Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziękuję Wam ,że tutaj zajrzałyscie .............pada deszcz ....taka sama pogoda była 2 lata temu .............rozmawiałam dzis z moją mamą o Harley'u .....dla niej też czas tak szybko ucieka , a Harley chyba do końca pozostanie ukochanym ...wnusiem.
Zapaliłam kolejną swieczkę , obejrzałam po raz kolejny fotki w albumie ......dobrze Niunieczku że byłeś tu z Nami:loveu:

  • Replies 986
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Alu u mnie tez pada
Na biurku stoi swiecznik pali się świeczka. Dziś świeci się za Harleya, jutro zapale za Sare bo to juz 6 miesięcy. Dziś tez obejrzałam foty Sary łzy miałam w poczach.

Posted

Nie dalam rade przeczytac calego watku,cholerne wspomnienia i bol:(
W tak mlodym wieku i za TM...
Nadal nie jestem pewna iz istnieje psi raj,ale chcialabym wierzyc.
Nie mialam nawiet mozliwosci pochowac Tess,pewnie byla gdzies rzucona i spalona,jak smiec:(
Okropny bol...

Posted

Dnia 23.08.2006 r. odszedł mój 15-letni spanielek. Białaczka to straszna choroba, skróciła mojemu pieskowi życie. Zaczął podupadać na łapki, zaczął mieć straszne problemy z oddychaniem. Po ustaleniu diagnozy był z nami jeszcze dwa tyg. To był czas, który dał nam psinka, aby sie przygotować na jego odejście. Dom jest taki pusty, a serce cały czas płacze:placz: Tak bardzo mi go brak, był ze mną od dziecka. Tak bardzo go kochałam i kochać będę. Dziękuję Ci Dżekuniu za te wszystkie lata. Nauczyłeś mnie kochać świat. Będzie mi Ciebie brakować mój NAJWSPANIALSZY PRZYJACIELU, kiedyś się spotkamy moja kochana psinko...:placz:

Posted

[quote name='Anita i spaniel']Dnia 23.08.2006 r. odszedł mój 15-letni spanielek. Białaczka to straszna choroba, skróciła mojemu pieskowi życie. Zaczął podupadać na łapki, zaczął mieć straszne problemy z oddychaniem. Po ustaleniu diagnozy był z nami jeszcze dwa tyg. To był czas, który dał nam psinka, aby sie przygotować na jego odejście. Dom jest taki pusty, a serce cały czas płacze:placz: Tak bardzo mi go brak, był ze mną od dziecka. Tak bardzo go kochałam i kochać będę. Dziękuję Ci Dżekuniu za te wszystkie lata. Nauczyłeś mnie kochać świat. Będzie mi Ciebie brakować mój NAJWSPANIALSZY PRZYJACIELU, kiedyś się spotkamy moja kochana psinko...:placz:Anitko wiem jak to trudno przeżyć ......Harley miał 4 lata , moja spanielka Kama 14 ....tak samo przeżyłam ich smierć , chociaż z odejście Kamy przyjęłam inaczej ze względu na to ,że wiedziałam ze jest chora na nowotwór i śmierć była dla niej wybawieniem z bólu......
Nasi przyjaciele sa nadal obok nas i najważniejsze Pamiętać

Posted

[quote name='Agga']Nie ważne czy nasz przyjaciel zyje kilka miesiecy, rok, kilka lat czy kilkanaście. Jego odejscie zawsze boli bardzo mocno.
Nasi przyjaciele zawsze żyją zbyt krótko :-(
To tak boli

  • 2 weeks later...
Posted

Alus - dziekuje Ci za dwa wyrazy wypowiedziane przez telefon, w sobote, kiedy zapytalam o Harleya i Twoja tesknote. Powiedzials " Daj spokoj", ten glos mowil za siebie. a wiec tesknimy razem...

