magdyska25 Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 (edited) 17.01- Odszedł Kręciołek... był kochany, zasnął przy swoim Właścicielu. Dziękuję za opiekę nad tym wyjątkowym psiakiem. 26.12.- Kręciołek pojechał do DS. Proszę trzymać kciuki!!! 16.10.- Kręcik pojechał do hoteliku do Gajowej (Konstancin). Tam zima nie będzie Mu straszna ale nadal potrzebuję deklaracji. Może ktoś mógłby sponsorować karmę dla Niego? Nie jest wybredny. Teraz dostaje Brit dla seniorów. Koszt pobytu to 300 zł./mc + karma. 26.06.- Kręciołek wrócił po prawie 4 miesiącach od adopcji!!! Proszę pomóżcie bo NIC nie ma! ŻADNYCH deklaracji, ogłoszeń, banerków... Zaczynamy od 0 !!! Koszt hoteliku (w Rajszewie)- to 10 zł./dzień + karma. DEKLARACJE STAŁE: *CAJUS- 50 zł. * TANITKA- 30 zł. DEKLARACJE JEDNORAZOWE: *Migdalena- 100 zł. *Obroczus87- 15 zł. WPŁATY LIPIEC: *Migdalena- 100 zł. *Obroczus87- 15 zł. *Apsa (spadek po Bubie*)- 200 zł. *Rossa- 10 zł. *Cajus- 50 zł. *Tanitka- 30 zł. *Malibo57- 400 zł. WYDATKI W LIPCU: *KARMA- 100 zł. *HOTEL- 300 zł. SIERPIEŃ: *Tanitka- 30 zł. * Cajus- 50 zł. WYDATKI W SIERPNIU: * HOTEL- 300 zł. Wrzesień: *Tanitka- 30 zł. *Cajus- 50 zł. WYDATKI WRZESIEŃ: * HOTEL- 300 zł. PAŹDZIERNIK: *Cajus- 50 zł. * Tanitka- 30 zł. WYDATKI PAŹDZIERNIK: * 190 zł.- hotel w Rajszewie LISTOPAD: * karma od Morisowej/ transport Apsa * Cajus- 50 zł. * Tanitka- 30 zł. WYDATKI LISTOPAD: * 300 zł.- hotel GRUDZIEŃ: * Cajus- 50 zł. * Tanitka- 30 zł. WYDATKI GRUDZIEŃ: * 400 zł.- hotel NA KONCIE POZOSTAŁO: - 240 zł. 2.03.- No i pojechał!!!:multi: Proszę trzymać kciuki aby wszystko było dobrze! 24.10.- Kręciołek pojechał do hoteliku w Jabłonnie-ma ogrzewany kojec, dobrą osobę, która da jeść, pogłaszcze, wyprowadzi....ALE NIE JEST TO JEGO DOM!!!...niech wreszcie ktoś Go wypatrzy...da miłość i bezpieczną przystań do końca życia...Naprawdę warto-On się odwdzięczy z nawiązką... WIĘCEJ ZDJĘĆ KRĘCIOŁKA NA: http://magdyska25.wrzuta.pl/obraz/4wXphETwgvp/pb250509 Zdjęcie z hoteliku (więcej str. 35-36 oraz 41) 18.10.- Kolejne "przenosiny"...Obecnie Kręciołek jest u Morisowej. Niestety może tam zostać tylko tydzień czyli do niedzieli 25.10-także proszę o pomoc... 10.09. Kręcioł pojechał do hoteliku do Serocka. Potrzebne są nadal pieniążki na utrzymanie Go w hoteliku. Wpłaty można kierować na konto: 94 1140 2004 0000 3702 5617 8335 (swoje dane podaje na PV) NIE ZAPOMINAJĄC O PODANIU W TYTULE PRZELEWU "DLA KRĘCIOŁA" I SWOJEGO NICKU Z DOGOMANII. Z góry bardzo dziękuję za jakąkolwiek wpłatę. ZBIERAMY NA UTRZYMANIE KRĘCIOŁA W HOTELIKU! Deklaracje stałe/jednorazowe...Kto pomoże? Potrzebne nam 450 zł za miesiąc + ew. leczenie... WPŁATY ZA: WRZESIEŃ: :) * 10 zł. - Wroobelterrorystka * 10 zł. - Apsa * 160 zł. - Rubi18 * 70 zł. - ? * 30 zł.- Malagos * 20 zł.- Migdalena * 50 zł.- Filipki * 40 zł.- AlicjaZar * 15 zł.- Bico (bazarek-> kolczyki) * 100 zł.- Magdyska25 * 30zł.- Tanitka * 50 zł.- Cajus ZAPŁACONE ZA WRZESIEŃ: 585 zł.-350 zł.= 235 zł.,które przechodzi na październik. PAŹDZIERNIK: * 10 zł.