magdyska25 Posted October 18, 2009 Author Posted October 18, 2009 Żeby nie było znowu żadnych nieprzyjemności: -Żona wie że Kręcioł nie lubi innych samców? I żeby najlepiej jak Go wypuszczać na wybieg to samego lub z łagodną suczką/suczkami.... Głupio to wszystko wygląda ale mam dość nieprzyjemnych niespodzianek... Morisowa wyślę Ci pieniądze na badania dla Kręcioła-czy lepiej podjechać do Ciebie tak ok. 17:30 byśmy razem poszły do weta? Jak wolisz ja kończę pracę o 16. Edit: Ja się wyznaczyłam na księgową;) Quote
Szarotka Posted October 18, 2009 Posted October 18, 2009 To kiedy Kreciolek jedzie do Jamora ?? Quote
magdyska25 Posted October 18, 2009 Author Posted October 18, 2009 Szarotka napisał(a):To kiedy Kreciolek jedzie do Jamora ?? Myślę że dopóki jest u Morisowej warto zrobić Mu te badania i wiedzieć o co w tym wszystkim chodzi.....Czy naprawdę coś Mu jest.....:shake: Zaszczepić przeciw wirusówką (bo to wymóg- zgadza się Jamor?). Od pon do czw. pracuję do godz. 16. W pt. i sob. mam szkołę do 20. Nd. wolna-czyli myślę że do niedzieli badania,szczepienia i wyniki będą także ten dzień mi najbardziej pasuje o ile Morisowa nie będzie Go miała dosyć;). Quote
Szarotka Posted October 18, 2009 Posted October 18, 2009 Przyjrzalam sie Kreciolkowi, faktycznie chudy. Myslalam, ze moja jest chuda, ale ona to jest potezna w porownaniu do Kreciolka :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Quote
Madallena Posted October 18, 2009 Posted October 18, 2009 zapisuje watek. cos chudna te psy u megii1 Quote
morisowa Posted October 18, 2009 Posted October 18, 2009 Muszę wreszcie wypowiedzieć się na temat całej tej sytuacji. Hotelowa historia Kręcioła to coś, co nigdy nie powinno zdarzyć się w dogomaniackim hotelu. Nie chodzi mi o sam fakt, że psy się pogryzły (choć było mówione, że Kręcioł nie lubi innych samców, więc trzeba uważać). Oczywiście, można było nie dopuścić do takiej sytuacji. No ale cóż, zdarzyło się. I tu dla mnie następuje to najgorsze. Brak refleksji ze strony pana Darka czy Megii1 - dlaczego to się stało? co źle zrobiłem? co można zrobić, żeby sytuacja się nie powtórzyła, z tym ani z innymi psami? Po co, najprościej zwalić winę na psa :shake: Porażające. A obwiniać, że ugryzł przy rozdzielaniu gryzących się psów?! Brak słów. Rzeczywiście, straszny "agresor" z Kręcioła. Jak usprawiedliwić teksty, że pies ma jak najszybciej być zabrany choćby do schroniska? że w złości? to trzeba było ochłonąć, a potem dzwonić... To takie proste, pies ma zniknąć, bo sobie z nim nie radzę :roll: Zamiast wytłumaczyć całe zdarzenie i przeprosić (!) kazać zabierać psa... Wiem, że nie jest to pierwszy pies, który dostał eksmisję z tego hotelu. Może należało by uprzedzać, że przyjmuje się psy jedynie łagodne do innych (a najlepiej suczki), zachowujące czystość w boksie (to przecież było problemem już wcześniej), nie sprawiające żadnych problemów :roll: Na dodatek pies z hotelu wychodzi chudszy niż tam trafił. Czy nikt tego nie zauważył opiekując się psem dzień w dzień? przykre... Quote
