JamniczaRodzina. Posted September 19, 2010 Author Posted September 19, 2010 Chłopak miał brzydką narośl dość szybko rosnącą obok pojawiła się druga i jeszcze tłuszczaka który ponoc był wynikiem urazu w sumie ponad 30 szwów. Quote
yunona Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 O jej jaki smutny pysio, musi cierpi biedaczek.:shake: Ale jak się zagoi (jak na psie) to dopiero będę brykać:eviltong: :loveu::multi:. U Ferci wet stwierdził malutkie guzki na dwóch cysiach, których ja nie namacałam i do obserwacji, a Harutek ma serduszko do naprawy (szmery). Za tydzień komplet szczepień a za dwa robimy echo serca inżynierkowi. Ogólnie wet po relacji mojej o Harrym sam zauważył, że nie da się prawie dotknąć, wszystko w namordniczku, i że jednak nerwusek. Zmieniłam weta i proszę wreszcie zainteresowanie psem a nie kasą. Zdrowiej nam jamniczku śliczny (nie wiem który to:oops:) , buziaki od nas :loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
JamniczaRodzina. Posted September 22, 2010 Author Posted September 22, 2010 Witamy :) To Bazyli, miał wycinane 2 narośle nowotworowe które wyglądały jak kleszcz, bardzo miłe w dotyku ale rosły szybko przy okazji jeszcze okazało się że ma tłuszczaka na brzuchu więc 3 miejsca w sumie miał robione. Kaftan ochronny przed lizaniem w końcu szwy są bardzo smaczne :) Teraz już mu rośnie sierść, wygojone jest i tak jak mówisz wygoiło się jak na psie :) Coś podobnego, u nas Harutek był pokorny jak baranek i namordniczka nie potrzebował ;) Quote
Isadora7 Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 No tak ja też mam wetów których moje jamole tolerują i takich przy których dostają szału, poza Gangą ona kocha wszystkich Quote
yunona Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Elu, Harutek ogólnie jest przefajnisty, ale legowiska broni zaciekle pokazując kły i siebie. Głaskać a owszem, nawet drobne dłubanko, ale u weta musiałąm użyć namordniczka, żeby nie pogryzł. Warkolił okrutnie.On siebie broni niesamowicie. Musi nieźle mu dokopali poprzednicy:-(, bo ciągle jest lękliwy. On już chyba taki zostanie, z tym , że jest b. posłuszny , na spacerkach trzyma się mnie zawsze ogląda się czy idę, jest na każde zawołanie. Jak siadam na kanapę zawsze mi się coś czarnego do d....y przyklei. Myślę, że mnie b. lubi.:eviltong: :diabloti: Ale cały czas jest bez pogryzień (odpukać!):evil_lol: Quote
Isadora7 Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 yunona napisał(a):Elu, Harutek ogólnie jest przefajnisty, ale legowiska broni zaciekle pokazując kły i siebie. Głaskać a owszem, nawet drobne dłubanko, ale u weta musiałąm użyć namordniczka, żeby nie pogryzł. Warkolił okrutnie.On siebie broni niesamowicie. Musi nieźle mu dokopali poprzednicy:-(, bo ciągle jest lękliwy. On już chyba taki zostanie, z tym , że jest b. posłuszny , na spacerkach trzyma się mnie zawsze ogląda się czy idę, jest na każde zawołanie. Jak siadam na kanapę zawsze mi się coś czarnego do d....y przyklei. Myślę, że mnie b. lubi.:eviltong: :diabloti: Ale cały czas jest bez pogryzień (odpukać!):evil_lol: Ja już to gdzies mówiłam/pisałam ale powtórzę. Jestem pełna podziwu dla twoich metod wychowawczych. HArutek i Ferka sa zdyscyplinowane i posłuszne, czego nie mogę powiedzieć o swoich. Quote
Isadora7 Posted September 25, 2010 Posted September 25, 2010 [FONT=Arial Black]Elu 100 lat w zdrowiu[/FONT] Quote
yunona Posted September 25, 2010 Posted September 25, 2010 Proszę od mnie również przyjąć Najserdeczniejsze Życzenia Urodzinowe i bezczelnie podpinam się pod piękny bukiet od Isadory .:new-bday::drink1::cunao::Rose: Quote
