Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Piękny tekst!!!
Ojjj mi też ciarki przeszły...
Dziękuję bardzo:loveu:.

Zuzlikowa-teraz proszę cichutko o allegro:oops: (jak już mówiłam mogę opłacić wyróżnione, pogrubione itp).


Morisowa jak rozmawiałyśmy przez tel to aż byłam w szoku kiedy powiedziałaś że Kręcioł z Horacym ok. A jednak nie rzuca się "bez przyczyny" tylko prawdopodobnie kiedy czuje się "osaczony", niepewny intencji ze strony drugiego psa...

Zdjęcia z zabawy piękne!:loveu:

Magda dziękuję bardzo za awaryjny DT....niestety nadal NIE MAMY kolejnego, domowego DT...:shake:....a niedziela tuż tuż...:-(

  • Replies 916
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nasz wielki agresor w pokoju z drugim psem (swoją drogą on i jego mama są śliczni) :p. Super, że chłopaki się dogadują. Może takie rzeczy tylko u morisowej :evil_lol:.

Cieszę się, że Kręcioł zachowuje czystość i nie szczeka. Kolejny przykład na to, że długi staż w schronisku nie niszczy w psie umiejętności odnalezienia się i życia w miejskich, blokowych warunkach. Chęć do zabawy, potrzeba bliskości człowieka jest również dowodem na to jak wiele chęci do życia mają w sobie starsze psy, tak często nie brane pod uwagę przy adopcjach. Może ktoś się w końcu zakocha bo pies z każdej strony pokazuje swoje zalety. Tekst bardzo fajny - czekamy na rezultaty!

Posted

magdyska25 napisał(a):

Morisowa jak rozmawiałyśmy przez tel to aż byłam w szoku kiedy powiedziałaś że Kręcioł z Horacym ok.

Ponieważ mam w domu dwa "dziadki" (Magdyska nie bij za takie określenie Kręciołka :eviltong: ) i jedno szczenie do wybiegania to obecnie system spacerowy jest taki: 1.tura to mój gbur + Horacy 2.tura to Kręcioł + Horacy.
Na spacerach to Kręcioł teraz lepiej znosi gnojka niż mój pies :evil_lol: Całkiem ignoruje zaczepki do zabawy i nagłe wyskoki gnojka, polowania na siebie :crazyeye: Bo od mojego to się Horacy zawsze warczenia nasłucha :diabloti:

brat dał cynk, że w poniedziałek przyjeżdża... gdybym mogła Kręcioła zamknąć w pokoju z resztą, nie byłoby problemu...
Magdyska, jak nic nie wymyślisz do niedzieli, to będzie trzeba prosić KWla o pomoc i Apsę o zgodę - razem może coś się uda.

Posted

Bić nie mam zamiaru nikogo;)....może tylko po głowie ludzi szukających psa bo tutaj złotko nasze jest a tel się nie urywają...:roll:

Kręcioł u Ciebie ma miejsce do nd i mam nadzieję że do TEJ niedzieli coś znajdziemy... Tym bardziej że Twój brat wraca.... Nie chce już mieszać we wszystkim (bo jak dobrze rozumiem KWL i Apsa-potrzebni do wzięcia jakiegoś czworonoga na ten okres-nie chce mieć u Nich "na minusie" za te przenosiny:cool1:).

Wysyłam Ci PV.

Posted

Skasowało mi się wszystko co tworzyłam przez ostatnie 15 min:mad:.

Więc teraz będzie krócej:

Kręciołek jedzie jutro do Legionowa-najbezpieczniejsze rozwiązanie jakie mieliśmy ze wszystkich.
Co do osoby prowadzącej hotel, bliskiego-autobusowego dojazdu dla mnie, Morisowa zna tą dziewczynę i wie że psu "krzywda" się nie stanie-będzie miał mizianko, spacery i ciepło (kojec ogrzewany w pomieszczeniu).

Koszt:
*15zł/dobę + karma

Teraz tylko szukamy szybko najlepszego pod słońcem DS!!! żeby nasz Kręciołek "nie zapuścił tam korzeni".

Posted

Dostałam wiadomość od Morisowej że Kręciołek bardzo grzecznie jechał metrem i autobusami:loveu:.
Wylatał się na wybiegu a w kojcu piszczał...:shake:...to naprawdę fajny pies z mnóstwem pozytywnych cech, których nawet długoletni pobyt w schronisku chęci do życia i ufności do człowieka nie zabrał...

