Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Już wróciłam :)

Nie trenera żadnego nie mamy. W sumie ciężko nazwać też te przeszkody torem, bo to jest kilka hoperk z pcv, jakiś robiony tunel i średnio stablna kładka, ale od czegoś trzeba zacząć :)

  • Replies 2.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Luzia napisał(a):
Z psami jak z facetami :evilbat: jak mu się zachce tak już koniec :lol:

Ja szczerze Ci polecam kastrację, jeśli nie dla wygody to nawet ze względów zdrowotnych. Znam ( a raczej znałam) kilka psów które są już po tamtej stronie właśnie przez nowotwór jąder. Sama miałam malutkiego psiaczka w typie Shih tzu który miał bardzo przerośniętą prostatę ( miał z tego powodu straszne bóle przy oddawaniu moczu a do tego cały czas sikał krwią), zdecydowaliśmy się z wetem na ryzykowną kastrację ( był to ponad 12 letni psiak), ale się opłaciło psiak z tego wyszedł i już ponad pół roku grzeje dupcię w nowym domku :)


He he he jak się uśmiałem... :p


Ewa&Duffel napisał(a):
A ja jeszcze Ci wspomnę o minusie kastracji, który niestety u sporej liczby psów się pojawia, a mianowicie niepohamowany apetyt. Duffel, który przed zabiegiem był wręcz niejadkiem, stał się odkurzaczem wcinającym wszystko. Nie ma rzeczy, której by nie zjadł. Przekłada się to niestety na poszukiwanie żarcia na spacerach (i węszenie za żarciem :roll:).
Także warto to też wziąć pod uwagę, zastanawiając się nad kastracją.

A myślałaś może o kastracji chemicznej ? Myślę, ze w waszym wypadku byłoby to dobre rozwiązanie, ja bardzo żałuję, ze kiedy kastrowałam Duffla, u nas w Polsce nie była ona jeszcze dostępna.


Hmm a co to kastracja chemiczna ? Jakieś środki się psu podaje ?

sator_k_ napisał(a):
Zmieniając temat, Macie pomysł na nazwę klubu agility? :D

Agility :diabloti: jakie oryginalne :p
A to wy klub zakładaćie ? :) Super :)

sator_k_ napisał(a):
Przepraszam, że nie ma zdjęć, ale ostatnio nie mam czasu, bo rozpoczełyśmy z Kashdog porządną batalię o kieleckie agility. Dzisiaj poszedł e-mail do redakcji Echa Dnia. Trzymajcie kciuki, żeby o nas napisali.
A zdjęcia postaram się dodać jak najszybciej, choćby takie domowe :)

Ja teraz tego nie wymagam bo wiem ile ja dodaja :( chociaż wczoraj się nawet pojawiły.

sator_k_ napisał(a):
Już wróciłam :)

Nie trenera żadnego nie mamy. W sumie ciężko nazwać też te przeszkody torem, bo to jest kilka hoperk z pcv, jakiś robiony tunel i średnio stablna kładka, ale od czegoś trzeba zacząć :)

I tak dobrze :)

Luzia napisał(a):
U mnie w mieście też nikt nie wie co to agility...

Normalka u mne we wsi to ludzie nie wiedzą że dla psów są jakieś sporty nie wliczajac zaprzęgów bo widzieli śnieżne psy.

sator_k_ napisał(a):
No to przyjeżdżajcie do nas. Wszyscy są mile widziani. :)
Tarnobrzeg wcale nie jest tak daleko. Z Łowicza też by się spokojnie dojechało.

Ja mam z 500 kilosów, mnie tez przyjmiecie :p

Posted

sator_k_ napisał(a):
No to przyjeżdżajcie do nas. Wszyscy są mile widziani. :)
Tarnobrzeg wcale nie jest tak daleko. Z Łowicza też by się spokojnie dojechało.


Taa około 200km.
No to my zaraz do was jedziemy :diabloti:

Posted

sator_k_ napisał(a):
Ze 3h i jesteś u nas ;) Teraz co raz lepsze drogi są.


No tak, będę jechać 3 godziny w obrzyganym samochodzie (Kati ma chorobę lokomocyjną), następnie pobędę z wami trochę z moim osowiałym psem, a potem z powrotem 3 godziny do domu w tym samym samochodzie :D
Już się nie mogę doczekać ;)

Posted

A choroba lokomocyjna to wredna sprawa.

