Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Krk schronisko, jest przewidziane tylko dla psów i kotów, czasem trafiają sie szczury, świnki, króliki .. ale to pojedyncze sztuki , wiec jakoś to jest dokąd ktoś ich nie weźmie..

Pierwszy raz natomiast spotkałam się z takim natłokiem króliczej tragedii :-( . Zdj przez pręty niestety .

Króliki zostały porzucone gdzieś w parku . Jeden prawdopodobnie został poturbowany przez psa (szary ) . Są chore, maja oczy zaropiałe, kichają , jeden ma zdeformowany pyszczek (nie ma tego widocznego na zdj )

Sa do zabrania pilnego . w schr nie ma warunków, wetki sa typowo psio-kocimi weterynarzami ... POMOCY :(


z tego wszystkiego zapomniałam popytać o ich płcie :shake:
ale jak weszłam do nich to mnie siekło :oops:

maleństwa biedne ...


moj tel jakby co 889 628 346

jutro bede dzwonić do SPK ,












  • Replies 148
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ładnie Ci te zdjecia wyszły ;)
pracownk z którym rozmawiałam twierdzi, ze króliki są zdrowe, czyli do adopcji.. jednak wydaje mi się, ze te zaropiałe oczka, posklejane tak, ze nie mogą otworzyc(oba rudzielce) to nie jest coś normalnego.....

Posted

eeee, nie, ja nie słyszałam żeby mówił ze sa zdrowe

tylko zę są jak najbardziej do adopcji - zabrania

z poprzednich "gryzoniowych"akcji wiem, ze po prostu oni przyjmują niepsy i niekoty , no bo przecież nie zostawią ich na pastwę losu, ale zawsze genralnie im szybciej sie je zabierze ( ja brałam chore świnki ) tym lepiej , bo nie mają po prostu warunków na leczenie, trzymanie itd ...

Posted

jejku biedaki! nie znam się kompletnie na królikach, ale dziwnie to wygląda - mają na uszach jakieś narośle - rude i czarny i ten szary też nie wygląda jak pogryziony tylko jakby coś mu dolegało skórnego - jakaś opryszczka czy coś - może sa jakies fora królicze - na pewno są i tam pewnie znają się na króliczych chorobach

Posted

Króliki są poważnie chore, według mnie to myksomatoza - cholernie zaraźliwa i nie do wyleczenia (30 lat temu miałam króliki z tą przypadłością) Chore króliki nie nadają się do adopcji, ani do leczenia wymagają uśpienia, żeby się nie męczyły. Pozostałe jeszcze zdrowe króliczki natychmiast odłączyć, choć pewnie ich to też nie ominie.

Posted

tak, właśnie się dowiedziałam, ze w schronisku tez jest taka diagnoza, natomiast szansa na wyleczenie jest z tego co wyczytałam .

Leczenie jest długotrwałe i nie ma pewności ze się uda , ale tak po prostu odebrać im ta szansę na życie ?

ps. nie wiem czy to są pasztetowe , nie sa to 100% miniaturki

Posted

Gosierra napisał(a):
Króliki są poważnie chore, według mnie to myksomatoza - cholernie zaraźliwa i nie do wyleczenia (30 lat temu miałam króliki z tą przypadłością) Chore króliki nie nadają się do adopcji, ani do leczenia wymagają uśpienia, żeby się nie męczyły. Pozostałe jeszcze zdrowe króliczki natychmiast odłączyć, choć pewnie ich to też nie ominie.


O matko :placz: I tego wogóle się nie leczy ????????

Posted

Kurcze, różowo to nie wygląda :cool1: Wszystkie mają objawy ?

Potrzebny byłby DT bez innych królików no i kupa kasy na leczenie :cool1: Nie mogę zaoferować w tej chwili ani jednego ani drugiego :-(
Agamika - decyduj co dalej :roll:

Posted

Leczy się. Ale te w ciężkim stanie lepiej uspić. Tylko to wet już musi oceniać. Choroba może mieć różny przebieg.

Ps. Czy przy myxo nie trzeba powiatowego zawiadomić :oops:

Rok temu chyba we Wrocku mieli myxo.

Posted

zerduszko napisał(a):
Leczy się. Ale te w ciężkim stanie lepiej uspić. Tylko to wet już musi oceniać. Choroba może mieć różny przebieg.

Ps. Czy przy myxo nie trzeba powiatowego zawiadomić :oops:

Rok temu chyba we Wrocku mieli myxo.


W tym poprzednim linku było coś o leczeniu z urzędu :roll:

Posted

a to nie jest zaraźliwe dla kotów, bo one sa w magazynie z malutkimi kotkami :(


aga, skad się dowiedziałaś, że w schronisku taką diagnozę postawili??? (aguś ja się go pytałam czy zdrowe to powiedział,że tak i ze do adopcji, na stówe tak powiedział :( )

Posted

gameta, ale co ja mam decydować ? w schronisku jestem tylko wolontariuszem

dzis o uszatych sie dowiedziałam i staram się znaleźć im jakieś miejsce,pomoc, takimi drogami jak jestem w stanie , jutro bede telefonować - bo leczenie w domu na pewno daje im wieksze szanse

nie mam mocy sprawczej czy decyzyjnej co do ich uśpienia, czy nie

natomiast moje osobiste zdanie jest takie ze usypianie ich tylko dlatego ze nie ma 100 % szans na wyleczenie nie jest dobre .Na tej zasadzie po co walczyć o szczeniaki z parwo ? z nosówką ?

uszatki ciagle sa bardzo kontaktowe

zdj które dostałam od innej wolontariuszki







Posted

Agamika, chodziło mi o to, czy dysponujemy potencjałem, żeby je ratować... Ja też uważam, że zasługują na szansę - są śliczne :loveu: Ale sama wiesz, jak ciężko na psy nazbierać a co dopiero na leczenie króli... Strasznie bym chciała, żeby żyły...

Asior zrobisz baner ???? ;)

Posted

[quote name='agamika']natomiast moje osobiste zdanie jest takie ze usypianie ich tylko dlatego ze nie ma 100 % szans na wyleczenie nie jest dobre .Na tej zasadzie po co walczyć o szczeniaki z parwo ? z nosówką ?
To nie chodzi o to, że nie ma 100% szans. W zalezności od postaci tych szans w ogóle nie ma, albo sa na poziomie 10 do 50% (różne źródła różnie podają). A umierają w ciepieniu.

Posted

aaaaaaa

gameta, - no to właśnie tego potencjału szukam , gdzie mogę . Mi sie właśnie jutro kończy urlop , wiec nie jestem w stanie ich zabrać, zresztą już bym ich nie upchneła w domu i wylądowalabym pod mostem z całym moim inwentarzem :oops:

podobno jakis wet królikowy ma je obejrzeć - z takich optymistycznych bardziej wiesci

Posted

agamika napisał(a):


Asior - a mam swoje źródła , które na dogo nie piszą ale czytają


aaa no widzisz :) to dobrze , wiem chyba kto ;)

ten bury ma taki dziwny nos, taką jakby narośl....

Posted

agamika napisał(a):

podobno jakis wet królikowy ma je obejrzeć - z takich optymistycznych bardziej wiesci


Brzmi nieźle, oby rokowania były pomyślne :roll: Jak pomyślę, że te cudaczki mają konać w bólu to mi się wszystkiego odechciewa :shake: Z drugiej strony szanse 10-50% szczególnie te 50% to bardzo dużo, skoro to takie cholerstwo :cool1: Coś jak nadostre parvo chyba ...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...