Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mojej suce przez cały czas na spacerze jak biega wywijąją sie uszy,ciagle jej poprawiam bo boje sie czy jej nie zawieje.przychodzi do domu i ciagle trzepie głową,boje sie ze sobie zaziebila! :( czy waszym pupilom tez to sie robi ?czy to powod do zmartwienia ?czy musze za nia biegac i uszy odwijac?? pomocy!!!

Posted

Koniecznie biegaj za nią i odwijaj !! :o :o :o Koniecznie, bo może się strasznie przeziębić i dostać zapalenia przewiewowego kanałów wlotowo - wylotowych :o :o :o

To bardzo poważny problem i nie można go bagatelizować. Moim zdaniem powinnas się udać na natychmiastową kastrację połączoną z kopiowaniem i koniecznie konsultacją u behawiorysty :o :o :o

Posted

Co???? :o a po co do uszu behawiorysta??? :o nic nie rozumiem??!!kastracja suki?? chyba sterylizacja??? ona ma przecież już 2 lata wiec to raczej za pozno na kopiowanie ! :(

Posted

Zgadzam sie z Lagunką-kopiowanie to jedyne wyjscie,a na to nigdy nie jest za późno. Sterylizacja oczywiscie to kolejny krok-zresztą jedno można połączyc z drugim.
A behawiorysta jak najbardziej-bo to sprawa dla fachowca od psiej psychiki,bo coś jest nie tak.
Powodzenia :)

Posted

Dokładnie tak :( Niestety to bardzo częsty problem u psów ras olbrzymich, równie poważny jak skręt żołądka :( Tu moze pomóc tylko znakomity specjalista od kopiowania sterylizacyjnego połączonego z konsultację behawiorystyczną w narkozie - daje takie efekty jak w hipnozie u ludzi...
Na razie pozostaje Citylko bieganie i odwijanie... Współzuje Ci serdecznie, bo można sie naprawdę zmęczyć biegając za rozbawionym dogiem... Echhhh...... Życzę powodzenia i trzymam kciuki :(

Posted

ASICA napisał(a):
Co???? :o a po co do uszu behawiorysta???


Jak to po co? Przecież jest to poważny problem natury psychicznej! Koniecznie musisz skopiować jej uszy u specjalisty (wiem ,że to nielegalne, ale to dla dobra psa...), bez tego dalej będą się podwijać :( podejrzewam, że nigdy chyba nie miałaś do czynienia z tym problemem.. nie wolno tego zaniedbać! Teraz jest to poważny problem, później może być jeszcze gorzej :(

Naprawdę, muszisz udac się do specjalistów!

Posted

O mamo!! ale żescie mnie nastraszyły!! :( ja nie chce psu obcinac uszu!!!!mi sie podoba taki gacek jak jest!! :D :D na razie sterylizacjia jest nie mozliwa(inny problem) wiec na ten czas pozostaje mi bieganie za psicą! :D to ma tez i swoje dobre strony!!! :D

Posted

glową trzepie zeby jej sie uszy odwineły!!przynajmniej ja mam takie wrazenie :) w takim razie poleccie mi dobrego weta od tych spraw bo u mnie to :evil: ......(lekarzu lecz sie sam!!)

Posted

Dziewczyno,Ty się nawet nie zastanawiaj!!!Może nie kopiuj od razu,ale podwiązuj pod szyją razem.Widocznie Twój pies ma za miękką małżowinę i dlatego się mu odwijają.Moze to grozić poważnym uszkodzeniem trąbki.A wtedy żadna oeracja nie pomoże.Dziwię się,że żaden wet Ci o tym nie powiedział.Związuj psu uszy,ale bardzo delikatnie,najlepiej czymś miękkim-jakąś aksamitka,czy wstążeczką.Jeszcze jedno-jak będzie tak często trzepał głową to mu taki tik zostanie-i tu reszta ma rację-potrzebny będzie behawiorysta,psychiatra psi albo jeszcze co gorszego:(

Posted

ASICA napisał(a):
glową trzepie zeby jej sie uszy odwineły!!przynajmniej ja mam takie wrazenie :) w takim razie poleccie mi dobrego weta od tych spraw bo u mnie to :evil: ......(lekarzu lecz sie sam!!)


Jeśli mieszkasz w Wawie to proponuję Ci pójść do dr.Gajewskiego-to naprawdę świetny specjalista od psich uszu-on Ci doradzi,jak powiesz mu,że pies trzepie baaaaardzo.

Posted

Hieronim mas rację !!! Przecież Gajewski to specjalista od dogów!
Jak ja mogłam o tym nie pomyśleć :oops:
Czy Gaja oprócz tego, że trzepie uszami nie trzęcie ogonem?
Kurczę, boję się, ze to mze być zespół kruchej trisomiii w 21 parze chromosomów :(
Co o tym sadzicie?
Mam namiary na świetnego behawiorystę, w razie czego napisz do niego:

biuro@euroline.pl

Pozdrawiam i trzymam kciuki !!

