Cirilla888 Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 ...::Basia::... napisał(a):No właśnie wiem :) właśnie tym chciałam podkreślić tą różnice :) że większość psów dużych lub średnich ras może być kąpane co pół albo nawet co rok :):p co u małych ras jest raczej nieprawdopodobne:eviltong: Jeszcze raz serdecznie dziękuję:smile: Mokka: "OKI, aluzju poniał. Dzięki za uświadomienie. A już udało mi się spotkać kilka osób, które uważają swoje yorki za psy, po prostu psy jak każde inne. I, co ciekawe, ich yorki podzielały to zdanie " Moje york też są psami, typowymi ganiającymi patyki, czasami gołebie, pływającymi, ale nie ujmuje to im ich Yorshire'owatości:eviltong:
tigrunia Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 [quote name='Martens']To może ja już przy okazji zapytam. Jaki jest konkretny powód tego, że yorki kąpie się tak często, przykładowo raz w tygodniu, a nie raz na pół roku czy co kilka miesięcy? Nie chodzi mi o uzasadnienia typu "bo ma włos, a nie sierść", bo to żadne tłumaczenie. Z czym to jest konkretnie związane - że trzeba tak często? Konkretnym powodem jest właśnie to, że YORK MA WŁOS A NIE SIERŚĆ!! Spróbuj nie myć swoich włosów przez miesiąc to zrozumiesz :cool1:
...::Basia::... Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 Droga Balbino czy mołabyś mi tak łaskawie odpowidzieć na moje pytanie? [quote name='...::Basia::...']Ok każdemu mogą sie podobać inne psy, każdy może mieć swój gust i zdanie i ma do tego święte prawo:). Tylko dlaczego w takim razie skoro ty nie masz czasu na długą codzienną pielęgnacje psa to czemu twierdzisz ze inni tego robić też nie powinni bo niby pies ma wtedy katusze? :roll: Ja np. nie mam nic przeciwko wystawom i wystawianiu psów i co więcej zamierzam kupić sobie yorka i go wystawiać dbać o niego itp.:multi: Balbino cały czas upierasz sie że nie powinno sie wystawiać psów ponieważ dla nich to męczarnia więc prosze uzasadnij na podsawie czego tak sądzisz;) (może byłaś na wystawie na której pies był taki zmęczony i wymęczony czesaniem że padł i nie dał rady wstać czy coś w tym stylu co by świadczyło o ty że wysawy są złe):)
NNikka Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 Mokka napisał(a):OKI, aluzju poniał. Dzięki za uświadomienie. A już udało mi się spotkać kilka osób, które uważają swoje yorki za psy, po prostu psy jak każde inne. I, co ciekawe, ich yorki podzielały to zdanie Moje yorki żyją jak każdy pies, biegają, skaczą i tarzają się w trawie, natomiast rodzaj włosa oraz ich wzrost powodują, że bardziej się brudzą. Nie uważam, że brudny pies znaczy szczęśliwy pies. Ludzie też różnie dbają o czystość, ja myję włosy codziennie, inni raz na tydzień, a słyszałam o pani która nie myje ich od roku i jest zadowolona. Wszystko jest kwestia upodobań i każdy ma prawo do decydowania jak chce żyć. Nie uważasz?
Magda Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 [quote name='...::Basia::...']Droga Balbino czy mołabyś mi tak łaskawie odpowidzieć na moje pytanie? Balbino cały czas upierasz sie że nie powinno sie wystawiać psów ponieważ dla nich to męczarnia więc prosze uzasadnij na podsawie czego tak sądzisz;) (może byłaś na wystawie na której pies był taki zmęczony i wymęczony czesaniem że padł i nie dał rady wstać czy coś w tym stylu co by świadczyło o ty że wysawy są złe):) Może już lepiej zakończmy tę kwestię? Po co znowu wywoływać burzę:roll:
...::Basia::... Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 Magda napisał(a):Może już lepiej zakończmy tę kwestię? Po co znowu wywoływać burzę:roll: Ok :eviltong:
Balbina. Posted September 6, 2009 Author Posted September 6, 2009 [quote name='...::Basia::...']Droga Balbino czy mołabyś mi tak łaskawie odpowidzieć na moje pytanie? Balbino cały czas upierasz sie że nie powinno sie wystawiać psów ponieważ dla nich to męczarnia więc prosze uzasadnij na podsawie czego tak sądzisz;) (może byłaś na wystawie na której pies był taki zmęczony i wymęczony czesaniem że padł i nie dał rady wstać czy coś w tym stylu co by świadczyło o ty że wysawy są złe):) A ja odpowiem skoro Basia jest taka ciekawa:diabloti:Według mnie pies powinien zostać psem.To nie jest naturalne aby psiak był godzinami czesany,pryskany i miał prostowane włosy.Dlatego też uważam , że pies nie jest wtedy szczęśliwy ponieważ według mnie pies przestaje być psem i zaczyna być obiektem do podziwiania i rywalizacji.
