monika083 Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 no to moj bruncio jest starszy , bo 3 lata to my juz go mamy (w grudniu minelo),a mial ok 1-1,5 jak go adoptowalismy. (a on trafil w sierpniu 2007 do schronu) A adoptowalismy go ze schronu wroclawskiego. Sa naprawde bardzo , bardzo podobni, z zachowania tez , bo Bruno to taka ciapa troche , kazdy pies moze mu z miski jesc itd. no ale zobacz sama Justynko , czy nie podobny: https://picasaweb.google.com/lh/photo/lVssKai5nbg8Z36k8R_yJg?feat=directlink Quote
Korenia Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 justika napisał(a):To taki troche niesprawiedliwy duecik, bo Shiletka może przebywać u Zorka w domu, jeść z jego misek, kłaść sie na jego fotelach i zabierać mu wszystko na co tylko ma ochotę, natomiast on w tym związku nie ma żadnych praw:). Nie może nawet wejśc do jej samochodu, bo warczy na niego i biedaczek jedzie wciśnięty w szybę:). No ale to jeden z niewielu psów, z którymi Shileta jako tako się dogaduje (dlatego własnie, że Zorek jest bardzo uległy i absolutnie nie dąży do konfliktu ustępując jej we wszystkim). Osz to zołza jedna! Ale moja też taka trochę podobna. Znaczy się pozwala spać u siebie w łóżku, jeść ze swojej miski, ale pańcią to już się nie podzieli absolutnie... Quote
justika Posted February 17, 2011 Posted February 17, 2011 monika083 napisał(a):no to moj bruncio jest starszy , bo 3 lata to my juz go mamy (w grudniu minelo),a mial ok 1-1,5 jak go adoptowalismy. (a on trafil w sierpniu 2007 do schronu) A adoptowalismy go ze schronu wroclawskiego. Sa naprawde bardzo , bardzo podobni, z zachowania tez , bo Bruno to taka ciapa troche , kazdy pies moze mu z miski jesc itd. no ale zobacz sama Justynko , czy nie podobny: https://picasaweb.google.com/lh/photo/lVssKai5nbg8Z36k8R_yJg?feat=directlink No faktycznie podobny:). Równie śliczny:).Ciekawe, czy to tylko zbieg okolicznosci, czy może panci sunia uciekała już wiele razy a nie wszystkie szczeniaki znajdowały domy:(. Niestety nie mam juz nią zadnego kontaktu, szkoda, bo z ciekawości spytałabym czy sunia wysterylizowana. Quote
justika Posted February 17, 2011 Posted February 17, 2011 Korenia napisał(a):Osz to zołza jedna! Ale moja też taka trochę podobna. Znaczy się pozwala spać u siebie w łóżku, jeść ze swojej miski, ale pańcią to już się nie podzieli absolutnie... Własnie na ich przykładzie widać, że pies wychowany od początku w normalnym domu, który w życiu nie doświadczył żadnych przykrości, nigdy nie musiał o nic walczyć, jest inaczej nastawiony do świata. Pewnie wśród psów ze schroniska też zdarzają się takie"perełki",ale jednak przykre zdarzenia jakie je spotkały odciskają się na ich charakterze, usposobieniu i relacjach. Przez to musimy kochać je jeszcze mocniej:) Quote
justika Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 Długo się zastanawiałam,czy już to pisać, ale chyba powoli stajemy się normalną rodziną z psem:). Chodzi mi o to, że Shileta w miarę spokojnie wychodzi z domu, nie wścieka się na osiedlu i nie szczeka na wszystko i wszystkich. Ma swoje ulubione trasy spacerów i pójście w inna stronę powoduje opór i zatrzymanie, ale nie przeszkadza mi to jakoś szczególnie. Chodzimy po prostu tam, gdzie Shiluta lubi. Codziennie po pracy jeździmy do parku, tam czasami spotykamy w miarę przyjazne psy i Shiluta bawi się z nimi (zazwyczaj trwa to jakieś 10-15 sekund, ale jak na nią to wielka zmiana).Ogólnie stała się spokojniejsza, mniej szczekliwa, ale warunkiem jest to, że jest wybiegana i "nawąchana", czyli zmęczona zarówno fizycznie jak i psychicznie. Bokserki Rity nadal nienawidzi, ale na szczęście nie spotykamy się za często. Generalnie, co by nie zapeszyć, życie z nią stało się łatwiejsze i daje nam dużo mniej stresów, a co za tym idzie więcej szczęścia i satysfakcji:) Quote
Korenia Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 No to świetnie! :) Powodzenia dalej! :) Quote
yuki Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 :loveu::loveu::loveu: Tam gdzie miejsce każdego pieska :D Quote
