justika Posted July 29, 2011 Posted July 29, 2011 Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
justika Posted July 29, 2011 Posted July 29, 2011 Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
monika083 Posted July 29, 2011 Posted July 29, 2011 ale slodka:) moj sie chyba nigdy do wody nie przekona Quote
justika Posted July 29, 2011 Posted July 29, 2011 Ja też myślałam,że ona nigdy do wody nie wejdzie, a tu proszę:).Pierwszy parkowy pływak i pogromca dzikich kaczek:) Quote
NikaEla Posted July 29, 2011 Posted July 29, 2011 chyba mijałyśmy się dziś w parku.... tak myślę.... Quote
justika Posted July 29, 2011 Posted July 29, 2011 Tak, mijałyśmy:). a kiedyś byłyśmy na wspólnym spacerku z Brosem i Abi:) Quote
Korenia Posted July 29, 2011 Posted July 29, 2011 http://img220.imageshack.us/img220/5007/dsc0104wy.jpg Ale świetnie :loveu: Quote
justika Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 No i skończyło się nasze pływanie.Shiluta ma zapalenie pęcherza, sika co 3 minuty, a jak przyszłam z pracy to sikała z 15 min. Nie wiem w sumie gdzie i kiedy się tego nabawiła, ale 3 miesiące temu miała to samo. Weterynarz powiedział,że narazie koniec kąpieli i leżenia na kaflach.Biedactwo dostało 2 bolesne zastrzyki, najadło się i teraz leży i odpoczywa. Strasznie mi jej szkoda, bo ona zdrowa i bez leków była ok 1,5 miesiąca. Ciągle coś jej niestety dolega i musi brać jakieś leki. teraz czekają nas zastrzyki co drugi dzień. Ale przynajmniej mam nadzieję,że nie będzie się jej już chciało siku. Quote
Korenia Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 Oj.. biedulka :( A może coś na uodpornienie jej zaaplikowac? Moja jak mi tak ciągle chorowała to kupowałam jej czosnkowe tabletki na uodpornienie i powiem szczerze, że bardzoooo pomogły. Wet nam proponował też jakieś specjały, koszt był około 80 zł na miesiąc, ale to było tak dawno temu że nie pamiętam co to było :( a nie było nam potrzebne, bo Amy trzymała się zdrowo na tych czosnkowych :) Quote
yuki Posted August 9, 2011 Posted August 9, 2011 Oj weszłam przeczytałam i się zasmuciłam :( wycałuj jej mordkę kochaną ode mnie i Miguni !!! Quote
justika Posted August 9, 2011 Posted August 9, 2011 Wycałuję oczywiście:).Dzisiaj jest już dużo lepiej, ostatnio pamiętam, że też jej przeszło po pierwszej dawce leków. Jutro kolejny zastrzyk i przy okazji spytam o jakieś leki uodparniające dla Shiluty. Może choć trochę mniej będzie chorować. Quote
justika Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Dzisiaj Shiluta uciekła mi w parku. Pobiegła za sarną, czego ja nie widziałam,bo myślałam,że pogoniła za jakimś ptakiem czy wiewiórką. Nie było jej ponad pól godziny i to było straszne pół godziny. Chodziłam, szukałam, wołałam. W końcu przybiegła, brudna, mokra i zmęczona. Ja popłakałam się ze szczęścia i nawet nie chcę myśleć co ona robiła gdy jej nie było. To naprawdę straszne uczucie, gdy nie wiadomo co się dzieje z psem. Mimo, że zdrowy rozsądek podpowiadał mi, że w parku raczej nie zginie, bo prędzej czy później trafi na parking (park wschodni otoczony jest wodą), martwiłam się o nią bardzo. Teraz leży tak zmęczona, że pewnie już do rana nie wyjdzie z domu. To przerażające uczucie, gdy pies znika z oczu i nie wiadomo co się z nim dzieje. Quote
bros Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 dobrze znamy to uczucie, choć nigdy Bros nie uciekł mi na dłużej niż 5 minut, to Abi uciekła nam (przez wodę na tereny wodonośne, za sarną) na więcej niż 20 minut - okropne rzeczy wtedy przychodzą do głowy. A sarnom niestety okraja się naturalne tereny, dlatego są co raz bliżej miast, biedne pewnie same kompletnie głupieją w takich warunkach. Quote
justika Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Nie wiem, gdzie ona była, ale widzę, że jest bardzo zmęczona i zasypia na stojąco,ale zasnąć nie może. Wszystko ją swędzi, wylizuje wszystkie łapy, trze oczami i drapie się wszędzie. Mam nadzieję, że przejdzie jej to .Dodatkowo miała zakaz kąpieli,bo wczoraj dostała ostatni zastrzyk z antybiotykiem na zapalenie pęcherza, a wróciła mokra i śmierdząca mułem. No i właśnie przyszła się do mnie przytulić:) Quote
justika Posted August 30, 2011 Posted August 30, 2011 Shiluku ma znowu chore uszy. Rozdrapała je do krwi i biegiem popędziliśmy do weterynarza. Dostała coś na alergię,bo weterynarz stwierdził,ze uszy w środku są czyste, nie ma żadnych zmian. Zaczerwieniona jest tylko skóra. Brzuch też jest podrażniony. Shiluku była tydzień na wakacjach u "dziadków" (właściwie to my byliśmy na wakacjach, a ona została pod opieką moich rodziców) i możliwe, że podkarmiali ją czymś zakazanym. Zastrzyki powinny jej pomóc, w piątek idziemy na kontrolę. Quote
Korenia Posted August 31, 2011 Posted August 31, 2011 Chyba jakiś czas uczuleniowy, Amy dostała uczulenia na brzuchu i udach wewnętrznych i skutecznie pozbyła się z nich sierści i naskórka... Zdrówka! Quote
justika Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 A tutaj, w związku z tym, że za parę dni będzie druga rocznica pobytu Shilutki u nas, parę zdjęć. To ulubiona pozycja Shillutki: Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
justika Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 Z pancią, na miziakowaniu:) Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
justika Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 Ja musiałam odpocząć, a Shiluta pozowała: Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
Korenia Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 http://img828.imageshack.us/img828/6503/dsc0709g.jpg Uroczo :loveu: Iskra_wro zbiera zamówienie na śmierdziuchy ;) Quote
justika Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 Zamówienie na smierdziuchy oczywiście już złożyłam:) Quote
terierfanka Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 ależ się Królewnie Shilucie powodzi :) boskie fotki :) Quote
justika Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 A nasza Shilutka znowu bierze sterydy. znowu ma alergię, drapie uszy, brzuch, biedna nie może nawet spać, bo ciągle coś ją swędzi. No i znowu był weterynarz, który już nie wie co ją może uczulać (na testach wyszło jej, że nie uczulają ją żadne pyłki, trawy ani nic z tych rzeczy). Teraz przestała się już drapać, ale jest to rozwiązanie doraźne. Nasz weterynarz ma przedyskutować to z dr. Popielem, bo może trzeba będzie powtórzyć testy . Także czekamy i będziemy działać. W nagrodę, pojechaliśmy wczoraj na grila. Nagroda była oczywiście dla nas, bo Shiluta nie lubi, gdy wokół jest dużo ludzi, gdy wszyscy krzyczą, biegają i wszystkie dzieci chcą ją pogłaskać. Ja niestety trzymam ją chyba "pod kloszem" i ona zadowolona jest gdy jesteśmy tylko we dwie (ewentualnie razem z pankiem:)) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.