Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

mikosaj napisał(a):
Witajcie:)
Mam dobrą wiadomość odnośnie Honey!!! Dzwoniła dziewczyna ze Szczecinka i jest zainteresowana adopcją Honey!!!
To dzięki ogłoszeniu na allegro. Jest szansa, że sunia będzie miała szczęśliwy domek, że nie będzie już taka smutna...
Czy możecie mi powiedzieć, co dalej??? Umówiłam się na telefon z tą dziewczyną popołudniu.

ze szczecinka? super! weź od niej adres i telefon a ja poproszę mariamc by poszła do niej na wizytę przed adopcyjną lub żeby kogoś zaufanego wysłała. na pewno dobrze sprawdzą czy dom odpowiedni!

masz już umówiony termin sterylki?

  • Replies 161
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mam mały problem ze sterylką, ponieważ Honey miała urojoną ciążę i dziś idę jeszcze raz do weterynarza... Zobaczymy, co powie. Mam nadzieję, że wszystko będzie już dobrze

Posted

majqa napisał(a):
Osoba, która, mam nadzieję, nie odmówiłaby pomocy w kontroli domku to Agnieszka32. Napisz mikosaj do niej.


Dziękuję Majqa :loveu:
Nie odmówiłabym na pewno, ale ja jestem ze Szczecina, a o ile się nie mylę, ten potencjalny domek ze Szczecinka? To daleeeko ode mnie :p

Posted

Asior napisał(a):
ale mariamc napewno nie odmówi ;)

nie dość że nie odmówi to jeszcze ma ogromne doświadczenie i zna w szczecinku prawie wszystkich...a nawet jak ona nie zna to jej wolontariuszki na pewno znają! :eviltong::evil_lol:

Posted

majqa napisał(a):
Agago, ogromna prośba. Jeśli sprawa wyklaruje się pozytywnie dla Honey, daj mi proszę znać na PW, pozdejmuję ogłoszenia.

dobrze ale ja jeszcze nie dostałam żadnych namiarów na tą osobę, więc nawet nie prosiłam mariamc. ...teraz wiem, że ona wyjeżdża na tydzień z polski. można by poprosić inez de villario (na pewno źle to napisałam:oops:)
no ale póki co nie mam żadnych nowszych wieści niż to co mikosaj napisała tu na wątku.


ciotki, pomocy! szukam pilnie klatki kenelowej o wymiarach ok.80x70x70 do pożyczenia lub kupienia w poznaniu lub w jakiejś miejscowości na trasie poznań-warszawa PILNIE! w poznaniu dziś lub jutro rano albo jutro od rana na tej trasie.

Posted

Mam mały problem i chciałam zapytać się o radę. Pisałam o dziewczynie, Karolinie, ze Szczecinka, która jest zainteresowana adopcją Honey. Jednak, gdy podczas rozmowy telefonicznej, poprosiłam ją o adres zamieszkania i wyjaśniłam w jakim celu, to nagle połączenie telefoniczne zostało przerwane, a na smsy ta dziewczyna nie odpowiada.
Odezwał się do mnie także pewien pan, który jest także zainteresowany Honey. Napisał, że ma już psa tej samej rasy, ale obawia się, że jak wysterylizuję sunie, to będą się gryzły ze sobą. Zapewnia, że nie chce jej brać do chodowli. I co wy na to?
I jesteśmy umówione z weterynarzem na 14 września na sterylkę.

Posted

W ŻADNYM WYPADKU NIE ODDAWAJ JEJ BEZ STERYLKI!!!!!!!!!
uwierz to dla dobra suni.. Nie chcesz przecież, zeby mała rodziła dzieci co pół roku i tak przez całe życie....
TO CO LUDZIE CI móią przez tele czy przed adopcją to wszystko jest o tyłek rozbić.... WSZYSTKO CI OBIECAJĄ nawet umowę podpiszą, ze wystarylizują, a potem im można naskoczyc.. NIECH gość nie pieprzy bo chyba wyczuł , ze ma do czynienia z "zieloną" w tych sprawach osobę.. WYSTERYLIZOWANA suka nadal jest suką.. I jak ma normalnego psa to napewno będzie ok.. Zresztą jak facet chce upilnować dwa nie kastrowane psy?? żeby nie było dzieci :stupid:.. nie wierz w bajki!!!!!!!!!!!

Posted

pod żadnym pozorem nie rezygnuj ze sterylki.początki mogą nie być łatwe ale zazwyczaj się do siebie przyzwyczajają. zawsze facet może przyjechać z psem na zapoznanie. dobrze by było gdyby psy poznały się na neutralnym gruncie.

Posted

Asior napisał(a):
W ŻADNYM WYPADKU NIE ODDAWAJ JEJ BEZ STERYLKI!!!!!!!!!
uwierz to dla dobra suni.. Nie chcesz przecież, zeby mała rodziła dzieci co pół roku i tak przez całe życie....
TO CO LUDZIE CI móią przez tele czy przed adopcją to wszystko jest o tyłek rozbić.... WSZYSTKO CI OBIECAJĄ nawet umowę podpiszą, ze wystarylizują, a potem im można naskoczyc..
/;.>

Asior, chyba trochę przesadziłaś. Adoptowałam psa w kwietniu tego roku, zobowiązałam się, że po zakończonym leczeniu zostanie wykastrowany i ZOSTAŁ (stosowny dokument zotał wysłany tam gdzie trzeba). Nie zawsze jest tak, że obietnice przed adopcyjne można :"o tyłek rozbić". To zależy od ludzi. Twoja wypowiedź przypomina mi pogląd na pacjentów Dra Hausa - "wszyscy pacjenci kłamią". Nie wszyscy kłamią ani w życiu prywatnym ani przez czcze obietnice.