morisowa Posted October 18, 2009 Posted October 18, 2009 [quote name='magdyska25'] Magda spójrz w książeczkę Kręcioła. O ile się nie mylę- 10.09 był szczepiony przeciw wściekliźnie oraz odrobaczony [..] Przeciwwirusówek nie miał zgadza się Kręcioł był na krótkim spacerze, obsikał sporo drzew osiedlowych :evil_lol: i śpi na posłaniu. Pieszczoch z niego, brzucha wywalał do głaskania :loveu: Quote
megii1 Posted October 18, 2009 Posted October 18, 2009 [quote name='morisowa']Muszę wreszcie wypowiedzieć się na temat całej tej sytuacji. Hotelowa historia Kręcioła to coś, co nigdy nie powinno zdarzyć się w dogomaniackim hotelu. Nie chodzi mi o sam fakt, że psy się pogryzły (choć było mówione, że Kręcioł nie lubi innych samców, więc trzeba uważać). Oczywiście, można było nie dopuścić do takiej sytuacji. No ale cóż, zdarzyło się. I tu dla mnie następuje to najgorsze. Brak refleksji ze strony pana Darka czy Megii1 - dlaczego to się stało? co źle zrobiłem? co można zrobić, żeby sytuacja się nie powtórzyła, z tym ani z innymi psami? Po co, najprościej zwalić winę na psa :shake: Porażające. A obwiniać, że ugryzł przy rozdzielaniu gryzących się psów?! Brak słów. Rzeczywiście, straszny "agresor" z Kręcioła. Jak usprawiedliwić teksty, że pies ma jak najszybciej być zabrany choćby do schroniska? że w złości? to trzeba było ochłonąć, a potem dzwonić... To takie proste, pies ma zniknąć, bo sobie z nim nie radzę :roll: Zamiast wytłumaczyć całe zdarzenie i przeprosić (!) kazać zabierać psa... Wiem, że nie jest to pierwszy pies, który dostał eksmisję z tego hotelu. Może należało by uprzedzać, że przyjmuje się psy jedynie łagodne do innych (a najlepiej suczki), zachowujące czystość w boksie (to przecież było problemem już wcześniej), nie sprawiające żadnych problemów :roll: Na dodatek pies z hotelu wychodzi chudszy niż tam trafił. Czy nikt tego nie zauważył opiekując się psem dzień w dzień? przykre... Z tego co wiem to Magda i Darek rozmawiali ze sobą grzecznie a wiem to od dwóch stron. I zgodzę się z Tobą, ze rzeczywiście od dzisaj będziemy przyjmowac tylko i wyłacznie psy nieagresywne ponieważ hotelik jest tak skonstrowany że dla agresywnych nie ma po prostu miejsca i nie ma jak ich oddzielać i niestety tego nie przeskoczymy ze względu na ilośc miejsca jaką mamy. A co do wagi Kręciołka to chyba nie widziałaś go w chwili przywiezienia do hoteliku - to był pies po pogryzieniu i leczeniu. I tutaj powstanie nowy zwyczaj w hoteliku - kazdy pies w dniu przyjazdu do nas będzie miał robione dokładne zdjęcia z każdej strony żeby nie trzeba było dyskutować czy jest chudszy niz był czy jeszcze chudszy, czy miał więcej siersci czy mniej itd. Nie widziałam Twoich negatywntch komentarzy w czasie pobytu psiaka u nas, wręcz przeciwnie. Ale mozesz oczywiście być rozgoryczona i rozżalona - masz do tego pełne prawo. Zreszta nauczona ostatnimi doświadczeniami już nie dyskutuję bo to specjalnie nie ma sensu. Mogę tylko napisac od siebie, że żal mi psiaka i też chciałam żeby został u nas ale psami opiekuje się mój mąż i to jego decyzja. Napewno wpływ na nią miał fakt, że ręka jest dość mocno pogryziona ale również to, ze cięzko byłoby nam na dłuższą metę izolować Kręcioła od innych psiaków. Quote