Posted

Własnie odebrałam wiadomośc od włascicielki znanej hodowli, do której wczoraj pisałam z prośbą o konsultację. Ponżej wklejam fragment maila

"napisz że musi koniecznie zakładać jej na spacery czapke uszatkę, w ostateczności pilotkę zapinana pod szyją, no i żeby udała sie do laryngologa bo to straszliwie zaraźliwa choroba, przechodzi na ludzi, to sa takie zmutowane priony jak u bydła "

Cholera jasna :( Co sezon to nowe zagrożenia :evil: Zaczłam się bać o swoje psy :cry:
Co mam zrobić?? Przecież pies w czapce będzie wyglądał jak kretyn !!
Chciaz teraz rozumiem... chodzi u mnie babka z dwoma afganami w kominiarkach :roll:
Tylko gdzie dzisiaj znaleźć weta, ktoś ma jakiś pomysł ?????

Posted

Tych co powaznie potraktowali problem uszu powiem tylko, że Gaja ma brudne jedno ucho. Byłam i widziałam.
Dziwi mnie jednak nieco Wasze podejście robienia sobie jaj... I nie macie co mi pisać, że nie o to Wam chodziło.

Posted

doddy napisał(a):
Tych co powaznie potraktowali problem uszu powiem tylko, że Gaja ma brudne jedno ucho. Byłam i widziałam.
Dziwi mnie jednak nieco Wasze podejście robienia sobie jaj... I nie macie co mi pisać, że nie o to Wam chodziło.


No,ale o ile nie ma infekcji to regularne czyszczenie uszu nie jest żadnym problemem. U każdego weta można dostać płyn do tejże czynności. Pielęgnacja psa to chyba oczywisty obowiazek :roll:
Ale moze tu juz wdała sie jakaś infekcja,z której moze wykluwać się grzybica.

Posted

Do wiadomosci:u weta byłam 21.04.05 na przegladzie i lekarz powiedzial ze jest wszystko ok. :) !!no ale przeciez sami dobrze wiecie ilu jest ludzi ktorzy sie nie znaja a wygaduja bzdury prawda???wydawalo mi sie ze jak ktos sie na psach zna to wie co mowi a tu sie okazuje ze ..... :evil: szkoda ze zamiast dwa razy sie zastanowic kladzie sie komus głupoty do glowy!!

Posted

Szkoda, że zamiast się najpierw zastanowić, krzywdzi się zwierzęta i traktuje je jak przedmioty :evilbat:
Swoją drogą, nie przyszło mi do głowy, ze ktokolwiek może wziąc poważnie to co pisałyśmy :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Posted

Poważnie sie pytalam bo myslalam ze ktos mi pomoze bo mial taki sam problem ale ....coz widac ze zostalam potraktowana jako obiekt do zartow przykro mi :( mysle ze ilu ludzi tyle pogladow w koncu to wolny kraj i kazdy sie moze wypowiedziec no nie?? :D podziekowania dla Kasi ktora jako jedyna wyciagnela pomocna dłoń :buzi: a tak poza tym chcialabym jeszcze podziekować osoba ktore dawały rady co mam robić ,mam nadzieje ze nigdy nie beda miały zadenego problemu.Tego Im zycze z calego serca :)

Posted

Problemy to kwintesencja życia. Jak miałam jakikolwiek problem z psem to szłam do weta. A jak potrzebowałam porady to też problemu jakoś nigdy nie miałam i wiedziałam gdzie z nim iść. Wiec sie nie martwię na zapas.
Co do tego co napisała doddy o brudnym uchu-to wyczyszcone już czy nie? Bo owszem coś się zawsze moze infekcjo-podobnego przyplątać, ale jak sie czyści uszy i oczy i dba się o psa to znacznie zmniejsza się szanse na jakies problemy.
A uszy biegnącym psom dosyc czesto się odwijają to normalne.

Posted

Byłam u doktora ale on widocznie taki sam laik jak ja stwierdził ze uszy są czyste!!! :-? już po wszystkim sama dalam rade wyczyscic ale dla uspokojenia pojde do innego weterynarza niech sprawdzi! :) myslalam ze tu na forum ktos doswiadczony poradzi bo ja na wszystkim sie nie znam !innym radzą a mi tak sie zlozyło ze mojej osobie nie! smutne to ale swiat i tak jest piekny wiec nie ma co sie niepotrzebnie zamartwiac :)

Posted

Ja pytałam o to ucho na podstawie tego co napisała doddy-ze jedno ucho jest brudne. Nie wiem ,kiedy doddy widziałą Gaję-sądzę,ze już po tamtej wizycie u weta z 21kwietnia dlatego pytałam o to ucho i tyle. Przecież samemu można zobaczyć czy jest czyste czy brudne-nie trzeba być specem. Kup może otosol u weta i czysć jej uszy.Tak samo jak sie przemywa oczy o uszy tez trzeba zadbać.

