Laima Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 evl napisał(a):Prawdopodobnie w sobotę jadę do Pani porozmawiać ;) Mam jak najlepsze przeczucia, bo przez telefon było bardzo fajnie. Poza tym, Ninę oddam tylko i wyłącznie do domu z dziećmi, bo ona je uwielbia :loveu: Nawet te małe, wstrętne i nachalne :evil_lol: Będzie u mnie pewnie do końca cieczki... Mam nadzieję, że to już niedługo, bo opędzić się od piesków puszczanych samopas to u mnie na osiedlu trudna sztuka :mad: Trzymam kciuki, żeby wszystko dobrze poszło. :) Quote
bjedrona Posted September 11, 2009 Posted September 11, 2009 Ninka jest taka śliczna :loveu:, ma taki wesoły pyszczek na tych zdjęciach :) Trzymam kciuki! Quote
evel Posted September 11, 2009 Posted September 11, 2009 No to przede mną prawdopodobnie dwie o ile nie trzy wizyty przedadopcyjne. Może ktoś ma ochotę ze mną pojechać? Zaczynam jutro :cool3: Idę poszukać wzoru jakiejś fajnej umowy adopcyjnej. Quote
evel Posted September 14, 2009 Posted September 14, 2009 Pierwsza wizyta - kompletna klapa. Może to i lepiej. Właśnie po to są wizyty - przez telefon wszystko cacy a tu psikus :roll: Tylko benzynę zmarnowałam :-( Zaraz będę dzwonić do domku numer 2., a tymczasem Dżak Rasel na pierwszą :eviltong: Quote
Kamila_ Posted September 14, 2009 Author Posted September 14, 2009 evl napisał(a):Pierwsza wizyta - kompletna klapa. Może to i lepiej. Właśnie po to są wizyty - przez telefon wszystko cacy a tu psikus :roll: Tylko benzynę zmarnowałam :-( Zaraz będę dzwonić do domku numer 2., a tymczasem Dżak Rasel na pierwszą :eviltong: a szkoda ... :shake: mam nadzieję że drugi domek stanie sie odpowiedni dla niuńki :placz: ... a jak będzie ze sterylizacją? przepraszam za tak długą nieobecność ale komputer trafiło :roll: Quote
evel Posted September 14, 2009 Posted September 14, 2009 W drugim domu Nina będzie musiała pokazać, jak wyglądają jej poglądy na temat kotów i vice versa :cool1: Jeśli będzie źle - są jeszcze dwie rozsądne panie w kolejce. Każdego informuję o konieczności sterylizacji, jest taki zapis w umowie, którą wydrukowałam i której podpisania będę wymagać od ewentualnego domu. Wizyta u kotków w środę. Ech. Quote
Laima Posted September 14, 2009 Posted September 14, 2009 No to pozostaje trzymać kciuki za olanie kotów... Nina zyskałaby duży plus, nawet gdyby nadal miała szukać domu. Ale dobrze, że kolejka jest - na pewno ktoś okaże się odpowiedni. Quote
zmierzchnica Posted September 15, 2009 Posted September 15, 2009 Zapisuję się na wątek i trzymam kciuki, żeby mała znalazła odpowiedni domek.. Quote
evel Posted September 15, 2009 Posted September 15, 2009 Pani od kotów idzie do szpitala :-( Zostały dwa domy, z tych rozsądnie brzmiących przez telefon. Przezornie raczej odrzucam tych, którzy pierwsze pytanie zadają o wzrost i wymiary suczki :cool1: Nie wiem, czemu, ale jakoś mnie to irytuje... Ot, i era yorasków, urwał nać :mad: Quote
zmierzchnica Posted September 15, 2009 Posted September 15, 2009 Fakt, w sumie po zdjęciach widać że sunia jest niewielka, po co jeszcze pytać o dokładny wymiar? Ja jak swojego sucza brałam to nawet nie wiedziałam czy jest duża czy mała :cool1: Trzymam kciuki za te domki. Quote
Poker Posted September 15, 2009 Posted September 15, 2009 Wpadłam,żeby zobaczyć jak się czuje sunia, fajna jest :loveu: Ale wiecie co ? nie zgadzam się z tak ostrym osądem osób , które chcą wiedzieć jakiej wielkości jest sunia. Jak szukaliśmy psa dla siebie, to też patrzyliśmy na wielkość.Mieliśmy wcześniej 34.kg sznaucera i podjęliśmy decyzję,że nigdy więcej takiego ciężkiego psa.Do 15 kg i koniec. Różne są przyczyny dla których ludzie pytają o wielkość i jezeli chcą wiedzieć, to świadczy o tym,że w pełni świadomie chcą dopasować psa do swoich możliwości. Od wielkości psa zależy przeciez koszt utrzymania, czasem ktoś ma małe mieszkanie, mieszka wysoko i w razie choroby psa na starość może być ciężko go wnosić, czasem ludzi chcą mieć psa nakolankowego. Mam nadzieję,że po moim wypisaniu się inaczej spojrzycie na pytających. :evil_lol: Quote