justika Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 a nasza biedna Shilutka ma znowu grudkowe zapalenie trzeciej powieki. Oczy jej ropieją,widać, że bolą ją. Trze biedna łapkami i wyciera się o wszystko. Byłam z nią oczywiście u weterynarza. Poszłam, gdy tylko pojawiły się pierwsze objawy i weterynarz dał nam narazie krople. powiedział,że jest niewielka szansa, że zabiegu uda się uniknąć( jakies 20-3o%). zakrapiamy więc i czekamy do środy, wtedy mamy kontrolną wizytę. Także trzymajcie kciuki, zeby biedactwo nie musiało znowu tego przechodzić (sprawdziłam, ostatni zabieg miała równo rok temu). Quote
yuki Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 Jejku, ja też mocno ! i u rąk i u nóg :) i Miga i Mizuki tez trzymają :) Quote
justika Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Lekarz stwierdził, że grudki sa mniejsze, spróbujemy więc nadal leczyć ją kroplami. Jeszcze nie ma pewności, że zabiegu nie będzie, czekamy następny tydzień. Oby się udało. no i oczywiscie dodał, że niestety alergicy tak maja i musimy byc przygotowani na coroczna powtórkę powstawania grudek:(. Quote
yuki Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 [quote name='justika']Lekarz stwierdził, że grudki sa mniejsze, spróbujemy więc nadal leczyć ją kroplami. Jeszcze nie ma pewności, że zabiegu nie będzie, czekamy następny tydzień. Oby się udało. no i oczywiscie dodał, że niestety alergicy tak maja i musimy byc przygotowani na coroczna powtórkę powstawania grudek:(.[/QUOTE] Chyba pozostaje się z tym jednak Wam pogodzić, Justynka głowa do góry, pomyśl, że są gorsze rzeczy, cieszcie się sobą ile wlezie, a może właśnie za rok już nie będzie po uczuleniu śladu ;) Quote
justika Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Ja wiem, że są gorsze. Wczoraj np Shiluta chciała zabić zaprzyjaźnionego z nami szczeniaka ladradorka, bo odważył sie zblizyć do patyka,którego ona sobie akurat "ulubiła". Także miałyśmy fajną koleżanke do pospacerowania po parku (dziewczyna przyjeżdżała mniej więcej o tej samej porze, to się zaznajomiłyśmy), ale po tym, co Shileta wczoraj zrobiła, sądzę, że będzie uciekała przed nami jak my przed psami Uru:). Shiletka ostatnio zachowywała się w miarę poprawnie i ja już zapomniałam,że jest psem specjalnej troski, na którego trzeba jednak zawsze uważać, bo chwila nieuwagi może się dla kogoś źle skończyć. Quote
yuki Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Takie psiaki specjalnej troski kocha się najbardziej ;) Quote
justika Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 Shilutka na spacerze ze swoją jedyną koleżanką:) Uploaded with ImageShack.us Quote
justika Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 .... Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
justika Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 ..... Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
justika Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 .... Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
justika Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 ... Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
monika083 Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 Fajnie dziewczyny!! .....wszystkie cztery zreszta :D Quote
bros Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 ciotki szykujcie sie na psio-spotkanie :) u mnie , kawa herbata, jakieś ciacho :) może środa , dam znac :) tymczasem zapraszam na bazarrro http://www.dogomania.pl/threads/204051-PSIO-KOCIE-i-ludzkie-MEGA-fanty-na-4-psiaki-do-25-marca-ZAPRASZAM Quote
abilab Posted April 29, 2011 Posted April 29, 2011 Shila powazna i bardzo milusia królewna [IMG]http://i51.tinypic.com/fckvbn.jpg[/IMG] Dobra dawaj tą kiełbase co masz w kieszeni [IMG]http://i54.tinypic.com/286z72t.jpg[/IMG] Bronio zawsze usmiechnięty [IMG]http://i55.tinypic.com/345mq1e.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/33p7jav.jpg[/IMG] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.