Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 223
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wczoraj zadzwoniła do mnie pani Kasia. Rezygnują z Nany, gdyż nikt nie może dać GWARANCJI, ze np., za rok nie
wystąpi u Nany atak padaczkowy lub padaczkopodobny.
Posłanko i nowy misiaczek zostaną dla następnego pieska.
Pani Kasia zamierza nam towarzyszyć na wątku, gdyż losy Nany nie są jej obojętne.
Starałam się być obiektywna.
A teraz powiem, co myślę.
To jest tak, jakby oddać swoje dziecko, bo ma główkę bardziej w lewo, niż w prawo.
Proszę nie brać innego pieska, pani Kasiu. Bo, co będzie, jak się po roku okaże, że zachorował na jakąś "wstydliwą" chorobę? Będziecie panie obie strasznie cierpiały - oddając go...komu?

Posted

no tak nie pomyślałyśmy o kartach gwarancyjnych. Trzeba ustalić na jaki czas dawać gwarancję, w jakim czasie się nie popsuje. I może opracować instrukcję obsługi?

Posted

Malibo, a co z tą trepanacją czaszki, bo nie pamiętam? Rzeczywiście jest konieczna, czy to jakiś niedouk weterynaryjny taką diagnozę postawił? Słabo mi na samo słowo 'trepanacja'...

Posted

malibo57 napisał(a):
Chyba pomyłka co do wątku - to nie ten przypadek. Ktoś tu wspominał o trepanacji?

No jasne, że ten wątek...wet u którego pani Katarzyna była z Naną zaraz po ataku, powiedział, że być może trzeba będzie robić trepanację czaszki.
Monika pisała wcześniej...
Tak nam mówiła pani jak byłyśmy odbierać Nanę.

Posted

[quote name='Dharma']
Przeciez lekarz nastraszyl je ze co miesiac na leczenie beda musialy wydawac 300 zl, mowil im ze trzeba bedzie robic trepanacje czaszki i inne cuda.
Potwierdzam to co napisała Dharma, wet straszył trepanacją czaszki.
Malibo...zapytaj pani Kasi co za wet...

Posted

Lemoniada napisał(a):
Znaczy jak? Jak można nie zarabiać milionów? Można, niestety.


Mam 4,5 rocznego psa , dalmatyńczyka, mojego Czestera , w domu nazywanego Czesiem.
Od kilku dni zauważyliśmy że trochę źle się czuje , wizyta u lekarza , przeziębienie .
Ale od wczoraj ten 30 kg psiak do tej pory wydawało się ,zdrowy miał juz dwa ataki padaczki. Jestem zdruzgotana , bo bezsilna żeby mu pomóc w czasie ataku , jedyne co mogę zrobić to próbować trzymać go , ale nigdy nie oddałabym go ,myślę raczej co zrobić żeby mu pomóc ,bo cierpi , myślę jak zabezpieczyć go podczas mojej nieobecności ,bo oboje z TZ pracujemy
Nie zarabiam milionów ,a nawet gdyby tak było , to tak jak napisała Malibo koszty leczenia nie są duże
Ale nawet gdybym była na zasiłku i tak znalazłaybym ,srodki na leki ,a Czesiek zostałby ze mna droga Lmoniado.
Nie można udawać dobrego człowieka, trzeba nim być.
Słyszałam od znajomych , czy czytałam gdzieś na forum,wypowiedź jak ksiądz na kazaniu w kościele zarzucał wszystkim którzy pomagają zwierzętom że powinni pomagać ludziom , nazwał to nawet brzydko, Czy on jest księdzem? jest,ale tylko z nazwy tak samo jest z ludźmi.

  • 2 weeks later...
Posted

[quote name='malibo57']Nany jest połowa, reszta Falka, chyba?[/QUOTE]
Zgadza się :) Lukasek napisała, że połowa Nany a druga połowa Falusia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...