sator_k_ Posted March 16, 2011 Author Posted March 16, 2011 To przynajmniej zabrałaś mi jeden argument za drugim psem.:D Quote
Paula03 Posted March 16, 2011 Posted March 16, 2011 Ja przeczytałam wszystko. Fajnie się czytało takie refleksje. Pisz częściej :eviltong: A swoją drogą to ja też źle wychowałam Kati. Mimo, że biorąc ją ze schroniska miałam pewną wiedzę, bo od lat siedziała i czytałam wszystko co można czytać o psach. Ale ona się prawie wszystkiego boi, ona do nas tak przyszła, ale gdybym ją od pierwszych dni u nas zapoznawała z różnymi ludźmi i psami i miejscami, nie bała by się tak jak teraz. Co prawda ćwiczymy, żeby mniej się bała, bardziej słuchała itd., ale wielu rzeczy już nie zmienię, a szkoda. Sądzę, że gdybym miała możliwość, to drugiego psa wychowałabym lepiej niż Kati, co nie znaczy, że ją jakoś źle wychowałam. Przecież mogło być gorzej :D Chociaż...:evil_lol: Quote
KT Arts Posted March 16, 2011 Posted March 16, 2011 Moge powiedzieć niemalże to samo:) Toro tez nie jest ideałem, boi sie większych skupisk ludzi i rzeczy niecodziennych np. ludzi o kulach itp. Wzięłam go jak miał 9 miesięcy i taka nagła zmiana miejsca była dla niego bardzo dużym wstrząsem. Ma już 3 lata i uwaga.. dopiero teraz zaczyna się zachowywać jak normalny pies: bawi sie zabawkami i coraz częściej merda ogonem, chętniej sie uczy i JE SMAKOŁYKI !;) Ni zaśmiecając juz wątku i wracając do prawie tematu, to mam nadzieje że się spotkamy w Kielcach na wystawie :D Quote
Ewa&Duffel Posted March 16, 2011 Posted March 16, 2011 Fajnie się Ciebie czyta, podoba mi się Twój styl pisania ;) I muszę przyznać, że ja też często mam podobne refleksje. Po śmierci poprzedniego psa, który był psem rodzinnym i zupełnie bezproblemowym, gdy planowaliśmy, że w domu pojawi się jego następca, chciałam, aby był bardziej "mój". Duffel trafił do nas w zasadzie spontanicznie, owszem, wiedziałam trochę o psach, ale teraz widzę, że to było o wiele za mało. Byłam przekonana, że goldeny są "mądre" same z siebie, że wystarczy, że będę go kochać, głaskać, a on sam się wszystkiego nauczy. Żałuję, ze tak mało z nim pracowałam w szczenięctwie, nie brałam zabawek na spacery. To wszystko jest teraz nie do odkręcenia i bardzo żałuję, że nie mogę cofnąć czasu. Zepsułam go też tradycyjnym szkoleniem na początku. Ogólnie mogę stwierdzić, że ten pies był moim królikiem doświadczalnym, że wypróbowałam na nim wszystkie możliwe metody i z dzisiejszej perspektywy widzę, że on i tak świetnie to wszystko znosił. Obecnie nie mam oczywiście psa idealnego, bo chyba żaden pies taki nie jest, wiele rzeczy bym w nim zmieniła, ale staram się też widzieć, jak wiele ma zalet i jaki jest cierpliwy wobec mnie ;) Ależ się rozpisałam :cool3: Mizianki dla Satora, filmik z agility jest super ! :) Quote
evel Posted March 16, 2011 Posted March 16, 2011 Chciałam skomentować notkę, ale chyba nie mogę albo nie umiem... :( Quote
sator_k_ Posted March 16, 2011 Author Posted March 16, 2011 Paula03 napisał(a):Ja przeczytałam wszystko. Fajnie się czytało takie refleksje. Pisz częściej :eviltong: A swoją drogą to ja też źle wychowałam Kati. Mimo, że biorąc ją ze schroniska miałam pewną wiedzę, bo od lat siedziała i czytałam wszystko co można czytać o psach. Ale ona się prawie wszystkiego boi, ona do nas tak przyszła, ale gdybym ją od pierwszych dni u nas zapoznawała z różnymi ludźmi i psami i miejscami, nie bała by się tak jak teraz. Co prawda ćwiczymy, żeby mniej się bała, bardziej słuchała itd., ale wielu rzeczy już nie zmienię, a szkoda. Sądzę, że gdybym miała możliwość, to drugiego psa wychowałabym lepiej niż Kati, co nie znaczy, że ją jakoś źle wychowałam. Przecież mogło być gorzej :D Chociaż...:evil_lol: Ja też stwierdziłam, że może być gorzej jak sobie zobaczyłam bordera, który do nas na trening przyszedł...:shake: Niufciak napisał(a):Moge powiedzieć niemalże to samo:) Toro tez nie jest ideałem, boi sie większych skupisk ludzi i rzeczy niecodziennych np. ludzi o kulach itp. Wzięłam go jak miał 9 miesięcy i taka nagła zmiana miejsca była dla niego bardzo dużym wstrząsem. Ma już 3 lata