Szarotka Posted October 18, 2009 Posted October 18, 2009 Jak sie dwa psy gryza, to z tego co wiem, ale moze ktos inny wie lepiej, to albo sie je polewa woda, albo gwaltownie szarpie za tylne nogi, zeby pies puscil, proba rozdzielania gryzacych sie psow golymi rekami, zawsze sie skonczy pogryzieniem czlowieka. Cos takiego mozna robic tylko w grubych rekawicach. Nawet wlasiciel psa zostaby w takiej sytuacji pogryziony, bo pies dziala instynktownie i moze to byc pies,ktory jest bardzo lagodny do ludzi. Quote
megii1 Posted October 18, 2009 Posted October 18, 2009 Szarotka napisał(a):Jak sie dwa psy gryza, to z tego co wiem, ale moze ktos inny wie lepiej, to albo sie je polewa woda, albo gwaltownie szarpie za tylne nogi, zeby pies puscil, proba rozdzielania gryzacych sie psow golymi rekami, zawsze sie skonczy pogryzieniem czlowieka. Cos takiego mozna robic tylko w grubych rekawicach. Nawet wlasiciel psa zostaby w takiej sytuacji pogryziony, bo pies dziala instynktownie i moze to byc pies,ktory jest bardzo lagodny do ludzi. Szarotka, ja to wiem i Darek to wie, tylko co innego teoria co innego zycie. Psiaki zostały polane wodą bo zawsze pod reką na wybiegu jest przynajmniej wiadro wody ale niestety się nie puściły. I trzeba to było zrobić rękoma...I nikt nigdy nie powiedział, że Kręcioł jest agresywny w stosunku do ludzi - on ludzi uwielbia, garnie się do nich, wtula. On jest wyjatkowo pro ludzki. Quote
Szarotka Posted October 18, 2009 Posted October 18, 2009 Kreciolek zdecydowanie musi unikac samcow ............ Mialam takiego psa - dobermana, zawsze sie rzucal na inne samce, i zawsze przegrywal , ale rozumu go to nie nauczylo. :p:p:p Quote
KWL Posted October 18, 2009 Posted October 18, 2009 Ale przecież nie o technice mowa. Morisowa rozdzielała walczące psy bardzo wiele razy, mnie się też to zdarzało, czasem sporo większe od Kręciołka. Mamy po tym ślady na łapach. Tylko najważniejszym pytaniem po takiej sytuacji jest zawsze CO SCHRZANIŁEM W TEJ SYTUACJI ŻĘ W OGÓLE DO TEGO DOSZŁO I JAK MOGĘ TEGO UNIKNĄĆ W PRZYSZŁOŚĆI ! Nigdy nie było doszukiwania się winy psa. One są.,. psami mają swoje instynkty i wyuczone zachowania, to my mamy je rozumieć i umieć rozwiązywać problemy tak aby nie lała się krew... Quote
megii1 Posted October 18, 2009 Posted October 18, 2009 KWL napisał(a):Ale przecież nie o technice mowa. Morisowa rozdzielała walczące psy bardzo wiele razy, mnie się też to zdarzało, czasem sporo większe od Kręciołka. Mamy po tym ślady na łapach. Tylko najważniejszym pytaniem po takiej sytuacji jest zawsze CO SCHRZANIŁEM W TEJ SYTUACJI ŻĘ W OGÓLE DO TEGO DOSZŁO I JAK MOGĘ TEGO UNIKNĄĆ W PRZYSZŁOŚĆI ! Nigdy nie było doszukiwania się winy psa. One są.,. psami mają swoje instynkty i wyuczone zachowania, to my mamy je rozumieć i umieć rozwiązywać problemy tak aby nie lała się krew... KWL, my schrzaniliśmy. My i tylko my ale tylko i wyłącznie dlatego, ze nie mamy warunków, zeby oddzielac psy agresywne w stosunku do innych psiaków. W ogóle nie powinniśmy brać Kręciołka, wiem o tym i to przede wszystkim moja wina, bo po przeczytaniu wiadomosci od Magdy z prośbą o pomoc dla psiaka chciałam mu pomóc, zeby wiecej nie został już pogryziony. Tyle, że po prostu nie dalismy rady go izolować, mamy na to za małą powierzchnię. I stąd prośba o znalezienie Kręciołowi innego miejsca. Quote