Gioco Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 Balbina12 napisał(a):A ja odpowiem skoro Basia jest taka ciekawa:diabloti:Według mnie pies powinien zostać psem.To nie jest naturalne aby psiak był godzinami czesany,pryskany i miał prostowane włosy.Dlatego też uważam , że pies nie jest wtedy szczęśliwy ponieważ według mnie pies przestaje być psem i zaczyna być obiektem do podziwiania i rywalizacji. W tym układzie zapytam Cię, czy to naturalne, że Ty chodzisz do fryzjera, gdzie możesz zrobić sobie różne rzeczy z włosami? Przecież gdyby Bóg chciał żebyś miała np. czerwono zielone włosy w pomarańczowe paski i fioletowe kropki taką by Cię stworzył. Tak samo jest z yorkami. Nazywa się to cywilizacja i biznes. Skoro jest popyt jest i cały wybór kosmetyków, akcesorii i salonów fryzjerskich dla psów i coraz to nowsze cuda na wystawach można zobaczyć. Taki life. Jeśli Tobie się to nie podoba lub tego nie akceptujesz - trudno. Żyjemy w kraju demokratycznm gdzie liczy się wola większości. Jeśli zaś wolą większości jest york z długim włosem, możesz jedynie być w opozycji. Lecz nawet będąc w opozycji więcej można zyskać grzecznością i rzeczowymi argumentami. Do mnie jakoś argument - nie bo nie - nie trafia, moja 5 letnia córka jak chce cos osiągnąć już dawno tego nie stosuje, nauczyła się, że lepiej swoją zachciankę poprzeć żartem niż fochem i złym zachowaniem. Przypuszczam, że nie jesteś poniżej rozwoju 5 letniego dziecka?
NNikka Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Balbina12 napisał(a):A ja odpowiem skoro Basia jest taka ciekawa:diabloti:Według mnie pies powinien zostać psem.To nie jest naturalne aby psiak był godzinami czesany,pryskany i miał prostowane włosy.Dlatego też uważam , że pies nie jest wtedy szczęśliwy ponieważ według mnie pies przestaje być psem i zaczyna być obiektem do podziwiania i rywalizacji. Rozumiem, prawdziwy pies to brudny nie myty w dodatku śmierdzący osobnik. Wtedy jest prawdziwym psem. To tak jak z chłopami. Prawdziwy to nie ten zadbany tylko ten który śmierdzi, spermą, koniem i tytoniem. Gratuluje upodobań.
LILI08 Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 NNikka napisał(a):Rozumiem, prawdziwy pies to brudny nie myty w dodatku śmierdzący osobnik. Wtedy jest prawdziwym psem. To tak jak z chłopami. Prawdziwy to nie ten zadbany tylko ten który śmierdzi, spermą, koniem i tytoniem. Gratuluje upodobań. :mdleje::mdleje::mdleje:
*kleo* Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 A może w myśl Balbiny trzeba ostrzyc wszystko, co długowłose, żeby nie trzeba było tych psów męczyć czesaniem itp.? Ostrzyc PONy, ostrzyc sheltie i collie i całą resztę? Albo zostawmy na wystawach tylko psy krótkowłose, które wystarczy tylko przetrzeć szmatką zeby się błyszczały? Chociaż podejrzewam, że i w tym przypadku Balbina znalazłaby jakiś minus :diabloti:
pa-ttti Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Balbina12 napisał(a):A ja odpowiem skoro Basia jest taka ciekawa:diabloti:Według mnie pies powinien zostać psem.To nie jest naturalne aby psiak był godzinami czesany,pryskany i miał prostowane włosy.Dlatego też uważam , że pies nie jest wtedy szczęśliwy ponieważ według mnie pies przestaje być psem i zaczyna być obiektem do podziwiania i rywalizacji. śmieszna jesteś;) to po co Ci "york"? kupiłaś sobie pseudoyorka bo podobają Ci się yorki czy po co? bo jeśli podobają Ci się yorki to musisz wiedzieć że jest to zasługa dbania o rasę m.in poprzez pielęgnację włosa. czemu nie wzięłaś w takim razie psa ze schroniska? a Twojemu psu włosy nie rosną? bo skoro rosną to czemu na zdjęciu ma krótkie?? czyżbyś męczyła go czesaniem, strzyżeniem i kąpielami?!