Wzięłam dzisia aparat i zaczął padać deszcz, dlatego zdjęcia takie rozmazane i wogóle mało...

Co robi się na ławce?

Z nową piłeczką






Posted

Na ławeczkę to Sator został zaproszony specjalnie do zdjęcia. Powiem, że na początku bardzo niepewnie się na niej czuł :)

Muszę się z Wami podzielić tą radosną nowiną.
Dzisiaj dzwniła do mnie pani z gazet, więc chyba o nas napiszą!:multi::multi::multi:
I wogóle mamy tak z 4-5 chętnych wstępnie, więc może uda nam się stworzyć coś trwałego :D

Posted

[quote name='przeszlus']
Hmm a co to kastracja chemiczna ? Jakieś środki się psu podaje ?

Wszczepia się psu implant zmniejszający wydzielanie testosteronu, nazywa to się Suprelorin i działa przez pół roku. Można zobaczyć, jak pies reaguje na mniejszą dawkę hormonu w organizmie i zdecydować, czy powtórzyć implantowanie, czy nie.

Elegancko ;) Duffel boi się wchodzić na takie powierzchnie ostatnio...ma opory przed wskakiwaniem, dziwne to trochę...
http://img148.imageshack.us/img148/7030/dsc06273.jpg

Widzę, że inwestujecie w niebieski :D
http://img163.imageshack.us/img163/7349/dsc06291c.jpg

Posted

[quote name='evel']Zapomniałam :oops:

www.zuzankowo.blox.pl :)
W weekend sobie poczytam :)
[quote name='Ewa&Duffel']
Elegancko ;) Duffel boi się wchodzić na takie powierzchnie ostatnio...ma opory przed wskakiwaniem, dziwne to trochę...
http://img148.imageshack.us/img148/7030/dsc06273.jpg

Widzę, że inwestujecie w niebieski :D
http://img163.imageshack.us/img163/7349/dsc06291c.jpg

Teraz wymyśliłam Satorowi komendę "cały", bo wcześniej umiał komedę na przednie łapy i tylne, ale osobno. No i wchodzenie na lawkę było elementem ćwiczenia. Na razie niepewnie, ale dopracujemy to :D

A piłeczkę chciałam turksową, tylko jak pisałam komentarz do zamówienia nacisnęłam enter i mi wysłało zamówienie zanim napisałam o kolorze piłki.:angryy:

I pochwalę Satora :D
Ogólnie bardzo ładnie pracował. No, ale spróbowałby nie. Mial w końcu na spacerze swoje dwie miłości, czyli frisbee i piłkę. Ja skromniutko tylko służyłam jako wyrzutnia:evil_lol:
Od jakiegos czasu po mału uczymy się z satorem figury w frisbee: do okoła świata. Na początku żeby Sator biegł po okręgu, musiałam biec też ja. Rzucać nie umiem jeszcze za bardzo, a w biegu to już w ogóle :). Zaczęlam więc krzyczeć: go, go, jak Sator biegł i zatrzymywałam się i rzucałam. No i dzisiaj pięknie załapał o co chodzi. Ja zaczynałam biec, potem zatrzymywałam się, a Sator wiedział, że jak bedzie biegł o będzie dysk :)

Posted

Zazdroszczę Ci tego zapału do pracy u Satora ;) Ja też bym chciała coś robić z psem na spacerze, i co z tego, skoro znowu olewa zabawki, za piłką pobiegnie raz, a potem leci w zupełnie inną stronę albo stoi i się na mnie patrzy...Ja już nie wiem, co z nim zrobić :roll:

Posted

A próbowałaś tak bardziej ostro nim potrząsnąć?
Bo Sator jak mnie na początku olewał, to biegał z linką. Przestawał się skupiać to za linke szrpniecie, jak nie skutkowało, to jakieś ostre słowo np. ej, jak nie dzialało to siłą przeciągnięty na inne miejsce, a jak się z nowu zainteresował to znowu zaciesz.
Z boku to wyglądało pewnie jakbym miała mega dziwne wachania nastroju :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...