Posted

[quote name='sota36']Alus - dziekuje Ci za dwa wyrazy wypowiedziane przez telefon, w sobote, kiedy zapytalam o Harleya i Twoja tesknote. Powiedzials " Daj spokoj", ten glos mowil za siebie. a wiec tesknimy razem...:shake:nie da się nie tęsknić :-(

Posted

"Nie ważne czy nasz przyjaciel zyje kilka miesiecy, rok, kilka lat czy kilkanaście. Jego odejscie zawsze boli bardzo mocno."
AGGA chyba masz racje,ze odejście czworonoga zawsze boli i najważniejsze dla mnie jest to że jest tyle wspanaiłych ,kochajacych ludzi zwierzaków, którzy czuja to co ja po stracie zwierzaka. Ja straciłam swojego małego rudego Dżekunia 24.06.2006 i pomimo że w domu został drugi zwierzak Foksi i mamy juz nowego Dzekunia ze schroniska w Mielcu to ból mój wcale nie jest mniejszy.W moim otoczeniu jest duzo ludzi ,ktorzy nie rozumieja jak mozna płakać i przeżywac strate po psie, przykre jest to też sa to tez osoby z mojej rodziny.
Alicjo dzięki tobie wiem ,że tak jak ty nigdy nie zapomnisz o Harleju ja nie zapomne o swoim pierwszym w zyciu zwierzakiem Dzekusiem.

Posted

Ludzie mówią, żeby nie przywiązywać się tak bardzo do psa. Tym, którym się to udało, są może szczęśliwsi ale o ileż ubożsi. jak tu się nie przywiązać, do tych oczu wpatrzonych w ciebie, Jak odpowiedzieć obojętnością na tak ogromną, bezwarunkową miłość. jak serce ma nie pękać z bólu, gdy psie oczy mówią "pomóż mi", a my jesteśmy bezradni. Tak już jest. I my i one przetaczamy się i odchodzimy. Nie wstydźmy się bólu, nie jest wcale mniejszy, gdy tłamsimy go w sobie. Pies został stworzony dla człowieka, więc opłakujmy głośno jego odejście i naszą tragedię, a naszą miłość tak przerwaną i odrzuconą,ofiarujmy całą następnemu.
Alusiu, łączę się z Tobą w bolesnych wspomnieniach :calus: :buzi:

Posted

[quote name='Sabina1']Ludzie mówią, żeby nie przywiązywać się tak bardzo do psa. Tym, którym się to udało, są może szczęśliwsi ale o ileż ubożsi. jak tu się nie przywiązać, do tych oczu wpatrzonych w ciebie, Jak odpowiedzieć obojętnością na tak ogromną, bezwarunkową miłość. jak serce ma nie pękać z bólu, gdy psie oczy mówią "pomóż mi", a my jesteśmy bezradni. Tak już jest. I my i one przetaczamy się i odchodzimy. Nie wstydźmy się bólu, nie jest wcale mniejszy, gdy tłamsimy go w sobie. Pies został stworzony dla człowieka, więc opłakujmy głośno jego odejście i naszą tragedię, a naszą miłość tak przerwaną i odrzuconą,ofiarujmy całą następnemu.
Alusiu, łączę się z Tobą w bolesnych wspomnieniach :calus: :buzi:Sabinko , dziękuję Ci bardzo za te wszystki słowa , wielu z nas ich potrzebuje , albo potrzebować będzie .O naszych uczuciach powinniśmy pisać i dawać je następnemu .......

Posted

[quote name='Agga']Nie ważne czy nasz przyjaciel zyje kilka miesiecy, rok, kilka lat czy kilkanaście. Jego odejscie zawsze boli bardzo mocno.

Oj boli, bardzo mocno boli :-( . Haker przyszedł do nas w cztery miesiące po śmierci Bastera, rodzinka moja chciała, żeby stał się lekarstwem na mój smutek i żałość, ale wcale tak się nie stało:shake: . Kocham bardzo naszego małego, ale nigdy nie zajmie miejsca Basterkowego w moim sercu. Jest po prostu obok, ma swoje drugie miejsce.

  • 3 weeks later...
Posted

14 października ....
dziś bylismy u Seti i Kissi , Ozzy zachowywał się cudownie był taki jak zawsze TY ....bez kłótni , swady , kochany ....szkoda ze nie mogłeś biegać z nimi po ogrodzie choć wiem,że z nami byłes ...............

Posted

Agga napisał(a):
Widze, że u Harleya już jesień. Wczoraj byłam na działce u Sary też już jesień. Różyczka przycięta, winorośl gubi listki.
:shake:Jesień Agguś , kolejna jesień ................najważniejsze pamietać i kochać

Posted

u mnie dopiero pierwsza jesień bez Basterka :-( i tak strasznie boli :-( pamiętam zapach tamtej jesieni, zapach liści, zapach ogniska :-(, zapach ostatniej skoszonej trawy :-( jesień jak żadna inna pora roku skłania do refleksji, a mnie się cisną łzy do oczu :-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...