Olga7 Posted October 18, 2009 Posted October 18, 2009 Oj ,Kręcioł ,Kręcioł -aleś ty sobie i ludziom biedy nakręcił tym swoim wyskokiem.:shake: Teraz musisz zmienić hotel i miejsce zameldowania ..:cool3: A co do fot.- to chyba pewniejsze byl było ważenie psów-bo futro to raz lepiej ,raz gorzej wygląda /zależy na ktorym boku pies dłużej leży albo od pogody;).. Quote
megii1 Posted October 18, 2009 Posted October 18, 2009 Olga, to już nie są żarty;) ale wiesz, to naprawdę dobry pomysł - zaraz poszukam wagi na allegro. Quote
KWL Posted October 18, 2009 Posted October 18, 2009 megii1 napisał(a):KWL, my schrzaniliśmy. My i tylko my ale tylko i wyłącznie dlatego, ze nie mamy warunków, zeby oddzielac psy agresywne w stosunku do innych psiaków. W ogóle nie powinniśmy brać Kręciołka, wiem o tym i to przede wszystkim moja wina, bo po przeczytaniu wiadomosci od Magdy z prośbą o pomoc dla psiaka chciałam mu pomóc, zeby wiecej nie został już pogryziony. Tyle, że po prostu nie dalismy rady go izolować, mamy na to za małą powierzchnię. I stąd prośba o znalezienie Kręciołowi innego miejsca. Jak już pisałem znam trochę Kręciołka, to bardzo cwany pies. Do zwierząt tylko jeśli ma szansę na wygraną i to też nie zawsze... Ale nie agresor w stosunku do ludzi. Absolutnie i w ogóle... Każdy pies w ekstremalnej sytuacji stresowej może ugryźć swojego ukochanego opiekuna z którym śpi co noc przytulony na łóżku. I to mam wrażenie było coś takiego. Tak ugryzł - ale nie z agresji wobec was tylko dlatego że samoobronny instynkt kazał mu być najgroźniejszą szczęką w okolicy - bo od tego jak instynkt mu podpowiadał zależało jego życie... Quote
Olga7 Posted October 18, 2009 Posted October 18, 2009 Oj Megii -to bylo pół-żartem pół serio :razz:,ale jednak waga jest bardziej miarodajna niż akurat wygląd danego dnia psa i stan futra czy boków.Przy tych mocnej futrzastych trudniej jest stwierdzic naocznie ,czy to futro psa bardziej oklapnięte ,czy też lepsza przemiana materii albo mniejszy apetyt i stąd taki czy inny wygląd psa -a waga jest bardziej obiektywna chyba.:razz: Co do poranionej ręki Darka -to pies atakujac innego psa lub broniąc się na pewno nie jest w stanie uważać na to gdzie i kogo gryzie ,jeśli czlowiek próbuje je rozdzielić .Pies nie zważa wtedy na ręce czlowieka. Gryzie przeciwnika gdzie tylko mu się uda -a ręka czlowieka stoi mu na przeszkodzie i wcale pies nie zważa ,żeby ją ominąć . Quote
megii1 Posted October 18, 2009 Posted October 18, 2009 KWL napisał(a):Jak już pisałem znam trochę Kręciołka, to bardzo cwany pies. Do zwierząt tylko jeśli ma szansę na wygraną i to też nie zawsze... Ale nie agresor w stosunku do ludzi. Absolutnie i w ogóle... Każdy pies w ekstremalnej sytuacji stresowej może ugryźć swojego ukochanego opiekuna z którym śpi co noc przytulony na łóżku. I to mam wrażenie było coś takiego. Tak ugryzł - ale nie z agresji wobec was tylko dlatego że samoobronny instynkt kazał mu być najgroźniejszą szczęką w okolicy - bo od tego jak instynkt mu podpowiadał zależało jego życie... Podpisuję się pod tym obiema rękoma. Ja wiem, że on bardzo kocha ludzi tyle ze u nas taka sytuacja mogła się powtórzyć. Quote