Kurcze nie wiem gdzie jesteś Jego DS ale wreszcie pojaw się na horyzoncie...

Jutro mam zamiar odwiedzić Kręciołka...ugotować coś dobrego, dać nową obróżkę, trochę maskotek (może piszczące też mi się uda znaleźć), porobić zdjęcia... I modlić się żeby ktoś w tłumie "bezdomniaków" Go wypatrzył...

Posted

Kręciołek miał dziś mimo wszystko fajny dzień - dużo miziania (jeszcze tyle czasu nigdy mu nie poświęciłam, ale cały dzień spędzałam w hotelu i spora część czasu była dla niego), godzinny spacerek nad Wisłą, zabawy na podwórku, przysmaki.
Został dzis zabezpieczony od kleszczy.
Pierwszy worek karmy mu obiecałam, więc zostaje "tylko" zebrac kasę na pobyt. I zakładamy, że dom stały znajdzie zanim te 15 kg karmy przejje :eviltong:

Posted

Tak jest od wczoraj w DT.
Dzisiaj byłam w odwiedzinach.
Najpierw poszliśmy nad Wisłę potem do parku-w sumie prawie 3 godz. chodziliśmy.
Było bardzo fajnie. Ugotowałam Mu jedzenie-spałaszował szybciutko (mieszałam Mu ręką w misce-zero agresji).
Dałam kilka pluszaków, koce, 2-3 piłki-wybrał sobie która ma być na spacer-ganiał za nią jak szalony.
Park jest ogrodzony i jest tam wielkie pole, gdzie Kręciołek został puszczony-niesamowicie blisko trzyma się człowieka a po rzuceniu piłki natychmiast przybiega pod same nogi:loveu:.
Potem padł ze zmęczenia i skubał trawę.


Aha i trafiłam na darmową podwózkę:cool3:-akurat rodzice z siostrą jechali na cmentarz do Jabłonny.
Mama i siostra Go poznały. Agata ma 10 lat-dla Kręciołka to bez różnicy-nadstawiał brzuchal do głaskania, zachęcał do zabawy.

To kochany pies, który nie wiedzieć dlaczego aż tyle czeka...:shake:

Aż żal było Go zostawiać... tym bardziej że po uchyleniu drzwi samochodu, od razu wpakował się do środka zajął miejsce kierowcy i ...... nie chciał wyjść....:-(

Widziałam "kojec" Kręciołka- w budynku, ocieplony, czyściutko, zamiast budy legowisko z miękkim kocem, ma tam sporo miejsca....no ale to nadal nie jest Jego DOM....

Porobiłam kilka zdjęć, które wkleję trochę później.

Posted

Dostałam dziś od koleżanki 20zł na jakiegoś pieska.Przekazuję to Kręciołkowi ,ze swojej strony mogę mu stale zapewniać preparaty na kleszcze(Trevorowi też).Zainteresowałam tez inną koleżankę dramatem Kręcioła,obiecała pomóc w szukaniu domku.Może sie jednak uda?:roll:

Posted

I ostatnie:

"Dawaj, dawaj"!!!:



Szybki jak wiatr:loveu::



"I jak tu mnie nie kochać":



"Skacze to dla mnie pestka!!!":



"Polubiliśmy się":



Koniec-można podziwiać:cool3:.

Jak widać Kręciołek kocha wszystkich. Tych małych i większych. Świetny kompan na długie spacery. Dla dorosłych dzieci-dlatego że przy zabawie z piłką czy przeciąganiu używa łap i drapie.
Właścicielkę hotelu urzekł Jego stosunek do ludzi-bliżej zapoznali się dzisiaj rano i mówiła że cieszył się do Niej jakby znał Ją od dawna. Zresztą tak samo było z moją mamą i siostrą (które widział po raz pierwszy).

Posted

Widzę, że Agata wciągnięta w spacer. Kręcioł mega ujmujący i słodki :loveu:. Czy był chociaż jeden telefon w jego sprawie? Taki wyjątkowy charakter i zero chętnych.

Magda ja mogłabym pod koniec tygodnia przysiąść do ogłoszeń. A co z plakatami? Nie każdy ma internet lub nie czyta odpowiednich ogłoszeń.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...