ania_to_ja Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 Chciałabym przedstawić mój najnowszy nabytek... ma na imię Bej i ma obecnie 2,5 miesiąca. Jest u mnie odkąd miał 6 tygodni. Uczy się i rośnie błyskawicznie. Mam nadzieję że będę z niego miała mnóstwo uciechy;) Pozdrawiamy 6 tygodni: 9 tygodni: Quote
mala90210 Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 Jest prześliczny :loveu: chętnie będę tutaj wpadała i obserwowała jak Bej rośnie ;):):):) Quote
ania_to_ja Posted August 27, 2009 Author Posted August 27, 2009 A oto Bej z "nowymi" uszkami;-) Tu ma 11 tygodni:multi: Quote
Ana04 Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 Jaki z niego słodki maluszek. :loveu::loveu::loveu: Quote
Korciaczki Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Piękny Bej puchaczek :p Jakie faaaajne uszka! Kochany potworek :loveu: Quote
olcccccia Posted October 30, 2009 Posted October 30, 2009 A to będzie długowłosy piesio czy nie ??? Sliczności :) Wyczochraj go ode mnie :) Pozdrawiam :) Quote
Klara&Zmorka Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 ach te uchole...:loveu: sliczny maluch, mam nadzieje ze za jakies dwa lata doczekam sie swojego upragnionego onka ;) Quote
Drosek Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 do twarzy mu w tej hustce :loveu::loveu::loveu: Quote
ania_to_ja Posted November 4, 2009 Author Posted November 4, 2009 A to Bysiak już trochę podrośniety:loveu: Quote
sator_k_ Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 Jaki piękny! I jak niewinnie wygląda na tym ostatnim zdjęciu, choć ząbki też widziałam :) Quote
ania_to_ja Posted November 4, 2009 Author Posted November 4, 2009 Z tymi ząbkami to tragedia:evil_lol: Już wymienia je na nowe i niestety nadal nas podgryza i to już coraz bardziej boleśnie:roll: Quote
sator_k_ Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 Wiem coś o tym :cool3:. Ale takie podgryzanie trzeba bezwzględnie tępić (przynajmniej ja tak uważam). Mój pies już prawie z tego wyrósł chociaż, czasem w ferworze walki zdarza mu się zapomnieć, ale szybko się opamiętuje, na szczęście dla moich rąk :evil_lol: Quote
ania_to_ja Posted November 4, 2009 Author Posted November 4, 2009 [quote name='sator_k_']Wiem coś o tym :cool3:. Ale takie podgryzanie trzeba bezwzględnie tępić (przynajmniej ja tak uważam). Mój pies już prawie z tego wyrósł chociaż, czasem w ferworze walki zdarza mu się zapomnieć, ale szybko się opamiętuje, na szczęście dla moich rąk :evil_lol:[/QUOTE] My też próbujemy różnych sposobów ale to na nic:shake: Jest takim uparciuchem, że ciężko mu to gryzienie wybić z główki:evil_lol: Quote
Cygan Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 Ja również walczę z tym bolesnym nawykiem mojej Santy. Narazie z miernym skutkiem. Co prawda jak powiem "Nie!" czy "Nie wolno!" to puści ale nie przeszkadza jej to w tym zeby za 10 s zrobić to samo. Eh... :( Quote
ania_to_ja Posted November 5, 2009 Author Posted November 5, 2009 [quote name='Cygan']Ja również walczę z tym bolesnym nawykiem mojej Santy. Narazie z miernym skutkiem. Co prawda jak powiem "Nie!" czy "Nie wolno!" to puści ale nie przeszkadza jej to w tym zeby za 10 s zrobić to samo. Eh... :([/QUOTE] Mam dokładnie tak samo. Bejowaty jest jescze taki,że jak powie mu się "fe'' i odepchnie go to musi dobie oddać. Podbiegnie ugryzie i ucieknie:diabloti: Quote
sator_k_ Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 A próbowaliście może złapać psa za skórę na karku i "potrzepać" nim, albo przyciągnąc do ziem? Wiem, że brzmi to brutalnie, ale matka podobnie karci swoje dzieci tylko ona robi to zębami a nie łapą.;) U mnie podziałało. Możecie jeszcze spróbować po prostu zignorować psa i przestać się nim zajmować po takim skubnięciu. Troszę się pewnie wymądrzam, ale u mnie to raczej działa. Ach i mój piesek reaguje jeszcze bardzo na krzyknięcie "ej". Jest ono bardziej dźwięczne niż "fe" i krótsze niż "nie" czy "nie wolno" i Sator zawsze patrzy się na mnie jak to krzyknę przerywając nieporządaną czynność (tylko wtedy tego używam). Rzyczę miłej pracy nad pieskiem. :cool3: Quote
ania_to_ja Posted November 5, 2009 Author Posted November 5, 2009 sator_k_ napisał(a):A próbowaliście może złapać psa za skórę na karku i "potrzepać" nim, albo przyciągnąc do ziem? Wiem, że brzmi to brutalnie, ale matka podobnie karci swoje dzieci tylko ona robi to zębami a nie łapą.;) U mnie podziałało. Możecie jeszcze spróbować po prostu zignorować psa i przestać się nim zajmować po takim skubnięciu. Troszę się pewnie wymądrzam, ale u mnie to raczej działa. Ach i mój piesek reaguje jeszcze bardzo na krzyknięcie "ej". Jest ono bardziej dźwięczne niż "fe" i krótsze niż "nie" czy "nie wolno" i Sator zawsze patrzy się na mnie jak to krzyknę przerywając nieporządaną czynność (tylko wtedy tego używam). Rzyczę miłej pracy nad pieskiem. :cool3: Dzieki za rady napewno z nich skorzystam:multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.