Meg Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 O Boże, nie...:-( Pytam, szukam, ale króli, a tym bardziej chorych, nikt nie weźmie... :shake::shake: Hm. Może uda mi się jutro tez podjechać, to popytam o nie i poobserwuję, ale nic nie mogę obiecać... Quote
Doda_ Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Ja nie mam w domu królika, chciałabym pomóc chociaz jednemu ale boję sie o moje zwierzęta.. :-( /mam gryzonie, ptaki i psy/ Quote
Meg Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Doda, z tego co czytałam, to na myxo chorują tylko króliki i ew zające. Ale ja się nie znam...:oops: W schronisku będę dopiero w piątek... :( Za to dodaję wczorajsze fotki. Szaruś (1): Czaruś (2): Czarnulek spod trójki (widać, jak ładnie schodzą bąble z uszka:p): Czwóreczka (jedno oczko sklejone, drugie w porządku): I kochane rudziaki: Quote
dream* Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 biedne króliczki. Po co skazywać je na takie cierpienie? :-( Nie wiem jak to jest, ale myxo trzeba zgłosić w inspektoracie weterynaryjnym i ponoć jest obowiązek uśpienia i utylizacji. Może ten schron to ich jedyny azyl, bo osoba prywatna mogłaby mieć spore nieprzyjemności a kto wie, czy którykolwiek wet podjąłby się ich leczenia wbrew przepisom. szkoda ich bo nie bardzo jest jak im pomóc :(( Quote
dog193 Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Leczenie myskomatozy nie jest wbrew przepisom. Quote
dream* Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 dog193 napisał(a):Leczenie myskomatozy nie jest wbrew przepisom. Ja słyszałam o konieczności usypiania i utylizacji oraz zgłaszania przypadków zachorowan, stąd, prosty wniosek, że sie nie leczy. Może się mylę albo coś sie zmieniło, bo królika miałam miliony lat świetlnych temu. Quote
dog193 Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 To moze tak jest na farmach, gdzie króliki trzyma się masowo na mięso/futro? Tam myslę obowiązują inne przepisy i trzeba to zgłaszać dla dobra ludzi, a nie zwierząt (sic!). Ja znam pare przypadków z forum o królikach, gdzie się podejmowano leczenia chorego zwierzęcia - z różnym skutkiem. Ale to były zwierzęta domowe, pupilki, a nie towar trzymany dla materialnych korzyści człowieka... Quote
Meg Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Jak próbowałam znaleźć w sieci coś o myxo, to właśnie na większości stron było napisane, że jest obowiązek uśpienia. Chyba dopiero na stronie SPK dowiedziałam się, że już nie obowiązuje. Trzeba tylko zgłosić, że króle są chore. Można leczyć. Akurat stan tych schroniskowych stopniowo się poprawia... Tylko rudasy dalej takie biedne. Quote
zerduszko Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Kiedyś był obowiązek usypiania i utylizacji. Obecnie: tylko obowiazek zgłaszania. Dlatego dośw. w leczeniu jest małe :shake: Quote
dream* Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 czyli dobrze mi świtało, może to i lepiej, że przepisy się zmieniły i króliczkom się poprawia. Quote
agamika Posted September 8, 2009 Author Posted September 8, 2009 na cav dostałam namiar na lekarza który w krk byc moze podjałby sie leczenia . wczesniej szaraczek wyglądał najgorzej, ale mu chyba kryzys minał - tzn oby! niewiem czy wyrobie w tygodniu do nich, niestety z pózno koncze prace zeby do schroniska zadzyć :shake: . o dokarmieniu przekazałam znajomej , moze jej sie uda. Quote
Meg Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 Dzięki soni z forum króliczego do schroniska przyjedzie duuużo karmy i sianko!!:loveu: Serdecznie dziękujemy!!!:-) Taka pomoc naprawdę bardzo się przyda.:multi: Quote
dog193 Posted September 10, 2009 Posted September 10, 2009 Oj tak, sonia to prawdziwy sponsor króliczy. Jakie ona cuda podarowala na rzecz SPK, to az sie w głowie nie miesci. Czekamy na dalsze wiesci. Quote
Meg Posted September 10, 2009 Posted September 10, 2009 Czy tylko mi nie działa forum SPK? Od rana nie mogę się tam dostać... Quote