Qti Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 NNikka napisał(a):To tak jak z chłopami. Prawdziwy to nie ten zadbany tylko ten który śmierdzi, spermą, koniem i tytoniem. Jeszcze skarpetki rzucamy gdzie się da i koszule wieszamy na wszystkich krzesłach, o spodniach nie wspominając :roflt: Podobno tak jest :shocked!: Tylko dlaczego za nami kobiety latają i w domku trzymają, nawet czasem miskę strawy dadzą? :evilgrin: *kleo* napisał(a):A może w myśl Balbiny trzeba ostrzyc wszystko, co długowłose, żeby nie trzeba było tych psów męczyć czesaniem itp.? Ostrzyc PONy, ostrzyc sheltie i collie i całą resztę? Albo zostawmy na wystawach tylko psy krótkowłose, które wystarczy tylko przetrzeć szmatką zeby się błyszczały? Chociaż podejrzewam, że i w tym przypadku Balbina znalazłaby jakiś minus :diabloti: Może to do końca nie jest pozbawione sensu. U obciachanego yorka widać wtedy dokłądnie budowę anatomiczną i już się nic nie ukryje :p Szkopuł w tym, że to ten włos robi yorka jedynym w swoim rodzaju.
...::Basia::... Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Balbina12 napisał(a):A ja odpowiem skoro Basia jest taka ciekawa:diabloti:Według mnie pies powinien zostać psem.To nie jest naturalne aby psiak był godzinami czesany,pryskany i miał prostowane włosy.Dlatego też uważam , że pies nie jest wtedy szczęśliwy ponieważ według mnie pies przestaje być psem i zaczyna być obiektem do podziwiania i rywalizacji. Cóż widzę że największe uprzedzenie masz do prostownicy :p (ja zresztą też jej nie lubię więc akurat tego nie mam ci za złe :)) Ale dziwi mnie jedna rzecz: york przecież nie jest codziennie kąpany, nie jest codziennie 5 godz. czesany, nie ma codziennie prostowanych włosów i nie psika sie go po 5 razy dziennie 10 różnymi rzeczami :eviltong:a to że takie czynności będą wykonywane raz na miesiąc albo rzadziej jeszcze jak pies sie do tego przyzwyczai od małego i zacznie to lubić to co w tym złego? nie obraź sie ale odnosze wrażenie że twój york wyrywa sie i warczy jak zbliżasz sie ze szczotką wiec sądzisz ze jak on nie jest do tego przyzwyczajony to i wszystkie psy mają nienawidzić tej czynności :roll: p.s. Nie wszystkie Yorki mają prostowany włos bo niektóre mają prosty naturalnie :) :p
NNikka Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 *kleo* napisał(a):A może w myśl Balbiny trzeba ostrzyc wszystko, co długowłose, żeby nie trzeba było tych psów męczyć czesaniem itp.? Ostrzyc PONy, ostrzyc sheltie i collie i całą resztę? Albo zostawmy na wystawach tylko psy krótkowłose, które wystarczy tylko przetrzeć szmatką zeby się błyszczały? Chociaż podejrzewam, że i w tym przypadku Balbina znalazłaby jakiś minus :diabloti: Wczoraj widziałam jak fryzjerka męczyła pewną panią, czesała, prostowała, robiła pasemka. Okropne. Nie wiem czy tego gdzieś nie zgłoszę... Tak męczyć kobietę? Potem druga pani ja malowała! Po co? Niech kobieta będzie kobietą... naturalną. I ta prostownica... Brrr!
Princess_York Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 nie no ale np. jak farbują psy to mnie krew zalewa i tylko :mad: <-- bym zrobiła tak :evil_lol:. Troszkę to przesada moim zdaniem .
*kleo* Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 NNikka napisał(a):Wczoraj widziałam jak fryzjerka męczyła pewną panią, czesała, prostowała, robiła pasemka. Okropne. Nie wiem czy tego gdzieś nie zgłoszę... Tak męczyć kobietę? Potem druga pani ja malowała! Po co? Niech kobieta będzie kobietą... naturalną. I ta prostownica... Brrr! Zgłoś koniecznie!! :evil_lol: Tymczasem ja chyba poważnie zastanowię się, czy nie zgłosić się na leczenie, fryzjerzy i kosmetyczki przecież tak męczą, a ja lubię do nich chodzić, chyba coś ze mną nie halo :eviltong: I psu też się udzieliła moja choroba psychiczna, skoro tak spokojnie leży na stole przy czesaniu.
NNikka Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Moje psy tez widocznie nie są normalne bo jak czeszę psa to suka skacze zeby tez ją wziąć... Masochistka taka.
Qti Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 *kleo* napisał(a):I psu też się udzieliła moja choroba psychiczna, skoro tak spokojnie leży na stole przy czesaniu. NNikka napisał(a):Moje psy tez widocznie nie są normalne bo jak czeszę psa to suka skacze zeby tez ją wziąć... Masochistka taka. Rzecz wiadoma powszechnie, że pies upodabnia się do właściciela :diabloti:
justynaw Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 ja tez chce wystawiac Toscanie moze sie uda
Qti Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 justynaw napisał(a):ja tez chce wystawiac Toscanie moze sie uda Dlaczego miałoby się nie udać?