- Apsa * 10 zł.- Ludwa z bazarku (+5 zł. przesyłka) * 20 zł.- Ania+Milva i Ulver (+5zł. przesyłka) * 100 zł.- Rubi18 * 20 zł.- Migdalena * 30 zł.- Malagos * 30 zł.- Tanitka * 235 zł.- kwota która pozostała za wrzesień * 70 zł.- Magdyska25 * 20 zł.- koleżanka Migdaleny * 10 zł.- Apsa Wydatki w październiku: - badania krwi- 40 zł. - tabletki na odrobaczenie- 15zł. ...... -55 zł. ........ LISTOPAD: * 500 zł.- kwota z października * 20 zł.- Apsa * 100 zł.- Rubi18 * 50 zł.- Cajus JB * 20 zł.- Migdalena * 100 zł.- Magdyska25 * 30 zł.- Tanitka * 30 zł.- Malagos Wydatki w listopadzie: - za hotel- 465 zł. (płacone 24 każdego miesiąca) GRUDZIEŃ: * 385 zł.- kwota z listopada * 20 zł.- Migdalena * 10 zł.- Apsa * 30 zł.- Tanitka * 100 zł.- Rubi18 * 50 zł.- Cajus * 150 zł.- Magdyska25 (za 2 miesiące) * 30 zł.- Malagos Wydatki w grudniu: - za hotel- 465 zł. (płacone ok. 24 każdego miesiąca) STYCZEŃ: * 10 zł.- Apsa * 30 zł.- Tanitka * 20 zł.- Migdalena * 100 zł.- Rubi18 * 30 zł.- Malagos * 50 zł.- Cajus Wydatki w styczniu: - za hotel- 465 zł. (płacone ok. 24 każdego miesiąca) LUTY: * 100zł.- Rubi18 * 10 zł.- Apsa * 30 zł.- Tanitka * 70 zł.- Morisowa-Florek * 30 zł.- Migdalena * 30 zł.- Malagos * 20 zł.- Państwo Kręciołka Pokryłam resztę, która brakowała za hotelik ......aktualny stan konta Kręciołka......: -> 0 zł. DEKLARACJE STAŁE: * Magdyska25- 100-150 zł. * Apsa- 10 zł. * Migdalena- 10 zł. * Malagos- 30 zł. * Tanitka- 30 zł. * Rubi18- 100 zł. * Cajus JB- 50 zł. Mamy ok. 330 zł.- koszt hoteliku wynosi 450 zł/miesiąc...POTRZEBNE SĄ JESZCZE DEKLARACJE STAŁE!!! Bardzo proszę... ..... DEKLARACJE JEDNORAZOWE: *Monika083- 20 zł ..... A oto kręciołkowa historia napisana przez Marysię55 za co Serdecznie Dziękuję!!!: .............................................................................................. Tak niewiele trzeba aby uszczęśliwić psa, wystarczy ciepły głos, delikatny dotyk, miłość w oczach, ale jeszcze mniej potrzeba, aby sprawić żeby w jego oczach zagościła rozpacz, a ciało stało się siedliskiem panicznego strachu. Kręciołek to około 8 letni czarny kundelek, który w schronisku spędził długich 7 lat swojego życia. Trafił do schroniska jako szczeniak, któremu jakieś okrutne fatum w ten sposób odebrało prawo do radosnego dzieciństwa. Odebrano też mu prawo do bycia szczęśliwym. Na krótki moment „anioł miłosierdzia” dał poznać Kręciołkowi smak własnego domu i bezpieczeństwa. Został adoptowany, ale po kilku dniach oddano go z powrotem bez podania przyczyny…. ( no cóż do siedmiu dni możemy zwrócić każdy towar). Za sprawą człowieka ten pies został skazany na życie w betonowej, zakratowanej celi więzienia zwanego schroniskiem, gdzie za murami rozgrywa się niejedna psia tragedia. Kręciołek zauroczył sobą wolontariuszki, to bardzo pozytywnie nastawiony do życia psiak, radosny i żywiołowy. Zabierany przez nie na spacery wtula się w człowieka, rozdaje buziaki i liże - ręce, policzki. Trudno opędzić się od tych jego dowodów miłości. Boi się