doddy Posted January 28, 2010 Author Posted January 28, 2010 Tekst do ogłoszeń: AST Fundacja na Rzecz Zwierząt Niechcianych poszukuje nowego domu dla 7 miesięcznej pitbullki red nose o imieniu KONA. Kona to młodziutka, prześliczna, ur. 02.07.2009r., czekoladowa pitbullka. Trafiła do nas w wieku 5 miesięcy ze schroniska, zwrócona z poprzednich adopcji. Jest słodkim psim dzieciakiem, chętnym do zabaw, pracy z człowiekiem, nauki. Uwielbia zabawy z psami, nie wykazuje agresji. Kona jest nauczona życia w mieście, w mieszkaniu. Zna podstawowe komendy przydatne w codziennym życiu. Jeśli chciałbyś dać Konie nowy dom skontaktuj się z Fundacją AST: telefonicznie: 0501 797 018 albo mailowo: fundacjaast@o2.pl Kona obecnie przebywa w domu tymczasowym w Warszawie. Warunkiem adopcji suni jest sterylizacja po pierwszej cieczce. Quote
zuza911 Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Znalazłam chwilkę, więc poogłaszałam Dziewczynkę;) Pierwszego chętnego miałam już 15 minut po wstawieniu ogłoszenia:cool3: oczywiście wysłałam do Ciebie, Doddy Quote
doddy Posted January 31, 2010 Author Posted January 31, 2010 Ja dostałam już 3 maile o nią. W stylu: "chcialbym adoptowac tego pieska ;) widzialem go juz nie raz na roznych stronach wysterylizuje ja po [pierwszej cieczce .. tylko prosze ,, chce tego psa." To jest dosłowny cytat. Jedna pani sensownie napisała, ale myślała, że Kona jest w Białymstoku. ZUZA, OGROMNIE DZIĘKUJĘ CI ZA POMOC!!! Jak będziesz się nudzić, to chętnie podeślę kolejnego :) Szkoda, że o Migę nikt nie pyta. Quote
zuza911 Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 możesz podsyłać;) z 'naszymi' jestem na bieżąco, więc jak mam chwilę to mogę ogłaszać Quote
blue.berry Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 dziewczyny, wzięłybyście przesunęły Kone do działu adopcji i zmieniły tytuł bo jest mega mylący. do tego te fotki rozkoszne - nic innego tylko faktycznie "już w domu" Kona pięknie rośnie. Będzie z niej cudna sunia. Quote
doddy Posted January 31, 2010 Author Posted January 31, 2010 Napiszę do Moda. :) Kona będzie duuża dziewczyna, bo już jest większa od naszych potworzyc. Ale jest coraz piękniejsza i proporcjonalniejsza. Quote
doddy Posted February 14, 2010 Author Posted February 14, 2010 Zapraszam ciotki i wujków na wątek amstaffki Sisi, która będzie musiała mieć operowaną łapę. Jest nam bardzo potrzebna Wasza pomoc. http://www.dogomania.pl/threads/179752-AMSTAFFKA-z-urazem-A-apy-bez-opieki-weterynaryjnej-PILNIE-POTRZEBUJE-POMOCY Quote
doddy Posted February 20, 2010 Author Posted February 20, 2010 Przekładają co chwila swoją wizytę. Więc nie bierzemy ich super poważnie... Quote
doddy Posted February 24, 2010 Author Posted February 24, 2010 Wstawiliśmy aukcje cegiełkową na sterylki: http://www.allegro.pl/item936336909_fundacja_ast_by_uchronic_niewinne.html Może ktoś zechce pomóc chociaż 5zł. Quote
doddy Posted February 28, 2010 Author Posted February 28, 2010 Kona wczoraj zamieszkała z nową rodziną w Wyszkowie :) Zamieszkała u rodziny zoolubnej, w towarzystwie 13 letniej szanucerki miniaturki, kota, kanarka i zeberek. Z dzisiejszych wieści, wiem że całkiem dobrze dogaduje się ze sznaucerką. Gorzej z kotem... ale rodzina się nie poddaje, bo czas jest dobry na wszystko. Mam fotki z pierwszego dnia w nowym domu, ale wstawię już jutro :) Quote
doddy Posted March 1, 2010 Author Posted March 1, 2010 Rodzina Kony vel Kory jest w niej zakochana! Z Pepisią Kona już w miarę dogadała, tj śpią nawet na 1 posłaniu. Gorzej jest z kotem, bo pan domu chodzi zły jak osa. Sąsiedzi są nią zachwyceni. Na spacerach Kona grzeczna, w ogródku strasznie chętna do biegania, ale na razie na ogródek wychodzi na smyczy bo tarasy są tak oblodzone, że ślizganie się na nich może grozić złamaniami. :mrgreen: Foteczki z nowego domu. Quote
