Jump to content
Dogomania

złamane serduszko Koruni..... teraz nazywa sie Shila i MA CUDOWNY DOM!!!


Recommended Posts

  • Replies 763
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='yuki']Dżizas jaka ona piękna !!!!!!!![/QUOTE]

Jaka piękna, taka i czasami niegrzeczna:). Ale cóż, kochamy tego psiaka i nigdy nie oddamy go nikomu:)

  • 1 month later...
Posted

Dawno nie pisałam, a niestety mamy chorób Shilety ciąg dalszy. Otóż od jakis paru miesięcy zauważyłam,że łamia i rozpadaja sie jej na kawałki pazury. Ona w ogóle zawsze(odkąd jest u nas) miała takie krótkie pazury,które jej nie rozsły i nie wymagały obcinania. ale teraz co jakis czas, pazur sie uszkadzał, leciała krew, widac było,że boli ja to mocno. Za każdym razem kończyło się to wizytą u weterynarza, jakimś środkiem przeciwbólowym i antybiotykiem. wydawało mi się to wszystko niezbyt normalne, poszperałam więc w internecie i poszłam do weterynarza z własnymi propozycjami. Na szczęscie nasi wetetynarze są na tyle mądrzy,że jak się na czyms nie znają i nie wiedzą o co chodzi,to kieruja nas do mądrzejszych od siebie. I tak wylądowalismy u dr Popiela w klinikach. no i tam doktor potwierdził to co ja przypuszczałam-shileta ma jakiegos grzyba. Pobrał włosy do analizy i wczoraj sie dowiedziałam,że to juz na 100% grzyb i ze leczenie bedzie długotrwałe i ciężkie (nazwy grzyba nie pamiętam, bo wczoraj ustalaliśmy wszystko telefonicznie). dzisiaj mam odebrać lekarstwa, Shileta będzie brała jakies tabletki i będę ją kąpała w jakimś środku. Rokowania co do całkowitego pozbycia sie tego świństwa są "takie sobie" bo ona ma to na pewno odkąd jest u nas( czyli już 10 miesięcy)a nie wiadomo czy nie miała tego już wcześniej. Pocieszające jest jedynie to, ze jeśli wyleczymy tego grzyba, to ogólnie Shilecie może się poprawić w każdej dziedzinie( oprócz charakteru:)), czyli moze się przestać drapac, zaczerwienienie spojówek też powinno minąć. Także od dzisiaj ruszamy do walki, obyśmy zakończyli ją sukcesem.

Ze śmiesznych zdarzeń: podczas wizyty na klinikach, oprócz doktora obecni byli studenci weterynarii. Ja opowiadam o Shilecie, czym ją karmie, na co chorowała, jakie miała zabiegi, jak o nia dbam, skąd ja mam itd i nagle jeden ze studentów pyta mnie "a mnie też mogłaby Pani adoptować?":)

Posted

Wczoraj mieliśmy pierwsze kąpanie i Shilutek wzięła pierwszą porcje leków (bierze Orungal i Hepatil a kąpiemy ją w Imaverolu). Kąpanie idzie nam tak sobie, bo Shilka niezbyt lubi a do tego trochę to trwa ( 3 razy "pranie" w tym środku i spłukiwanie), a takie sesje czekają nas co 3 dni. Oby tylko nie miała żadnych efektów ubocznych po tych tabletkach, to jakoś sobie z tym wszystkim poradzimy:)

Posted

Justyna temu studentowi to ja się wcale nie dziwię, sama dałabym się chetnie adoptować takiej troskliwej i opiekuńczej mamusi :) moglabym nawet połazić odrobinę na czterech :)

Posted

No myślę,że Shilutka ma z nami dobrze:). Choć wczoraj, gdy ją kąpalismy zapewne tak nie myślała:).
No i miło jest patrzeć, że z zalęknionej, wystraszonej suni stała się największym osiedlowym szczekaczem (z czym staram się walczyć,żeby się nie okazało, że całą rodziną będziemy musieli wyprowadzić się do schroniska).

  • 3 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...