Posted

Doddy widziala psa dzisiaj! poprosiłam ja o potwierdzenie czy napewno mam racje bo wydawalo mi sie ze rzeczywiscie jest brudne(wet twierdził ze nie) ucho było czyszczone wczesniej ale widocznie nie do konca bo jeszcze troche bylo w nim brudu! swoja droga dziwne ze lekarz tego nie widzial :( pies już glową nie trzepie wiec problem rozwiazany :) wystraszyłam sie ze to co gorszego, ale na wszelki wypadek zmienie lekarza i niech inny sie wypowie! otosol kupie i teraz bede już szczegolnie tego pilnowac, dziekuje za rade! :)

Posted

Laguna co do adoptowania psow to uwazam ze przyszły własciciel powinnen być szczerze poinformowany o charakterze psa ktorego bierze(nie mowie tu o psiakach ze schroniska).adopcja zwierzecia nie moze być oparta na klamstwie i zatajaniu prawdy bo ta szybko na jaw wyjdzie! :-?Ja oddajac Molka wszystko bez oszukiwania powiedzialam przyszłym wlascicielom o jego wadach i zaletach.Molesto mieszka w domku z ogrodkiem i mysle ze to wlasnie było mu potrzebne przy jego charakterze.zresztą wiekszosc z nas wolalaby wiecej przestrzeni nad glową i cisze a nie halas przejezdzajacych aut :) (przynajmniej ja)pozdrawiam cieplutko :)

Posted

Asia, dom z ogródkiem nie rozwiazuje przecież kwestii ruchu psa-owzsem pies może cały czas być na dworze,ale spacerów to nie zastąpi,wiec tresura i tak na posłuszeństwo musi być. Poza tym Ty go miałaś jakby w "spadku",wiec dziwne by było gdyby się super słuchał od razu i tak szybko się zaklimatyzował. Nauczenie psa komend typu siad i zostań to krótsza sprawa,ale nauka przychodzenia na komendę to wymaga dużo czasu i cierpliwosci i spokoju. Pies musi wiedzieć,że opłaca się do Ciebie wracac. Pozatym musi wytworzyć się więź między psem a człowiekiem-wtedy bez komend pies trzyma się w zasięgu kilkunastu metrów i sam podaża za Toba. Poza tym jak pies wyczuwa złosć i zniechecenie to i On się zniechęca. Siłą ani krzykiem niczego się nie zdziała. Warto tez poćwiczyc odwoływanie psa-mi to zajęło dużo mniej czasu niż przychodzenie na zawołanie-pies leciał za jakimś innym psiakiem wystarczyło "wracaj" i zawracał z powrotem.
Kwestia jak pisałam-zaufania psa do Ciebie i vice versa i opłacalnosci wracania do właściciela-nagradzanie czyni tutaj cuda. U mnie najpierw za kazdy powrót byly wylewne pochwały i smakołyk,potem i to nie było potrzebne:) Pies dodam był schroniskowy,bardzo młody i energiczny i zupełnie zielony jeśli chodzi o komendy i tresurę.W dodatku wogóle się nie słuchał i zwiewał za wszytskim co sie ruszało. Kastracja pomogła w zwiewaniu za sukami,ale reszta to moja i Jego praca:)Jakoś sama sobie poradziłam-dzien po dniu,systematycznie.

Posted

Własnie wróciłam od weta! Gaja ma zapalenie uszu! :( narazie w fazie początkowej i tylko jedno ucho ale to moze przejsc na drugie.Dostałam maść o nazwie ORIDERMYL z antybiotykiem(moze ktos ma doswiadczenia zwiazane z ta mascia?)mam nadzieje ze bedzie dobrze :) Ma tez podejrzenie NUZYCY!!! :( zapisalam sie do dermatologa zobaczymy co on powie (mam nadzieje ze to nie nuzyca) :( :( wiec teraz mozecie sobie dawac swoje ,,mądre i smieszne" rady do woli jak was to dalej bawi to prosze :cry: mi juz na tym nie zalezy :(

Posted

Najpierw pisałąś kilka razy, ze wet oglądał Gaje i, że wszystko napewno jest w porządku. Więc co sprawiło, że się wybrałąś? Zresztą nieważne, dobrze, ze poszłaś. A powiedział co jest przyczyną infekcji?
A "śmieszne" rady wynikały zupełnie z czegoś innego- wszytskie ,które pisały łącznie ze mną kochają psy i troszczą się o nie, więc nikt nie śmiałby się z Gai i jej kłopotów.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...