żabusia Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 W związku z tym, że przed chwilą telefonicznie dowiedziałam się o rzekomej śmierci tej suczki - zadzwoniłam na żwirowisko i dowiedziałam się, że kilka dni temu znaleźli tą suczkę martwą - proszę/błagam o sprawdzenie tej informacji, w sensie podjechania tam i sprawdzenia, czy rzeczywiście jej już tam nie ma. Błagam, inaczej nie zaznam spokoju. "Poszukuję osoby/osób z okolic Suwałk/Augustowa do zawiezienia na sterylizację suni mieszkającej na żwirowisku Sobolewo II (10 km od Suwałk). Ja pokryję koszt sterylizacji. Mapka tego miejsca, x oznacza żwirowisko w Sobolewie II: A tu samo żwirowisko Sobolewo II: Śliczna, przeurocza, przylepna sunia Sonia w wieku ok 10 miesięcy i wadze ok 12 kg mieszka na żwirowisku. Droga na żwirowisku, którą na rysunku zaznaczyłam strzałkami: Ma właściciela, z którym zamieniłam parę słów. Spytałam co zamierza zrobić aby mała się nie rozmnażała. Usłyszałam, że szybko nie będzie się rozmnażać a poza tym to teren jest duży więc pieski będą go pilnować (!!!). Nie muszę chyba tego komentować. Dla mnie jest oczywiste, że sunia będzie się co chwila szczenić. Koniecznie trzeba ją jak najszybciej wyserylizować, bo zaraz może mieć pierwszą cieczkę (jeżeli już jej nie miała). Może jeszcze wyjaśnię jak trafiłam na Sonię. Ano spędziłam tydzień urlopu w Wigierskim PN i podczas jednej z wycieczek wjechaliśmy na żwirowisko, wtedy to ją zobaczyłam i udało mi się zamienić z jej właścicielem tych parę słów. Pojechałam tam następnego dnia z samego rana i porobiłam jej zdjęcia. Miałam plan aby ją ze sobą zabrać do Marek i szukać jej innego domu (bo to naprawdę urocza suczka), bądź tu ją wysterylizować i potem jakoś odwieźć ale po kilku awanturach z moją tzw drugą połową, dla której byłaby to kradzież psa, zrezygnowałam z tego spontanicznego pomysłu. Jedyne co mogę dla niej w tej sytuacji zrobić to zorganizować jej sterylizację i znaleźć osobę/osoby, które zajrzą do niej od czasu do czasu, sprawdzą jak się miewa, dopilnują czy przed zimą będzie miała budę (ja niestety żadnej budy nie widziałam), itp. Mój telefon: 602-24-64-65. Mam na imię Agnieszka. Bardzo proszę o pomoc ludzi wielkiego serca, mam nadzieję, że są tacy w tych okolicach a sprawa jest w sumie dość prosta do załatwienia." Quote
__Lara Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 Martwą :placz::placz::placz: bidula, taka piękna :( oby się to nie sprawdziło :-( Quote
evel Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 Boże, oby nie...:-( Przecież ona jest tak piękna, że migiem znalazłaby dom :-( Quote
żabusia Posted August 28, 2009 Author Posted August 28, 2009 Podobno Emdziolek jest obecnie w Poznaniu. Udało mi się skontaktować z założycielką "Serca dla zwierząt" z Suwałk (fundacja ta już niestety nie istnieje), która obecnie mieszka w Anglii i od niej mam taką informację. Co tu robić??? Quote
__Lara Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 żabusia napisał(a):Podobno Emdziolek jest obecnie w Poznaniu. Udało mi się skontaktować z założycielką "Serca dla zwierząt" z Suwałk (fundacja ta już niestety nie istnieje), która obecnie mieszka w Anglii i od niej mam taką informację. Co tu robić??? Nie ma kogoś jeszcze??? Quote
dreag Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 Sprawdźcie może na mapce dogomaniaków, może tam ktoś jest, kto mieszka w pobliżu i mógłby podskoczyć????? Szkoda psiaka, już widać, jakiego ma "mądrego" pana :angryy:. Oby nie było za późno... Quote
Izabela124. Posted August 30, 2009 Posted August 30, 2009 Chętnie bym pomogła, ale jutro wyjeżdżam do Łomży do szkoły. Napiszcie do emdziolka, moze jej mama by pomogła, bo jest w Suwałkach Quote
__Lara Posted August 30, 2009 Posted August 30, 2009 Izabela124. napisał(a):Chętnie bym pomogła, ale jutro wyjeżdżam do Łomży do szkoły. Napiszcie do emdziolka, moze jej mama by pomogła, bo jest w Suwałkach Ciotki, może tak spróbować?? Quote
bajk21. Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 Napisałam do EMDZIOŁEK, może uda się z jej mamą, gdy dostanę odpowiedz dam znać. Pomyślcie, może jeszcze ktoś jest z Suwałk lub w pobliżu? Quote
