Poker Posted September 14, 2009 Posted September 14, 2009 aż dreszcze mam z radości :multi::multi::multi: Quote
yuki Posted September 14, 2009 Posted September 14, 2009 A teraz jej serduszko będzie się zrastać w jedną całość :loveu: Quote
justika Posted September 14, 2009 Posted September 14, 2009 Właśnie wróciliśmy z długiego spaceru. My zmeczeni strasznie, bo Shila ciagnie jak "parowóz". Jak już sie bardziej oswoi, bede musiała prosic Was o pomoc, co zrobic, by lepiej chodziła na smyczy. Tak poza tym, to wszystko w porządku, jeść z miski za bardzo nie chce, za to z ręki całkiem sprawnie jej idzie. Teraz czujnie śpi sobie w przedpokoju (podnosi głowę na każdy nasz ruch:)). Quote
yuki Posted September 14, 2009 Posted September 14, 2009 Justyna nic się tym ciągnięciem na razie nie przejmuj. Może jej nawet samo przejdzie. Na razie jest podniecona wszystkim co nowe , a że młoda jest to rwie do wszystkiego, no i w boksie się nasiedziała to ma full energii dziewczynka w sobie. Tak czy tak są sposoby na oduczenie ciągniecia na smyczy , więc bez obaw :evil_lol: Można nieśmiało prosić o foteczki małej śpiącej Szilki :loveu: Quote
justika Posted September 14, 2009 Posted September 14, 2009 Fotki to na nawet jakieś mam, co prawda nie śpiącej Shili,bo gdy tylko podniosę się i sięgnę po aparat,to ona wstaje i koniec już ze spania i leżenia:), ale nie wiem, jak sie je tu wstawia:).proszę więc o krótki opis, jak to zrobić:). Quote
yuki Posted September 14, 2009 Posted September 14, 2009 Zgraj sobie zdjęcia na fotosika najlepiej(to znaczy ja tak robie i jest ok, załóż sobie na fotosik.pl konto), potem jak już zgrasz to kopiuj adres grafiki URL i masz taki kwadracik z górką, tam wklej ten adres URL i gotowe:) Quote
justika Posted September 14, 2009 Posted September 14, 2009 Shila odpoczywa po spacerku na chłodnej posadzce w przedpokoju (upatrzyła sobie to miejsce, jako najlepszy punkt obserwacyjny w naszym domu). Nasz piesek w swoim posłaniu :) Quote
yuki Posted September 14, 2009 Posted September 14, 2009 Haha, mały skubaniec, od razu wiedziała gdzie jej łóżeczko :cool3: Quote
Poker Posted September 14, 2009 Posted September 14, 2009 super,super, szczęśliwa małą i Wy też :multi::multi::multi: Quote
xmartix Posted September 15, 2009 Posted September 15, 2009 no świetnie :loveu: tak, tak jestem sąsiadką Koruni i Justyny z mężem :eviltong: mój piesio to staruszek na podtrzymaniu a szkoda bo byśmy sobie na spacerki chodzili Quote
justika Posted September 15, 2009 Posted September 15, 2009 Shila przespała bardzo ładnie całą noc i gdyby nie, to ,że chcę ją przyzwyczaić do wychodzenia na poranny spacer ok 6 to pewnie pospałaby jeszcze dłużej, bo strasznie zaspana była:). Od dzisiaj zaczynamy naukę zostawania w domu. Poinstruowana przez Kasię zostawiła ją najpierw na minutke i stłam pod drzwiami i słuchałam.Trochę popiskiwała, ale później przestała. Potem zostawiłam ją na 10 minut samą. popiszczała zaraz po moim wyjściu,ale potem nic już nie słyszałam. oczywiście po każdym moim przyjściu dostała smakołyk i została bardzo pochwalona. Mam nadzieję,że idziemy w dobrym kierunku i w poniedziałek będę mogła spokojnie pójść do pracy. ( Mąż się ze mnie śmieje, że przeżywam to dużo bardziej niż ona). Shila trochę dziś rano kichała i drapała się po uchu.Mam nadzieję,że się nie przeziębiła, ale oczywiście gdy objawy będą się nasilać pójdę z nią do weterynarza.Ale ufam,że to przejściowe dolegliwosci, zwiazane z nowym miejscem. Pozdrawiam:) Quote
yuki Posted September 15, 2009 Posted September 15, 2009 A właśnie miałam pytać jak noc Wam minęła :) A tu już super wiadomości. Justyna a przyznaj się gdzie spała Szila u siebie czy z Wami :eviltong: Fajnie , że już zaczynacie z tym zostawaniem w domu, na pewno zaprocentuje na przyszłość, uważam że lepiej chuchać na zimne niż potem wysłuchiwać narzekań sąsiadów. Widzę jednak , że będzie ładnie sama zostawać w domu :loveu: Podziwiam za chęć stałego wstawania o 6 rano, mnie by się tam nie chciało choć na początku też tak robiłam, to teraz Miga śpi jak zabita nawet do 9, 10 rano :crazyeye: Jak Wam się uda to może jakieś fotki ze spacerku :cool3: Quote
