Jump to content
Dogomania

złamane serduszko Koruni..... teraz nazywa sie Shila i MA CUDOWNY DOM!!!


Recommended Posts

  • Replies 763
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

My chyba mamy ubezpieczenie od szkód wyrządzonych przez psa (musze to jeszcze sprawdzić, bo kupowaliśmy cały pakiet).
Poza tym, tak jak pisałam, w straciach z większymi i silniejszymi to dotychczas onas była tym najbardziej poszkodowanym:), a tego ubezpieczenie raczej napewno nam nie zwróci.
Ludzi na szczęscie Shiluta nie tyka, nie podchodzi, nie interesują jej ani biegacze, ani rowerzyści, ani spacerowicze. W ogóle nie zwraca na nich uwagi.

Posted

AAAAAAAAA teraz doczytałam, że mozna też się ubezpieczyć od kosztów leczenia. Muszę to sprawdzić, bo to przy naszej częstotliwości chorób może wyszłoby taniej:)
Dzieki:)

Posted

justika napisał(a):
AAAAAAAAA teraz doczytałam, że mozna też się ubezpieczyć od kosztów leczenia. Muszę to sprawdzić, bo to przy naszej częstotliwości chorób może wyszłoby taniej:)
Dzieki:)

Dokładnie o to mi chodziło, o zdrowotne dla Shilki :) My od szkód mamy wykupione razem z ubezpieczeniem na mieszkanie.

Posted (edited)

to faktycznie ciekawa opcja :) tu więcej: http://www.pzu.pl/produkty/ubezpieczenie-psow-i-kotow
muszę poczytać, ciekawe czy stan zdrowia psa ma znaczenie

edit: już doczytałam: "Ubezpieczeniem mogą być objęte psy i koty w wieku od 6 miesięcy do 6 lat lub do 10 lat, jeśli umowa została zawarta przed ukończeniem przez zwierzę 6 lat i jest przedłużana. Warunkiem zawarcia umowy jest przedstawienie wystawionego przez lekarza weterynarii zaświadczenia, że zwierzę jest zdrowe."

Edited by terierfanka
Posted

Ja umówiłam się na dziś z panem, który ubezpiecza nam mieszkanie i inne rzeczy, ma przesłać mi ofertę. Zobaczymy, co tam będzie. Co do zaświadczenia o stanie zdrowia, to nie wiem, np. czy alergia to choroba, czy nie. No i musiałabym "wyczaić" taki moment w życiu Shiluty, ze akurat nic innego jej nie dolega:)

Posted

Na jakimś wątku przeczytałam o ziołowych tabletkach na psia stresy. Może się przydadzą ?

Stress Out to naturalny preparat dla psów o działaniu uspokajającym. Produkt zalecany jest we wszelkich sytuacjach stresowych takich jak np. pokazy fajerwerków, przeprowadzka, podróż czy wprowadzenie nowego domownika

Preparat zmniejsza napięcie mięśniowe i podatność na stres. Zawarty w nim dziurawiec zwiększa ilość serotoniny w mózgu przez co zwiększa uczucie zadowolenia.

Stress Out nie powoduje uzależnień oraz nie ma skutków ubocznych, dlatego też jest bezpieczny przy długim stosowaniu. Produkt można podawać szczeniętom

Posted

Shila brała ten preparat,nie działał w ogóle na nią. podobnie jak Calm Aid niestety. W sumie to brała go 1.5 roku temu, wiec pomyślimy, czy by znowu nie spróbować, szczególnie w okresie jesienno zimowym:)

Posted

Dziękujemy. Ja mam ostatnio problem z dodawaniem zdjęć. Jeśli chce dodać przez images, to żąda ode mnie maila a i tak potem "sie nie da", a jeśli dodaje przez Tiny.Pic to wychodzą takie małe zdjęcia:(. A tez mam parę fajnych:)

  • 3 weeks later...
Posted

No i niestety mamy potencjalne ofiary



Uploaded with ImageShack.us

Na szczęście ofiary biegły przed siebie, psa nie zauważyły, za to ja zdążyłam je zauważyć i odpowiednie szybko psa złapać

A po polowaniu (albo tylko myśleniu o nim)każdy prawdziwy tygrys musi odpocząć



Uploaded with ImageShack.us

Posted

[quote name='Korenia']http://img404.imageshack.us/img404/6536/dsc0025ubx.jpg
O jaa! ale bliziutko! ;)
A jak tam ze zdrówkiem i pęcherzem?

Ze zdrowiem różnie niestety. Ostatnie badanie moczu wykazało, że nadal są kryształy i za duży ciężar, ale już bardzo niewiele normy są przekroczone. A było to po podaniu jej 2 opakowań pasty Uro pet. Weterynarz kazał poczekać miesiąc i ponownie zbadać mocz.
Do tego gdzieś od niedzieli dokuczają jej znowu oczy, czyli zbiera się żółtawo zielona wydzielina, trze nimi o wszystko. Zakrapiam je Dicortineff (chyba tak to sie pisze) i jej poprawa, ale dziś albo jutro kontrolnie pójdę, by wet to obejrzał (poza tym i tak krople mi się już kończą)
Do tego i tak trzeba jej oczyścić gruczoły okołoodbytowe. A robi to ktoś samodzielnie psu? Pytam, bo u weterynarza wyglada to na prostą czynnośc i może nie ma sensu stresować jej tam tym zabiegiem.

Posted

phi co Wy tam wiecie o tygrysach ? przeciez to najprawdziwsza PUMA :)
ściskamy nasze dziewczynki kochane :)

edit:
niektórzy sami faktycznie oczyszczaja psu gruczoly , a niektórzy się do tego nie nadają :oops:

Posted

bros napisał(a):


edit:
niektórzy sami faktycznie oczyszczaja psu gruczoly , a niektórzy się do tego nie nadają :oops:


Oczy mamy zakrapiać przez 10dni, bo oczywiście mamy stan zapalny i grudki. Zakrapiamy więc i czekamy, czy grudki zejdą, czy niestety trzeba będzie je usuwać (raz je usuwaliśmy, w 2 razy udało się zbić kroplami i antybiotykami)
A z gruczołami było nawet śmiesznie, bo pani bardzo chciała mi pokazać, jak to się robi, ale niestety przez papier nie mogła nic wycisnąć. Odłożyła więc papier, żeby mi dokładnie pokazać i zaczęła "macać"gołymi rękami i szukać gruczołu. No i znalazła, a cała jego zawartość wyleciała prosto jej na ręce:). Ja próbowałam, ale chyba nadal nie umiem tego robić, więc przy okazji innych dolegliwości będziemy zawsze je profesjonalnie oczyszczać.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...