Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

sator_k_ napisał(a):
A próbowałaś tak bardziej ostro nim potrząsnąć?
Bo Sator jak mnie na początku olewał, to biegał z linką. Przestawał się skupiać to za linke szrpniecie, jak nie skutkowało, to jakieś ostre słowo np. ej, jak nie dzialało to siłą przeciągnięty na inne miejsce, a jak się z nowu zainteresował to znowu zaciesz.
Z boku to wyglądało pewnie jakbym miała mega dziwne wachania nastroju :D

Tzn. on mnie nie olewa, bo ładnie przychodzi na wołanie, ćwiczy komendy i sztuczki, ale bawić się nie chce. A znowu jak krzyknę ostrzej, kiedy poleci niby w stronę rzuconej piłki, ale zaraz jego uwagę zwróci jakiś zapaszek w pobliżu i o niej zapomina, to wydaje mi się taki...zestresowany. Nie chcę, żeby zabawa kojarzyła mu się z przymusem, w końcu to ma być przyjemność...
Sama juz nie wiem co robić...A znowu samo swobodne bieganie na spacerze mi psa nie zmęczy :roll: No i trochę dziwnie tak, bo w końcu goldeny to rasa pracująca, aportery, więc powinien być zainteresowany piłką...

  • Replies 2.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Acha, myślałam, że Cię tak ogólnie olewa. Satora ostrzejszy ton przywoływał z krainy marzeń, ale skoro Duffel źle reaguje to nie ma co go stresować. Skoro tylko w zabawie to może rzucaj piłkę bliżej i jak tylko ją w pysk weźmie to uciekaj i zacznij się z nim ganiać. Sator uwielbiał uciekać z zabawkami, więc wprowadziłam komendę "uciekaj" i wtedy ja go gonię, ale jak powiem "do mnie" to przychodzi. Na początku kombinowałam tak, żeby wpadał na mnie i mówiłam "do mnie". Potem z co raz większych odległości.
Może Ty musisz więcej zacząć biegać, piszczeć itd. Może próbuj bardziej się z nim bawić sama, a piłka ma być dodatkiem między Wami. Ja kiedyś nagram, jak my się z Satorem bawimy bez zabawki:evil_lol:

Posted

[quote name='sator_k_']Siebie nie mam, bo nie ma mnie kto nagrać, ale tu jest Paula i Wena: http://www.youtube.com/watch?v=SRTh20Ss21c&translated=1 ta figura zaczyna się ok. 2.20

Teraz już rozumiem, fajnie to wygląda :)


Co do zabawy z psem bez zabawek to ja tam filmu nie dodam, bo byście mnie osądzili o znęcanie się nad psem :D Nasze zabawy bywają dość brutalne, ale jednak to mnie się w szkole pytają: "Co ci się stało?" :D

Posted

sator_k_ napisał(a):
Acha, myślałam, że Cię tak ogólnie olewa. Satora ostrzejszy ton przywoływał z krainy marzeń, ale skoro Duffel źle reaguje to nie ma co go stresować. Skoro tylko w zabawie to może rzucaj piłkę bliżej i jak tylko ją w pysk weźmie to uciekaj i zacznij się z nim ganiać. Sator uwielbiał uciekać z zabawkami, więc wprowadziłam komendę "uciekaj" i wtedy ja go gonię, ale jak powiem "do mnie" to przychodzi. Na początku kombinowałam tak, żeby wpadał na mnie i mówiłam "do mnie". Potem z co raz większych odległości.
Może Ty musisz więcej zacząć biegać, piszczeć itd. Może próbuj bardziej się z nim bawić sama, a piłka ma być dodatkiem między Wami. Ja kiedyś nagram, jak my się z Satorem bawimy bez zabawki:evil_lol:

Zauważyłam pewną różnicę, z tego, co piszesz, Sator zawsze był zainteresowany zabawkami, tylko po prostu nie chciał ich przynosić. U nas jest inaczej, Duffel często nawet w ogóle nie pobiegnie za rzuconą piłką, co dopiero mówić o wzięciu jej w pysk.
I oczywiście ja też jestem aktywna w zabawach z nim, nie stoję jak słup, tylko właśnie uciekam mu, piszczę, wołam radośnie...czasem działa, szczególnie, jak uciekam z szarpakiem, to wtedy głupawki dostaje ;) Ale ostatnio coraz częściej ignoruje moje wariactwa :(