evel Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 Hm, Poker, ja wiem, ale jak w ogłoszeniu napisałam 5kg i 30cm a ludzie mnie pytają czy to na pewno 30cm i czy nie daj Boże jeszcze nie urośnie to zaczynam podejrzewać, że szukają malizny, żeby sobie poszpanować trochę, a jak urośnie większa to sru na ulicę :roll: Jak na razie tłumaczę spokojnie, że już raczej nie urośnie... Dobra, idę sobie połazić po klatce, bo uczymy się zostawać samemu w domu... :cool1: Edit: zaczęłam od ćwiczenia "zostań" na odległość. Pies skumał, że jak się mówi "zostań" ma zostać, siedząc na tyłku i jak wracam a ona wytrwa to dostaje smaka. Uff. Zaczynamy ćwiczyć z drzwiami. Edit2: UWAGA! Dzwoniła do mnie pani, która się już nie może doczekać Niny, ALE nie jest przekonana do sterylizacji. Sprawdziłam, jej weterynarz to starszy pan i też chyba nie jest przekonany, bo pani się chwali, że wet odbierał całą noc poród u jej poprzedniej jamniczki i ona wie, jak się zająć pieskami. Proszę, powiedzcie mi, jak ja mam jej w nieskomplikowany sposób wyjaśnić, dlaczego Nina MUSI zostać wysterylizowana? Ogólnie pani jak wymarzona, gotuje dla psa (Nina uwielbia gotowane), pies śpi w łóżku i w ogóle. Tylko ta sterylka... Kurza twarz. Quote
zmierzchnica Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 Może terapia wstrząsowa? Opowiedz o losie niechcianych szczeniaków, o tym, że każdy miot zabiera miejsce innym itd? Ludzie naprawdę nie są tego świadomi, ostatnio jak powiedziałam znajomej, niby obytej i w ogóle światowej, o schronach, o DT i takich tam to zrobiła okrągłe oczy ze zdziwienia: "nie wiedziałam..." Więc może uświadomienie wystarczy? A jeśli nie, to cóż... Postawić warunek pewnie: albo sterylka i suka, albo brak sterylki i brak suki. Bo co innego zrobić? Nie możesz zaryzykować, że pani rozmnoży, bo wet powiedział, że powinna mieć szczeniaczki albo sąsiadka chciała takiego samego pieska... A to się zdarza, ze zwykłego braku wiedzy o sytuacji psów. Poker - no tak, ogólne gabaryty tak, ale właśnie te pytania o wymiary jakoś mnie zniechęcają ;) "Mała, do kolanka" - chyba wystarczy? :eviltong: Quote
evel Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 Zabieram ze sobą Monikę (forumową Maszę4), może pani da się przekonać choćby przez wzgląd na jej studia (wet) ;) Kurczę, żeby wszystko dobrze poszło. Ona i tak będzie wyła za mną i to muszę pewnie pani powiedzieć... A pies chyba czuje, że coś jest nie tak, bo jakiś taki smętny łazi :roll: Jak ja ją tam zostawię jutro? :placz: Chyba nie nadaję się na DT :oops: Quote
zmierzchnica Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 Noo, dobrze by było, gdyby się dała przekonać ;) Oby wszystko poszło sprawnie. Będzie Ci ciężko... ale to dla dobra suni, przyzwyczai się do nowej pańci i będzie szczęśliwa :p Quote
Poker Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 evl, trzymaj się, wiem dobrze co to znaczy oddawać ukochane tymczasiki:-( Quote
Poker Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 zmierzchnica napisał(a): Poker - no tak, ogólne gabaryty tak, ale właśnie te pytania o wymiary jakoś mnie zniechęcają ;) "Mała, do kolanka" - chyba wystarczy? :eviltong: jak już tak miło wymieniamy sobie opinie, to powiem ,że nie wystarczy. Ja mam 160 cm w kapeluszu, więc u mnie do kolanka jest 45 cm , a osoby o wzroście 180 cm będzie to ok.65 cm. :eviltong: A waga przy tych wzrostach też może być różna , od 15 do 40 kg. Quote
evel Posted September 17, 2009 Posted September 17, 2009 Wydrukowałam to Schronisko dla bezdomnych zwierząt w Lublinie i dam pani poczytać. I wóz albo przewóz. Jak ja mam panią delikatnie poinformować o tym, że jak tylko wyjdę to Nina zacznie skakać po ścianach i drzeć ryja? :oops: :-( Zostawić jej swoją bluzkę czy będzie jeszcze gorzej? Boże, to już za dwie godziny :placz: Quote
Laima Posted September 17, 2009 Posted September 17, 2009 evl, trzymam kciuki. A może będziesz mile zaskoczona, bo sunia nie będzie za Tobą płakać?... Nawet jeśli, mam nadzieję, że pani się nie zniechęci. Pozdrawiam! Quote
