Hotel KADIF Posted August 29, 2009 Posted August 29, 2009 Oto sunia - przytulanka. Rezydowała na ulicy w Grójcu. Na prośbę fundacji Przytul Psa została umieszczona przez nas w hotelu i wysterylizowana, gdyż była we wczesnej ciąży. Usg wykazało, że szczeniaki będą bardzo duże i sunia ich nie urodzi. Kryza była bardzo przestraszona, nie broniła się przed nikim i niczym, poddawała się po prostu, pokazując brzuszek. W tej chwili nabrała już troszkę pewności i wysoko nosi ogonek:) Ale nadal pozostała przytulanką. Sunia nadaje się do każdego domu, pogodzi się z innymi zwierzetami i będzie bałwochwalczo kochać tego, kto okaże jej serce. Umie zachować się w domu, nie niszczy, nie brudzi, jest słodka i łagodna. Wiek: bradzo młoda, ok. 1 roku. WPŁATY WYDATKI 06.01.2010 .USG ....................................................85,- hotel styczeń .........................................................527,- Hepatic.................................................................135,- badanie kupska........................................................20,- faktura wet z 22.02.2010 .........................................20,- holtel luty .............................................................289,- faktura wet z 01.03.2010..........................................40,- faktura wet z 08.03.2010 .........................................80,- ........................................................................................ razem 1196,- Quote
luka1 Posted August 30, 2009 Posted August 30, 2009 Asiu wielkie dzieki za banerki, jaka szkoda że nie mogę wstawiać wszystkich Quote
Lionees Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 Jakie tu tłumy na tym wątku są:roll: Ale może to i dobrze,bo jeszcze ktoś by wypatrzył "naszą" dziewczynkę.A tak już po ptokach:eviltong:.Mam nadzieję,że Kryzunia będzie już dzisiaj grzała dupkę w swoim domku:loveu: Dzięki Ziutka za podesłanie zdjęć sunieczki:buzi: Quote
sonia&me Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 Czy to znaczy ze Kryza ma domek??:multi::multi::multi::multi::multi: Quote
luka1 Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 Renata5 załatwiła domek, Ziutka przywiozła psine i już - jest w domku :multi: Quote
sonia&me Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 :laola: a są jakieś wieści?Jak się zachowywała?:multi::multi:ostatnio domki znowu ruszyły:cool3:(nie zapeszając) Quote
Ziutka Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 Zachowywała się bardzo dobrze, to spokojna suńka i tylko nadstawia brzuszek do głaskania :lol: mam fotki z nowego domku ale nie wiem czy dam rade je dzisiaj wstawić...chyba, że później jakoś :roll: Renata nam napewno napisze co i jak bo została u Państwa na grillu i cały czas ma Kryzę na oku :cool3: Quote
sonia&me Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 No to jest wtyczka na miejscu:lol: i dobsz.Wstawiaj,wstawiaj!:cool3: Quote
Ziutka Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 Proszę ciotki tak jak chciałyście :eviltong: Quote
sonia&me Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 :loveu::loveu::loveu: jak tego brzucha nadstawia:loveu: aż mi się przypomniało że dzisiaj tak samo Pati robiła:evil_lol: Widac że się Kryza cieszy z nowego domku:loveu: niech jej się wiedzie:multi: Quote
Lionees Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 Ziutka napisał(a):Zachowywała się bardzo dobrze, to spokojna suńka i tylko nadstawia brzuszek do głaskania :lol: mam fotki z nowego domku ale nie wiem czy dam rade je dzisiaj wstawić...chyba, że później jakoś :roll: Renata nam napewno napisze co i jak bo została u Państwa na grillu i cały czas ma Kryzę na oku :cool3: Jestem:diabloti: Kryzunia,od wczoraj ma nowe imię-Nana:smile:.Jest przesłodka,po prostu cud,miód i orzeszki:loveu:.Dziewczynki prawie cały czas ją pieściły i głaskały,a sunieczka tuliła się do nich jak dzieciak.Zjadła,poleżała sobie na trawce,pozwiedzała działkę,poszła do domku... i zrobiła wieeelkie siusiu:p.My przy grillu oblewaliśmy pierwszy dzień Nanusi w nowym domku,a Nanusia też oblała swój pierwszy dzień w domku:evil_lol:.Wszystkie porządne psiaki muszą w ten sposób zaznaczyć swój teren;).Dzisiaj chyba będzie kąpanko Nany,a potem relacja,bo w wolnej chwili znajomi zalogują się na dogo.Mają wątek sunieczki w zakładkach,także czekamy na wieści z nowego domku:loveu: Quote
luka1 Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 i skończyła sie dobra passa - Kryza wróciła do swojego imienia. Niestety okazało sie , że dostała ataku padaczki. Nikt tego wcześniej nie wiedział. Quote
sonia&me Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 I dlatego ją oddali?:angryy: Jak się teraz ma i gdzie jest? Quote
malibo57 Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 Ta padaczka to jeszcze będzie diagnozowana. Zobaczymy, co to jest. A jeśli padaczka - to się leczy. Quote
Laima Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 Została oddana ze względu na podejrzenie padaczki? Biedna suńka. Mam nadzieję, że ludzie przemyślą sprawę. :shake: Quote
