Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dowiedziałam się niedawno, że niedaleki mój znajomy kupił sobie suczkę yorka, a raczej dwie suczki. Nic nie byłoby w tym dziwnego, gdyby nie to, że on je chce rozmnażac dla kasy. Dodam tylko, że suczki obie są niby rasowe, ale nie rodowodowe, czyli kundelki. Czy można coś z tym zrobic?
Tłumaczenia słowne nic nie pomagają, bardzo uparty typ. Proszę o radę, dziękuję

Posted

Postraszyć chorobami dziedzicznymi u szczeniaków po rodzicach niewiadomego pochodzenia... Demolką w mieszkaniu, zaszczanymi podłogami, piskami szczeniąt w nocy, kosztami weterynarza i karmy, możliwościami powikłań przy i po porodzie częstymi u tak małych ras => możliwością śmierci suki i szczeniąt...

Jeśli po ludzku nie dociera - gdy psy nie będą miały należytej opieki: policja, TOZ. No i oczywiście urząd skarbowy. Sprzedaż szczeniaczków domowej produkcji jak najbardziej podlega opodatkowaniu, tylko jakoś mało który rozmnażcz się kwapi do płacenia.

Aczkolwiek, jeśli psy będą zadbane, podatek płacony - z prawnego punktu widzenia NIC nie można zrobić...

Posted

Postraszyć możesz też kodeksem karnym (ale czy się przejmie?), który mówi o odpowiedzialności karnej za świadome wprowadzenie w błąd w celu uzyskania korzyści majątkowej. Jeśli "hodowla" będzie zarejestrowana w US, czyli będą płacone podatki, to chyba musi być coś w rodzaju umowy kupna-sprzedaży, faktury, paragonu - nie wiem - czegoś, na podstawie czego rozliczać się będzie z urzędem. A tam musi być przedmiot umowy, czyli co - pies rasy york? Hipotetycznie ktoś może uznać, że kupuje yorka a potem przekonać się, że nie może tego yorka wystawiać - no więc york, czy nie york? Z punktu widzenia potencjalnego wystawcy jest to świadome wprowadzenie w błąd celem uzyskania korzyści majątkowej.
Naciągane jak diabli, ale ludzie boją się skarbówki i kodeksu karnego ;) Powodzenia

Posted

Wątpie ,żeby się przejął.Jak ktoś ma przedmiotowe podejście do psów to nic tego nie zmieni.Choroby dziedziczne nie będą go interesowac ,ważne że sprzeda szczenięta a sprzeda na pewno bo Yorki to chodliwy towar...

Posted

Co za ludzie...Myślą sobie ze jak kupią dwie suki yorki to sie kokosów dorobią masakra....Nie wiem co można zrobić ale może serio postraszyć że takie małe rasy mają trudności z porodem, choroby dziedziczne i czyms jeszcze...Ludzie nie mający jakiegokolwiek pojęcia o rasie czy nawet o psach myślą że jak kupią yorka to sie wzbogacą nie liczą że karma kosztuje, szczepienia, odrobaczenia, krycie, potem sczeniaki itp już nie mówiąc o kosmetykach i tym podobnych....Niedawno dalszej znajomej o mało suczka nie zmarła bo zaczeła rodzić w 56 dniu ciązy,miała dwa szczeniaki, jeden sie zaklinował podczas porodu, była cesarka i niestety oba były martwe a suczka ledwo z życiem uszła, zrobiono jej od razu sterylkę...

Posted

niestety do tego typa nie dociera jakie kolwiek tłumaczenie, proszenie ( grozic jeszcze nie zaczęłam). Choroby dziedziczne? No i co z tego, to nie mój problem (przyszłych właścicieli), hmmm demolką? pewnie je zamkną w kojcu,coś podobnego do ONka już tam siedzi, koszty weterynarza? na wsi o ile już szczepią to góra na wściekliznę i to nie zawsze, karma? hmm resztki ze stołu, ew jakieś kadłubki albo chappi lub tym podobne, komplikacje przy porodzie? będzie następny piesek...