JamniczaRodzina. Posted September 26, 2010 Author Posted September 26, 2010 Dziękuję bardzo.Bukiet cudny :) Quote
Celina12 Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 Ostatnio zyję tak ,że zapominam o urodzinach...wstyd -:oops::shake: Bazyliszek pocięty...biedaczek ale widzę że wszystko ok... Poproszę o fotki całej gromadki-oczywiście jeśli czas pozwoli Quote
JamniczaRodzina. Posted December 5, 2010 Author Posted December 5, 2010 [IMG]http://img541.imageshack.us/img541/2846/dsc02077x.jpg[/IMG] Quote
JamniczaRodzina. Posted December 5, 2010 Author Posted December 5, 2010 [IMG]http://img222.imageshack.us/img222/8607/dsc02078y.jpg[/IMG] [IMG]http://img255.imageshack.us/img255/9931/dsc02083.jpg[/IMG] [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/9792/dsc02080kk.jpg[/IMG] Quote
wieso Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 hi,hi,hi na zdjeciu jak plug odsniezajacy :). Piekne jamniki takie jak moje z dziecinstwa..... Quote
yunona Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 Ale super zdjęcia! Jamniorkom dupki chyba szybko pomarzły po takim bieganiu po śniegu.:eviltong::loveu: Quote
JamniczaRodzina. Posted December 30, 2010 Author Posted December 30, 2010 Dzisiaj zakupiłam na promocji w markecie nowe czapeczki do jutrzejszej sesji noworocznej. Jamniory są w stanie wytrzymać 2 minuty i ściągają czapki. Amik wytrzymuje 10 sekund i się buntuje. Jutro fotorelacja i obiecany filmik instruktażowy "nauka robienia zdjęć grupowych jamników" Quote
bianka0 Posted December 30, 2010 Posted December 30, 2010 One naprawdę wytrzymują dwie minuty ? Jestem pełna podziwu co do metod wychowawczych :roll: Quote
JamniczaRodzina. Posted December 30, 2010 Author Posted December 30, 2010 Hmm nie stosujemy żadnych metod wychowawczych. Po prostu to są flegmatyczne psy i po 2 minutach orientują się że coś mają na głowie :D Quote
bianka0 Posted December 30, 2010 Posted December 30, 2010 U mnie w domu teoretycznie wszystkie są chore i stare, ale spokojnie wcale nie jest. Jedno ciągle poruszające się kłębowisko pod nogami. Bardzo podobało mi się jak synek matrioszki, kiedy był u nas powiedział, że bardzo trzeba uważać gdzie się stawia nogi, bo nagle można nadepnąć na psa. One są tak ruchliwe, że trudno nawet ogarnąć, czy są wszystkie. Ciągle, biegam po domu i liczę, czy któryś nie został na dworze. A czapeczki.... nie utrzymują się nawet sekundy. :evil_lol: Quote
JamniczaRodzina. Posted December 31, 2010 Author Posted December 31, 2010 Amik ze świnką kiedy jeszcze była w całości :diabloti: Amik z Bazylem, relaks podczas sprzątania. Obiecany filmik instruktażowy. Niestety ale dzisiaj nie chciały współpracować 4 psy, 3 były grzeczne i stały ładnie. Nie działało na nich nawet hasło "dzień dobry" po którym wskakują na stół i wyglądają przez okno. [video=youtube;6dhZBxfc3NM]http://www.youtube.com/watch?v=6dhZBxfc3NM[/video] To już sesja sylwestrowa Quote
Isadora7 Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 A Amik jakby zawsze był w tym stadku. A ja mam w domu cyrk na kółkach. Nie widziałam dawno tak przerażonego psa jak moja TYMCZASOWICZKA Ganga. Wróciłam z pracy i wyszłam z jamolami. Ona dostała takiego amoku, ze zaczęła się kręcić wokół własnej osi z prędkością swiatła. Panika w oczach, cały czas wbita we mnie. Co ta bida musiała przeżyć :(:(:( Quote
JamniczaRodzina. Posted December 31, 2010 Author Posted December 31, 2010 Niech się spełnią noworoczne życzenia, te łatwe i te trudne do spełnienia. Niech się spełnią te duże i te małe, te mówione głośno lub wcale. Niech się spełnią te wszystkie krok po kroku w nadchodzącym Nowym Roku! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.