Lidan Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 Wczoraj po południu trafiła do nas około roczna suczka z bolącą łapką. Mała waży 7,5 kg i nie sięga kolan. Jest trochę puszysta i śliczna :-) a także zapchlona i brudna :razz: Do tego ma cieczkę i załatwia się na rzadko :shake: Gdyby ktoś mieszkający w okolicy Dobrego Pasterza, Reduty, os.Oświecenia zauważył jakieś ogłoszenie o zaginionej suczce bardzo proszę o kontakt tu lub tel: 516677039 Moja Gapunia jest obrażona i smutna z powodu nowej lokatorki, więc wolałabym, żeby znalazł się szybko ktoś kto ją przygarnie. Narazie mam tylko takie zdjęcie: Wieczorem wybieram się z sunią do weterynarza bo łapka może być złamana. Już wczoraj z nią byłam ale młoda pani weterynarz będąca na dyżurze nie mogła zrobić rtg. Quote
Lidan Posted August 31, 2009 Author Posted August 31, 2009 Dowiedziałam się, że sunia prawdopodobnie została jednak wyrzucona z samochodu ok. miesiąc temu. Łapka jest złamana, ale bez przemieszczeń. Maleńka została w lecznicy, ale nie dlatego, że było to konieczne tylko nie miałby jej kto rano zawieźć na założenie gipsu. Odbiorę ją po pracy. Psinka mimo bolącej łapki i problemów z chodzeniem jest dosyć skoczna. Wyskoczyła dzisiaj jakoś na biurko a kilka godzin później na stół i wyglądała sobie przez okno. Nie chce ktoś takiej żywej puszystej ślicznotki? ;) Quote
zyrafa Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 Lidan, wysłałam pw w/s suczki. Odezwij się, proszę. :) Quote
Lidan Posted August 31, 2009 Author Posted August 31, 2009 Odpisałam :-) Ładna sunia mi się trafiła :multi: Na tych zdjęciach akurat mniej to widać, ale lewa przednia łapka jest spuchnięta troszkę i sunia tylko lekko się nią podpiera. Quote
j3nny Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 :loveu::loveu::loveu:cudowna sunia w moim typie :loveu::loveu::loveu: czyli szukamy nowego domku, nie starego? Quote
Patia Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 Uszatka z niej śliczna :loveu: Trochę do Belli podobna , prawda J3nny ? Quote
j3nny Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 no wiadomo :evil_lol: ja zawsze jestem u kudlatych, zwlaszcza czarnych podpalanych, a juz o takiej pieknej masci to na bank :loveu::loveu: Quote
Patia Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 No to już wiem jak Cię zwabić , w razie czego !:evil_lol: Ogłosiłam ją na " Zwierzaki w Krakowie" Quote
Jagienka Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 Ślicznota, dobrze Lidan, że masz takiego cudwonego męża :loveu: Quote
Ank@ Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 w cuda nie wierzę, ale może wet sprawdziłby czy suczka nie ma czipa. Quote
Lidan Posted September 1, 2009 Author Posted September 1, 2009 No, dotarłam... W cuda też nie wierzę, ale poprosiłam o sprawdzenie czipa - brak. Wszyscy w lecznicy zakochali sie chyba w tej małej ale jakoś nikt nie próbował mi jej podwędzić :p Nazwałam ja Kola :-) Domku szukamy nowego i stałego i to szybko bo nie chcę się do niej przyzwyczaić i żeby ona się nie przyzwyczaiła :oops: Poza tym za blisko tych działek mieszkam, za dużo tam różnych działkowców i "zbieraczy" którzy mogliby ewentualnie rościć sobie prawa do Koli. Ona na pewno nie nadaje się do pilnowania złomowiska i spędzania weekendu na ulicy :razz: Założono jej jakieś usztywnienie, nie gips, które będzie nosiła conajmniej 2-3 tygodnie. Nie jest jej z tym zbyt wygodnie :( ale nadal próbuje skakać np. na łóżko :mad: Quote
Lidan Posted September 2, 2009 Author Posted September 2, 2009 [quote name='Patia'] Ogłosiłam ją na "Zwierzaki w Krakowie" Bardzo dziękuję. Ja na razie nie mogę się zorganizować i tylko zgłosiłam znalezienie Koli w schronisku. [quote name='Patia']Czy zrobic jej Allegro ? Bardzo proszę. Miałam sama to zrobić ale idzie mi to jak po grudzie. Można podać mój email lidiabartosz@wp.pl a nr tel do clo 509 173 446 bo ja nie mam doświadczenia w prowadzeniu rozmów przedadopcyjnych. Tylko musicie mi podpowiedzieć na co zwracać uwagę w rozmowach z dzwoniącymi i jak małą zabezpieczyć na przyszłość. Nigdy nie robiłam wizyty przedadopcyjnej ani poadopcyjnej. Nie należę do żadnej fundacji więc chyba umowy adopcyjnej nie mogę nikomu dać do podpisania. Nie mam narazie samochodu więc nie odwiozę jej