Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie załamujemy się, a oto efekt (na razie tylko opisany słownie, mam nadzieję, że uda mi się to uwiecznić)

Dzisiaj chciałam zacząć naukę czołgania. Szło nam jako tak, ale później pies zaczął kombinować i się kłaść. Tak zaczął kombinować, że położył się na grzbiecie z łapkami do góry - wiecie jak słodko wyglądał :D. Tak mi się to spodobało, że zaczęłam mu to klikać (wiem, wiem nie powninnam mieszać z czołganiem, ale ta pokusa była nie do odparcia). Potem jeszcze parę razy udało nam się powtórzyć. Może uda mi się to uwiecznić zanim wyjadę, bo potem pewnie wszystko pozapomina.

  • Replies 2.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

To on się nigdy nie kładł tak na plecach, 'kołami do góry' ? ;) Duffel ciągle to robi :D
Mamy to też na komendę, albo "pif-paf" (wtedy pada jak nieżywy i leży nieruchomo) i "brzuszek"-do miziania albo u weterynarza się czasami przydaje ;)

Posted

kavala napisał(a):
Ależ on ma zębiska! Mierzyłaś jakiej długości ma kły? Ja czasami mam ochotę zmierzyć je Frodowi ;)

Nie nie mierzyła :) i szczerze wątpię, żeby mi się to mogło udać, bo on się starsznie wierci
Ewa&Duffel napisał(a):
To on się nigdy nie kładł tak na plecach, 'kołami do góry' ? ;) Duffel ciągle to robi :D
Mamy to też na komendę, albo "pif-paf" (wtedy pada jak nieżywy i leży nieruchomo) i "brzuszek"-do miziania albo u weterynarza się czasami przydaje ;)

No własnie się nie kładł. Chyba, że się tak wiercił, dostawał głupawy, wycierał o trawę. Sator nie jest typem miziasto-przytulastym ;) To, że wczoraj się tak położył to też było z początku glupawki, ale jakoś nie był to silny atak i mogłam to złapac klikerem :D

Posted

Oj, rozumiem trochę Twoje zmartwienie - bo miałam podobnie, gdy okazało się, że Zu ma kłopoty z wydolnością... A tak jej się spodobało agility. Cóż, na psio-sportowych zawodach pewnie nigdy się nie stawimy (nawet nasze frisbee ogranicza się do sztuczek i kilku rzutów, później pies już się zaczyna męczyć, więc jakichś pełnych sekwencji pewnie nigdy nie zrobimy) , ale staram się zapewniać jej różne rozrywki w miarę swoich i jej możliwości i da się żyć :)

Może przywiezesz nam z Bułgarii jakieś ciekawe zdjęcia? :cool3:

Posted

Cześć.
Gdyby nie fakt mojej reakcji "O Boże" na wieść o dysplazji to pewnie bym sie tu nie zalogował.Bardzo mi przykro. Czytałem o agility i pomyślałem o was dlatego tu zaglądnąłem, tak chciałem was kiedyś na zawodach zobaczyć, ale no cóż... takie jest niestety życie...

Ważne aby się nie załamywać ( i tu jest wielki plus bo widze żę takie zamiaru nie masz ),i próbować czegoś innego, łatwiejszego, w końcu zdrowie jest najważniejsze, chociaż może jakiś skok raz na jakiś czas by mu nie zaszkodził , skoro tak to lubi.

miłych wakacji, licze na fotki :p
pozdrawiam

no i teraz wypadami napisać jeszcze w innych galeriach

Posted

[quote name='magdabroy']To wypocznij i szybko wracaj ;)

[quote name='Paula03']Udanego wyjazdu!
Dzięki :)
[quote name='evel']Oj, rozumiem trochę Twoje zmartwienie - bo miałam podobnie, gdy okazało się, że Zu ma kłopoty z wydolnością... A tak jej się spodobało agility. Cóż, na psio-sportowych zawodach pewnie nigdy się nie stawimy (nawet nasze frisbee ogranicza się do sztuczek i kilku rzutów, później pies już się zaczyna męczyć, więc jakichś pełnych sekwencji pewnie nigdy nie zrobimy) , ale staram się zapewniać jej różne rozrywki w miarę swoich i jej możliwości i da się żyć :)

Może przywiezesz nam z Bułgarii jakieś ciekawe zdjęcia? :cool3:
Jakoś tak na zdjęcia nie było czasu i weny :P A te które są zrobione nie nadają sie do upublicznienia, ale coś tam Wam pokażę :D
[quote name='bianka19']super jest w Bułgarii, ja byłam rok temu. :D udanego pobytu, ale szybko wracaj! ;)

[quote name='dagaa111']to udanych wakacji
Dziękuję
[quote name='przeszlus']Cześć.
Gdyby nie fakt mojej reakcji "O Boże" na wieść o dysplazji to pewnie bym sie tu nie zalogował.Bardzo mi przykro. Czytałem o agility i pomyślałem o was dlatego tu zaglądnąłem, tak chciałem was kiedyś na zawodach zobaczyć, ale no cóż... takie jest niestety życie...

