Jump to content
Dogomania

złamane serduszko Koruni..... teraz nazywa sie Shila i MA CUDOWNY DOM!!!


Recommended Posts

  • Replies 763
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 weeks later...
Posted

No i skończyło się nasze pływanie.Shiluta ma zapalenie pęcherza, sika co 3 minuty, a jak przyszłam z pracy to sikała z 15 min. Nie wiem w sumie gdzie i kiedy się tego nabawiła, ale 3 miesiące temu miała to samo. Weterynarz powiedział,że narazie koniec kąpieli i leżenia na kaflach.Biedactwo dostało 2 bolesne zastrzyki, najadło się i teraz leży i odpoczywa. Strasznie mi jej szkoda, bo ona zdrowa i bez leków była ok 1,5 miesiąca. Ciągle coś jej niestety dolega i musi brać jakieś leki. teraz czekają nas zastrzyki co drugi dzień. Ale przynajmniej mam nadzieję,że nie będzie się jej już chciało siku.

Posted

Oj.. biedulka :( A może coś na uodpornienie jej zaaplikowac? Moja jak mi tak ciągle chorowała to kupowałam jej czosnkowe tabletki na uodpornienie i powiem szczerze, że bardzoooo pomogły. Wet nam proponował też jakieś specjały, koszt był około 80 zł na miesiąc, ale to było tak dawno temu że nie pamiętam co to było :( a nie było nam potrzebne, bo Amy trzymała się zdrowo na tych czosnkowych :)

Posted

Wycałuję oczywiście:).Dzisiaj jest już dużo lepiej, ostatnio pamiętam, że też jej przeszło po pierwszej dawce leków. Jutro kolejny zastrzyk i przy okazji spytam o jakieś leki uodparniające dla Shiluty. Może choć trochę mniej będzie chorować.

Posted

Dzisiaj Shiluta uciekła mi w parku. Pobiegła za sarną, czego ja nie widziałam,bo myślałam,że pogoniła za jakimś ptakiem czy wiewiórką. Nie było jej ponad pól godziny i to było straszne pół godziny. Chodziłam, szukałam, wołałam. W końcu przybiegła, brudna, mokra i zmęczona. Ja popłakałam się ze szczęścia i nawet nie chcę myśleć co ona robiła gdy jej nie było. To naprawdę straszne uczucie, gdy nie wiadomo co się dzieje z psem. Mimo, że zdrowy rozsądek podpowiadał mi, że w parku raczej nie zginie, bo prędzej czy później trafi na parking (park wschodni otoczony jest wodą), martwiłam się o nią bardzo. Teraz leży tak zmęczona, że pewnie już do rana nie wyjdzie z domu. To przerażające uczucie, gdy pies znika z oczu i nie wiadomo co się z nim dzieje.

Posted

dobrze znamy to uczucie, choć nigdy Bros nie uciekł mi na dłużej niż 5 minut, to Abi uciekła nam (przez wodę na tereny wodonośne, za sarną) na więcej niż 20 minut - okropne rzeczy wtedy przychodzą do głowy. A sarnom niestety okraja się naturalne tereny, dlatego są co raz bliżej miast, biedne pewnie same kompletnie głupieją w takich warunkach.

Posted

Nie wiem, gdzie ona była, ale widzę, że jest bardzo zmęczona i zasypia na stojąco,ale zasnąć nie może. Wszystko ją swędzi, wylizuje wszystkie łapy, trze oczami i drapie się wszędzie. Mam nadzieję, że przejdzie jej to .Dodatkowo miała zakaz kąpieli,bo wczoraj dostała ostatni zastrzyk z antybiotykiem na zapalenie pęcherza, a wróciła mokra i śmierdząca mułem. No i właśnie przyszła się do mnie przytulić:)

  • 2 weeks later...
Posted

Shiluku ma znowu chore uszy. Rozdrapała je do krwi i biegiem popędziliśmy do weterynarza. Dostała coś na alergię,bo weterynarz stwierdził,ze uszy w środku są czyste, nie ma żadnych zmian. Zaczerwieniona jest tylko skóra. Brzuch też jest podrażniony. Shiluku była tydzień na wakacjach u "dziadków" (właściwie to my byliśmy na wakacjach, a ona została pod opieką moich rodziców) i możliwe, że podkarmiali ją czymś zakazanym. Zastrzyki powinny jej pomóc, w piątek idziemy na kontrolę.

  • 2 weeks later...
Posted

A nasza Shilutka znowu bierze sterydy. znowu ma alergię, drapie uszy, brzuch, biedna nie może nawet spać, bo ciągle coś ją swędzi. No i znowu był weterynarz, który już nie wie co ją może uczulać (na testach wyszło jej, że nie uczulają ją żadne pyłki, trawy ani nic z tych rzeczy). Teraz przestała się już drapać, ale jest to rozwiązanie doraźne. Nasz weterynarz ma przedyskutować to z dr. Popielem, bo może trzeba będzie powtórzyć testy . Także czekamy i będziemy działać.
W nagrodę, pojechaliśmy wczoraj na grila. Nagroda była oczywiście dla nas, bo Shiluta nie lubi, gdy wokół jest dużo ludzi, gdy wszyscy krzyczą, biegają i wszystkie dzieci chcą ją pogłaskać. Ja niestety trzymam ją chyba "pod kloszem" i ona zadowolona jest gdy jesteśmy tylko we dwie (ewentualnie razem z pankiem:))

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...