Ziutka Posted January 5, 2010 Posted January 5, 2010 Ja z panią Kasią też rozmawiałam i wszystko już sobie wyjaśniłyśmy. Quote
luka1 Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Przepraszam ale Poszukuję kogoś z RYPINA lub okolic w celu sprawdzenia domu dla Mazurka!!!! Quote
malibo57 Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Włosogłówka! No, co za świństwo! Alle to i tak najmniejsze zło z tych możliwych wersji. Właśnie przekazałam tę wiadomość pani Kasi. Quote
malibo57 Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 Wczoraj zadzwoniła do mnie pani Kasia. Rezygnują z Nany, gdyż nikt nie może dać GWARANCJI, ze np., za rok nie wystąpi u Nany atak padaczkowy lub padaczkopodobny. Posłanko i nowy misiaczek zostaną dla następnego pieska. Pani Kasia zamierza nam towarzyszyć na wątku, gdyż losy Nany nie są jej obojętne. Starałam się być obiektywna. A teraz powiem, co myślę. To jest tak, jakby oddać swoje dziecko, bo ma główkę bardziej w lewo, niż w prawo. Proszę nie brać innego pieska, pani Kasiu. Bo, co będzie, jak się po roku okaże, że zachorował na jakąś "wstydliwą" chorobę? Będziecie panie obie strasznie cierpiały - oddając go...komu? Quote
luka1 Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 no tak nie pomyślałyśmy o kartach gwarancyjnych. Trzeba ustalić na jaki czas dawać gwarancję, w jakim czasie się nie popsuje. I może opracować instrukcję obsługi? Quote
Dorota Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 pani Kasiu ! jak można tak postąpić? nie znajduje słów żeby wyrazić swoje oburzenie ,:shake: Quote
Lemoniada Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 [quote name='Dorota']pani Kasiu ! jak można tak postąpić? nie znajduje słów żeby wyrazić swoje oburzenie ,:shake:Znaczy jak? Jak można nie zarabiać milionów? Można, niestety. Quote
malibo57 Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 Utrzymanie Nany kosztuje 80zł/m-c. Mówię o karmie specjalistycznej. Quote
Lemoniada Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 Malibo, a co z tą trepanacją czaszki, bo nie pamiętam? Rzeczywiście jest konieczna, czy to jakiś niedouk weterynaryjny taką diagnozę postawił? Słabo mi na samo słowo 'trepanacja'... Quote
malibo57 Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 Chyba pomyłka co do wątku - to nie ten przypadek. Ktoś tu wspominał o trepanacji? Quote
Ziutka Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 malibo57 napisał(a):Chyba pomyłka co do wątku - to nie ten przypadek. Ktoś tu wspominał o trepanacji? No jasne, że ten wątek...wet u którego pani Katarzyna była z Naną zaraz po ataku, powiedział, że być może trzeba będzie robić trepanację czaszki. Monika pisała wcześniej... Tak nam mówiła pani jak byłyśmy odbierać Nanę. Quote
malibo57 Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 Że co, proszę?! Mamy adres i nazwisko tego weta? Zgłoszę go gdzie trzeba. Jeśli, oczywiście, pani Kasia zgodzi się zeznawać. Quote
Ziutka Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 [quote name='Dharma'] Przeciez lekarz nastraszyl je ze co miesiac na leczenie beda musialy wydawac 300 zl, mowil im ze trzeba bedzie robic trepanacje czaszki i inne cuda. Potwierdzam to co napisała Dharma, wet straszył trepanacją czaszki. Malibo...zapytaj pani Kasi co za wet... Quote
malibo57 Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 Pani Kasia ma śledzic wątek, więc może wyśle PW z taką informacja do kogoś z nas. Ja raczej nie zadzwonię. Quote
Dorota Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 Lemoniada napisał(a):Znaczy jak? Jak można nie zarabiać milionów? Można, niestety. Mam 4,5 rocznego psa , dalmatyńczyka, mojego Czestera , w domu nazywanego Czesiem. Od kilku dni zauważyliśmy że trochę źle się czuje , wizyta u lekarza , przeziębienie . Ale od wczoraj ten 30 kg psiak do tej pory wydawało się ,zdrowy miał juz dwa ataki padaczki. Jestem zdruzgotana , bo bezsilna żeby mu pomóc w czasie ataku , jedyne co mogę zrobić to próbować trzymać go , ale nigdy nie oddałabym go ,myślę raczej co zrobić żeby mu pomóc ,bo cierpi , myślę jak zabezpieczyć go podczas mojej nieobecności ,bo oboje z TZ pracujemy Nie zarabiam milionów ,a nawet gdyby tak było , to tak jak napisała Malibo koszty leczenia nie są duże Ale nawet gdybym była na zasiłku i tak znalazłaybym ,srodki na leki ,a Czesiek zostałby ze mna droga Lmoniado. Nie można udawać dobrego człowieka, trzeba nim być. Słyszałam od znajomych , czy czytałam gdzieś na forum,wypowiedź jak ksiądz na kazaniu w kościele zarzucał wszystkim którzy pomagają zwierzętom że powinni pomagać ludziom , nazwał to nawet brzydko, Czy on jest księdzem? jest,ale tylko z nazwy tak samo jest z ludźmi. Quote
luka1 Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 fakturka Nany za badanie USG ( połowa tej kwoty, bofaktura dotyczy również Falka) Quote
malibo57 Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Nany jest połowa, reszta Falka, chyba? Quote
Ziutka Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 [quote name='malibo57']Nany jest połowa, reszta Falka, chyba?[/QUOTE] Zgadza się :) Lukasek napisała, że połowa Nany a druga połowa Falusia. Quote
malibo57 Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Nanie robimy teraz kontrolę na włosogłówkę, a zaraz potem kontrolne badania krwi oraz usg wnętrza;-) I będziemy mieć jasność, co do jej stanu zdrowia Quote
malibo57 Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Fajna ta Nana - moim zdaniem jednak Kryza bardziej do niej pasowało:) Niech sobie będzie dwojga imion. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.