umówione na sterylkę. Tzn wellington zapisała Kolę do swojego weterynarza. Mamy też zapewniony transport tam i z powrotem. Normalnie fool wypas :-) Proszę trzymać kciuki bo ja już zaczynam się denerwować...

Posted

Wczoraj przed południem Kola została wysterylizowana. Operację suczka dobrze zniosła i czuje się dobrze, a przynajmniej tak wygląda. Jest jeszcze trochę senna i szybko się męczy, jeszcze nie szuka zabawek (na szczęście) ale apetyt jej dopisuje. Gorzej ze mną bo noczne czuwanie źle na mnie działa. Boję się, że jak nie będe kontrolowała co mała robi to rozliże sobie szwy. Ranka jest malutka, szwów chyba tylko 3. Ubrałam jej "kaftanik" ale nie takie rzeczy Kola już pogryzła.
Wellington, dziękuję bardzo za wszystko co zrobiłaś dla Koli :-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...