zuza911 Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 No to miała dziewczyna szczęście:multi: Ależ ona jest wieeelka:cool3: Quote
blue.berry Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 ale fajnie !!! jak dobrze ze ta cudna dziewczynka ma już swój dom. super! bardzo się cieszę! Quote
agnieszka32 Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 Strasznie się cieszę, że ma niunia taki fajny domek!!! Quote
doddy Posted March 7, 2010 Author Posted March 7, 2010 Kona vel Kora zaakceptowała ptaszki jako wyposażenie domu i nie zwraca na nie uwagi. Z kotem zaś wszystko jest na dobrej drodze ku rozejmowi. Ideału jeszcze nie ma, ale nie zdziwię się jak kiedyś wstawię ich wspólne fotki. Quote
doddy Posted March 13, 2010 Author Posted March 13, 2010 Dostałam cotygodniowy raport co u Kony vel Kory i jak postępy. Rodzinka w niej zakochana, oprócz kota. :mrgreen: Quote
doddy Posted March 24, 2010 Author Posted March 24, 2010 Cotygodniowe wieści od Kony. Witam Pani Kasiu Kora jest pełnoprawnym członkiem naszej rodziny. Nikt nie wyobraża sobie tego domu bez niej.To wspaniały i niesamowity pies.Jesteśmy baaardzo wdzięczni Pani Agnieszce za to,że ją tak dobrze wychowała i my teraz nie mamy z Korusią żadnych problemów. Poza tym to z pewnością bardzo mądra suńka. Już oswoiliśmy się z nią i wiemy np. że można ją zostawic w domu nawet na kilka godzin i NIC nie zrobi. Czasami tylko jak ktoś zapomni położyć buty na półce to przyniesie je do swojego posłanka,ale ich nie gryzie. Na spacerach zczyna ładnie zatrzymywać się przed przejściem przez ulicę, zapomina o tym gdy jest mocno ,,rozkojarzona,,ale jest bardzo karna i upomniana patrzy jakby chciała powiedzieć <<przepraszam,już nigdy więcej,,trochę napewno zepsuliśmy to co Pani Agnieszka wypracowała, chociażby spanie na kanapie, ale jak nie rozpieszczać tak wspaniałego i słodkiego psiątka. Z kotem stosunki nadal na wojennej ścieżce,ale głównie to Lasiek jes stroną atakującą. Ale on też nie jest już tak przerażony jej obecnością. Raczej unika kontaktów, ale chodzi już po domu jak ona cichutko gdzieś śpi, ostatno nawet zszedł z góry , chodził prężąc się po poddłodze, na kanapie siedziała Dominika i obok niej spała Kora, Lasiek wskoczył córce na kolana ,domagał się drapania i obwąchiwał wszystko dookoła, łącznie z Korą. Dopiero po chwili dotarło do niego CO obwąchuje i z wiewiórą na ogonie zwiał na górę . Często nawet gdy Kora jest w pobliżu zajada coś ze swojej miseczki , byleby Kora była w bezpiecznej odległości. Korusia nadal nie jest kobietą :)...... W ostatni weekend byliśmy nad morzem. Podróz w tamtą stronę Kora zniosła średnio dobrze,nie wymiotowała ,ale śliniła się mocno i widać było że się żle czuje. Była smutna w samochodzie,tak jakby bała się że to podróz do innego domu..... Pogoda nie była najpiękniejsza - padał deszcz ,ale to chyba lepiej dla nas, bo na plaży było pusto i zajęliśmy się tylko zabawą i wreszcie widzieliśmy Korę naprawdę zmęczoną. Szkoda że Korusia musiała tak długo czekać na dom,ale jesteśmy szczęsliwi,że to właśnie na nas czekała Pozdrawiamy serdecznie i ślemy soczyste buziaki od Kory dla Pani,Pani Agnieszki i Pana Krzyśka Quote
doddy Posted April 23, 2010 Author Posted April 23, 2010 Dawno nie pisałam co u Konusi. U niej wszystko dobrze. Przesadza tylko kwiatki w ogródku z panciem, ale... jest tak ukochana, że wszystko jej wybaczają. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.