Alicja Posted February 21, 2006 Author Posted February 21, 2006 Agga HARLEY zaopiekuje się SARCIĄ Quote
Alicja Posted March 1, 2006 Author Posted March 1, 2006 W piatek kolejny 3 ......to już dokładnie 1 rok i 7 miesięcy odkąd jesteś za TM :-( i 1 rok i 4 miesiące odkąd podesłałes nam Ozzulca :p. Tak bardzo chciałabym was mieć obu przy sobie :loveu: Quote
sota36 Posted March 1, 2006 Posted March 1, 2006 Alus masz ich obu - tylko ze Harley jest gleboko i mocna w serduchu, a Ozzy cilakiem obok Ciebie, tak ja ja mam i Atosa i gucia. Quote
Alicja Posted March 1, 2006 Author Posted March 1, 2006 Ja tak myślę , że Oni ci moi chłopcy spotkali się gdzieś na Granicy i Harley dużo Ozzulcowi o nas powiedział :pbo w Ozzym odnajduję wiele zachowań Niuńka , upodobań do miejsc i ludzi ....no i kocham ich obu .:loveu: Quote
sota36 Posted March 1, 2006 Posted March 1, 2006 [quote name='Alicjarydzewska']Ja tak myślę , że Oni ci moi chłopcy spotkali się gdzieś na Granicy i Harley dużo Ozzulcowi o nas powiedział :pbo w Ozzym odnajduję wiele zachowań Niuńka , upodobań do miejsc i ludzi ....no i kocham ich obu .:loveu: - wiesz - Alus moze to smieszne, ale dokladnie pamietam, jak spedzalam po poludnie 6 lipca 2004 roku (to dzien, w ktorym urodzil sie mlody). Siedzialam sobie z Toniem na dzialce, myslac o Jego schorowanej akurat wtedy watrobe,i w pewnym momencie mysl mi przebiegla , ze gdzies urodzil sie moj briard. Moze to dziwnie brzmi, ale to bylo jakies takie - trudno to okreslic. Przestaszylam sie, bo wtedy Atos byl w swietnej kondycji. Ta mysl byla taka mimowolna, i kiedy Toniek odszedl, ta mysl do mnie wrocila. Czy to nie jest dziwne???? Quote
Agga Posted March 1, 2006 Posted March 1, 2006 MOja mama rano sie popłakała. Rozmawiałysmy o Normanku a ona sie popłąkała bo ciagle o Sarci mysli. Ja też myśle, myslmi ciagle mi sie kłębią w głowie. Oddałabym wszystko aby moc jeszcze raz pocałować ją w czółko.:-( Quote
Alicja Posted March 3, 2006 Author Posted March 3, 2006 kolejny 3 dzień miesiaca .....takich dni już było 19 , dziś mija rok i 7 miesięcy :shake:PAMIĘTAM NA ZAWSZE ['][' ]['] Quote
PiotrekJ Posted March 3, 2006 Posted March 3, 2006 Alu, dla mnie jesteś WIELKA ... Większość ludzi już by zapomniała, Ty pamiętasz ... Quote
e.v.a Posted March 3, 2006 Posted March 3, 2006 widze ze ten 3 wszystkim zapada w pamieci dzis mija rok od smierci czikusi ['] Quote
Alicja Posted March 3, 2006 Author Posted March 3, 2006 [quote name='evaxon']widze ze ten 3 wszystkim zapada w pamieci dzis mija rok od smierci czikusi [']dla mnie zawsze jakiś ten dzień inny jest od wszystkich , gdzieś sie ta data ulokowała w podświadomosci :shake:Nie zapomnę Dla Naszych Psiaczków ['][']['] Quote
szajbus Posted March 6, 2006 Posted March 6, 2006 "Alu, dla mnie jesteś WIELKA ... Większość ludzi już by zapomniała, Ty pamiętasz ..." Ala pamieta , bo MIŁOŚCI NIE DA SIĘ ZAPOMNIEĆ ona naprawdę kochała Quote
szajbus Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 "Jeśli slowem "dusza" określa sie niecielesną część istoty, siedzibę wrażliwości ,rozumienia i woli, źródło myśli, gorliwości i uczuć, podstawę wszelkich modyfikacji afektywnych i umysłowych świadomości , to zwierzęta posiadają duszę. Jeśli słowem "dusza" określa sie odwagę, wyższe uczucia oraz szlachetne instynkty jednostki, rozpatrywanej pod kątem moralności, to zwierzęta posiadają duszę. Jeśli słowem "dusza" określa sie niematerialny pierwiastek, tak przecież subtelny i istotny, oddzielający sie od ciała w godzinie śmierci; jeśli pod tym pojęciem rozumie sie duplikat istoty, jaką była za życia, pozwalający jej na dalsze zycie w innym świecie, to zwierzęta posiadają duszę. Rzekłbym więcej- zwierzę jest duszą: anima est anima; tym ciekawym sposobem język przyznaje mu to, czego odmawia religia i zwykły ,zdrowy rozsadek (...) Tak, zwierzęta posiadaja duszę. Gdybym oznajmil to ludziom neolitu, Egipcjanom, Grekom, Persom lub Hindusom, wyważałbym otwarte drzwi. Kpiono by ze mnie, ze wygłaszam prawdy powszechnie znane (...). Dla wszystkich starożytnych bowiem istnienie duszy zwierząt było oczywistością. Pitagoras, który miał rację w tak wielu punktach nauczał, ze dusza zwierzat jest niezniszczalna,podobnie jak czlowieka, gdyz jedna i druga emanują z duszy świata(...)Jesli odmawia sie duszy zwierzętom, dlaczego ludzie mieliby ja posiadać?