i uwaga.. dopiero teraz zaczyna się zachowywać jak normalny pies: bawi sie zabawkami i coraz częściej merda ogonem, chętniej sie uczy i JE SMAKOŁYKI !;) Ni zaśmiecając juz wątku i wracając do prawie tematu, to mam nadzieje że się spotkamy w Kielcach na wystawie :D Byłoby super!!! Ewa&Duffel napisał(a):Fajnie się Ciebie czyta, podoba mi się Twój styl pisania ;) I muszę przyznać, że ja też często mam podobne refleksje. Po śmierci poprzedniego psa, który był psem rodzinnym i zupełnie bezproblemowym, gdy planowaliśmy, że w domu pojawi się jego następca, chciałam, aby był bardziej "mój". Duffel trafił do nas w zasadzie spontanicznie, owszem, wiedziałam trochę o psach, ale teraz widzę, że to było o wiele za mało. Byłam przekonana, że goldeny są "mądre" same z siebie, że wystarczy, że będę go kochać, głaskać, a on sam się wszystkiego nauczy. Żałuję, ze tak mało z nim pracowałam w szczenięctwie, nie brałam zabawek na spacery. To wszystko jest teraz nie do odkręcenia i bardzo żałuję, że nie mogę cofnąć czasu. Zepsułam go też tradycyjnym szkoleniem na początku. Ogólnie mogę stwierdzić, że ten pies był moim królikiem doświadczalnym, że wypróbowałam na nim wszystkie możliwe metody i z dzisiejszej perspektywy widzę, że on i tak świetnie to wszystko znosił. Obecnie nie mam oczywiście psa idealnego, bo chyba żaden pies taki nie jest, wiele rzeczy bym w nim zmieniła, ale staram się też widzieć, jak wiele ma zalet i jaki jest cierpliwy wobec mnie ;) Ależ się rozpisałam :cool3: Mizianki dla Satora, filmik z agility jest super ! :) Kurcze dzięki. Dodałaś mi odwagi do kolejnych notek :evil_lol: A Satorka z przyjemnością wygłaskam evel napisał(a):Chciałam skomentować notkę, ale chyba nie mogę albo nie umiem... :( Kurcze nie wiem czy pomagoe. Jak się nacisnie w "0 komentarzy" to się pojawia miejsce na napisanie. Trzeba jakiś profil wybrać tu nie wiem o co chodzi (a może nie TRZEBA). Spróbuj na wyczucie. Może się uda ;) Quote
evel Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 sator_k_ napisał(a): Kurcze nie wiem czy pomagoe. Jak się nacisnie w "0 komentarzy" to się pojawia miejsce na napisanie. Trzeba jakiś profil wybrać tu nie wiem o co chodzi (a może nie TRZEBA). Spróbuj na wyczucie. Może się uda ;) No wiem, wiem. Ale nie mogę wybrać żadnego profilu niestety, bo wyskakuje jakiś błąd... Dlaczego blogspot jest taki dziwny? :( Quote
sator_k_ Posted March 17, 2011 Author Posted March 17, 2011 evel spróbuj teraz, bo zmieniłam trochę ustawienia. Quote
KT Arts Posted March 19, 2011 Posted March 19, 2011 Byłoby super!!! Wiem, ale po wystawie w Katowicach coraz bardziej sie przekonuje żeby jednak nie jechać.. Może uda mi się z kimś zabrać, w każdym bądź razie się jeszcze zobaczy:) Quote
Daga&Maks Posted March 19, 2011 Posted March 19, 2011 ja też przyznaję że popełniłam mnóstwo błędów wychowawczych na początku. Jak kupiliśmy Maksa pojęcie o psach miałam naprawdę niewielkie, myślałam że jak będzie się psa głaskać, karmić, na dwór wyprowadzać to wyrośnie na grzecznego pieska który będzie zawsze się słuchał. No i niestety prawda okazała się bardziej brutalna. Do dzisiaj mam z Maksem problemy z którymi nadal mi ciężko sobie poradzić, bo przez te złe wychowanie wcześniej bardzo utrwalił sobie nieprawidłowe zachowania, a to że jest uparty, próbuje postawić zawsze na swoim dodatkowo mi to utrudnia. Chociaż jak go obserwuję to on ma zupełnie taki sam charakter jak ja, więc coś w tym jest że pies upodabnia się do właściciela. Gdybym teraz miała wychować psa od małego byłby zupełnie inny. Teraz wiem już o psach całkiem sporo i nie popełniłabym tych samych błędów. Quote