jednego, powrotu ze spaceru do boksu, powrotu na środek areny bratobójczych walk. Gdy słyszy za sobą trzask zamykanych drzwi , wie że zostaje sam , wie że nie ma dokąd uciec, wie że jego współtowarzysze niedoli będąc sami ofiarami tego świata, dla niego staną się katami. Kręciołek to nie jest typ wojownika. Kocha ludzi, ale boi się psów, nie potrafi się przed nimi obronić. Dlatego stał się dla nich „najsłabszym ogniwem”. Taktyka tej nierównej walki jest prosta. Z jednej strony mały pragnący ujść z życiem pies, z drugiej strony sfora pragnąca go wyeliminować za każdą cenę, nawet za cenę życia, które tutaj nie posiada żadnej wartości. Wiecie jak boli taka śmierć przez zagryzienie ?? Wiecie jak długo pies kona w okrutnych męczarniach ?? Wiecie co się dzieje w jego głowie gdy nad sobą widzi kilkanaście par kłów, które rozszarpują jego ciało ?? kiedy dociera do niego, że to już ostatni oddech, ostatnie uderzenie serca ?? Kręciołek przeżył taki atak. Jakimś niewiarygodnym cudem udało mu się schronić w ciasnej budzie, ale paraliżujący, paniczny strach nie pozwolił mu już jej opuścić. Przez kilka długich dni i nocy nie jadł, nie pił, załatwiał w niej nawet swoje fizjologiczne potrzeby. Odnaleziony i wyniesiony na rękach przez wolontariuszkę przedstawiał sobą porażający widok. Rozległe rany na karku, grzbiecie i ogonie, uszkodzone oczko, sierść sklejona krwią i odchodami. Obolały, opuchnięty, nie mający siły utrzymać się na własnych łapkach. Pomimo odniesionych ran, pomimo ogromu bólu i cierpienia i tak poniósł główkę aby polizać po policzku swojego anioła opatrzności. Bo nikt nie ma na tym świecie tyle wiary w człowieka co pies. Dzięki wielu ludziom, którzy zaangażowali się w jego los ze schroniskowego szpitala, został zabrany do domu tymczasowego gdzie jego charakter i usposobienie mogło rozkwitnąć całą paletą barw. Dzięki temu dzisiaj wiemy, że Kręciołek to pies zarówno do mieszkania jak i do domu z ogrodem, lubiący suczki, ale nie przepadający za samcami (trudno się temu dziwić po przeżyciach jakie ma za sobą). To mądry i inteligentny pies, szybko się uczy. Wie już do czego służy smycz, wie jak fajnie podróżuje się samochodem, utrzymuje w domu czystość, zna i reaguje na wiele komend. Uwielbia pluszowe zabawki i wystawianie brzuszka do głaskania. To taki pozytywnie zakręcony pies ( stąd tez imię). Kocha ludzi, kocha życie, kocha cały świat i tą wielką miłością potrafi zarazić każdego kto się nim przez chwilę zainteresuje. Kręciołek to materiał na prawdziwego przyjaciela. Dla niego rajem na ziemi będzie własny kąt, ciepłe słowo, delikatny dotyk i miłość w oczach swojego pana. Miłość jak każde uczucie wymaga dwóch istot. Bądź tą drugą połówką dla Kręciołka, a on zrobi wszystko żebyś nigdy w życiu nie żałował tej decyzji. Otwórz przed nim swoje serce i drzwi swojego domu, wprowadź pod swój dach tego małego przyjaciela. My wiemy, że warto !! Nadszedł moment, że i Ty się możesz o tym przekonać. Uwierz nam, naprawdę warto … ............................................................................................. Kręcioł to pies jak Ich wiele w schronisku…szczególnie w największym schronisku w Polsce- „Na Paluchu”-gdzie obecnie przebywa ok. 2300 psów! Piękne, młode nie mają domów a co dopiero taki jak On-starszy (ok. 8-9-letni), niedowidzący (a może już całkowicie oślepł?)