justika Posted September 15, 2009 Posted September 15, 2009 Ze spaniem poszlismy na kompromis-bo oczywiscie nie było mowy o tym, by ona sama spała w innym pokoju-przynieślismy jej do naszej sypialni jej posłanko:).Przespała na nim całą noc, trochę się wiercąc, kręcąc, powarkując itd:)(wszystko to słyszałam, bo mam bardzo lekki sen a do tego cały czas jestem lekko zrstersowana tym wszystkim i czuwam nad nią w każdej chwili:). Narazie w czasie urlopu to mąż wstaje o 6 rano i wychodzi na spacer( ale od poniedziałku ja będę musiała wstawać jeszcze wcześniej:). Mam nadzieję,że ona nie będzie piszczeć, gdy zostanie sama. Dzisiaj jeszcze z 2 razy przećwiczymy krótkie pozostanie bez Panci i Pancia:). Teraz właśnie leży mi na stopach, bo chyba woli mieć mnie pod kontrolą, na wypadek, gdybym znowu chciała gdzieś wyjść:). Aha Krzyś dziś kupił jej takie szelki zamiast obroży, bo niestety przez to jej cianięcie obtarła sobie trochę szyję. Jeszcze w nich nie bylismy na spacerze, ale mamy nadzieję,że będzie lepiej:)(i dla niej i dla nas:)) Quote
yuki Posted September 15, 2009 Posted September 15, 2009 Szeleczki na pewno pomogą, Szila nie będzie się przyduszać biedaczka, a i Wam będzie wygodniej :) Moglibyście też w najbliższym czasie zacząć uczenie chodzenia na luźnej smyczy i wtedy już w ogóle będzie cacy :loveu: A jako że Szila jest pojętną dziewczynką to na pewno szybko się nauczy ! Quote
justika Posted September 15, 2009 Posted September 15, 2009 Dzisiaj same dobre wiadomości: shila poszła na spacer w szelkach i wydaje mi się,że dużo lepiej się w nich czuje, bo nie ciągnęła aż tak mocno. To był długi i męczący dla niej spacer, więc po przyjściu i zjedzeniu kości położyła się i odpoczywa. Dodatkowo zaraz po spacerze zostawilismy Shile na 15 minut samą w domu. Pisków nie było słychać, więc miejmy nadzieję,będzie dobrze:).Ja też już troszkę mniej się stresuję, jutro Shila zostaje sama na pół godziny:) Quote
yuki Posted September 15, 2009 Posted September 15, 2009 No właśnie warto też pomęczyć psa przed wyjściem na dłużej , pies zmęczony to pies grzeczny . Strasznie się cieszę, bo same dobre wieści:multi: to jak spacerek w piątek???:cool3: Quote
justika Posted September 15, 2009 Posted September 15, 2009 Tak ,spacerek oczywiście aktualny( podaj tylko godzinę i dokładne miejsce, my sie dostosujemy,bo jesteśmy w domu). do piatku to my juz na luźnej smyczy będziemy chodzic, tak dobrze nam to wszystko idzie:). Quote
Korenia Posted September 15, 2009 Posted September 15, 2009 90 % psów wychodzących od nas ze schroniska ma kaszel kennelowy - po prostu nie da się tego ominąć, zbyt dużo psów w jednym miejscu. Ja jak brałam swoją to też miała. Także pierwsze objawy i siup do lekarza, bo potem dłużej się leczy. Wiadomości świetne :) Oby były tylko takie :multi::loveu: Quote
justika Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 A jakie są objawy tego kaszlu?bo nasza Shila rano ma atak kichania, kicha tak z 5 razy pod rząd, potem jej przechodzi i do końca dnia nic sie już nie dzieje. Myslicie,że to cos groźnego? Quote
yuki Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 Kurcze no ja nie wiem , ale może zadzwoń do wterynarza do schroniska, powienien powiedzieć :) Quote
GoskaGoska Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 jesli ma apetyt , nie ma ropnego kataru, ma dobry humor i tylko kicha to já obserwuj narazie. Moze przez noc naleci jej jakis kurz i chce go wykichac - tak ja czlowiek tez kicha - a jest zdrowy. Quote
justika Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 Dzwoniłam do weterynarza, kazał nam przyjechać z nia o 16 dzisiaj, bo chciał ją obejrzeć i upewnić sie,ze nic jej nie dolega.Takze pojedziemy dzisiaj i wszystko będziemy wiedzieć. dzisiaj Shila została sama w domu całe 30 minut. Piszczała przez pierwsze 10 sekund, potem leżała pod drzwiami i czekała na nas( udało nam sie niestety nagrać ją tylko przez 10 pierwszych miut). A jak wrócilismy,to leżała zadowolona na naszym łózku,na które tak w ogóle nie pozwalamy jej wchodzic:). Takze mam nadzieję,ze z tym zostawaniem bedzie dobrze,bo przyznam,ze tego najbardziej sie bałam i nadal troszke boję:) Quote
yuki Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 Lepiej jechać do weterynarza dla pewności ;) no w łóżeczku przecież najlepiej , jak nie ma państwa :loveu: , myślę, że z tym zostawaniem będzie ok , tylko ćwiczcie dalej , tak na wszelki wypadek . Quote
xmartix Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 a ja dzisiaj rano widziałam Korunię z Mężem :evil_lol: na spacerku Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.