naomi Posted May 1, 2005 Posted May 1, 2005 Spodziewam sie dzidziusia :lilangel: i nie wiem jak przygotowac moja bulinke na jego nadejscie. Czy powinnam zaczac juz teraz (porod w pazdzierniku) czy poczekac az dzidzius juz bedzie na swiecie? Moze ktos ma jakies sprawdzone metody? Dodam ze moja psina jest bardzo lagodna i jak widzi male dzieci to od razu chce sie z nimi bawic :multi: Quote
coztego Posted May 1, 2005 Posted May 1, 2005 Katerinas niedawno urodziła, może ją podpytaj jak przygotowywała swoje suki na przybycie maluszka. 8) Quote
karolaGd Posted May 6, 2005 Posted May 6, 2005 witam naomi czesto proponuje się aby pies wąchał nppieluszke, dobrze by bylo jak by któraś z twoich znajomych miała dziecko. jeżeli masz juz wózek pokazywać mu go tylko brń cie panie boże żeby nie skakał na niego bo wiesz jak bedzie tam już dziecko to może ten wózek wywrócić. a jeszcze jedno dobrze by było jakby osłuchał się trochę z płaczem pozdrawiam Quote
Marta Chmielewska Posted May 9, 2005 Posted May 9, 2005 Moja dzidzia ma co prawda już prawie 5 lat :lol: ale jak się urodzila też był już pies w domu. Dodam do rad, że dobrze by było faktycznie już teraz psa oswajać z dziecmi, ale możliwie małymi i żeby spotkania te miały tylko przyjazny charakter. Nie na zasadzie: dziecko urwie psu ucho, wydziobie oko i ugryzie w ogon :wink: Dobrze jest, żeby nie zabronić psu kontanktu z dzieckiem, nie izolować go od malucha, dać nawet polizać po policzku czy rączce, nie zamykać psa w innym pokoju czy zabronić wchodzić do pokoju dziecięcego (o ile takiego zakazu nie ma od zawsze, tak jak u mnie, pies ma zakaz wchodzenia do dziecięcego pokoju, ale tak było od dnia w którym się u nas pojawił). Brać psa na spacery razem z dzieckiem i często, na początku, dawać psu smakołyki w pobliżu dziecka. To wszystko oczywiście zda egamin wtedy, gdy faktycznie pies jest zrównoważony i masz do niego zaufanie. Nie powinnaś sprawić, by pies poczuł się odepchnięty, niechciany i zagrożony przez małe wrzeszczące i pachnace zupełnie inaczej stworzenie. Nie jest to łatwe, pamiętam po sobie, kobieta po porodzie bardzo zmienia swoje podejście do świata i bardzo dużo matek we wszystkim widzi zagrożenie, nawet we własnym, ukochanym psie. I najchętniej skupilaby uwagę tylko na dziecku, przez co zwykle i pies i mąż mają bardzo w plecy... :-? :wink: Quote
madzik23 Posted August 5, 2005 Posted August 5, 2005 Czesc wszystki! jestem w rozpaczy.Mój chłopak ma psa, amstaffa, 9 letniego, kochane psisko nad życie. Ale pojawił sie problem. Pies stał sie agresywny w stosunku do 12 miesięcznej bratanicy mojego chłopaka. Agresja pojawiła sie nagle, jak mała nauczyła sie chodzić i biega po domu sama. Pies rzuca sie na nią, albo ją goni, tak jakby traktował jak zabawkę, albo zwierzynę do pogoni. Patrzy na nią dziwnie, jakby nie wiedział co to jest. Mała też sie boi psa, piszczy i płacze a to psa wprawia od razu w stan agresji. Te jego objawy nasilają sie z każdym dniem. Rodzice dziecka chca psa uśpić, my (tzn ja moj chlopak) bardzo bysmy tego nie chcieli bo kochamy psiaka nad zycie. czy jest ratunek????? Pytam sie was bo jestescie specjalistami w dziedzinie psiaków (czytałam wasze posty) Poradźcie mi? Kastracja pomoze? leki na uspokojenie?hormony? Nie wyobrażam sobie zycia bez tego futrzaka. Ale tez nie jest mi obojetne bezpieczeństwo małej. Przedstawie wam zachowanie psa. Zanim mała zaczeła chodzić to uczyła sie chodzić w chodziku, wiadomo że dziecko trzeba mieć na oku wiec jak biegała w chodziku to zawsze ktoś z nią był. Pies nie reagował,leżał,patrzył na nią, jak nawet wjeżdzła mu na łapy to tylko wstawał i odchodził. Ale Po kilku tygodniach zauważyłam że zaczał lizac ja po twarzy jak chodziła w tym chodziku, wtedy mama małej krzykneła