… To co możemy Mu dać to cotygodniowe spacery. Czy tylko na tyle zasłużył? Wiem że na dogomanii jest mnóstwo takich jak Kręcioł ale proszę pomóżcie….DT/DS. potrzebny na już!!! Dzięki opiekunowi, który „pomieszał 2 klatki” dorzucając 2 dominujące psy Kręcioł zmienił się nie do poznania!!! Cały obolały, spuchnięty, z ranami, śmierdzący, we własnych odchodach bo bał się wyjść z budy! Gdy Go znalazłyśmy w jednej z części „tymczasowego schroniska” ręcę mi opadły… Wydostałyśmy Kręciołka na zewnątrz- już nie szedł z takim optymizmem, nie cieszył się…nie miał po prostu siły! Usiedliśmy na trawie, wciskał swój pychol żeby Go głaskać…gdy przyjrzałam Mu się bliżej miał głębokie rany…za uchem i na ogonie… Z bezsilności płakałam jak bóbr… On wtedy „spojrzał” na mnie, jeszcze bardziej wtulając się i liżąc po policzkach… Nie chcę żeby resztę życia spędził w schronisku…czy w ogóle wyjdzie z tego? Ile przesiedział w schronisku?!-> ok. 7 lat!!! 7 długich lat!!! Proszę pomóżcie! Każda forma pomocy się przyda… proszę porozsyłać po znajomych, proszę o ogłoszenia, proszę o DS/DT… Wyciągnijmy Go wreszcie z tego bagna!!! Tak wyglądał miesiąc temu!: 2 tygodnie temu!: A tak teraz!!!!!: POMOŻEMY??!!!! W sprawie jakichkolwiek wieści proszę o kontakt tel: 609-266-951. Edited March 5, 2013 by magdyska25 Quote
KWL Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 Miał niesamowicie dużo szczęścia - że zdążył umknąć do budy, że doczekał tam do niedzieli, że byliśmy z Morisową w niedzielę bo Migdalena nas wyciągneła, a jeszcze w sobotę tego nie planowaliśmy... Że wiedzieliśmy już wcześniej o całej sprawie i od soboty go szukaliśmy... w schroniskach z reguły psy aż tylu szczęśliwych zbiegów okoliczności nie mają... Teraz skoro wbrew prawdopodobieństwu nadal jest - może być już tylko lepiej... Quote
migdalena Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 Jeśli będzie szansa na jakis platny tymczas,pomogę. Quote
ihabe Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 notujcie kochane kto zainteresowany pomocą finansową ( wliczając mnie):loveu: Quote
zuziaM Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 Boziu, wyglada potwornie.......:placz: ! A to przepiekny psiak ! Nie mam jeszcze miejsca..... :shake:. Ale jak tylko sie zwolni kojec po Karo czy Semirku, to Kreciol bedzie mogl natychmiast przyjechac. Ja mam tylko 5 miejsc na razie :shake:..... Quote
morisowa Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 magdyska, może napisz w tytule, że zbieramy na hotel? Nie pozwólmy, żeby Kręcioł skończył tak jak Michałek, po wielu latach w schronisku zagryziony przez inne psy... http://www.dogomania.pl/forum/f78/michalek-nie-doczekal-sie-domku-michalek-za-tm-123680/ Quote