Doda_ Posted September 10, 2009 Posted September 10, 2009 Meg napisał(a):Czy tylko mi nie działa forum SPK? Od rana nie mogę się tam dostać... Mi też nie działa... Quote
dog193 Posted September 10, 2009 Posted September 10, 2009 Niestety cala strona SPK padla, łącznie z adopcjami... Spróbuje się czegoś dowiedzieć. Quote
Anashar Posted September 10, 2009 Posted September 10, 2009 Coś z serwerem mają nie tak prawdopodobnie ;) Dziś przekazałem Agamice ode mnie i od Kropci trochę sianka, trochę karmy (też Versele Laga, tylko Cuni Indoor) i trochę smakołyków kroliczych do dodania do karmy podstawowej, żeby je skusic bardziej do jedzonka. Niestety sam nie mogę ich odwiedzić, ale trzymam kciuki za ich powrót do zdrowia :) Quote
Meg Posted September 11, 2009 Posted September 11, 2009 Nowe wieści... Tak jak myślałam- rudaski kicają już za TM.:-( Zostały uśpione, były w bardzo złym stanie. Przynajmniej nie pozwolono im cierpieć... Zostały więc 4 króliczki. Wszystkim posprzątałam, dałam świeżej wody i nasypałam karmy. Swoją drogą, na razie żadna paczka nie doszła. Karmy jest jeszcze trochę, starczy może na tydzień. Sianko... znowu przywiozłam i dobrze, bo to poprzednie już się skończyło. Ogólnie dodam, że jedyneczka i trójeczka to mniejsze króle. Dwójka i czwórka są większe od nich. Zwierzaki oglądnął weterynarz z zewnątrz, ale nazwiska nie zapamiętałam...:oops: wiem, że nie był to ani dr Baran ani dr Szydłowski. Wszystkie królisie dostają zastrzyki. A płeć... nieznana, nawet w kartach u wetów. Może agamika będzie w stanie sprawdzić...:p Bo ja się na tym kompletnie nie znam. Jedyneczka, szaruś, chyba w najgorszym stanie ze wszystkich, ale powoli mu się poprawia.:p Chudzinka, daje się głaskać, bardzo spokojny. Je chętnie. Dwójeczka, boi się ręki, ale ostatecznie dała się pogłaskać. Dosłownie rzuciła się na żarełko. I dalej się tak fajnie kładzie...:loveu: W stanie bardzo dobrym. Trójeczka, czarnulek. Schodzą mu strupki z uszu. Chudzinek, ale je chetnie. No i pije duuużo. Fajny.:razz: Czwóreczka, otwiera juz obydwa oczka! I je. Boi się ludzi, ale nie wykazuje żadnej agresji. Wszytkie zwierzaki dają się brać na ręce, nie próbuja dziabać, są przyjacielsko nastawione do ludzi. :) Quote
gameta Posted September 11, 2009 Posted September 11, 2009 Meg dzięki :multi: Żal rudasków, ale jak miałyby cierpieć, to lepiej, że kicają po wiecznie zielonych łąkach :-( Cieszę się, że z resztą stada jest coraz lepiej :) Quote
__Lara Posted September 11, 2009 Posted September 11, 2009 Biedne Rudaski :( A te już całkiem fajnie wyglądają :) jeszcze niech ten pierwszy dojdzie do siebie ;) Quote
Meg Posted September 11, 2009 Posted September 11, 2009 Słuchajcie, mam prośbę:p- wybiera się ktoś do schroniska jutro, w niedzielę? Trzeba się dowiedzieć, czy doszła jedna z paczek dla królasów. U nich nic nowego nie przybyło, więc albo paczka nie doszła albo jest gdzieś w jakimś magazynie... Quote
zerduszko Posted September 11, 2009 Posted September 11, 2009 Meg, dzięki. myślisz, ze te dwa są młode i dlatego mneijsze, czy to co innego?? Przykro, ze rudaski nie zyą, ja tak kocham rudaski :-( Ale to swiadczy o najważniejszym, że ktos się nimi zajmuje, a nie czekają jak poumierają :shake: Quote
Kropcia Posted September 12, 2009 Posted September 12, 2009 Biedne Rudaski :-( (*) Mam nadzieje, że z resztą będzie już tylko lepiej. Szkoda, że i ja nie mogę pomoc w schronisku :-(. Anashar, tak jak pisał wcześniej zostawił agamice troszkę karmy, i dość spore paczki sianka. Moim Kicajkom starcza to na dość długo a to głodomory straszne. Mam tylko nadzieję, że im posmakuje ;). Quote
agamika Posted September 12, 2009 Author Posted September 12, 2009 W nd będę na 100 paczki chyba lepiej na czyjś domowy adres, bo jesli np poczta zagubiła to niewiem czy w schronisku ktos bedzie mial czas na składanie reklamacji Quote
terra Posted September 12, 2009 Posted September 12, 2009 Kochane, rude maleństwa, dobrze, że już nie cierpią:-( Cieszę się, że reszta kicajków zdrowieje. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.