sator_k_ Posted March 20, 2011 Author Posted March 20, 2011 Zapomniałam dzisiaj na spacer aparatu :oops: Za to muszę pochwalić Satora. Dzisiaj poszliśmy na boisko z lichą nadzieję, że będzie puste. Oczywiście jak to w niedzielę ludu pełno, a na dodatek puszczone dwa psy. Siadłam więc na ławce i zaczęłam go obserwować. Zachowował się całkiem ok, więc wyciągnęłam frisbee. Pozwoliłam mu się dokładne im przyjrzeć, żeby nabrał ochotę na zabawę :evil_lol: No i stwierdziłam, że zaryzykuje. Na początku bawiłam sie strasznie asekuracyjnie. Prawie tak, że mogłam go przytrzymać ręką. No, ale ile czasu można, widziałąm, że jeśli się nie zdecyduje na aktywniejszą zabawę to będzie po psie. I słuchajcie, bawiliśmy się tym frisbee tak normalnie, a Sator pobiegł do jednej suni dwa, albo trzy razy, ale wrócił jak go zawołałam! Taka dumna z niego byłam. Na pewno pomógł tez fakt, że wiedziałam, że jakby co to może do niej podbiec (własciciel nie miał nic przeciwko, sunia chodziła uszczona luzem, a on kopał z synem w piłke) i byłam przez to bardziej wyluzowana. Co z tego, że w drodze na boisko prawei mi rękę wyrwał, bo był taki podekscytowany, co z tego, że gdybym nie miała frisbee w ręku to miałby mnie gdzieś i tak jestem szczęśliwa! :D Quote
*Magda* Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 Skąd ja to znam?? Moja Tora też mnie miała gdzieś jak widziała innego psa. Ale odkąd zaczęłam zabierać na spacer jej ulubioną piłkę, to ma psy gdzieś a nie mnie :) Quote
sator_k_ Posted March 20, 2011 Author Posted March 20, 2011 Wybieram imię do bierzmowania. To jakaś masakra jest. Wszytskie święte są patronkami kobet, praczek, sprzątaczek, znalazła nawet wytwórców igieł (:crazyeye:), a jakiejś takiej co ma oryginalny i sensowny patronat nie moge znaleźć... Quote
KT Arts Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Ja właśnie dlatego wzięłam po siostrze - Sylwia;) Quote
łamAga Posted March 22, 2011 Posted March 22, 2011 Ja wziełam Wiktoria bo bardzo mi sie podobało a teraz co drugie dziecko ma tak na imie i juz wybrała bym inne :cool3: Quote
Paula03 Posted March 22, 2011 Posted March 22, 2011 Ja wybrałam Kamila. Jak byłam mała to śniło mi się, że tak mam na imię ;) Quote
evel Posted March 22, 2011 Posted March 22, 2011 Ja chciałam wziąć Marta, ale to patronka sprzątaczek bodajże, więc wzięłam ostatecznie Julię ;) Quote
Avaloth Posted March 22, 2011 Posted March 22, 2011 Ja wzięłam Alicję, tak w sumie z księżyca xd ale miałam straszny problem, jak już znalazłam jakieś w miarę imię to męczennica dziewica albo siostra zakonna, a ja mam do takich uprzedzenie. Teraz to mi zwisa w sumie xd Żałuję, ze tak mało z nim pracowałam w szczenięctwie, nie brałam zabawek na spacery. To wszystko jest teraz nie do odkręcenia i bardzo żałuję, że nie mogę cofnąć czasu. Zepsułam go też tradycyjnym szkoleniem na początku. Ogólnie mogę stwierdzić, że ten pies był moim królikiem doświadczalnym, że wypróbowałam na nim wszystkie możliwe metody Jakbym o Chesterze czytała ;) Mi już się udało dużo u niego odkręcić, ale wiele rzeczy nie potrafię zmienić, nie wiem czy się da. Za dużo błędów w szczenięctwie, za dużo głupich przyzwyczajeń, nie wspominając już o genialnego miejsca skąd go mamy.. Wiem że gdybym teraz miała miec kolejnego psa też popełniałabym błędy, ale masę mniej i na pewno nie tak poważnych. Quote
sator_k_ Posted March 22, 2011 Author Posted March 22, 2011 Nie zabijajcie nie mam nadal zdjęć, ale mam taki zapier..., że nie wiem w co ręce włożyć. Chyba wezmę Zofia. Imię mi się nie podoba, ale to patronka mądrości i ludzi mądrych, więc się przyda :evil_lol: Quote
Tepes Posted March 22, 2011 Posted March 22, 2011 co do bierzmowania to mi leci Gabriela:evil_lol: Quote
Kashdog Posted March 22, 2011 Posted March 22, 2011 magdabroy napisał(a):Ja wzięłam na bierzmowaniu Łucja :) Ja również :) Quote
sator_k_ Posted March 23, 2011 Author Posted March 23, 2011 Kilka zdjęć, które nie powalają ostrością, ale robione były na porannym spacerze, więc ja tez ostrościa niepowalałam ;) Tak żebyście o nas całkiem nie zapomnieli :) Główne zajęcie Satora: Quote
Ewa&Duffel Posted March 23, 2011 Posted March 23, 2011 To wy na poranny spacer też do lasu chodzicie ? A o której on się odbywa ? ;) Duffel rano też tylko wąchaniem i załatwianiem potrzeb fizjologicznych się zajmuje, chociaż zależy też, o ktorej idziemy, bo jak w weekend wychodzimy później to nie jest już taki zaspany i nawet się pobawi i pobiega trochę. Bo w tygodniu wychodzimy o 6 i muszę go budzić :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.