Ważne aby się nie załamywać ( i tu jest wielki plus bo widze żę takie zamiaru nie masz ),i próbować czegoś innego, łatwiejszego, w końcu zdrowie jest najważniejsze, chociaż może jakiś skok raz na jakiś czas by mu nie zaszkodził , skoro tak to lubi.

miłych wakacji, licze na fotki :p
pozdrawiam

no i teraz wypadami napisać jeszcze w innych galeriach
Dziękuję za odwiedziny :)

Właśnie wróciłam. Jestem padnięta i więcej infromacji i ew. zdjęć będzie jutro.

Posted

przeszlus napisał(a):
Heej :)
Mam nadzieje że odpoczęłaś i jesteś gotowa do przerwania wakacji xD
Czekam na dalsze relacje :)

Relacje będą :)
deer_1987 napisał(a):
Jak sie Sator czuje?

Jak na razie nic go nie bloi - przynajmniej tak mi się wydaje, bo nie kuleje i chętnie się bawi. To jest teraz dla mnie najważniejsze.
Ewa&Duffel napisał(a):
Witamy z powrotem :)
Jak tam Satorek, bardzo się stęsknił ?

Satorowi szajba odbija - zawsze tak jest jak się nie widzimy torchę, więc można to chyba nazwać tęskonotą :D
Paula03 napisał(a):
Super, że już wróciłaś :)

:)
Kashdog napisał(a):
No wreeeeszcie!
Ale weszłabyś na gg w końcu, bo czekam, czekam i się doczekać nie mogę, a na kom. nie mogę się dodzwonić :roll::cool3:!

Nie wiem czemu nie możesz się do mnie dodzwonić... Normalnie mi telefon działa.

Słuchajcie wiem, że miałam wszytsko nadrobić dzisiaj, a w sumie wczoraj ;), ale błagam o litość. Spałam do 12.30 (z przerwą na poranny spacerek oczywiście :D), potem znowu z psem, a później zgarnęła mnie rodzinka na imieniny.

Jeśli dzisiaj nie wywiąrzę się z zobowiązań (tj. relacja z obozu + jakieś zdjęcia, oraz relacja satorowa + zdjęcia paskudy) to możecie wymyślić dla mnie jakąś ciężką karę :)

Posted

No to lecę z relacją z Bułagrii.

Jechalismy ponad 30h - maskarycznie dużo, zważając na fakt, że wracaliśmy ledwo ponad 24 :/ Potem czekaliśmy jeszcze par godzin na pokój - to oczekiwanie po prawie 48h nie mycia się - bezcenne. W końcu nas wpuścili. Miałyśmy z dziewczynami (bo byłam z 2 przyjaciołkami), że dostałyśmy pokoje z pierwszej tury. Reszta musiała jeszcze chwilkę czekać.

Pokoj bardzo pozytywnie nas zaskoczył. Ładnie, schludnie i czyściutko. Nie powalał rozmiarami, ale spokojnie się w nim mieściłyśmy. Łazienak tez bardzo fajna i czysta przede wszytskim. Codziennie panie sprzątaly - tzn. ścieliły łóżko i wyrzucały śmieci.

pokój



łazienka



balkon

Posted

widok z balkonu nocą

i w dzień




Plan dnia wyglądał następująco śniadanie, plaża, obiad, przerwa, basen/plaża, kolacja, wyjcie na miasto, wyjście na dyskotekę/siedzenie w hotelu ze znajomymi - wszytsko do nieprzyzwoicie późnych godzin nocnych, a w sumie rannych ;)
Było super, ale dłużej takiego rozrywkowo-zabawowego tempa połączonego z brakiem snu bym nie wytrzymała :D

plaża



Plaże są super - mięciutki piaseczek, mnóstwo muszelek. My akurat leżeliśmy po za strefą płatności, gdzie można wynająć leżak, parasol. Morze cieplutkie, bez większych fal, nie jakoś przeraźliwie słone - mozna by żec ideał ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...