poza Kraków. Dzisiaj mała była sama w domu przez ok 7 godzin. Miała do dyspozycji tylko mały przedpokój i łazienkę bo nie chciałam, żeby skakała po parapetach i po mojej Gapuni. Nie wiem czy długo piszczała bo nie miałam okazji spytać nikogo kto mógłby ją słyszeć. Nie nabrudziła, nie wyrwała wenflona, nie zniszczyła drzwi ani chodniczka. Kola lubi inne pieski bez wzgledu na płeć. Kota sasiadki tylko powąchała. Największe obawy budzi we mnie gdy zbliża się do klatki z papugami bo wyraźnie ją intrygują. Wolę jej nie wpuszczać do pokoju gdy ptaki fruwają ;) [quote name='Jagienka']Ślicznota, dobrze Lidan, że masz takiego cudwonego męża :loveu: Taaa... Wiele można mojemu TZowi zarzucić, ale nie to, że nie lubi zwierząt lub, że ma serce z kamienia. Zresztą...nie związałabym się z kimś kto zwierząt nie lubi :-) Nie podoba jej się ten opatrunek. Próbuje go wygryzać od góry. Nie wiem dalczego az tak wysoko usztywnili tą łapkę skoro złamanie jest nad nadgarstkiem (proste, bez przemieszczeń. Jutro postaram się z pomocą koleżanki zawieźć ją do weterynarza, żeby wyjęli jej wenflon a przy okazji sprawdzili czy wszystko jest w porządku. Quote
wellington Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 Lidan, trzeba tego cukiereczka kudlatego wysterylizowac jaknajszybciej ! Jak finanse ? Quote
Lidan Posted September 2, 2009 Author Posted September 2, 2009 Ona ma w tej chwili cieczkę, więc sterylka odpada zresztą w tym miesiącu i tak finansowo nie wydolę. Poza tym jedną narkozę już miała wczoraj jak jej łapkę usztywniali. U mnie w ogóle jest z tym problem bo nie mam samochodu, z wolnym w pracy kłopot, a nie wyobrażam sobie zostawić suczki po operacji na 9 godzin samej w domu :shake: Nie wiem co z tym zrobić... Może w ogłoszeniach zaznaczyć, że suczka zostanie wydana tylko takiej osobie, która ją wysterylizuje w określonym terminie? Quote
clo Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 lidan jestem juz:) wiec tak po 1 to pisz do naszej reni kochanej jej nick to renata5 ona szuka takiej slicznej puchatej sunki dla znajomych:)dom sprawdozny moze sie spodoba:) po 2 jesli chcesz to ja moge rozmowy tel adopcyjne przeprowadzac w sprawie koli bo jak wiesz mam jzu wprawe;)ale to jesli nei czujesz sie na silach.co do sterylki to wyslalam ci pw:) Quote
Lidan Posted September 2, 2009 Author Posted September 2, 2009 Dzięki clo :-) Czy nr tel w ogłoszeniu Molly jest Twój? Napisałam już do Renaty5, ale chyba się spóźniłam bo w tytule wątku jest napisane, że sunia już wybrana. Quote
clo Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 o kurcze...coz moze renia cos odpowie...tak nr moj 509 173 446:) Quote
Lidan Posted September 3, 2009 Author Posted September 3, 2009 Nie wiem czy to normalne, że Kola ciągle śpi :???: Tzn wstaje, zje coś, pokuśtyka na inne posłanko i śpi. I tak cały dzień. A śpi cudacznie :p Wieczorem zajęła posałnie Gapy i spała na nim do samego rana. (Rezydentka wylądowała u nas w łóżku ku jej zadowoleniu, naszym nieco mniejszym) Obudziłam się rano bo Kola chciała wyjść na balkon. Gdy wyniosłam ją przed blok zaraz się załatwiła. Czyli nauczona załatwiania się na zewnątrz. U Reni już znaleziono i zaadoptowano suczkę, więc Kola nadal szuka najlepszego domku :-) Quote
Patia Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 Czyli same plusy :p Dziś zrobię Allegro . Quote
zyrafa Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 Lidan, gdyby trzeba było, ja przedpołudniami (z wyj. 10.09) służę samochodem. Quote
Lidan Posted September 3, 2009 Author Posted September 3, 2009 Będę pamiętać o tym transporcie na przyszłość :p Dzisiaj jedziemy wieczorem bo wet. Orzeł przyjmuje po południu w gabinecie na Złotego Wieku. Kola ma przynajmniej jedną wadę, ale nie wiem czy taka jej natura czy to cała sytuacja tak na nią działa. Ona potrafi starsznie się nad sobą użalać :roll: Robi to gdy się wita i żegna, gdy zostaje sama, gdy wstanie i gdy ja wychodzę z domu. Na szczęście nie wyje i prawie nie szczeka :cool3: No i potrafi wyspindrać się na parapet :mad: dlatego trzeba uważać bo nie wiem czy to ciekawość czy chęć ucieczki przez okno. Ja mieszkam na parterze, a z powodu moich ptaków mam siatki w oknach więc jest bezpieczna. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.