Berek Posted September 10, 2009 Posted September 10, 2009 Heciu, piszesz: "Ta wypowiedź nie była ani nieobiektywna ani napastliwa " - rozumiem że kazdy kto się z Toba nie zgadza jest nieobiektywny oraz napastliwy. Hue, hue. :-)) "W tym układzie zapytam Cię, czy to naturalne, że Ty chodzisz do fryzjera, gdzie możesz zrobić sobie różne rzeczy z włosami?" Jest mała różnica między nami i psami :cool3: - trochę my inne gatunki chyba czy cuś... Jeszcze uwaga ogólna, nie "ad personam" uchowaj Boże: Wracamy do walenia ciężkimi prostymi argumentami które mają dyskredytowac "głupiego" przeciwnika - tworząc prostą (a tak naprawdę prostacką) opozycję: czysci i porządni miłośnicy rasy czyli zwolennicy wystaw i wielogodzinnej pielęgnacji kontra prymitywni , kochający brudne i zaniedbane psy "kowboje", klienci pseudohodowli. Smutne nieco - bo już chyba się wyjaśniło ze istnieje tzw. zasada złotego środka... :shake: Co do samych wystaw i zachowania na nich psów i ich włascicieli, obawiam się że własnie zapadła decyzja o wypadzie na w/w reportera z kamerą. Może wyjdzie nam "w praniu" (nomen omen) co się dzieje i jak tam, panie dzieju, z tym powszechnym psim poczuciem szczęśliwości (oraz znajomosci psychiki psów wsród wystawców).
Balbina. Posted September 10, 2009 Author Posted September 10, 2009 ...::Basia::... napisał(a):Cóż widzę że największe uprzedzenie masz do prostownicy :p (ja zresztą też jej nie lubię więc akurat tego nie mam ci za złe :)) Ale dziwi mnie jedna rzecz: york przecież nie jest codziennie kąpany, nie jest codziennie 5 godz. czesany, nie ma codziennie prostowanych włosów i nie psika sie go po 5 razy dziennie 10 różnymi rzeczami :eviltong:a to że takie czynności będą wykonywane raz na miesiąc albo rzadziej jeszcze jak pies sie do tego przyzwyczai od małego i zacznie to lubić to co w tym złego? nie obraź sie ale odnosze wrażenie że twój york wyrywa sie i warczy jak zbliżasz sie ze szczotką wiec sądzisz ze jak on nie jest do tego przyzwyczajony to i wszystkie psy mają nienawidzić tej czynności :roll: p.s. Nie wszystkie Yorki mają prostowany włos bo niektóre mają prosty naturalnie :) :p Jedno trzeba Ci przyznać-masz wyobraźnię :cool1: Żeby było jasne-mój pies jest kąpany raz na tydzień,czesany raz dziennie przez około 5-10 minut,chodzi do Fryzjera co około pół roku, został kupiony od starszej pani która bardzo dbała o pieski.Nie karmię go nie wiadomo czym tylko karmą royal canin .Czy jeszcze cos jest nie jasne?Jeśli tak proszę pytac:cool1:Mam nadzieję,że teraz nie będzie żadnych domysłów i oskarżania bezzpodstawnie :p
Qti Posted September 10, 2009 Posted September 10, 2009 Balbina12 napisał(a):Jedno trzeba Ci przyznać-masz wyobraźnię :cool1: Żeby było jasne-mój pies jest kąpany raz na tydzień,czesany raz dziennie przez około 5-10 minut,chodzi do Fryzjera co około pół roku, został kupiony od starszej pani która bardzo dbała o pieski.Nie karmię go nie wiadomo czym tylko karmą royal canin .Czy jeszcze cos jest nie jasne?Jeśli tak proszę pytac:cool1:Mam nadzieję,że teraz nie będzie żadnych domysłów i oskarżania bezzpodstawnie :p Pokusiłbym się o stwierdzenie, że męczysz biednego Franulka. Te częste kąpiele, czesania i jeszcze fryzjer :crazyeye: o karmie nie wspominając. Przecież to terier - drapieżnik. Suchym go karmić to niemal zbrodnia. A tak na poważnie, Balbina, skoro sama dbasz o Franka i jednak dość dużo poświęcasz swojego jak i jego czasu na pielęgnację to dlaczego atakujesz innych, robiąc dokładnie to samo co i oni?
...::Basia::... Posted September 11, 2009 Posted September 11, 2009 I wciąż nie odpowiedziałaś mi na moje pytanie balbino!
Recommended Posts