justynaz87 Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 Kurczę morisowa przez te Twoje opisy u Michałka (:-() będę miała koszmary. To nie do pomyślenia co musi czuć taki pies. Biedny bezbronny kundelek nie dał rady się obronić :placz:. Mało brakowało a Kręcioł też znalazłby się po drugiej stronie :angryy:. Dobrze, że jest teraz w klatce (OBY!) w której nie musi żyć w ciągłym stresie, bo to do czego doprowadziły Go przenosiny w ułamku można zobaczyć na zdjęciach (ran nie widać). To piękny pies (tu przed przenosinami - wesoły i energiczny) A co ważniejsze na prawdę sympatyczny. Teraz jest już starszy, prawie nie widzi i potrzebuje spokoju, dużo spokoju i Swojego opiekuna. Już tak długo czeka. Quote
magdyska25 Posted August 26, 2009 Author Posted August 26, 2009 Dostałam informacje (dzięki Morisowa) że Kręcioł jest w szpitalu... Wytrzymaj jeszcze troszkę... Ciotki/Wujkowie nie zawiodą... Quote
ihabe Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 [quote name='magdyska25']Dostałam informacje (dzięki Morisowa) że Kręcioł jest w szpitalu... Wytrzymaj jeszcze troszkę... Ciotki/Wujkowie nie zawiodą... Ale wszystko z nim ok? Prawda? Quote
justynaz87 Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 Biedaczysko :-( Chciałabym wierzyć, że pobyt w szpitalu da Mu szybciej dojść do siebie. Oby to nie było nic poważnego. Kręciołku trzymaj się! Quote
zuziaM Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 Cholera ... a bylo juz tak blisko. Bo moj hotelowy Semir znalazl dom, ale .... po 6 dniach ( kiedy bylam na krotkim 10 dniowym urlopie ) wrocil .....:shake:. A na jego miejsce mial przyjechac ten biedaczek .....:shake: Quote
magdyska25 Posted August 27, 2009 Author Posted August 27, 2009 ihabe napisał(a):Ale wszystko z nim ok? Prawda? Nie wiem...mam nadzieję że tak...Biuro adopcji przez tel nie udziela wiadomości o stanie zdrowia psa, trzeba przyjechać. Ja pracuję od 7 do 16- dojazd do schroniska zajmuje mi ponad godz. Nie zdążyłabym przed zamknięciem... Planuje jechać w sobotę i niedzielę. W sobotę chce poświęcić czas na sprawy "dopytywania się" o stan zdrowia "naszych" podopiecznych w tym głównie Kręciołka (może pozwoliliby mi wyjść z Nim...pożyczę aparat-porobiłabym zdjęcia...). Kto mógłby zadeklarować stałą/jednorazową kwotę dla biedaka?:-( To może ja pierwsza: 100-150 zł -> kwota stała (od połowy września będę mogła pracować w godz. 7-21->do upadłego...:roll:). Quote
magdyska25 Posted August 27, 2009 Author Posted August 27, 2009 APSA napisał(a):Dam min. 10 zł miesięcznie + na pewno coś dodatkowo, ale bez stałej deklaracji. Wiem, że mało, ale ziarnko do ziarnka... :loveu:Dziękuję Asia. Quote