Paula03 napisał(a):

Co do zabawy z psem bez zabawek to ja tam filmu nie dodam, bo byście mnie osądzili o znęcanie się nad psem :D Nasze zabawy bywają dość brutalne, ale jednak to mnie się w szkole pytają: "Co ci się stało?" :D

To ja się często tak bawię z Dufflem w domu, że miziam go po brzuchu, a on uwielbia przy tym podgryzać, najpierw delikatnie, potem coraz mocniej (na komendę oczywiście przestaje) i potem też mam siniaki na rękach :diabloti:

Posted

Ja też Maxowi zabawki muszę dosłownie w psyk dawać bo jej nawet nie "zaznaczy"
Ale to moja wina :( nigdy na spacerze nie było nic innego jak frędzlado przeciągania,bo i tak miał wszystko inne ....

Posted

sator_k_ napisał(a):
No to przyjeżdżajcie do nas. Wszyscy są mile widziani. :)
Tarnobrzeg wcale nie jest tak daleko. Z Łowicza też by się spokojnie dojechało.


Brak samochodu :shake: Jak by nie to, to z chęcią bym zawitała tym bardziej że Pamir bardzo lubi jeździć ;)

Posted

ja dawniej po psie miałam ręce że pożal się Boże. Teraz generalnie nie mam żadnych cięć, ale czasem mu się ząbkiem zahaczy, albo łapę zbyt wylewnie poda to też zostaje ślad.. ale zabawy miewamy brutalne, jakby ktoś z zewnątrz zobaczył to by się przeraził :D

Posted

Fajnie się bawicie:lol: Sator chyba przepada za śniegiem, a nawet jeśli nie.. To na pewno mu nie przeszkadza:).


A co do aportowania.. My się uczymy na wymiany. W sensie ja mam dwie piłki: jedną rzucam mówię, żeby przyniósł i pokazuje mu drugą. Każę puścić i w nagrodę leci kolejna;). Na razie wychodzi jak wychodzi, ale tak ćwiczymy i mamy nadzieję uzyskać rezultaty:).

Posted

[quote name='zuza:D']
A co do aportowania.. My się uczymy na wymiany. W sensie ja mam dwie piłki: jedną rzucam mówię, żeby przyniósł i pokazuje mu drugą. Każę puścić i w nagrodę leci kolejna;). Na razie wychodzi jak wychodzi, ale tak ćwiczymy i mamy nadzieję uzyskać rezultaty:).


Ja z Pamirem tak samo na początku robiłam, potem zamieniłam 2 piłkę na smakołyk ( żeby oddawał mi piłkę do ręki ). Czasem jeszcze zdarzają się wpadki ale ogólnie jest coraz lepiej :lol:


[SIZE="1"]A ja znowu w nie swojej galerii głos nieproszona zabieram... Ja to chyba mam wrodzone :diabloti:

Posted

Luzia. My później też chcemy przerzucić się na smaki, ale z pewnością dopiero wtedy, kiedy opanujemy samo przynoszenie i rzucanie piłki gdzieś nieopodal mnie.;):evil_lol:

Posted

[quote name='zuza:D']Luzia. My później też chcemy przerzucić się na smaki, ale z pewnością dopiero wtedy, kiedy opanujemy samo przynoszenie i rzucanie piłki gdzieś nieopodal mnie.;):evil_lol:
Wtedy to ci Fergi przytyje jak się na same smaki przerzucisz :diabloti:

Posted

Przeszlus. I tak zdąży zrzucić podczas treningów:diabloti:.
A poza tym.. zanim przerzucimy się na smaczki, to przez regularne treningi zostanie z mojego piesa sama skóra i kości:evil_lol:;).

Posted

przeszlus napisał(a):

Zuza za to ta typowa Aussikowa sierścmu pomoże zakryć to co ty z biednym Fergim zrobisz :p


To chyba muszę chwilę poczekać z ćwiczeniami, bo jak na razie porządnie jeszcze nie obrósł.. :lol:
O ogon za to mogę być spokojna:eviltong:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...