emdziolek Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 dziewczyny niestety moja mama nie pomoże pracuje po 10h dziennie i do tego nie jest zmotoryzowana. Może napiszcie do suwalskiego TOZu, tutaj ich strona www: Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce | Oddział w Suwałkach przykro mi ze wam nie pomozemy ja wyprowadziłam sie do Poznania a moja mama nie ma takiej fizycznej mozliwosci. Quote
żabusia Posted August 31, 2009 Author Posted August 31, 2009 Madziu, sądzisz, że kontakt z TOZ ma sens? Czy jeżeli ta sunia jednak żyje, oni nie zabiorą jej do schroniska? Biega luzem, pewnie nie ma szczepień, itp? Chodzi mi o to, że ona jest przyzwyczajona do swobody, w klatce by umarła. Ale może rzeczywiście nie ma innego wyjścia. Czy znasz w TOZ Suwałki kogoś osobiście, kogo możesz mi polecić do kontaktu? Quote
emdziolek Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 Kochana - nie mam na imię Madzia tylko Emilka ;) Nie wiem czy ma sens nie znam nowego zarzadu suwalskiego tozu, moze lepiej by było odebrac sunie od wlasciciela, znaleźć DT i szukac jej nowego domku:? Quote
żabusia Posted August 31, 2009 Author Posted August 31, 2009 Sory, źle mi się skojarzyło, Emdziolek-Madziolek ;). No tak by było najlepiej, ale kto miałby się tego podjąć? Realia są jakie są. A co inni sądzą na temat kontaktu z TOZ Suwałki? Quote
Redpit Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 :shake::shake::shake: coś słabo z podlasiem :( jeśli to prawda - dlaczego odeszła :angryy::mad:?:( Quote
żabusia Posted September 8, 2009 Author Posted September 8, 2009 Jedyna szansa w moim tacie, który spędzi wakacje w tym samym miejscu w przyszłym tygodniu. Ubłagam go aby tam podjechał i sprawdził. Może się w ten sposób czegoś dowiemy bo rzeczywiście w Suwałkach/Augustowie i okolicach, praktycznie Dogomaniaków nie ma. Quote
__Lara Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 żabusia napisał(a):Jedyna szansa w moim tacie, który spędzi wakacje w tym samym miejscu w przyszłym tygodniu. Ubłagam go aby tam podjechał i sprawdził. Może się w ten sposób czegoś dowiemy bo rzeczywiście w Suwałkach/Augustowie i okolicach, praktycznie Dogomaniaków nie ma. No to może tak się uda. :shake: Quote
Trusia Posted September 10, 2009 Posted September 10, 2009 Ja jestem z okolic suwałk,ale nie mam jak i z kim tam za bardzo zajechac:placz: Quote
żabusia Posted September 11, 2009 Author Posted September 11, 2009 Jeżeli mojemu tacie nie uda się niczego dowiedzieć, wiecie to nie dogomaniak, to z Suwałk można tam dojechać autobusem bo tuż przy żwirowisku są przystanki autobusowe. Odległość od Suwałk jest niewielka więc w sumie nawet bez samochodu dojechanie tam nie powinno być problem. No ale zobaczymy. Quote
Trusia Posted September 11, 2009 Posted September 11, 2009 Wydaje Ci się tylko że to łatwe i łatwo tam się dostać. Albo taxi i dojechac lub empakami paroma Quote
żabusia Posted September 11, 2009 Author Posted September 11, 2009 No co Ty? A czemu tak? No a te przystanki autobusowe przy żwirowisku? Quote
Trusia Posted September 11, 2009 Posted September 11, 2009 Ale to takich ogolnych nie ma. Tylko empeki tam dojezdzaja z tego co mi wiadome,a ja kompletnie nie znam rozkładu,i gubię się w tym. Więc moje szanse tam na dojechanie marne. Gdybym miała samochód to pojechała bym sprawdzić. Quote
żabusia Posted September 15, 2009 Author Posted September 15, 2009 Dziś był tam mój tato. Czekał 15-20 minut, gwizdał, wołał i żadna psinka się nie pojawiła. Niestety nie było się też kogo zapytać co się z nią stało, nikogo nie było. Tak więc przyjmuję wersję o jej śmierci za prawdziwą. Straszna szkoda, była taka śliczna i wesoła. Chciałam ją stamtąd zabrać ale mój partner mi na to nie pozwolił :-(. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.