Olga7 Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 Magdyska -nie możesz pracować po 14 godz.na dobę ,bo wykonczysz sobie zdrowie i kto wtedy będzie pomagał tym psom na Paluchu i nie tylko ? :shake: Trzeba zorganizować pomoc innych ludzi z dogo a także jakieś allegro-cegielki no i ogloszenia -są ciotki ,które na tym się znają dobrze . No i zaprosić choc kilka aktywnych cioteczek ,które bardzo tu by się przydaly-prawda? Co do Palucha- nie da rady cos zrobić by tem amstafy nie zagryzaly nadal sąsiednich ,bezbronnych psów -jak to już bylo z wieloma psami ?? Za co biorą tam pensje pracownicy schronu i dyrekcja ? Dlaczego tolerują mordowanie bezbronnych psów przez amstafy -tuz obok ?? Za swoją "pracę" dostają pensje z naszych podatkow -łaski nie robią . Quote
magdyska25 Posted August 28, 2009 Author Posted August 28, 2009 Wyspać się powinnam ale nie mam na takie drobnostki czasu;). Apsa-juz poprawiam:oops:. Olga-oczywiscie MOGA zabezpieczyc ale po co?:shake: Morisowa pisala na innym watku ze zglaszala to...ale jak widac bez wiekszych "rezultatow". Co do pracy 14godz dziennie-az taka nie bede bo nie wytrzymam dlugo to musze przyznac bez bicia ale ok. 3 dni w miesiacu moge przenaczyc na taki "wyczyn" aby podbudowac swoje miesieczne zarobki i zeby wystarczylo jeszcze na oplacenie hotelika. Przepraszam ze bez polskich znakow ale znowu klawiatura sie psuje... Quote
justynaz87 Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 Nie zapominaj Magda o swoich psach (no i reszcie). One też chcą mieć Magdę dla siebie a nie albo w pracy albo w schronie Ja na razie nie jestem w stanie nic wpłacić, ale jak zacznę pracować to na pewno się dorzucę. Jestem ciekawa czy czegoś konkretnego dowiesz się jutro o Kręciołku. Bo na spacer raczej nie wyjdzie ani jutro ani w niedzielę... Quote
migdalena Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 Mogę zadeklarować 10zł,tak na początek:oops: Będę dorzucać,a mam nadzieję,że inne "tymczaski" znajdą domki i nie trzeba sie będzie tak rozmieniać na drobne... Quote
magdyska25 Posted August 28, 2009 Author Posted August 28, 2009 Migdalena:loveu:-dziękuje. Już zapisałam w pierwszym poście (deklaracja stała?-tak się upewnię...:oops:) Quote
izzie1983 Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 Biedny psiaczek, mam nadzieję, że uda Wam się go wyciągnąć i nie skończy jak Michałek. Niestety ja aktualnie finansowo nie jestem w stanie Was wspomóc :-( Quote
migdalena Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 Tak deklaracja stała z tendencją rosnącą;) Quote
magdyska25 Posted August 28, 2009 Author Posted August 28, 2009 Grosik do grosika....i Kręciołek miejmy nadzieję już wkrótce opuści schronisko... Quote
magdyska25 Posted August 28, 2009 Author Posted August 28, 2009 justynaz87 napisał(a):Nie zapominaj Magda o swoich psach (no i reszcie). One też chcą mieć Magdę dla siebie a nie albo w pracy albo w schronie Jestem ciekawa czy czegoś konkretnego dowiesz się jutro o Kręciołku. Bo na spacer raczej nie wyjdzie ani jutro ani w niedzielę... Moje psy i reszta nie pozwalają mi o sobie zapomnieć a że mam taki zwierzyniec to szaleństwo tak wiem ale przemyślane (wbrew pozorom:roll:). Mam nadzieję że dowiem...albo usłyszę jakieś racjonalne wytłumaczenie... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.