Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No tak Celinko, bo Ty masz w domu sunię i pieski, więc coś z tym zrobić trzeba było. U mnie jak była moja Pepsi to też była wysterylizowana. A teraz to ja nie chcę kastrować psiaków, raz dla tego, ze wiem iż nigdy ich nie dopuszczę do rozmnożenia a dwa mam okropnego stracha po tym jak sąsiadka swojego psiaka wykastrowała i on po jakimś czasie odszedł. Zachorował miał coś z pęcherzem i cewką moczową i weterynarz powiedział, że gdyby nie był kastrowany to jeszcze może by się go udało uratować a tak to nic sie nie dało zrobić choć był cewnikowany i leczony.
Nie mam potrzeby aż takiej ingerencji w ich naturę- jakoś to przetrzymam- albo i nie ;)

Pozdrowionka :loveu:

Posted

TAK ale mój Hektorek miał chorą prostatę i kastracja mu pomogła...i wiesz jak kiedyś będę miała jeszcze samczyka to dla zdrowotności poddam go zabiegowi...a chora prostata u psa-makabra :shake:

Posted

Oj, Celinuś tylko mi tu zaraz osobiście proszę nie odbierać tego co napisałam osobiście. Przecież wiem, ze u Ciebie Hektorek musiał zostać wykastrowany w celach zdrowotnych a Dumcia miała sterylkę, bo jest sunią wśród piesków i to jest akurat najlepsze wyjście z sytuacji- u mnie też tak było.
I wiem, ze chora prostata tak samo jak u mężczyzny nie tylko psa jest makabrą. Konsultowałam sie w tej sprawie z wetem i on sam mi odradził kastrację dla samej kastracji, jakby nie było jest to jednak ingerencja w naturę, i wcale jak mi tłumaczył niekoniecznie jest wtedy zdrowotna. Przytoczył mi właśnie taki ludzki przykład- prostaty u mężczyzny. Gdyby w przypadku, któregoś mojego psa kastracja byłaby konieczna , nie wahałabym się ani chwili. Rozumiesz Celinko mnie- nie chciałam abyś odebrała to osobiście.
A jak wygląda sytuacja kastracji w jamniczym stadzie? Bo nawet nie wiem przyznam szczerze.

Posted

W jamniczym stadzie tylko Tośka jest wysterylizowana a samce nie są wykastrowane. Tyle razy się pytaliśmy weta czy kastracja może skończyć wieczne podsikiwanie i coraz częstsze awantury ale nikt nam jednoznacznie nie odpowiedział :( Boję się że one się roztyją po kastracji tak jak Tośka ona teraz waży chyba ze 14 kg ;/ z profilu wygląda jak locha w ciąży :roll:
Stado kocie jest całkowicie wykastrowane i wysterylizowane.

Gustaw na zimę przeprowadził się pod biurko tuż obok kaloryfera i jest w swoim żywiole, a już za 1,5 miesiąca będzie się kręcił w okolicy piekarnika kiedy będziemy wypiekać ciasta świąteczne. :)


Posted

No nie mogę z Gustawa :lol: Jaki on jest boski :loveu:

Z tym posikiwaniem po kastracji to mój wet odpowiedział- "niekoniecznie mogą przestać". No i co mi po takiej odpowiedzi :shake:

Pozdrowianka i buziaczki dla rodzinki :loveu:

Posted

A jamniczek Kazik, który jest u mnie na tymczasie, zaraz jak przyszedł do mnie, bardzo sikał w mieszkaniu. Dodatkowo suka obok za siatką miała cieczkę i chopak się zakochał. Znaczył teren obficie. Potem się trochę uspokoił. Teraz jest wykastrowany i ani razu nie było siku w domu. Nie wiem czy to przypadek czy kastracja pomogła.

Jamnicza Rodzino będą nowe zdjęcia? :modla::modla::modla:

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...