To jest taka wieś zabita dechami, gdzie psy szczekają d**ami, gdzie asfalt na noc zwijają. Żadne argumenty nie docierają. Są pieski, jest i kasa, musi byc zarobek, pojedzie się na Rybitwy do Krakowa i się sprzedadzą. A jak nie tam, to gdzie indziej. I już.
Pisałam to oczywiście w ironii, to jest myślenie takich ludzi od pługa oderwanych

Posted

Niestety, zwierzęta nie wybierają sobie właścicieli. Coraz więcej takich ,,ludzi'', a niestety zbyt na yorki nawet bez rodowodu ogromny. Zarobki też nie małe, ale skoro ten ,,pan'' ma takie podejście do zwierząt to nie będzie odpowiednio utrzymywał. York to nie pies na podwórko, jeśli nie zapewni im odpowiednich warunków bytowania, opieki weterynaryjnej, żywnościowej to będzie łamał Ustawę o Ochronie Zwierząt.
Do tego brak zabiegów przy szczeniakach, odrobaczanie, szczepienia doprowadzą do zgonów małych. Jeżeli nie będzie odrobaczał dorosłych osobników to rozwiną się choroby, którymi zarazi się on i jego rodzina.
Jeżeli będzie łamał artykuły z Ustawy to należy zgłosić sprawę odpowiednim służbą, skoro to wiocha, albo najbliżej zlokalizowanej organizacji prozwierzęcej.
Niestety, na rozmnażanie jeżeli wszytko będzie prawnie, a zwierzęta są otoczone troską i opieką nie ma większego wpływu.

Posted

ewentualnie je odrobaczy jak wspomnę, że robaki przeniosą się na jego dzieci-ma dwójke i zaszczepi na wściekliznę, zawsze mogę postraszyc policją, bo ona bardzo się do tego czepia, zwłaszcza tam gdzie on mieszka. cóz ja mogę więcej? na trzymanie takich psów w kojcu też paragrafu nie ma, bo przecież to "tylko" pies :mad:

co innego mogę? jak narazie z tego co się orientuję psiny mają ok 5-6 miesięcy, więc jeszcze "mają czas" :mad:
normalnie nóż mi się w kieszeni otwiera jak słyszę takie rzeczy, ale za każdym razem jak wspomnę o sterylce lub wogóle o ochronie, to jestem wyzywana od wariatek itp, żebym lepiej sobie dziecko zrobiła a nie psami się zajmowała! a mi na przekór marzy się założenie hodowli psów. Jak o tym wspomniałam mojej Rodzinie, to popukali się po głowie i od wariatek już mi zaczęli wyjeżdżac i o tym dziecku. Człowiek nie może już miec własnych marzeń, tylko podporządkowac się ogółowi... :mad:

Posted

Jak odrobaczy to dobrze, ale szczepionka na wściekliznę dla szczeniaków nie wystarczy. Takie psiaki mają skłonności do łapania chorób wirusowych tylko, że ta szczepionka jest drogawa.

Z tym, że to tylko ,,pies'' to się nie zgodzę. Co do paragrafu do przetrzymywania yorka, który nie nadaje się na podwórko i do kojca proponuję powołać się :
Ustawa o ochronie Zwierząt z dnia 21.08.1997r.
Art.4
Ilekroć w ustawie jest mowa o:
15) właściwych warunkach bytowania-rozumie się przez to zapewnienie możliwości egzystencji, zgodnie z potrzebami danego gatunku, rasy, płci i wieku.
17) zwierzętach domowych- rozumie się przez to zwierzęta tradycyjnie przebywające wraz z człowiekiem w jego domu lub innym odpowiednim pomieszczeniu, utrzymywane przez człowieka w charakterze jego towarzysza.

Art.9
Zwierzęta domowe.
1. Kto utrzymuje zwierzę domowe, ma obowiązek zapewnić mu pomieszczenie chroniące je przed zimnem, upałami i opadami atmosferycznymi, z dostępem do światła dziennego umożliwiającego swobodną zmianę pozycji ciała, odpowiednią karmę i stały dostęp do wody.

Na brak opieki weterynaryjnej są inne artykuły.

Powołując się na Art.9 dotyczący zwierząt domowych york nie może być na dworze i w kojcu.
Jako osoba na co dzień zajmująca się zwierzętami często można spotkać określenie wariatka od ludzi nie wychowanych, prymitywów. Jak ktoś mówi, aby zająć się dziećmi to mówię, że dzieci mnie nie kręcą, bo na głupią sugestię taka odpowiedz.

  • 3 months later...
Posted

Temido , że ludzie gadają głupoty - ,,zajmij się dziećmi a nie psami" to nawet nie odpowiadaj na takie zaczepki. Jestem właścicielką 2 psów i 2 kotów chociaż mam 4 zadbanych dzieci i też słyszę wobec siebie takie debilne komentarze.Przestałam się tym przejmować.Więc nie myśl co ludzie mówią tylko rób swoje.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...