Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

W związku z tym, że przed chwilą telefonicznie dowiedziałam się o rzekomej śmierci tej suczki - zadzwoniłam na żwirowisko i dowiedziałam się, że kilka dni temu znaleźli tą suczkę martwą - proszę/błagam o sprawdzenie tej informacji, w sensie podjechania tam i sprawdzenia, czy rzeczywiście jej już tam nie ma. Błagam, inaczej nie zaznam spokoju.


"Poszukuję osoby/osób z okolic Suwałk/Augustowa do zawiezienia na sterylizację suni mieszkającej na żwirowisku Sobolewo II (10 km od Suwałk). Ja pokryję koszt sterylizacji.

Mapka tego miejsca, x oznacza żwirowisko w Sobolewie II:


A tu samo żwirowisko Sobolewo II:



Śliczna, przeurocza, przylepna sunia Sonia w wieku ok 10 miesięcy i wadze ok 12 kg mieszka na żwirowisku.





Droga na żwirowisku, którą na rysunku zaznaczyłam strzałkami:















Ma właściciela, z którym zamieniłam parę słów. Spytałam co zamierza zrobić aby mała się nie rozmnażała. Usłyszałam, że szybko nie będzie się rozmnażać a poza tym to teren jest duży więc pieski będą go pilnować (!!!). Nie muszę chyba tego komentować. Dla mnie jest oczywiste, że sunia będzie się co chwila szczenić.

Koniecznie trzeba ją jak najszybciej wyserylizować, bo zaraz może mieć pierwszą cieczkę (jeżeli już jej nie miała).

Może jeszcze wyjaśnię jak trafiłam na Sonię. Ano spędziłam tydzień urlopu w Wigierskim PN i podczas jednej z wycieczek wjechaliśmy na żwirowisko, wtedy to ją zobaczyłam i udało mi się zamienić z jej właścicielem tych parę słów. Pojechałam tam następnego dnia z samego rana i porobiłam jej zdjęcia.
Miałam plan aby ją ze sobą zabrać do Marek i szukać jej innego domu (bo to naprawdę urocza suczka), bądź tu ją wysterylizować i potem jakoś odwieźć ale po kilku awanturach z moją tzw drugą połową, dla której byłaby to kradzież psa, zrezygnowałam z tego spontanicznego pomysłu.

Jedyne co mogę dla niej w tej sytuacji zrobić to zorganizować jej sterylizację i znaleźć osobę/osoby, które zajrzą do niej od czasu do czasu, sprawdzą jak się miewa, dopilnują czy przed zimą będzie miała budę (ja niestety żadnej budy nie widziałam), itp.

Mój telefon: 602-24-64-65. Mam na imię Agnieszka.

Bardzo proszę o pomoc ludzi wielkiego serca, mam nadzieję, że są tacy w tych okolicach a sprawa jest w sumie dość prosta do załatwienia."

Posted

Podobno Emdziolek jest obecnie w Poznaniu. Udało mi się skontaktować z założycielką "Serca dla zwierząt" z Suwałk (fundacja ta już niestety nie istnieje), która obecnie mieszka w Anglii i od niej mam taką informację.

Co tu robić???

Posted

żabusia napisał(a):
Podobno Emdziolek jest obecnie w Poznaniu. Udało mi się skontaktować z założycielką "Serca dla zwierząt" z Suwałk (fundacja ta już niestety nie istnieje), która obecnie mieszka w Anglii i od niej mam taką informację.

Co tu robić???


Nie ma kogoś jeszcze???

Posted

Sprawdźcie może na mapce dogomaniaków, może tam ktoś jest, kto mieszka w pobliżu i mógłby podskoczyć????? Szkoda psiaka, już widać, jakiego ma "mądrego" pana :angryy:. Oby nie było za późno...

Posted

Izabela124. napisał(a):
Chętnie bym pomogła, ale jutro wyjeżdżam do Łomży do szkoły. Napiszcie do emdziolka, moze jej mama by pomogła, bo jest w Suwałkach


Ciotki, może tak spróbować??

Posted

Madziu, sądzisz, że kontakt z TOZ ma sens? Czy jeżeli ta sunia jednak żyje, oni nie zabiorą jej do schroniska? Biega luzem, pewnie nie ma szczepień, itp? Chodzi mi o to, że ona jest przyzwyczajona do swobody, w klatce by umarła. Ale może rzeczywiście nie ma innego wyjścia. Czy znasz w TOZ Suwałki kogoś osobiście, kogo możesz mi polecić do kontaktu?

Posted

Kochana - nie mam na imię Madzia tylko Emilka ;)

Nie wiem czy ma sens nie znam nowego zarzadu suwalskiego tozu, moze lepiej by było odebrac sunie od wlasciciela, znaleźć DT i szukac jej nowego domku:?

Posted

Sory, źle mi się skojarzyło, Emdziolek-Madziolek ;).

No tak by było najlepiej, ale kto miałby się tego podjąć? Realia są jakie są.

A co inni sądzą na temat kontaktu z TOZ Suwałki?

Posted

Jedyna szansa w moim tacie, który spędzi wakacje w tym samym miejscu w przyszłym tygodniu. Ubłagam go aby tam podjechał i sprawdził. Może się w ten sposób czegoś dowiemy bo rzeczywiście w Suwałkach/Augustowie i okolicach, praktycznie Dogomaniaków nie ma.

Posted

żabusia napisał(a):
Jedyna szansa w moim tacie, który spędzi wakacje w tym samym miejscu w przyszłym tygodniu. Ubłagam go aby tam podjechał i sprawdził. Może się w ten sposób czegoś dowiemy bo rzeczywiście w Suwałkach/Augustowie i okolicach, praktycznie Dogomaniaków nie ma.


No to może tak się uda. :shake:

Posted

Jeżeli mojemu tacie nie uda się niczego dowiedzieć, wiecie to nie dogomaniak, to z Suwałk można tam dojechać autobusem bo tuż przy żwirowisku są przystanki autobusowe. Odległość od Suwałk jest niewielka więc w sumie nawet bez samochodu dojechanie tam nie powinno być problem.
No ale zobaczymy.

Posted

Ale to takich ogolnych nie ma.
Tylko empeki tam dojezdzaja z tego co mi wiadome,a ja kompletnie nie znam rozkładu,i gubię się w tym. Więc moje szanse tam na dojechanie marne. Gdybym miała samochód to pojechała bym sprawdzić.

Posted

Dziś był tam mój tato. Czekał 15-20 minut, gwizdał, wołał i żadna psinka się nie pojawiła. Niestety nie było się też kogo zapytać co się z nią stało, nikogo nie było.
Tak więc przyjmuję wersję o jej śmierci za prawdziwą. Straszna szkoda, była taka śliczna i wesoła. Chciałam ją stamtąd zabrać ale mój partner mi na to nie pozwolił :-(.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...