Lionees Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 sonia&me napisał(a):I dlatego ją oddali?:angryy: Jak się teraz ma i gdzie jest? Najpierw troszkę pomyśl,zanim zaczniesz stawiać takie emotioikonki,dziewczyno.Miałaś kiedyś psa z padaczką,opiekowałaś się nim,widziałaś chociaż raz jak wygląda atak?Jeżeli nie,to radzę wstrzymaj się z ocenianiem innych,a jeżeli tak,to dziwię się,że tak reagujesz. Laima napisał(a):Została oddana ze względu na podejrzenie padaczki? Biedna suńka. Mam nadzieję, że ludzie przemyślą sprawę. :shake: Ludzie sprawę przemyśleli i dlatego decyzja o oddaniu suni na obserwacje jest jak najbardziej rozsądna i odpowiedzialna z ich strony,a poza tym to ja byłam prowodyrem tej decyzji. A teraz niech każdy postawi się w sytuacji tych ludzi... Teraz mają urlop,ale od poniedziałku idą do pracy,a dzieci do szkoły.Do 14 godz. w dni robocze nikogo nie ma w domu,pies zostaje sam.I czy da się w tej sytuacji psa obserwować pod kątem ataków?Jak długo trwały,jak silne były,jakie towarzyszyły temu objawy,etc.Nie sądzę.Może się zdarzyć,że pies ma atak,gdy nikogo nie ma w domu,przychodzą ludzie z pracy,a dzieci ze szkoły,a pies leży na przykład z rozwaloną głową,przyciętym językiem,albo jeszcze inaczej okaleczony.To wszystko może się stać podczas ataku,jeżeli psa się nie przypilnuje.Wiem co mówię,bo mam psa z padaczką. Pies idzie na razie na obserwację do mnie do domu,ponieważ nie pracuję i będę miała na nią oko 24h/dobę.Nawet w nocy się obudzę,bo jestem wyczulona na ataki,ponieważ moja sunia często ma padaczkę w nocy. To tyle w tym temacie co chciałam napisać. Quote
Laima Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 Renata5 napisał(a):Najpierw troszkę pomyśl,zanim zaczniesz stawiać takie emotioikonki,dziewczyno.Miałaś kiedyś psa z padaczką,opiekowałaś się nim,widziałaś chociaż raz jak wygląda atak?Jeżeli nie,to radzę wstrzymaj się z ocenianiem innych,a jeżeli tak,to dziwię się,że tak reagujesz. Ludzie sprawę przemyśleli i dlatego decyzja o oddaniu suni na obserwacje jest jak najbardziej rozsądna i odpowiedzialna z ich strony,a poza tym to ja byłam prowodyrem tej decyzji. A teraz niech każdy postawi się w sytuacji tych ludzi... Teraz mają urlop,ale od poniedziałku idą do pracy,a dzieci do szkoły.Do 14 godz. w dni robocze nikogo nie ma w domu,pies zostaje sam.I czy da się w tej sytuacji psa obserwować pod kątem ataków?Jak długo trwały,jak silne były,jakie towarzyszyły temu objawy,etc.Nie sądzę.Może się zdarzyć,że pies ma atak,gdy nikogo nie ma w domu,przychodzą ludzie z pracy,a dzieci ze szkoły,a pies leży na przykład z rozwaloną głową,przyciętym językiem,albo jeszcze inaczej okaleczony.To wszystko może się stać podczas ataku,jeżeli psa się nie przypilnuje.Wiem co mówię,bo mam psa z padaczką. Pies idzie na razie na obserwację do mnie do domu,ponieważ nie pracuję i będę miała na nią oko 24h/dobę.Nawet w nocy się obudzę,bo jestem wyczulona na ataki,ponieważ moja sunia często ma padaczkę w nocy. To tyle w tym temacie co chciałam napisać. Renata5, to co innego, przepraszam. Pies moich sąsiadów ma padaczkę, ale oni są emerytami, zawsze jest ktoś domu. W tej sytuacji - to co innego. Żal suńki. Mam nadzieję, że uda jej się dobrze dobrać leki i że znajdzie dom. Quote
Lionees Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 Laima napisał(a):Renata5, to co innego, przepraszam. Pies moich sąsiadów ma padaczkę, ale oni są emerytami, zawsze jest ktoś domu. W tej sytuacji - to co innego. Żal suńki. Mam nadzieję, że uda jej się dobrze dobrać leki i że znajdzie dom. Nie przepraszaj,kochana. Ja też przepraszam,że w ten sposób napisałam swój post,ale żyję juz sporo na tym świecie i juz trochę siedzę na dogo,że nauczyłam sie pochopnie nie oceniać ludzi nie znając ich sytuacji.Czasami jest tak,że na niektóre rzeczy nie mamy wpływu:shake: Quote
Lionees Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 Laima napisał(a):Mam nadzieję, że uda jej się dobrze dobrać leki i że znajdzie dom. Sunia została w swoim domku.Po wspólnej rodzinnej rozmowie,rozważeniu na spokojnie wszystkich "za i przeciw" stwierdzili,że Kryzy/Nany nie oddadzą.Mimo,że była tylko kilka dni u nich,to jednak pokochali ją bardzo.Prawdopodobnie są to ataki na tle metabolicznym i podawanie odpowiedniej karmy zminimalizuje lub całkowicie wyeliminuje chorobę.Do tej pory ataki się nie powtórzyły i wszyscy mamy nadzieję,że była to tylko jednorazowa sprawa.Gdyby jednak nie daj Boże ataki wróciły mimo podawania leczniczej karmy,to wtedy przechodzimy na leki i obserwujemy Trzymajmy kciuki,żeby wszystko było dobrze:thumbs: Quote
Ziutka Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Renata5 napisał(a): Trzymajmy kciuki,żeby wszystko było dobrze:thumbs: Ja trzymam cały czas...i nie puszcze za cholerę :shake: Quote
Laima Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Podziwiam i trzymam kciuki! Tak z ciekawości, co to za karma (lecznicza)? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.