megii1 Posted October 18, 2009 Posted October 18, 2009 olga7 napisał(a):Oj Megii -to bylo pół-żartem pół serio :razz:,ale jednak waga jest bardziej miarodajna niż akurat wygląd danego dnia psa i stan futra czy boków.Przy tych mocnej futrzastych trudniej jest stwierdzic naocznie ,czy to futro psa bardziej oklapnięte ,czy też lepsza przemiana materii albo mniejszy apetyt i stąd taki czy inny wygląd psa -a waga jest bardziej obiektywna chyba.:razz: Olga, ale ja właśnie szukam wagi - ale na allegro nie widzę. Poszukam na dogo - tak czy inaczej mi się przyda. Quote
Lu_Gosiak Posted October 18, 2009 Posted October 18, 2009 [quote name='megii1']KWL, my schrzaniliśmy. My i tylko my ale tylko i wyłącznie dlatego, ze nie mamy warunków, zeby oddzielac psy agresywne w stosunku do innych psiaków. . wystarczylo jednego psa zamknac a drugiego puścic na wybieg proste...chyba nie trzeba miec specjalnych warunków by to zrobic:shake: smutne, że ucierpiał na tym jak zwykle pies... Quote
megii1 Posted October 18, 2009 Posted October 18, 2009 Lu_Gosiak napisał(a):wystarczylo jednego psa zamknac a drugiego puścic na wybieg proste...chyba nie trzeba miec specjalnych warunków by to zrobic:shake: smutne, że ucierpiał na tym jak zwykle pies... Gosi, to nie jest takie proste, kiedy w każdym kojcu jest pies. Kręcioł nie był u nas ostatnio w kojcu tylko miał budę ustawioną na wybiegu. Zapraszam Cię do siebie, jak już będzie Floyd na weekend i zrobisz rozeznanie:razz: Quote
Madallena Posted October 18, 2009 Posted October 18, 2009 megii1 a jak wytlumaczysz fakt, ze kolejny pies opuszcza Twoj hotel chudszy niz przyjechal? Czyzby wszystkie psy, ktore do Ciebie trafiaja mialy te sama, jakas nieznana chorobe? Spojrzcie na watek Meli. Odebralam ja pare dni temu. Hotelowany bernardyn o wadze 36 kg! a mialo byc tak pieknie! post 491 http://www.dogomania.pl/forum/f28/bernardynka-mela_czemu-chudnie_diagnoza-leczenie-zabiegi_potrzebuje-pomocy-142765/index50.html Quote
magdyska25 Posted October 18, 2009 Author Posted October 18, 2009 :-o Wątek Kręciołkowy się rozkręca...:razz: Megii- oczywiście jeśli tylko psy to łagodne z tym się zgodzę. Nie będę teraz mówić czy pies był chudszy czy grubszy czy bardziej czarny czy też szary ale jedno wiem napewno-> jest chudy! Nie wiem z jakiego powodu i mam nadzieję tego dowiemy się po badaniach.....lub nie..... Teraz martwię się Jego stanem/jego niepewną przyszłością... Quote
Madallena Posted October 18, 2009 Posted October 18, 2009 Mela tez miala zrobione badania (krew, kal, mocz, USG, EKG, Rentgen). Wszystko jak najbardziej gra! Przeczytajcie jej watek Meli od 50 strony. Sa zdjecia na ktorych widac jaka byla jak przyjechala a jaka jest jak wyjezdzala... oj megii megii... Quote
Leyla Posted October 18, 2009 Posted October 18, 2009 oj Madallena madallena , masz problem ze sobą..... Ja z opieki jestem zadowolona i inni też. To wątek Kręciłka ,nie meli, więc... Jak wyglądał Kręcioł w dniu przyjazdu? kto go mierzył ? Pachniał? Był gruby? skąd on przyjechał? .............................................skupcie sie może jak psu pomóc. Niektórzy kochają afery!! Kręciłek śmierdział, bał się wszystkich ,poklejony był.... taki odjechał?? Obraziliście się na hotelik?? Spoko, dla mnie i niektórych lepiej ,bo kolejki jak cholera:cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.