zmierzchnica Posted September 17, 2009 Posted September 17, 2009 [quote name='Poker']jak już tak miło wymieniamy sobie opinie, to powiem ,że nie wystarczy. Ja mam 160 cm w kapeluszu, więc u mnie do kolanka jest 45 cm , a osoby o wzroście 180 cm będzie to ok.65 cm. :eviltong: A waga przy tych wzrostach też może być różna , od 15 do 40 kg. To może być "do kolanka osoby mającej 160 wzrostu" :evil_lol: Nie no, żartuję - masz rację. Co prawda dla mnie wielkość psa nie ma znaczenia, ale dla kogoś może mieć i ma prawo się pytać. Tylko takie dopytywanie się dokładne jakoś złe wrażenie robi :eviltong: Ale pewnie osoby pytające mają swój powód. evl - może powiedz pani, że przez to, że suczka jest z ulicy to jest dość emocjonalna i może histerycznie zareagować na Twoje wyjście, ale jej minie. Powinna zrozumieć, przecież bierze psa po przejściach a nie szczeniaczka z hodowli, zresztą taki panikuje też... I uprzedź, żeby przez co najmniej dwa tygodnie nie spuszczała jej ze smyczy i pilnowała, żeby obroża nie była za duża, bo Nina może próbować Cię szukać na własną łapkę i się wyrwać...:roll: Zostawisz ją nawet jeśli pani nie zgodzi się na sterylkę, tylko powie, że będzie ją pilnować? Bo ja w to pilnowanie nie wierzę jakoś, wiele osób tak mówi, a potem "zdarzają się" szczeniaki... Quote
evel Posted September 17, 2009 Posted September 17, 2009 Jestem... :-( Nina została, teraz będzie miała na imię Lusia. Pani jej nagotowała serduszek, ryżu, warzyw, mięsa jakby to był bernardyn a nie pięć kilo psa... :evil_lol: Po krótkiej uświadamiającej rozmowie pani się zgodziła na sterylkę, powiedziała, że jak podpisze ten papierek (umowę ;)) to jej już nie odda, chyba, że z policją przyjdziemy :diabloti: Ich suczki do tej pory nie były ciachnięte ale były pilnowane. Małe mieli tylko raz od jamniczki, bo chcieli mieć, to było dawno temu no i zostawili sobie szczenię. Sunia nie będzie spuszczana tak na osiedlu, chodzi na flexi i w łańcuszku z adresatką. Weterynarz będzie przyjeżdżał do domu, żeby nie stresować suczki wyjazdami do przychodni. ... i prawie nie płakałam :oops: No ale nie przy suce, żeby jej smutno nie było :oops: Wiem, że trafiła najlepiej jak mogła, będzie spała na łóżku i siedziała całymi dniami na kolanach... Ale tak pusto teraz... :-( I nikt nie merda jak się wraca do domu... Nie nadaję się na DT :oops: Quote
Laima Posted September 17, 2009 Posted September 17, 2009 Evl, dzielna kobieto. :) Cieszę się, że udało się wybrać dobry dom. Miałaś może wiadomość, czy sunia rozpaczała? Mam nadzieję, że ja tak dopieścili nowi państwo, że nie zdążyła zatęsknić :). Quote
evel Posted September 17, 2009 Posted September 17, 2009 Nie wiem czy rozpaczała, szczerze mówiąc jak już podpisałyśmy umowę, wsadziłyśmy ją pani na ręce a ja szybko uciekłam i rozkleiłam się dopiero w samochodzie :oops:, państwo nie dzwonili a ja nie chcę naciskać jak na razie :oops: Może po weekendzie zadzwonię i spytam jak tam. Nie wiem, jak osoby tymczasujące oddają później swoje tymczasiątka... Ja jak już będę 'na swoim' będę chyba miała same 'wieczne tymczasy' :evil_lol: bo żadnego nie będę umiała oddać :oops: Nina - Lusia będzie spała w łóżeczku z państwem i będzie noszona na rączkach i w ogóle traktowana jak królewna... Mam nadzieję, że przez pierwszy tydzień nie da im za bardzo popalić... Panią uprzedziłam, że cieczkowo sobie potrafi podsikać w domu :roll: a pani powiedziała, że ona od trzydziestu lat miała psy, głównie suczki i nic jej już nie zaskoczy ;) No i stres mi opadł i mnie chyba jakieś choróbsko bierze :splat: A miałam mieć swoje własne urodzinowe ognicho w sobotę :roll: KOCHANI, ZMIEŃCIE TYTUŁ! Quote
zmierzchnica Posted September 17, 2009 Posted September 17, 2009 Wierzę, że Ci ciężko, ale to była dobra decyzja ;) Pewnie jakbyś miała swojego pupila to inaczej by było, czuje się ulgę zwykle, że już nie trzeba na trzy raty wychodzić, uważać, żeby nie było pogryzień czy kłótni itd :evil_lol: Mam nadzieję, że z Ninki-Lusi nie wyjdzie diablątko jak ją państwo tak rozpuszczą :diabloti: Gratuluję silnej woli :p Oby mała się zaaklimatyzowała szybko i wszystko było dobrze. Cieszę się, że pani zgodziła się na sterylkę :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.