na niego. Wolf lubi lizac po uszach, mała tez probował ale uraził jej uszko zębami i był płacz. Wtedy został zamkniety w innym pokoju, uważałam to za bład ale ja niestety nic nie mogłam w tej kwestii zrobic( nie mój pies, nie mój dom itd) . Ale wczoraj(nie bylo mnie przy tym) pies rzucił sie na mała, ona była w pokoju, chodzi juz sama, on w korytarzu, z wielkim impetem podbiegł do niej i chciał ja chwycić za nóżke, całe szczeście że matka zdarzyła ją wziąć na ręce. Oczywiście dużo krzyku przy tym było-pies zamkniety w pokoju. Pies musi mieszkać z mała, jest karny, przeszdł szkolenie, reaguje na komendy każdego domownika, lecz jego panem jest mój chłopak. ( ja z tego względu mam przywileje u psa). Co do tego czy chce sie z nią bawić to nie, też mam psa i wiem jak pies zachęca do zabawy a to sa ewidentnie zachowania dominacyjne, chcące podporządkowac mała. Wszystko zaczeło sie jak mała staneła na nóżki, póki była noszona na rękach było wszystko dobrze. Wiadomo wyżej niż pies-wyższa pozycja idt,ale jak zeszła do jego poziomu to zaczeły sie problemy. Nigdy nie miał kontaktu z dziećmi, z opowiadań mojego chłopaka on raczej za dziećmi nie przepada. Jest to raczej pobudliwy pies, bardzo energiczny, lubi gryść (przedmioty, ludzkie rece dla zabawy) całym swoim ciałem cieszy sie jak przyjde do domu, jest baaardzo silny, jest duzy jak na przedstawiciela swojej razy, wazy 40 kg. Pomimo swojego wieku jest zawsze skory do zabawy. ogolnie nie ma popędu łowieckiego, wydaje mi sie że jego zachowanie to raczej dominacja. Nie chcemy go wydawac, prosze znacie jakiegoś behawioryste?z Poznania? Jestem bezsilna bo to nie ja podejme decyzje tylko ta rodzina,ale chciałabym im podsunąc chociaż sposób, chce mu uratowac zycie, stane na rzęsach żeby było dobrze. ehh może wydzielenie specjalnego miejsca dla psa pomoze i sesja z behawiorystą. Co wy na to? Jęsli jakies pytania jeszcze to piszcie, może pominełam cos istotnego,ale nie wiedziałam że to ważne. Pilnie potrzebuje wobec tego namiarów behawiorysty z Poznania. dziękuje za każda odpowiedź. Quote
anabelka Posted August 9, 2005 Posted August 9, 2005 Spróbuj skontaktować się z Fish. Adres jej strony to: http://www.urban.poznan.pl/index.html , tam są namiary na nią. Uważam, że jest świetna i warto spróbować. Quote
Maya_Alex Posted September 12, 2005 Posted September 12, 2005 Do madzik23: Pies traktuje małe dziecko jak członka stada. Gdy zaczyna chodzić może się zdarzyć, że będzie go pilnował i próbował "zaganiać", gdy bedzie sie oddalać. Dlatego gryzie, najczęściej w kostki. Do naomi: Gdy pojawia się dziecko pies nie może poczuć się odtrącony. Wtedy zrobi się zazdrosny i może zrobić krzywdę dziecku. Należy poświęcać mu odpowiednia ilość czasu i jak juz ktośwspomniał nagradać pozytywne zachowania - pochodzenie do wózka, spokój, opanowanie. Quote
LALUNA Posted September 12, 2005 Posted September 12, 2005 Jest to raczej pobudliwy pies, bardzo energiczny, lubi gryść (przedmioty, ludzkie rece dla zabawy) całym swoim ciałem cieszy sie jak przyjde do domu, jest baaardzo silny, jest duzy jak na przedstawiciela swojej razy, wazy 40 kg. To już źle swiadczy o psie i szkoleniu. Możecie wykastrować, trochę łatwiej bedzie go opanować. Tylko ze on ma 9 lat i juz utrwalone nawyki. Nawet psi behawiorysta nie zaradzi aby pies z dnia na dzień stał się spokojniejszy. A tu trzeba by było zmiany natychmiastowej, bo w kazdym momencie moze dojsć do niebezpiecznego spiecia. Bo nie wiem czy można upilnować psa i dziecko gdy mieszkaja po jednym dachem. Moze weź go do siebie i zacznijcie szkolenie od początku i nie pozwólcie aby zatracał kontakt z obecna rodziną, ale pod kontrolą. PIes i dziecko nigdy nie mogą być sami. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.