Posted

a.piurek... widzisz a ja z doswiadczenia wiem ( nie swojego tylko tu z dogo), ze nie raz bardzo trudno jest wyegzekwować te sterylki....
Ponieważ mikosaj jest zielona w sprawach adopcji, to na pewno lepiej chuchać na zimne....i na pewno większość podzieli moje zdanie..
Bo jak już ktoś pisze, że boi się zmiany charakteru suni i jeszcze ma psa tej samej rasy.. No wybacz ale choćby mi nie wiem jak facet zapewniał, ze nie dopusci to i tak bym nie uwierzyła.....

Posted

Ja mam kilka jamniczki wypuszczone bez sterylkki i przyznam ze domki dopełniły "formalności". Ale tej akurat suni nie wydałabym bez sterylki.

Jak czytam te ściemy "że jak wysterylizuję sunie, to będą się gryzły ze sobą" to ręce i cycki opadają a nóż w kieszeni się otwiera.

Posted

a.piurek tu chodzi konkretnie o tego czlowieka.
Jezeli by byl super prawdzony domek np. u kogos znajomego to juz przyszly wlasciciel na swoj koszt moze zrobic operacje.
Ale tu chodzi o obcego czlowieka do tego on nie jest zbytnio przychylny za sterylką co juz zastanawia ... dlaczego nie? Przeciez jemu to nie szkodzi a suce pomaga.
Wiec jezeli faktycznie nie chce zeby byla wysterylizowana poslugując się beznadziejnym argumentem chodzi mu tylko o rozmnazanie...

Honey gdzie ten super domek dla Ciebie :loveu:

Posted

mikosaj napisał(a):
Mam mały problem i chciałam zapytać się o radę. Pisałam o dziewczynie, Karolinie, ze Szczecinka, która jest zainteresowana adopcją Honey. Jednak, gdy podczas rozmowy telefonicznej, poprosiłam ją o adres zamieszkania i wyjaśniłam w jakim celu, to nagle połączenie telefoniczne zostało przerwane, a na smsy ta dziewczyna nie odpowiada.
Odezwał się do mnie także pewien pan, który jest także zainteresowany Honey. Napisał, że ma już psa tej samej rasy, ale obawia się, że jak wysterylizuję sunie, to będą się gryzły ze sobą. Zapewnia, że nie chce jej brać do chodowli. I co wy na to?
I jesteśmy umówione z weterynarzem na 14 września na sterylkę.


widocznie TA dziewczyna miala coś do ukrycia skoro nie było jej na rekę sprawdzenie domu ....
z panem warto trzymać kontakt , oczywiście domek tez myśle do sprawdzenia , psiaki powinny poznać sie na neutralnym gruncie jak już agaga pisała i sterylka tak jak ustaliłaś z wetem .

Posted

Isadora7 napisał(a):
Ja mam kilka jamniczki wypuszczone bez sterylkki i przyznam ze domki dopełniły "formalności". Ale tej akurat suni nie wydałabym bez sterylki. Jak czytam te ściemy "że jak wysterylizuję sunie, to będą się gryzły ze sobą" to ręce i cycki opadają a nóż w kieszeni się otwiera.


Dziękuję Isadoro za potwierdzenie, że przynajmniej niektórzy dotrzymują swoich obietnic przed adopcyjnych. Zgadzam się, że do każdego przypadku nalezy podchodzić indywidualnie. Po prostu zabolały mnie okreslenia ASIOR, do których zresztą odniosłam się w poprzednim poście. Ja też w tym przypadku nie oddawałabym suni bez sterylki, bo Pan ewidentnie kombinuje.
Tak więc sterylka absolutnie tak!

Posted

a.piurek moje stwierdzenie dotyczyło nie każdego domu przecież.... chodziło mi o ludzi, którzy nie mają w planach sterylek/kastracji a tylko dla wymogów adopcyjnych zamydlają oczy... a nie o każdy potencjalny domek :roll::mad:

Posted

Jak napisałam w poprzednim poście: w tej konkretnej sytuacji ja również bezwzglęnie wręcz jestem za sterylką. ASIOR mnie chodziło tylko o tę wypowiedź:
"TO CO LUDZIE CI móią przez tele czy przed adopcją to wszystko jest o tyłek rozbić.... WSZYSTKO CI OBIECAJĄ nawet umowę podpiszą, ze wystarylizują, a potem im można naskoczyc.."
(może źle ją odczytałam, jednak określenie ludzie mówi o wszystkich)

Ale rozumiem, że pisałaś to w zdenerwowaniu.
Sprawę traktujmy jako wyjaśnioną.

Posted

Chciałam Wam wszystkim podziękować za rady odnośnie tego, co powinnam zrobić przed oddaniem Honey. Faktycznie, jestem zielona w tych sprawach i nigdy nie przypuszczałam, że można wziąć psa i traktować ją jako maszynka do robienia małych piesków. Widocznie mało wiem i dlatego jeszcze raz dziękuję. Wspomniany przeze mnie Pan nie był zainteresowany wysterylizowaną sunią, więc chodziło mu pewnie tylko o jedno:(
Niestety czas płynie i nie jest to dobre dla Honey... Mam jednak nadzieję, że ktoś ją wkrótce przygarnie - przede wszytskim dla jej dobra. Odnoszę wrażenie, że Honey czuje się jedynie bezpiecznie w naszym domu, gdy mój mąż przebywa w pracy... A ciągłe nasze awantury o traktowanie psa niestety nie służą nikomu...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...