(...)Skoro przyznaje sie duszę ludziom, dlaczego miałyby być jej pozbawione zwierzęta?" (Jean Prieur, "Dusza zwierząt") Apokryfy (ewangelie "pozabiblijne", nieuznane przez Kościól): "Bóg nie osądzi duszy zwierząt w porównaniu z człowiekiem, lecz osądzi dusze ludzi zgodnie z ich zachowaniem względem zwierząt tego świata" Jezus: "zaprawdę są one (zwierzeta) waszymi towarzyszami w wielkim domu Bozym. Tak, to są wasi bracia i siostry, mający taka samą duszę w Panu. A ktokolwiek troszczy się o najmniejszego spośród nich, dając mu w potrzebie jeśc i pić, to tak, jakby mnie to czynił. Lecz ten, kto nie wspomoze go w nieszczęściu, ani nie weźmie w obronę wiedząc, że dzieje mu sie krzywda, to tak, jakby mnie cierpieć kazał. I zgonie z tym, co mu uczynicie w obecnym waszym życiu, będzie wam odpłacone w żywocie przyszłym" Tylu ludzi wierzy , ze zwierzęta mają nieśmiertelna duszę, a nasze ukochane zwierzaki będą na nas czekać p o tamtej stronie. Dlaczego mielibyśmy być lepsi od Boga, przyznając im duszę, gdyby zgodzić się z twierdzeniem, że Bóg im takiej duszy nie przyznał? Czy mielibyśmy być bardziej twórczy, bardziej kochający Boskie przecież stworzenia niż Bóg, ich stworzyciel? To jest niemożliwe, dlatego cokolwiek byśmy fantastycznego i cudownego nie wymyślili o bytowaniu naszych przyjaciół po śmierci, możemy przyjąć, że Bóg już to wymyślił, jeszcze lepiej i jeszcze cudowniej. Inaczej mówiąc, bezgranicznego szczęścia, jakie odczuwają nasze zwierzaki po śmierci, nie jesteśmy sobie nawet w stanie wyobrazić. My też go kiedys doświadczymy, razem z nim Quote
asher Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 Ech, dziewczyny, co można napisać... :-( (') Jedno jest pewne, kazdy z nas kiedyś będzie przeżywał to samo :-( :shake: Quote
Mi. Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 :-( asher napisał(a):Ech, dziewczyny, co można napisać... :-( (') Jedno jest pewne, kazdy z nas kiedyś będzie przeżywał to samo :-( :shake: ja już przeżyłam:-( ... i przeżyje jeszcze wiele razy :placz::-(:placz::-( Quote
Alicja Posted March 17, 2006 Author Posted March 17, 2006 asher napisał(a):Ech, dziewczyny, co można napisać... :-( (') Jedno jest pewne, kazdy z nas kiedyś będzie przeżywał to samo :-( :shake:Niestety tak musi być :shake:ale najgorsze jest to ,że bez względu kiedy to następuje nie potrafimy tego ogarnąć , przyjąć .............:shake: Quote
Alicja Posted March 19, 2006 Author Posted March 19, 2006 robiłam dziś fotki fotkom i mam kilka Harley'kowych Quote
sota36 Posted March 19, 2006 Posted March 19, 2006 Oj Alu - lubie tu zagladac, kiedy odwiedzam, czy Atosa, czy to Harleya, to sie usmiecham, dlaczego? Bo mialysmy to szczescie kochac niezwykle psy! i to szczescie nas nie opuszcza, choc futrzaki juz inne. Quote
asher Posted March 19, 2006 Posted March 19, 2006 Jaki ciapciaczek śliczny :loveu: Harley był bosko umaszczony, najbardziej pdobają mi się własnie takie jasne pręgusy :) Quote
Agga Posted March 21, 2006 Posted March 21, 2006 Harleyku :loveu: Teraz w psim raju to masz fajne dziewczynki wokół siebie;) Quote
e.v.a Posted March 21, 2006 Posted March 21, 2006 ale super paskowic z tego Harleyka byl:loveu: Quote
Alicja Posted March 22, 2006 Author Posted March 22, 2006 Harley miał pięknie rozmieszczone prążki ..........zresztą dla mnie był NAJ :loveu: Quote
szajbus Posted March 26, 2006 Posted March 26, 2006 Bo był przepieknym psem o mądrych, takich ludzkich oczkach. Az sie wierzyc nie chce, że juz go nie ma. Ale nie ma go tylko fizycznie. Quote
RyBa Posted March 29, 2006 Posted March 29, 2006 Naprawde cudny był :-( teraz goni z mojim Aresem :loveu: i panienkami Pozdrawiamy gorąco Goliad i robert s Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.